Aktualne: Ciekawostki historyczne

Historyczny opis parafii Gorzanów według Josepha Köglera – cz. II

Historyczny opis parafii Gorzanów według Josepha Köglera – cz. II

Tłumaczenie: Włodzimierz Jan Delekta
Redakcja: Krystyna Oniszczuk-Awiżeń

Spośród proboszczów tego kościoła znani są następujący:
1. Johannes Pleckenbauch. Był w 1456 r. altarzystą ołtarza Czterech Świętych Doktorów Kościoła w kościele parafialnym w Bystrzycy Kłodzkiej [niem. Habelschwerdt](1). Po pewnym czasie został plebanem w Gorzanowie. Ze względu na małe dochody z tej prebendy ówczesny administrator arcybiskupstwa praskiego, Wenzel von Crumlau, zezwolił mu także na zachowanie prebendy bystrzyckiej(2).
2. Michael Kern. Urodzony w Kłodzku [niem. Glatz]. Był proboszczem w 1508 r.(3) W 1516 r. znajdujemy go jako proboszcza w Ścinawce Górnej(4) [niem. Oberstein], dokąd został przeniesiony.
3. Paulus Jung. Także z Kłodzka. Zanotowany jako proboszcz z Arnsdorf [Gorzanów] w latach 1517 i 1524(5).
4. Stanislaus Wendeler. Był tu proboszczem w 1445 r.(6) [chodzi raczej o 1545 r. - red.].
5. Michael, którego nazwisko jest nieznane. Należał do zwolenników nowej nauki wiary Kaspra Schwenkfelda, a ponieważ w 1546 r. przez dłuższy czas nie było proboszcza w Bystrzycy, tutejszy [gorzanowski] proboszcz wygłaszał każdej niedzieli po południu kazania także tam(7).
6. Kaspar Stender. Początkowo był kanonikiem regularnym w Nysie, jednak za przykładem wielu mu współczesnych opuścił klasztor i ożenił się. Około 1554 r. był proboszczem w Gorzanowie, skąd w 1556 r. został przeniesiony do Bystrzycy(8). Jeżeli chodzi o jego wyznawanie wiary, to zależała ona od okoliczności. „Mógł on" - jak powiada stary rękopis(9) „obracać się jak płaszcz zgodnie z wiatrem i miał trzy konfesje, potrafił lepiej grać na gęślach, niż wygłaszać kazania". Ponieważ musiał w 1558 r., podobnie jak większość pozostałych proboszczów hrabstwa, stawić się przed cesarską Komisją Religijną w Kłodzku i wytłumaczyć się ze swego odstępstwa od doktryny, w sporządzonym przy tej okazji protokole(10) zapisano o nim, co następuje: „Caspar Stender, Plebanus in Hawelswerd, ordinis Cruciferorum de Neissa, uxoratusm homo garrulus, artificio ein Fiedler, tot habuit in fide varietates, quot chordas in testudine, Päbstisch, Lutherisch, Schwenkfeldisch". W ostatnich latach trwał prawdopodobnie przy nauce i porządku Kościoła katolickiego i zmarł w Bystrzycy Kłodzkiej w 1563 roku(11).
7. Johannes Münch. Przypuszczalnie był następcą na urzędzie swojego poprzednika. Podczas wizytacji generalnej kościołów, dokonanej przez archidiakona Naetiusa w roku 1560, stał się podejrzanym ze względu na wyznawaną wiarę(12). Tenże miał wówczas pole, przynoszące rocznie 15 korców zboża, rocznie 18 fur(13) siana, bardzo dobry las i staw. Łąka była w posiadaniu szlachty. Proboszcz otrzymywał za nią czynsz w wysokości 6 szylingów rocznie. Ponadto miał prawo do rocznej dziesięciny snopowej w wysokości 7 małdratów zboża(14). Tenże został skazany na zapłacenie 36 guldenów węgierskich za szkody, wyrządzone proboszczowi z Bystrzycy(15).
W tym czasie w hrabstwie kłodzkim znowu poczęły szerzyć się nowinki religijne, przede wszystkim jednak nauka Lutra, w większym niż dotychczas stopniu i wiele kościołów było stopniowo obsadzanych przez proboszczów nowej wiary. Także tutejszy proboszcz w 1564 r.
8. Jeremias Jordan przypuszczalnie przystąpił do religii luterańskiej. Podczas pełnienia przez niego czynności proboszcza, a to w wymienionym już 1564 r., 17 lipca, w tutejszy stary budynek plebanii uderzył piorun, wpadł do pomieszczeń, ale jedynie nieco uszkodził belki(16). W 1572 roku(17) wybudowano nowy budynek plebanii(18).
9. M. Johannes Schmied, który ponadto podpisywał się jako Faber. Tegoż zapisano jako proboszcza w Gorzanowie w latach: 1597-(19) i 1609-(20).
Po stłumieniu rebelii czeskiej, w której uczestniczyło także hrabstwo kłodzkie, w latach 1623 i 1624 wszyscy luterańscy kaznodzieje, których było ponad 60-(21), zostali na rozkaz cesarza Ferdynanda II wygnani z terenu hrabstwa, a wszystkie tutejsze kościoły znowu oddane pod zarząd katolickich kaznodziei. Przy tej okazji w grudniu 1623 r. w Gorzanowie został osadzony katolicki proboszcz(22), a był nim:
10. Adam Sebastian Weiß, Ślązak, z klasztoru cystersów w Henrykowie(23). Temuż przydzielono także, ze względu na brak księży katolickich, do opieki duchownej jako filię, parafię w Starej Łomnicy [niem. Altlomnitz]. Tenże założył najstarsze, zachowane jeszcze, księgi kościelne w Gorzanowie i w Starej Łomnicy. Za jego czasów także luterańscy mieszkańcy tej parafii stopniowo nawracali się na wiarę katolicką. W 1631 r. spowiedź wielkanocną w tej parafii odbyło już 840 parafian(24). Roczne dochody proboszcza z dziesięciny wynosiły 12 małdratów i 6 korców pszenicy(25). Wyżej wymieniony proboszcz zmarł tutaj pod koniec 1631 r. Po nim nastąpił:
11. Georg Augustin Wolf z Lubomierza [niem. Liebenthal] ze Śląska(26). Za jego czasów, mianowicie w 1633 r., w całym hrabstwie kłodzkim szalała zaraza. Także w parafii Gorzanów zmarło na nią kilkuset mieszkańców(27). Wyżej wymieniony proboszcz złożył rezygnację w 1635 r.(28) Jego następcą był:
12. Johannes Forst z Bambergu, kaznodzieja z zakonu Karmelitów. Tenże był tutaj proboszczem aż do 1662 r., kiedy zrezygnował(29). Na jego miejsce przybył w 1663 r.
13. Andreas Meola, Neapolitańczyk, do tego czasu nauczyciel domowy u tutejszych właścicieli dóbr(30). Za jego czasu część pola, posiadanego przez proboszczów tej parafii, została, za zgodą praskiego konsystorza, odstąpiona panom tych ziem, celem założenia na niej zwierzyńca. Jako odszkodowanie proboszcz otrzymał część byłego gruntu kmiecia, tzw. Kolbengut. Wspomniany proboszcz także zrezygnował w 1671 r a jego następcą został 25 sierpnia:
14. Heinrich Alois Beyer(31) Ślązak, będący dotąd tutaj kapłanem(32). Po trzech latach, 5 maja 1674 r.(33) został oddalony z tutejszej parafii(34), a po nim w roku 1674 nastąpił:
15. Christian Benedikt Wagner(35). Tenże urodził się w Kłodzku i był przez kilka lat kapłanem w Lewinie [niem. Lewin], a następnie przez krótki czas w Krosnowicach [niem. Rengersdorf]. W roku 1678 zrezygnował z probostwa w Gorzanowie(36) i został proboszczem w Ludwikowicach Kłodzkich [niem. Ludwigsdorf], skąd jednak został oddalony(37). W 1716 r. obchodził w Kłodzku 50-lecie swego kapłaństwa(38). Prawdopodobnie żył tam jako altarysta.
16. Georg Adam Lachnit z Międzylesia [niem. Mittelwalde]. Został po rezygnacji swego poprzednika, 27 października 1678 r., proboszczem w Gorzanowie(39). W 1690 r. 1 listopada został powołany jako proboszcz w swoim rodzinnym mieście, gdzie też zmarł 4 sierpnia 1703 r. w wieku 61 lat(40). Jego następcą w Gorzanowie był:
17. Christoph Jarisch z Radkowa [niem. Wünschelburg](41). Wcześniej był tutaj przez kilka lat kapłanem. Tenże zmarł tu w 1730 r.(42) Po nim urząd proboszcza objął:
18. Johann Friedrich Rupprecht, dotąd tutejszy kapłan. Urodził się w Skibie koło Kłodzka [niem. Scheibe bei Glatz](43) i zmarł w 1739 r.(44) Jako jego następcę zarekomendowano:
19. Ignaza Seipelta z Nowego Waliszowa [niem. Neuwaltersdorf], który już wcześniej od 8 lat był kapłanem w tej miejscowości. Za czasów jego urzędowania kościół w Starej Łomnicy z należącymi do niego wsiami, który od 1623 należał jako filia do probostwa w Gorzanowie, został 16 września 1755 r. oddzielony od parafii w Gorzanowie i przywrócono mu rangę samodzielnej parafii. W zamian za to, w 1786 do parafii Gorzanów przyłączono wieś Mielnik [niem. Melling], należącą do tego czasu do parafii w Krosnowicach. 12 października 1788 r. świętował on jubileusz 50-lecia swego kapłaństwa i pobłogosławił jednocześnie dwie pary małżeńskie, które także świętowały swój 50-letni jubileusz, a którym udzielał on ślubu. Od wczesnych lat życia chorował na podagrę a zmarł 11 lutego 1792 r. w wieku 85 lat. Po nim nastąpił:
20. Franz Dinter. Tenże, urodzony w Karłowie [niem. Karlsberg], został w 1776 r. we Wrocławiu [niem. Breslau] wyświęcony na kapłana. Od tego czasu był kapłanem w Gorzanowie. Zmarł 20 kwietnia 1806 r. w wieku 55 lat. Po nim nastąpił:
21. Anton Heinrich. Tenże urodzony w Kłodzku, został w 1790 r. kaznodzieją, następnie przez dwa lata był kapłanem w Lądku Zdroju [niem. Bad Landeck] i wreszcie przez 14 lat kapłanem w swoim rodzinnym mieście.
**
Oprócz niego posługi duchowne w parafii Gorzanów pełnią obecnie (1807 r.) jeszcze dwaj kapłani. Poddani, przypisani do dóbr proboszcza, to jeden ogrodnik i jeden chłop, posiadający chatę.
Spośród kapłanów, którzy obok proboszczów spełniają posługę duchowną w tej parafii, znani są następujący.
Po ponownym wprowadzeniu religii katolickiej posługę duchowną w Gorzanowie sprawował początkowo tylko proboszcz. W połowie XVII w. został tutaj osadzony także kapłan. Na początku XVIII w. było dwóch kapłanów.
1. Christoph Wenzel z Nowej Rudy [niem. Neurode]. Był tu kapłanem w 1664 r.(45) W 1677 r. został proboszczem w Krosnowicach, gdzie też zmarł w tutejszym kościele 14 lutego 1695 r. w skutek wylewu krwi do mózgu(46). 2. Heinrich Alois Bayer został tutaj kapłanem w 1668 r., a w 1671 r. proboszczem(47). 3. Jacob Joseph Wesäus został kapłanem w 1682 r.(48) 4. Christoph Jarisch był tu kapłanem w 1684 r.(49) a w 1690 r. otrzymał tutejszą parafię, którą zarządzał przez 40 lat. 5. Joh. Christian Ritter. Tenże został tu osadzony w 1690 r. jako kapłan(50). W roku 1697 został proboszczem w Wojciechowicach [niem. Königshain], gdzie zmarł 11 lutego 1733 r. w wieku 66 lat(51). 6. Joseph Jeremias Renner, urodzony w Zdoňovie [niem. Merkelsdorf bei Braunau](52). Początkowo odbywał przez ¾ roku nowicjat w zakonie Kapucynów. Ponieważ czuł się jednak zbyt słabym, aby móc się podporządkować surowym regułom zakonu, został pielgrzymem, a od 1705 r. kapłanem w Gorzanowie(53). W 1713 r., kiedy w Starej Łomnicy szalała zaraza, zgłosił się do posługi duchownej przy zarażonych chorobą. W 1717 r. został przeniesiony z Gorzanowa jako proboszcz do Krosnowic. Tam w 1730 r. prowadził Bractwo Trójcy Świętej i zmarł 6 lipca 1743 r.(54) 7. Johannes Leimberer. Był tutaj kapłanem w 1707 r.(55) Potem został przeniesiony do Wojborza [niem. Gabersdorf]. W 1715 r. został proboszczem w Ścinawce Dolnej [niem. Niedersteine], gdzie zmarł 27 grudnia 1725 r.(56) 8. Joseph Herdler z Jodłowa [niem. Thanndorf] był tutaj około 1717 r. kapłanem, w roku 1719 został przeniesiony do Krosnowic(57), skąd w 1729 r. odszedł do Starego Wielisławia [niem. Altwilmsdorf]. W 1735 r. był proboszczem w czeskim Vitkovie [niem. Wigstädtel], gdzie też zmarł 21 lutego 1744 r.(58) 9. Johannes Jacob Kugler. Był tu kapłanem w 1716 r.(59) 10. Friedrich Rupprecht. Był tu kapłanem w 1719 r., a w 1731 r. proboszczem(60). 11. Johann Georg Weigang z Żelazna [niem. Eisersdorf]. Tenże był kapłanem w 1724 r. W roku 1732 został przeniesiony do Ołdrzychowic Kłodzkich, gdzie zmarł 14 października 1742 r. (61) 12. Ignaz Seipel. Był tu kapłanem w 1731 r., a w 1739 r. proboszczem. Zmarł w 1792 r. 13. Franz Nentwig ze Starego Wielisławia był tu kapłanem w 1738 r.(62), a w 1747 r. proboszczem w Jaszkowej Dolnej [niem. Niederhannsdorf], gdzie zmarł 15 października 1767 r.(63) 14. Joseph Mattersdorfer. Był tu kapłanem w 1740 r. Zmarł w Bystrzycy 25 lutego 1748 r. także jako kapłan(64). 15. Joseph Schäfer, Ślązak, był tu kapłanem w 1743 r. a w 1752 r. proboszczem w Trzebieszowicach [niem. Kunzendorf], gdzie zmarł 16 marca 1786 w wieku 82 lat(65). 16. Ignatz Nimbs z Szalejowa Górnego [niem. Oberschwedeldorf] był tu w 1744 r. kapłanem(66), a następnie w Kłodzku, skąd w roku 1761 zastał przeniesiony jako proboszcz do Konradowa [niem. Konradswalde], gdzie zmarł 10 listopada 1803 r. w wieku 86 lat(67)17. Dominikus Heymann z Ołdrzychowic Kłodzkich [niem. Ullersdorf] był tu w 1749 r. zatrudniony jako kapłan. W 1764 r. został proboszczem w Roztokach [niem. Schönfeld], gdzie zmarł 1 kwietnia 1779 r. 18. Anton Folkmer ze Strachocina [niem. Schreckendorf] był tu kapłanem w 1751 r. Zmarł tamże jako altarysta 5 października 1793 r., w wieku 72 lat. 19. Thaddäus Stettmeyer z Lądka, przedtem kapłan w Różance [niem. Rosenthal]. Tenże był w 1757 r. kapłanem w Kłodzku. Stamtąd został przeniesiony w 1761 r. do Gorzanowa. W 1772 r. został proboszczem w Starej Łomnicy, gdzie zmarł 31 marca 1805 r. 20. Franz Ulrich z Bożkowa [niem. Eckersdorf]. Tenże był tu kapłanem w 1773 r., jednak już po kilku miesiącach został przeniesiony do Krosnowic. W 1777 r. został proboszczem w Szalejowie Górnym. Ponieważ jednak musiał tę parafię opuścić po trzech miesiącach z powodu sporu o prawo prezentacji, otrzymał w zamian parafię w Racławicach Śląskich [niem. Deutsch Rasselwitz]. Po czterech latach został stamtąd przeniesiony do Włodzienina [niem. Bladen], gdzie zmarł 12 marca 1801 r. w wieku 55 lat(68). 21. Jakob Schubert z Kłodzka. Był następcą poprzedniego jako kapłan w Gorzanowie a potem był kapłanem w Wambierzycach [niem. Albendorf]. Odszedł na Śląsk i został początkowo kapłanem, potem zaś proboszczem w Lubomierzu [niem. Liebenthal]. 22. Anton Hütter z Nowego Waliszowa [niem. Neuwaltersdorf]. Był tu kapłanem od 1776 r. dopóki nie został w 1805 r. proboszczem w Starej Łomnicy. 23. Franz Dinter był kapłanem w latach 1777-1792. W ostatnich latach był tu proboszczem. 24. Josef Vogel z Pławnicy [niem. Plomnitz]. Starszy kapłan w Gorzanowie. Zatrudniony w 1795 r. 25. Emmanuel Läufer z Mielnika. Młodszy kapłan. Zatrudniony od 1805 r.
Spośród innych sług kościelnych w Gorzanowie znani są ze starych czasów następujący: w 1618 r. Ernst Schweidler był tutaj skrybą kościelnym (zwany teraz nauczycielem)(69). W 1560 r. kościelnymi byli Ernst Gerhard i N. Peschke(70).
c.d.n.
Przypisy:
1) Archiwum przy Kolegiacie Kłodzkiej. Litera M nr 12. 2) Tamże. 3) W księdze miejskiej Kłodzka z lat 1499-1530. [WAP Wr. 82/21/0/2/3]. 4) Tamże. 5) Tamże. 6) Księgi ławnicze Starego Wielisławia. 7) Dawna rękopiśmienna kronika Bystrzycy Kłodzkiej. 8) Rękopiśmienna kronika ówczesnego mieszkańca Bystrzycy Kłodzkiej. 9) Tamże. 10) In libro Decan. ab Archid. Neaetio a. 1560 conscripto fol. 20. [zapisano w księdze dekanatu archidiakona Neaetiusa w roku 1560 folio 20, zob. GQ/III, s. 49 – WD]. 11) Rękopiśmienna kronika ówczesnego mieszkańca Bystrzycy Kłodzkiej. 12) In eodem libro: Decan. ab Archid. Neaetio a. 1560 conscripto fol. 24 [por. GQ/III, s. 42 – WD ]. 13) [Korzec i małdrat – dawne miary wielkości zboża. W Prusach w 1816 r. 1 małdrat =12 korców=3 beczki = 674,1 litrów. Ze względu na wielkie różnice, występujące w wielkości jednostek obliczeniowych wagi i pojemności w różnych krajach i niemożliwości ustalenia, jaki system obliczeniowy stosował Neaetius w swoich notatkach, zrezygnowałem z przeliczania jednostek obliczeniowych ma miarę metryczną. - WD]. 14) Lib. Decan. Christ. Neaetii, fol. 24. [GQ/III, s. 42 – WD]. 15) Copia sententiae in libro decan. Neaetii fol. 142. [Kopia wyroku w księdze dekanatu Neaetiusa folio 142; GQ/III, s. 86-87 – WD]. 16) Rękopiśmienna kronika ówczesnego mieszkańca Bystrzycy Kłodzkiej. 17) Zgodnie z napisem, znajdującym się nad wejściem. 18) Który to budynek jest do dziś (1807). 19) Najstarsza księga chrztów Międzylesia. 20) Rękopis ówczesnego mieszkańca Kłodzka. 21) Aelurius, Glaciographia s. 302. 22) Archiwum parafialne w Łomnicy. 23) Archiwum parafialne w Gorzanowie. 24) Lib. Decan. Hieron. Keck. Fol. 139. [GQ/III, s. 201 – WD]. 25) Tamże. 26) Archiwum parafialne w Gorzanowie. 27) Księgi pogrzebowe Gorzanowa i Starej Łomnicy. 28) Archiwum parafialne w Gorzanowie. 29) Tamże. 30) Tamże. 31) Originale investiturae in archiv. Decan. tit. Invest. [Oryginał aktu inwestytury w archiwum dekanatu kłodzkiego]. 32) Archiwum parafialne w Gorzanowie. 33) W archiwum dekanatu kłodzkiego, wśród pism parafii Gorzanów. 34) Index rescriptionum Archiepisc. ab 1613 usque 1680 in archiv. Decan. [Indeks pisemnych odpowiedzi arcybiskupstwa od 1613 do 1680 r. w archiwum dekanatu]. 35) W archiwum dekanatu kłodzkiego, wśród pism parafii Gorzanów. 36) Tamże. 37) W archiwum dekanatu kłodzkiego, wśród akt parafii Ludwikowice Kłodzkie. 38) Diarium Capellan. Glac. 39) Originale investiturae in archiv. Decan. tit. Invest. 40) Archiwum parafialne w Międzylesiu. 41) Archiwum parafialne w Gorzanowie. 42) Tamże. 43) Tamże. 44) Tamże. 45) Archiwum dekanatu. 46) Archiwum parafialne w Lewinie. 47) Archiwum parafialne w Gorzanowie. 48) Tamże. 49) Tamże. 50) Tamże. 51) Archiwum parafialne w Wojciechowicach. 52) Archiwum parafialne w Krosnowicach. 53) Archiwum parafialne w Gorzanowie. 54) Archiwum parafialne w Krosnowicach. 55) Archiwum parafialne w Gorzanowie. 56) Archiwum parafialne w Ścinawce Dolnej. 57) Archiwum parafialne w Krosnowicach. 58) Pisemna wiadomość ówczesnego mieszkańca Lesicy [niem. Freiwalde – wieś koło Międzylesia]. 59) Archiwum parafialne w Gorzanowie. 60) Tamże. 61) Archiwum parafialne w Ołdrzychowicach Kłodzkich. 62) Archiwum parafialne w Gorzanowie. 63) Archiwum dekanatu. 64) Tamże. 65) Archiwum parafialne w Trzebieszowicach. 66) Archiwum w Konradowie. 67) Archiwum dekanatu. 68) „Schlesische Provinzialblätter”, marzec s, 317. 69) Księga chrztów z 1591 r. w Bartošowicach [niem. Böhmisch Batzdorf]. 70) Lib. Decan. Christ. Neaetii, fol. 24.

Historyczny opis parafii Gorzanów według Josepha Köglera – cz. I

Wstęp*
Zanim przystąpię do Köglerowskiego przedstawienia historii parafii Gorzanów, pragnąłbym przedstawić w skrócie historię tej uroczej miejscowości z jej pięknym, ostatnio odbudowywanym, zamkiem. Gorzanów [niem. Grafenort] położony jest w Rowie Górnej Nysy, na pograniczu Wysoczyzny Łomnicy i Obniżenia Bystrzycy Kłodzkiej, u stóp pasma Krowiarek. Od 1945 do roku 1954 był siedzibą samodzielnej gminy a potem, do 1972, gromady Gorzanów. Obecnie wchodzi w skład gminy Bystrzyca Kłodzka. Integralną część Gorzanowa stanowi przysiółek Muszyn [niem. Moschenhof] z zachowanym budynkiem dworskim.
Już w XII w. wznosił się tu gród obronny. Potem, na początku XIV w., pomiędzy obecnym zamkiem a kościołem, wzniesiono zamek, który został zniszczony w 1470 r., w czasie walk pomiędzy Ślązakami a królem Jerzym z Podiebradów. Resztki budowli użyto do wzniesienia obecnego zamku w Gorzanowie. Już w XIV stuleciu istniała tu parafia ze szkołą, piekarnia, młyn wodny i kuźnica. Podczas wojny trzydziestoletniej obaj współwłaściciele wsi (rodziny Raczynów i Muszynów) przeszli na szwenkfeldyzm*. Po jej zakończeniu dobra Gorzanów zostały, podobnie jak większość posiadłości innowierczych mieszkańców hrabstwa kłodzkiego, skonfiskowane przez władze cesarskie. Kilka lat później wieś zakupił hrabia von Annaberg, a trzydzieści lat później Jan von Herberstein. Jego potomkowie posiadali Gorzanów aż do XX w.
W XIX w. wieś dynamicznie rozwinęła się pod względem gospodarczym, kulturalnym i turystycznym. Funkcjonowały tu: szkoła, młyny wodne, tartaki i browar. Zamek, na którym urządzono zawodowy teatr, udostępniono dla zwiedzających. We wsi działała lokalna sekcja Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego, niezmiernie zasłużona dla rozwoju turystyki i badań nad historią tych ziem organizacja [niem. Glazer Gebirgsverein].
Zabytki
Gorzanów posiada liczne pamiątki architektoniczne, wpisane do wojewódzkiego rejestru zabytków. Na szczególną uwagę zasługuje zespół zamkowy z 1570 r., przebudowany w latach 1653-1657. Obecny wygląd uzyskał po przebudowie w XIX stuleciu.
Kiedy w roku 1970 wędrowałem po tych terenach, zamek w Gorzanowie wywarł na mnie przygnębiające wrażenie. Budowle były zaniedbane, a w pomieszczeniach zamku mieściła się przechowalnia paszy dla zwierząt. Obecnie, ten w zasadniczej bryle renesansowy obiekt, składa się z zamku właściwego, trzech ścian kurtynowych (południowa, północna i zachodnia), parku, zabudowań gospodarczych, oficyny mieszkalno-gospodarczej, oficyny przy ul. Podzamcze 7/8 oraz budynku browaru (obecnie gorzelni) przy ul. Podzamcze 12.
Drugim zabytkowym obiektem w Gorzanowie, którego historii Kögler poświęcił szczególnie dużo uwagi, jest zespół kościoła parafialnego. W jego skład wchodzi kościół parafialny pw. św. Marii Magdaleny, kaplica pw. Pana Jezusa, kaplica cmentarna „Memento mori" (pamiętaj o śmierci) i kaplica pw. św. Barbary oraz ogrodzenie kościoła wraz z jego bramami. Na uwagę zasługuje także kaplica odpustowa pw. św. Antoniego Padewskiego, wzniesiona w pierwszej połowie XVIII w.
Oprócz zamku i obiektów sakralnych wartość zabytkową posiadają: dwór Muszyn przy ul. Bystrzyckiej 8, pochodzący z 1571 r., przebudowany w 1821; dwór Raczyn przy ul. Polnej, zbudowany w 1573, przebudowany w XX w.; dom przy ul. Bystrzyckiej 1 z połowy XVIII w., przebudowany w XIX w. i dom przy ul. Kłodzkiej 1 z XIX w.
* Ta część wstępu opracowana została na podstawie publikacji:
M. Staffa (red,), Słownik geografii turystycznej Sudetów, T. 15 Kotlina Kłodzka i Rów Górnej Nysy, Wrocław 1994 oraz W. Brygier, T. Dudziak, I. Chomiak, Ziemia Kłodzka, Pruszków 2010.
* Doktryna religijna dolnośląskiego szlachcica, Kaspra Schwenkfelda (1489-1561) – W.D..
***
Po tym krótkim zarysie historii Gorzanowa i jego zabytków chciałbym przystąpić do właściwego tematu publikacji, jakim jest „Historyczny opis parafii Gorzanów", sporządzony 27 stycznia 1807 r. przez ówczesnego proboszcza parafii Krosnowice, Josepha Köglera. Podobnie jak większość publikacji tego pierwszego rzetelnego historyka Ziemi Kłodzkiej, także i to dzieło nie doczekało się publikacji za życia jego autora. Nastąpiło to dopiero 1888 r. na łamach kwartalnika historycznego, poświęconego historii hrabstwa kłodzkiego: J. Kögler, Historische Beschreibung der Pfarrerei Grafenort. Verfasst von Joseph Kögler, Kaplan zu Regensdorf. (Den 27 Januar 1807). [W:] „Vierteljahrschrift für Geschichte und Heimatkunde der Graffschaft Glatz“. Jg. VI 1887/88. Habelschwerdt 1888, s. 222-233, 329-344.
Zamieszczone w tekście przypisy pochodzą od autora opracowania czyli Köglera. Własną ingerencję w treść przyczynku ograniczyłem do zaopatrzenia go w niezbędne uzupełnienia i wyjaśnienia, zaznaczając je inicjałami: WD.
Włodzimierz Jan Delekta

**
Tłumaczenie: Włodzimierz Jan Delekta. Redakcja: Krystyna Oniszczuk-Awiżeń.
Historyczny opis parafii Gorzanów. Sporządzony przez Josepha Köglera, kapłana w Krosnowicach (27 stycznia 1807 r.)

Część 1: Udokumentowana historia i opis parafii w Gorzanowie
Parafia składa się obecnie (w 1807 r.) z gmin wiejskich Gorzanów i Mielnik [Melling] i liczyła w 1804 r łącznie 1304 ludzi(1).
I. Ogólnie o wsi Gorzanów
Wieś w najstarszych dokumentach zwie się Arnoldisdorf (łac. Arnoldi villa) a w późniejszych Arnsdorf. 28 marca 1670 r. Urząd Królewski w Kłodzku zarządził, aby wieś ta, na prośbę Johanna Friedricha, hrabiego Rzeszy von Herberstein, z zezwoleniem cesarza Leopolda I zwała się i była pisana jako Grafenort(2). Miejscowość ta, ze względu na rodzaj zabudowy, należy do najpiękniejszych w hrabstwie kłodzkim, tworzy własną gminę i posiada obecnie kościół parafialny, kaplicę dziękczynną, zamek z kaplicą, 5 dworskich folwarków(3), budynek plebanii i budynek szkolny, karczmę, dwa młyny i dwa tartaki, gospodarstwo wolnego kmiecia, 31 gospodarstw chłopów pańszczyźnianych, 154 gospodarstwa ogrodników, chłopów małorolnych i innych(4). Wśród mieszkańców znajdują się: cyrulik, kowal, piekarz, szewc, rzeźnik, piwowar, garncarz, krawiec, rzeźbiarz, bednarz, 3 stolarzy. Znajduje się tu także cegielnia. W dawnych czasach na wzgórzu Keilberg [wzgórze Klin – pomiędzy obecnym zamkiem a kościołem – W.D.] stał zamek obronny, został on jednak zburzony w 1470 r. przez Ślązaków, kiedy toczyli oni wojnę przeciw królowi Jerzemu(5).
Rozdział I: O kościele parafialnym w Gorzanowie w szczególności
Kościół stoi na wzniesieniu, zwanym Keilberg. Jest to bardzo masywna, pokryta gontem, budowla na planie krzyża. Przy niej znajduje się cmentarz, otoczony murem z dwoma wejściami. Od strony wschodniej i zachodniej tegoż [kościoła – WD] znajdują się przylegające do murów kościelnych dwie masywne kaplice, spośród których pierwsza jest pw. Franciszka Ksawerego, druga zaś pw. Świętej Barbary. Z przodu kościoła stoi masywna dzwonnica, zaopatrzona w hełm i okna widokowe. Ma ona jednak wiele pęknięć i, aby zapobiec zawaleniu się, musiano wzmocnić ją filarami ochronnymi i kotwami. Na niej wiszą obecnie 4 dzwony, spośród których największy waży 18 cetnarów a drugi 6 cetnarów(6). Oba zostały przetopione w Opawie [niem. Troppau] przez Christiana Hofmanna i poświęcone przez opata z Broumova(7), Tomasza. Czwarty, najmniejszy zwany jest powszechnie „dzwoneczkiem umierających", gdyż uderza się w niego na żądanie, wówczas, gdy konający leżą w agonii.
Odnośnie wnętrza kościoła, to ma on sklepienie kolebkowe i wielkie kaplice zarówno po stronie północnej, jak i południowej. Północna poświęcona jest Św. Annie, a południowa Św. Józefowi z Nazaretu. Następnie w tym kościele znajduje się teraz 7 ołtarzy, spośród których obecny ołtarz główny został wykonany około 1786 r. i pokryty polichromią w 1805 r. Przy północnej stronie prezbiterium znajduje się zakrystia a nad nią dostojne oratorium. Na chórze, w dwóch rzędach stoją organy piszczałkowe 16 głosowe, które zostały wykonane dopiero w 1806 r przez Johanna Kuttlera z Vidnavy [niem. Weidenau] i kosztowały 600 florenów. Także w tym kościele znajduje się zbudowana w połowie XVII stulecia kruchta(8) dla rodziny hrabiów Rzeszy Herberstein(9).
Kościół jest pw. Św. Marii Magdaleny. Dlatego też jej dzień – niedziela po 22 lipca – jest uroczyście świętowany każdego roku(10). Coroczne upamiętnienie poświęcenia tego kościoła obchodzone jest obecnie, tak jak już w 1631 r.(11) w drugą niedzielę po Michale [druga niedziela po 29 września – WD]. W XVI stuleciu było to w niedzielę po święcie Narodzin Marii Panny [w niedzielę po 8 września – WD](12).
Lenno kościelne albo prawo patronatu nad tym kościołem należało od najdawniejszych czasów, jak i nad wszystkimi kościołami Ziemi Kłodzkiej, do pana kraju. Król Jan z Czech [Jan I Luksemburski] podarował je w 1336 r. w dniu Magdaleny [22 lipca 1336 r.] stanom(13), a ponieważ Gorzanów w dawnych czasach składał się z różnych części, prawo patronatu należało wówczas do wszystkich szlacheckich właścicieli dóbr, w zależności od wielkości ich udziału. Przykładowo w roku 1560 kolatorami albo patronami byli Hans, Christoph, Georg, Heinrich von Ratschin i panowie von Moschen(14). Jednak kiedy kiedy około 1624 r. różne części dóbr w Gorzanowie (wówczas Arnsdorf) zostały połączone, prawo patronatu było wykonywane tylko przez jednego pana, mianowicie tego, który był panem całego Gorzanowa.
Tenże kościół parafialny podlega, jak wszystkie inne kościoły hrabstwa kłodzkiego, pod zwierzchność duchowną Arcybiskupstwa Praskiego. Od najdawniejszych czasów do parafii tej należała początkowo tylko sama wieś Grafenort(15). W roku 1623, podczas powszechnej banicji niekatolickich kaznodziei z hrabstwa kłodzkiego, dotychczasowa parafia w Starej Łomnicy [niem. Alt Lomnitz] wraz z wszystkimi przynależnymi wsiami, dołączona została do Gorzanowa jako filia. W 1755 r. została on niej oddzielona i otrzymała znowu swojego proboszcza(16). W 1786 r. sąsiednia wioska Mielnik została na prośby jej mieszkańców oddzielona od parafii Krosnowice [niem. Rengersdorf], do której należała od najdawniejszych czasów i ku większej wygodzie przyłączona do parafii w Gorzanowie(17). Obie gminy wiejskie, Gorzanów i Mielnik, liczyły w 1796 r. łącznie 1134 mieszkańców(18).
Zarówno czas pierwszej budowy tego kościoła, jak i jego najstarszych losów są całkowicie nieznane z powodu braku wiarygodnych świadectw, chociaż wiadomo, iż istniał on już w XIV stuleciu, gdyż w 1384 r. znajduje się Gorzanów pod nazwą Arnoldi villa w spisie ówczesnych 39 parafii hrabstwa kłodzkiego(19)
Kiedy w roku 1560 przeprowadzono w hrabstwie kłodzkim generalną wizytację kościołów, Św. Jerzy był patronem tego kościoła, który wówczas posiadał trzy ołtarze. W tym czasie znajdowały się w nim dwa srebrne, pozłacane kielichy, srebrna monstrancja, krzyż, srebrny pacyfikał i trzy dzwony(20).
Po tym czasie także i ten kościół, jak większość kościołów hrabstwa kłodzkiego, używany był od około 1570 r. do 1620 r. do odprawiania nabożeństw ewangelicko-luterańskich.
W 1631 r., podczas pierwszej wizytacji generalnej kościołów po wygnaniu luterańskich kaznodziei, w kościele tym znajdowały się trzy zbezczeszczone ołtarze, 2 dzwony, jeden srebrny, pozłacany kielich i takież cyborium [puszka na hostię](21).
W 1651 r. Johann Friedrich hrabia von Herbertstein, ówczesny pan dziedziczny Gorzanowa i założyciel obecnego majoratu, polecił wybudować kryptę(22) jako miejsce pochówku dla swojego rodu(23) a następnie na cmentarzu przykościelnym kaplicę pw. Św. Barbary.
W 1658 r. wrocławski biskup – sufragan Balthasar Liesch von Hornau konsekrował ten kościół za zezwoleniem arcybiskupa praskiego pw. św. Marii Magdaleny(24).
7 czerwca 1667 r. przy kościele utworzono bractwo dla osób obu płci, nazwane „Święta Panna z Góry Karmel"(25). Święto tytularne tegoż bractwa rozpoczyna się uroczyście w każdą niedzielę po 16 lipca.
W roku 1665 ówczesny kardynał i arcybiskup praski, Ernst von Harrach przeprowadził wizytację kościołów na terenie hrabstwa kłodzkiego. 12 czerwca przybył on do Gorzanowa. Następnego dnia konsekrował nowo wybudowaną na Górze Dębowej kaplicę dziękczynną ku czci Św. Antoniego Padewskiego, trzy ołtarze w kościele farnym oraz jeden na cmentarzu w kaplicy Św. Barbary. 15 czerwca w kaplicy zamkowej bierzmował 60 osób. 16 czerwca dokonał rekoncyliacji(26) tutejszego kościoła i cmentarza. 18 czerwca wyświęcił trzy dzwony tamtejszego kościoła, a to: duży – ku czci Jana Chrzciciela, średni – ku czci Antoniego Padewskiego a mały – ku czci Św. Teresy(27).
W 1676 r. podwyższono wieżę kościelną i zaopatrzono ją w nowy hełm oraz kulę na szczycie(28). 13 maja 1681 piorun uderzył w wieżę. Spłonęła cała konstrukcja drewniana a oba większe dzwony uległy stopieniu(29). Jeszcze tego samego dnia ludwisarz Hoffman z Opawy przetopił je w Gorzanowie a wieża została odbudowana tak, jak wyglądała przedtem(30).
W 1701 r. od strony wschodniej cmentarza, w następstwie zezwolenia konsystorza praskiego, wydanego 1 lutego, wybudowano kaplicę ku czci św. Franciszka Ksawerego(31). Została ona wyświęcona 11 sierpnia 1701 r. przez sufragana praskiego, Vitusa Seipela, urodzonego w Lądku Zdroju, który w tym czasie przeprowadzał wizytację kościołów na terenie hrabstwa kłodzkiego(32).
W roku 1708 od południowej strony kościoła wybudowano wielką kaplicę ku czci św. Józefa, a w następnym roku inną, identyczną w formie jak poprzednia, przy północnej ścianie, ku czci Świętej Rodziny(33). Jest ona obecnie powszechnie zwana kaplicą św. Anny.
9 sierpnia 1734 kościół wizytował arcybiskupi wikariusz generalny, Johann Maur. Martini, urodzony w Lewinie, któremu towarzyszył praski biskup sufragan, Rudolf, hrabia von Spork(34) i bierzmował w tym kościele.
W 1768 r. praski biskup sufragan, Johann Andreas Kaiser, przeprowadził generalną wizytację kościołów w hrabstwie kłodzkim. 26 czerwca wizytował tutejszy kościół i udzielił w nim bierzmowania. Rankiem następnego dnia udał się on do Krosnowic(35).
c.d.n.
Przypisy:
1) Wyciąg ze spisów ludności w archiwum dekanatu.
2) Kopia urzędowego nakazu w archiwum zamkowym w Gorzanowie. [Obecnie archiwum rozproszone – WD.]
3) Zwą się one: Schloßhof, Moschen- Ratschin- Seibt- i Wasserhof.
4) Jeden młyn i 1 tartak znajdują się nad Nysą a drugi nad Łomnicą. Ostatni spośród nich został wybudowany w 1752 r.
5) Beiträge zur Beschreibung Schlesiens 9. Teil s. 301.
6) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
7) Tamże.
8) Eliä Dionysos Schiel, Leichenrede auf den Joh. Friedr. Graf von Herberstein, s. 9.
9) Spoczywa w niej założyciel majoratu Joh. Friedr. hr. v. Herberstein Starszy oraz wielu innych z jego rodu.
10) O ile ten dzień sam nie jest niedzielą. Na podstawie zarządzenia papieża z 19 kwietnia 1788 r.
11) Lib. Decan. Christ. Neaetii fol. 24. [GQ/III, s. 42 – WD].
12) Lib. Decan. Hieron. Keck. Fol. 122. [GQ/III, s. 176 – WD].
13) Kopia przywileju w moim posiadaniu.
14) Lib. Dec. Neaetii fol. 24 [GQ/III, s. 42 – WD].
15) Tamże fol. 22.
16) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
17) Akta, dotyczące separacji, w archiwum parafialnym w Krosnowicach.
18) „Schlesische Provinzialblätter” August 1798 s. 162.
19) P. Balbin. in miscell. Boh. V p. 35.
20) Lib. Decan. Christ. Neaetii, fol. 24. [GQ/III, s. 42 – WD].
21) Lib. Decan. Hieron. Keck.
22) Spoczął w niej jako pierwszy jego pierworodny syn Johann Friedrich Franz, potem w 1664 r. jego pierwsza małżonka Maria Margaretha hrabina von Annaberg, jako trzecia w 1695 jego córka, Maria Theresia, zamężna hrabina von Mettich, a w 1701 r. sam fundator.
23) Mowa pogrzebowa Schrödera w dniu jego śmierci.
24) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
25) Tamże.
26) [Obrzęd liturgiczny, przywracający charakter sakralny sprofanowanym lub zdewastowanym miejscom – WD].
27) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
28) Tamże.
29) Rękopiśmienna kronika pewnego mieszkańca Bystrzycy Kłodzkiej.
30) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
31) Tamże.
32) Historia Collegii Glacenisis ad a. 1701.
33) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
34) Tamże.
35) Tamże.

W drodze z Kłodzka do Lądka – opis miejscowości wg Josepha Köglera. Część IV: LĄDEK ZDRÓJ – zarys historii i słynni goście...
ladek3.jpg
ladek2.jpg
ladek1.jpg

Wstęp
Zapraszamy Państwa do ciekawej lektury. To już czwarta i ostatnia część (całość dostępna jest w zakładce: Ciekawostki historyczne oraz w: archiwum gazety nr 3 i 4). Publikujemy materiał źródłowy dotyczący historii dawnego hrabstwa kłodzkiego. Jest to opracowanie wybitnego historyka Ziemi Kłodzkiej Josepha Köglera (1765-1817) pt. Fragmenty z dawnej historii hrabstwa kłodzkiego - o położonych przy drodze powiatowej z Kłodzka do Lądka miejscowościach (Żelazno, Ołdrzychowice Kłodzkie, Rogówka, Trzebieszowice, Radochów, Lądek) (tytuł w wersji oryginalnej: Fragmente aus der älteren Geschichte der Grafschaft Glatz von den an der Landstrasse von Glatz bis Landeck gelegenen Ortschaften (Neuländel, Eisersdorf, Ullersdorf, Wardeck, Klappersberg, Kunzendorf, Reyersdorf, Landeck, Oberthalheim). Rękopis opisujący miejscowości położone przy drodze z Kłodzka do Lądka powstał w 1800 r. i dedykowany był hr. Luizie von Magnis z Ołdrzychowic Kłodzkich (dawniej Ullersdorf), a inspiracją do jego powstania był przyjazd do wód lądeckich królewny pruskiej Luizy. Większość prac Josepha Köglera pozostała w rękopisach i dopiero po jego śmierci ukazało się drukiem wiele jego opracowań, łącznie 67 pozycji, m.in. niniejszy przyczynek.
W ostatnich latach, oprócz publikacji w języku niemieckim, ukazało się też kilka cennych opracowań tego historyka w tłumaczeniu na język polski. Autorem przekładu niniejszego tekstu jest p. Włodzimierz Jan Delekta, były kłodzczanin, bibliotekoznawca, dziś mieszkaniec Hamburga w Niemczech.
Autor translacji korzystał z publikacji zamieszczonej w XIX-wiecznym kwartalniku „Vierteljahrschrift für Geschichte und Heimatkunde der Grafschaft Glatz”, t. 1, 1881/1882, s. 207-215, 305-314. Ten sam tekst zamieścił także w tomie 4 edytor J. Köglera – Richard Pohl (Joseph Kögler, Die Chronicken der Grafschaft Glatz, Modautal, t. 4, 2001, s. 15-36, z tym że nieco zmienił zapis niektórych przypisów i część z nich wprowadził wprost do głównego tekstu. Taką też wersję przyjęliśmy przy publikacji w naszej e-gazecie, gdyż jest to ułatwienie dla czytelnika. Wszelkie wyjaśnienia, uzupełnienia pochodzące od tłumacza lub redakcji – w tekście głównym lub przypisach umieszczone zostały w nawiasach kwadratowych. Nazwy miejscowości podawane są w języku polskim, a obok w nawiasach kwadratowych ich niemieckie odpowiedniki, gdy te nazwy pojawiają się w tekście po raz pierwszy.
Krystyna Oniszczuk-Awiżeń – wstęp i redakcja
Na zdjęciach: widoki Lądka Zdrolju wg Pompejusa
***
Autor tłumaczenia: Włodzimierz Delekta
Część 4: LĄDEK ZDRÓJ – zarys historii i słynni goście...
Otwarte królewskie miasto Lądek [niem. Bad Landeck], położne na wysokości 1336 stóp n.p.m. [stopa: ok. 0,314 m](1), znajduje się w przyjemnej, miłej dolinie górskiej, pomiędzy wsiami Oberthalheim i Niederthalheim [obecnie części integralne Lądka-Zdroju], na których gruntach zostało ono wybudowane. Miasto jest stare, gdyż wzmianki o nim pochodzą już z 1325 r.(2) Miejscowość składa się obecnie z kościoła parafialnego [ob. kościół parafialny pw. Narodzenia NMP] i kościoła pogrzebowego [ob. kościół cmentarny św. Rocha], 23 budynków użyteczności publicznej, 78 domów mieszkalnych prywatnych w samym mieście i 103 na przedmieściu. W 1739 r. większa część Lądka spłonęła.(3)
Jeśli chodzi o piękny kościół parafialny, który wybudowany został od nowa w 1692 r., to godnym uwagi jest fakt, że ówczesny proboszcz Adam Breiter, który tę budowę organizował, był urodzonym lądczaninen, mistrz murarski o nazwisku Weyser, który tą budową kierował, też urodził się w tej miejscowości, a praski biskup-sufragan, Vitus Seipel, który konsekrował ten kościół 7 sierpnia 1701 r., także urodzonym był w Lądku.(4) Ponadto godnym uwagi jest, że 8 września 1693 r., kiedy w nowo wybudowanym kościele odprawiano pierwsze uroczyste nabożeństwo, zawalił się wysklepiony, jeszcze nie całkowicie wysuszony, chór muzyczny [empora]. Zginęło 49 osób a jeszcze więcej zostało rannych. Zabici zostali pochowani w jednym wielkim grobie.(5)
Z miasta Lądka prowadzi [droga] przez kamienny most nad rzeką Białą Lądecką do wsi Oberthalheim, gdzie znajdują się kąpieliska. Most ten, posiadający dwa łukowe przęsła, został wybudowany w 1565 r. [most św. Jana z figurą św. Jana Nepomucena, położony w centrum miasta, przy ul. Krótkiej]. Był to jedyny most, który wytrzymał niespotykany napór mas wodnych podczas powodzi 22 czerwca 1783 r. Wszystkie pozostałe mosty i kładki na całej długości biegu Białej Lądeckiej, od jej źródła do ujścia do Nysy Kłodzkiej, zostały zniesione.
Kiedy i w jakich okolicznościach powstały w Lądku kąpieliska, nie można z całą pewnością stwierdzić. Zgodnie z tradycją źródła miał odkryć pewien pasterz, w czasach, kiedy cała ta okolica była porośnięta gęstym, dzikim lasem. Źródła tych wód leczniczych musiały być jednak ponownie przez jakiś czas nieużywane, gdyż w 1498 r. bracia Albrecht, Jerzy i Karol, książęta ziębiccy i hrabiowie kłodzcy, polecili naprawić te łazienki, opuszczone przez dłuższy czas, i jednocześnie wybudować obok kaplicę ku czci świętego Jerzego. Stąd łazienki te nazwano „St. Georgen Bad” [dzisiejszy Zakład Przyrodoleczniczy „Jerzy”]. Obecna kaplica św. Jerzego, znajdująca się na pagórku przy starym kąpielisku, została wzniesiona dopiero w 1650 r., kiedy poprzednią przeznaczono do innego użytku.(6) Miejsce, gdzie znajduje się to stare źródło lecznicze, należało początkowo do dominiów lub dóbr kameralnych. W 1544 r. Johann von Bernstein sprzedał je wraz z przeznaczonymi początkowo na folwark gruntami mieszczaninowi kłodzkiemu Franzowi Kallmannowi. Z biegiem czasu posiadłości te przeszły we władanie Simona Schuberta. Tenże sprzedał je wraz z folwarkiem 5 sierpnia 1572 r. miastu Lądek, które do dzisiaj jest w ich posiadaniu.(7)
Miejsce, gdzie znajduje się nowe kąpielisko należało w 1625 r. do gospodarza we wsi Oberthalheim. W 1678 r. Sigmund Hoffmann, nadregent w Kłodzku i radca cesarski (podniesiony przez cesarza do stanu szlacheckiego z przydomkiem von Leuchtenstern) zakupił ten grunt, na którym znajdowały się źródła siarkowe, oraz dwa graniczące z nimi gospodarstwa chłopskie i założył tu folwark.(8) Zlecił on odkopanie powyższych źródeł i przeprowadzenie badania wydobytych z nich wód przez lekarza nadwornego cesarza, dr. Kremera.(9) Podczas oczyszczania basenu oraz dalszego odkopywania natrafiano na wiele starych narzędzi budowlanych, jak łopaty, kilofy, a nawet na wykuty w kamieniu zbiornik wodny. Stąd naturalne przypuszczenie, iż źródło to już od dawnych czasów służyło do kąpieli zdrowotnych.
Wspomniany właściciel gruntów wybudował następnie piękny i wygodny, stojący jeszcze do dzisiaj, dom kąpielowy, [także] położony niedaleko kościół zu Maria Einsiedel [obecnie kaplica zdrojowa pw. Najświętszej Marii Panny na Pustkowiu(10) i nadał imię temu nowemu kąpielisku U.L Frauen-Bad [unsere lieben – naszej kochanej Pani: „Maria”].
W 1684 r. zakupił od cesarskiej Komisji Alienacyjnej okoliczne dobra wiejskie: Oberthalheim, Wójtowice [niem. Voigstdorf], Lutynię [niem. Leuthen], Karpień [niem. Karpenstein], Rogóżkę [niem. Wolmsdorf], Konradów [niem. Konradswalde] i Kąty Bystrzyckie [niem. Winkeldorf]. Później został mu przyznany tytuł barona, zmarł w 1699 r. Jego syn Franz sprzedał dobra w Konradowie. Wnuk Leopold [Sigmunda Hoffmana von Leuchtensterna] otrzymał tytuł hrabiego Rzeszy, sprzedał wsie Rogóżka i Kąty Bystrzyckie hrabiemu von Wallis, a w 1736 r. także nowe kąpielisko wraz ze swoimi pozostałymi wsiami za czterdzieści kilka tysięcy florenów kamerarii w Lądku Zdroju, która posiada je do dziś.
Wśród wielu odległych szczytów, które można dojrzeć w okolicach obu kąpielisk, wyróżnia się Śnieżnik, leżący dwie mile stąd [1 mila pruska = ok. 7,5 km]. Jest to drugi co do wielkości szczyt po Śnieżce w Czechach i na Śląsku. Wznosi się na wysokości 3065 stóp paryskich [stopa paryska (ok. 1769) = 32,484 cm; co daje wys. szczytu ok. 996 m n.p.m. - obecne wyliczenie wysokości Śnieżnika 1423 m n.p.m.].
Spośród wielu wysoko postawionych osób, które dotąd odwiedziły kąpieliska w Lądku Zdroju, najdostojniejszymi byli:
W 1496 r. książę Henryk ziębicki i hrabia kłodzki wraz ze swoim bratem Wiktorynem.(11)
W 1538 r. książę Jan Ziębicki i jego żona Krystyna.(12)
W 1580 r. książę Jerzy legnicko-brzeski.
W 1613 r. arcyksiążę Karol, biskup we Wrocławiu i Brixen, brat cesarza Ferdynanda II, a później także książęta z Brzegu [niem. Brieg], Oleśnicy [niem. Oels] i z Bierutowa [niem. Bernstadt].
W 1665 r. kardynał Ernst von Harrach, arcybiskup praski, który wówczas 21 czerwca jednocześnie wyświęcił kaplicę świętego Jerzego.(13)
W 1694 r. Carl Philipp, palatyn reński i książę elektor, wraz ze swoją żoną Luizą, z domu księżniczką Radziwiłłówną.
W 1732 r. Franz Ludwig, książę elektor z Moguncji i biskup wrocławski.(14)
W 1733 r. Jacob Ernst, hrabia von Lichtenstein, biskup w Seccau, późniejszy biskup w Ołomuńcu.
W 1765 r. w nowym kąpielisku przebywał w okresie od 4 do 25 sierpnia Fryderyk II, król Prus.(15)
W 1810 r. Jego Królewska Wysokość Eugeniusz, książę Wirtemberski z Pokoju [niem. Carlsruhe] na Śląsku.
W 1813 r. w czerwcu i w sierpniu Fryderyk Wilhelm III, król Prus.(16)
Przypisy:
1)[Aktualne dane dot. położenia Lądka: wysokość od 440 do 500 m n.p.m.].
2)W dokumencie o miejscowości Goldenstein [obecnie: Branná – wieś gminna w płn. Morawach]), przedrukowanym w: Sommersberg, De rebus Silesiacis, Tom I, pag. 155.
3)Beiträge zur Beschreibung Schlesiens, Bd. 9, s. 185.
4)Historia Collegii Glacensis ad annum 1701.
5)Sztambuch rodziny Haugwitzów oraz archiwum parafialne w Lądku.
6)[https://pl.wikipedia.org/wiki/Kaplica_%C5%9Bw._Jerzego_w_L%C4%85dku-Zdroju (dostęp 06.01.2023), kaplica wybudowana w latach 1656-1658.].
7)Według innych przekazów miasto zakupiło 28 marca 1642 r. stare kąpielisko od Margarethy Haberland. [D. Pohl uzupełnia tę informację, podając źródło tego przekazu: Kaufbuch der Stadt Landeck.].
8)Manuskrypt kapłana Göbela w bibliotece franciszkanów.
9)[Praca wiedeńskiego lekarza cesarskiego A. F. Kremera Źródła przynoszące zdrowie… ukazała się w 1693 r.].
10)[https://pl.wikipedia.org/wiki/Kaplica_zdrojowa_Naj%C5%9Bwi%C4%99tszej_Maryi_Panny_w_L%C4%85dku-Zdroju (Dostęp 06.01.2023). Kaplica zdrojowa Najświętszej Marii Panny na Pustkowiu. Po wybudowaniu w 1679 r. stała się kaplicą grzebalną fundatora i członków rodziny Hoffmann oraz lokalnym ośrodkiem pielgrzymkowym].
11)Kopia kontraktu [Kögler nie podaje bliższych szczegółów].
12)Manuskrypt pewnego kłodzczanina.
13)Rękopis ówczesnego mieszkańca Bystrzycy Kłodzkiej
14)Archiwum dekanatu kłodzkiego, pisma parafii lądeckiej.
15)Beiträge zur Beschreibung Schlesiens Bd. 9, s. 16.
16)[Uwaga Scholza: dopisane później przez Köglera].

W drodze z Kłodzka do Lądka – opis miejscowości wg Josepha Köglera. Część III: TRZEBIESZOWICE …..a w tle liczne w przeszłości walki wojenne...
pompejus-trzebieszowice.jpg

Wstęp
Zapraszamy Państwa do ciekawej lektury. To już trzecia część (poprzednie dwie publikowane były w marcu – można przeczytać w: archiwum gazety). Publikujemy materiał źródłowy dotyczący historii dawnego hrabstwa kłodzkiego. Jest to opracowanie wybitnego historyka Ziemi Kłodzkiej Josepha Köglera (1765-1817) pt. Fragmenty z dawnej historii hrabstwa kłodzkiego - o położonych przy drodze powiatowej z Kłodzka do Lądka miejscowościach (Żelazno, Ołdrzychowice Kłodzkie, Rogówka, Trzebieszowice, Radochów, Lądek) (tytuł w wersji oryginalnej: Fragmente aus der älteren Geschichte der Grafschaft Glatz von den an der Landstrasse von Glatz bis Landeck gelegenen Ortschaften (Neuländel, Eisersdorf, Ullersdorf, Wardeck, Klappersberg, Kunzendorf, Reyersdorf, Landeck, Oberthalheim). Rękopis opisujący miejscowości położone przy drodze z Kłodzka do Lądka powstał w 1800 r. i dedykowany był hr. Luizie von Magnis z Ołdrzychowic Kłodzkich (dawniej Ullersdorf), a inspiracją do jego powstania był przyjazd do wód lądeckich królewny pruskiej Luizy. Większość prac Josepha Köglera pozostała w rękopisach i dopiero po jego śmierci ukazało się drukiem wiele jego opracowań, łącznie 67 pozycji, m.in. niniejszy przyczynek.
W ostatnich latach, oprócz publikacji w języku niemieckim, ukazało się też kilka cennych opracowań tego historyka w tłumaczeniu na język polski. Autorem przekładu niniejszego tekstu jest p. Włodzimierz Jan Delekta, były kłodzczanin, bibliotekoznawca, dziś mieszkaniec Hamburga w Niemczech.
Autor translacji korzystał z publikacji zamieszczonej w XIX-wiecznym kwartalniku „Vierteljahrschrift für Geschichte und Heimatkunde der Grafschaft Glatz”, t. 1, 1881/1882, s. 207-215, 305-314. Ten sam tekst zamieścił także w tomie 4 edytor J. Köglera – Richard Pohl (Joseph Kögler, Die Chronicken der Grafschaft Glatz, Modautal, t. 4, 2001, s. 15-36, z tym że nieco zmienił zapis niektórych przypisów i część z nich wprowadził wprost do głównego tekstu. Taką też wersję przyjęliśmy przy publikacji w naszej e-gazecie, gdyż jest to ułatwienie dla czytelnika. Wszelkie wyjaśnienia, uzupełnienia pochodzące od tłumacza lub redakcji – w tekście głównym lub przypisach umieszczone zostały w nawiasach kwadratowych. Nazwy miejscowości podawane są w języku polskim, a obok w nawiasach kwadratowych ich niemieckie odpowiedniki, gdy te nazwy pojawiają się w tekście po raz pierwszy.
Krystyna Oniszczuk-Awiżeń – wstęp i redakcja
na zdjęciu: litografia Pompejusa z widokiem Trzebieszowic, poł. XIX w.
***
Autor tłumaczenia: Włodzimierz Delekta
Część III: TRZEBIESZOWICE …..a w tle liczne w przeszłości walki wojenne...
Powyżej Ołdrzychowic Kłodzkich [niem. Ullersdorf], przy drodze krajowej do Lądka Zdroju [niem. Bad Landeck], leży wieś Trzebieszowice [niem. Kunzendorf], która dla odróżnienia od dwóch innych miejscowości o tej samej nazwie w hrabstwie kłodzkim zwie się Groß Kunzendorf. (1) Jest to jedna z największych wsi na terenie hrabstwa kłodzkiego, w której znajdują się: kościół parafialny, zamek, cztery dworskie folwarki, trzy młyny, 37 chłopów i około 150 innych „dymów” [domostw]. Cała wieś należała w najstarszych czasach do panów von Reichenbach, piszących się „Reichenbach von der Biele” [Reichenbach znad Białej Lądeckiej]. Pod koniec XVII stulecia baron Georg von Wallis połączył różne części, z których wtedy składała się wieś. Był on cesarskim generałem dywizji(2), 2 września 1689 r. podczas szturmu pod Mainz [Moguncja] został ciężko ranny i zmarł 13 września. Jego wnuk, Stephan Olivier hrabia Rzeszy von Wallis, sprzedał w 1783 r. dobra w Trzebieszowicach wraz z wieloma innymi majątkami w hrabstwie kłodzkim, zakupionymi przez jego ojca, panu hrabiemu von Schlabrendorf, który posiada je jeszcze dzisiaj.
W dolnej części wsi, po prawej stronie rzeki Białej Lądeckiej znajduje się folwark a obok stary dworski budynek mieszkalny, częściowo otoczony jeszcze wałem. Nazywał się on w starszych czasach ze względu na czerwoną dachówkę, jaką był pokryty, „Czerwonym Dworem”. Od końca ubiegłego [XVII] wieku nazywano go „Scheibenhof”, gdyż miał wspólnego właściciela z majątkiem Scheibe pod Kłodzkiem [Skiba – osada na pograniczu Jurandowa, Boguszyna, przysiółek Goszyc]. Majątek ten jest dawną siedzibą rycerską i gniazdem rodowym szlacheckiej rodziny von Reichenbach (w herbie mają kamień młyński z trzema młotami), która niegdyś była bardzo popularna w hrabstwie kłodzkim.(3)
W 1618 r. ówczesny właściciel tych dóbr, Georg von Reichenbach, zginął w pojedynku(4) ze swoim kuzynem, Christophem von Reichenbach, synem jego brata.
W 1622 r., kiedy hrabstwo kłodzkie było w tamtym czasie jeszcze podległe królowi Fryderykowi palatynowi reńskiemu, a zjednoczone z wojskami cesarskimi regimenty saskie zajęły już kilka miejscowości, 21 stycznia nadciągnęły z Ząbkowic Śląskich [niem. Frankenstein], Lądka i Bystrzycy Kłodzkiej [niem. Habelschwerdt], regimenty króla saskiego i splądrowały wsie Trzebieszowice, Ołdrzychowice, Radochów [niem. Reyersdorf] i Skrzynkę [niem. Heinzendorf]. Mieszkańcy tych wsi byli bardzo wrogo nastawieni do wojsk cesarskich i wyrządzali im najróżniejsze szkody. Niektórzy spośród nich polegli, szczególnie dużo zginęło koło wspomnianego „Czerwonego Dworu”, gdzie wielu chłopów wraz z nielicznymi żołnierzami z załogi Kłodzka stawiło opór wojskom saskim. Wreszcie dwór został podpalony, znajdujący się w nim żołnierze zostali wzięci do niewoli, a 29 chłopów, 2 kobiety i 1 dziecko zabito.(5)
*
Ćwierć mili od górnej części wsi Trzebieszowice, na północ, w wąskiej dolinie, leży wieś Konradów [niem. Konradswalde]. Był tam w dawnych czasach solidny zamek obronny. Miał on znajdować się w najdalszym zakątku wsi, na małym, teraz porośniętym zagajnikiem, wzgórzu. W 1469 r. został zburzony przez Ślązaków, którzy wówczas prowadzili wojnę z czeskim królem Jerzym z Podiebradów. Nadciągające z pomocą wrocławianom wojska z Paczkowa i z Nysy zostały zdradzone i pobite na łąkach pomiędzy Trzebieszowicami a Konradowem. Prawie wszyscy spośród nich zginęli. Podana informacja jest na podstawie relacji w dawnych kronikach miast Paczków i Nysa (według świadectw wdów, których mężowie polegli w tej bitwie). (6)
Podobne zdarzenie miało miejsce w tej okolicy w 1488 r. w czasie tzw. „Wojny Głogowskiej”.(7) Wówczas Henryk, książę ziębicki i hrabia kłodzki, pomagał Janowi, księciu głogowsko-żagańskiemu [Grosssglogau und Sagan], w jego walce z Mateuszem, królem Węgier. Wroga [węgierska – W.J.D.] załoga Paczkowa czyniła częste wypady na ziemie hrabstwa, gdzie wiele plądrowała i wyrządzała szkody. Kiedy owi wrogowie znowu wyruszyli w okolice Bystrzycy, aby rabować, chłopi z okolicznych wsi zgrupowali się, zaatakowali pomiędzy Radochowem a Trzebieszowicami wracających z bogatymi łupami [a tym samym pozbawionych możliwości manewrowania – W.J.D.] żołnierzy i zabili ponad 100 spośród nich, którzy potem zostali pochowani na cmentarzu trzebieszowickim. Kiedy pułkownik lub przywódca tych wojsk, który na pancerzu nosił ozdobną szatę utkaną z jedwabiu, zorientował się, iż nie zdoła ujść, chciał się poddać chłopom. Ci jednak pragnęli jego krwi. Wówczas ów wódz poprosił, aby, jeżeli już ma zginać, to z ręki szlachetnie urodzonego. Ponieważ jednak wśród chłopów nie było żadnego szlachcica, a ich gniew na rabusiów był bardzo wielki, rzucili się na niego i zabili go. Potem w miejscu tego boju dla upamiętnienia wybudowano kaplicę modlitewną, która jeszcze dziś stoi. Ma to być owa kaplica za Trzebieszowicami „na polach Radochowa” przy drodze do Lądka.(8)
*
Z Trzebieszowic droga wiedzie przez odkryte pola aż do Lądka. Na lewo od niej, nad Białą Lądecką, znajduje się wieś Radochów [niem. Reyersdorf], z kościołem parafialnym i nowo wybudowaną plebanią, stojącymi na wzgórzu. Wieś należała w dawnych czasach do rodu von Pannwitz. Od roku 1625 znajduje się w rękach niegdyś wolnorycerskiego, obecnie zaś hrabiowskiego rodu von Neuhauß. Obecnym właścicielem jest Julius hrabia von Neuhauß (od 1793 r.).

Przypisy:
1) [Kunzendorf bei Neurode (niem. Drogosław) i Dürrkunzendorf (Suszyna). Natomiast ostatnia niemiecka nazwa omawianej miejscowości brzmiała Kunzendorf an der Biele /nad Białą Lądecką].
2) [Generalfeldmarschalleutnant, ranga generalska, nadawana w armii Świętego Cesarstwa, Cesarstwa Austriackiego (jak w tym przypadku), Austro-Węgier, pierwszej Republiki Austriackiej i Państwa Austriackiego – uwaga W.J.D.]
3) Christoph von Donig, Nachrichten von den Rittergütern der Grafschaft.
4) Tamże.
5) Pisemne wiadomości żyjącego wówczas mieszkańca Bystrzycy.
6) Aelurius, Glaciographia, s. 240. [zginęło 540 osób, do tego trzeba dodać jeszcze nieznaną liczbę kawalerów i wdowców, biorących udział w tej bitwie – uwaga W.J.D.].
7) [Wojna o sukcesję Głogowską, toczona w latach 1476-1482 po bezpotomnej śmierci ostatniego Piasta głogowskiego, księcia Henryka XI – uwaga W.J.D.].
8) Aelurius, Glaciographia, s. 258 [Tu nieścisłość, bowiem Aelurius pisał, że za jego czasów, tj. około 1624 r., kaplica ta była już zburzona. W tym miejscu około 1639 r. wzniesiona została kapliczka domkowa, czteroszczytowa, stojąca do dziś, upamiętniająca według legendy, poległych generałów (w tym jednego szwedzkiego) z czasów wojny trzydziestoletniej – uwaga K.O-A].

W drodze z Kłodzka do Lądka - opis miejscowości wg Josepha Köglera - cz. II Ołdrzychowice Kłodzkie ... a w tle tragiczny pojedynek i powódź
003.jpg

Wstęp
Zapraszamy Państwa do ciekawej lektury. Poniżej publikujemy II część materiału źródłowego dotyczącego historii dawnego hrabstwa kłodzkiego. Jest to opracowanie wybitnego historyka Ziemi Kłodzkiej Josepha Köglera (1765-1817) pt. Fragmenty z dawnej historii hrabstwa kłodzkiego - o położonych przy drodze powiatowej z Kłodzka do Lądka miejscowościach (Żelazno, Ołdrzychowice Kłodzkie, Rogówka, Trzebieszowice, Radochów, Lądek) (tytuł w wersji oryginalnej: Fragmente aus der älteren Geschichte der Grafschaft Glatz von den an der Landstrasse von Glatz bis Landeck gelegenen Ortschaften (Neuländel, Eisersdorf, Ullersdorf, Wardeck, Klappersberg, Kunzendorf, Reyersdorf, Landeck, Oberthalheim). Rękopis opisujący miejscowości położone przy drodze z Kłodzka do Lądka powstał w 1800 r. i dedykowany był hr. Luizie von Magnis z Ołdrzychowic Kłodzkich (dawniej Ullersdorf), a inspiracją do jego powstania był przyjazd do wód lądeckich królowej Luizy, żony króla Fryderyka Wilhelma III. Większość prac Josepha Köglera pozostała w rękopisach i dopiero po jego śmierci ukazało się drukiem wiele jego opracowań, łącznie 67 pozycji, m.in. niniejszy przyczynek.
W ostatnich latach, oprócz publikacji w języku niemieckim, ukazało się też kilka cennych opracowań tego historyka w tłumaczeniu na język polski. Autorem przekładu niniejszego tekstu jest p. Włodzimierz Jan Delekta, były kłodzczanin, bibliotekoznawca, dziś mieszkaniec Hamburga w Niemczech.
Autor translacji korzystał z publikacji zamieszczonej w XIX-wiecznym kwartalniku „Vierteljahrschrift für Geschichte und Heimatkunde der Grafschaft Glatz”, t. 1, 1881/1882, s. 207-215, 305-314. Ten sam tekst zamieścił także w tomie 4 edytor J. Köglera – Richard Pohl (Joseph Kögler, Die Chronicken der Grafschaft Glatz, Modautal, t. 4, 2001, s. 15-36, z tym że nieco zmienił zapis niektórych przypisów i część z nich wprowadził wprost do głównego tekstu. Taką też wersję przyjęliśmy przy publikacji w naszej e-gazecie, gdyż jest to ułatwienie dla czytelnika. Wszelkie wyjaśnienia, uzupełnienia pochodzące od tłumacza lub redakcji – w tekście głównym lub przypisach umieszczone zostały w nawiasach kwadratowych. Nazwy miejscowości podawane są w języku polskim, a obok w nawiasach kwadratowych ich niemieckie odpowiedniki, gdy te nazwy pojawiają się w tekście po raz pierwszy.
Krystyna Oniszczuk-Awiżeń – wstęp i redakcja
Na zdjęciach: kościół w Ołdrzychowicach Kłodzkich - litografia Pompejusa, poł. XIX w.
***
Autor tłumaczenia: Włodzimierz Jan Delekta
Część II:Ołdrzychowice Kłodzkie... a w tle tragiczny pojedynek i powódź

Z Żelazna droga krajowa wiedzie do graniczącej z nią wsi Ołdrzychowice Kłodzkie [niem. Ullersdorf], położonej dokładnie w połowie drogi pomiędzy Kłodzkiem a Lądkiem. Jest ona rodowym gniazdem szlacheckiej, niegdyś bardzo licznej, kwitnącej, obecnie jednak całkowicie wymarłej, rodziny panów na Ołdrzychowicach. Ostatni męski potomek tej rodziny zmarł jako kanonik w Hradec Králové [niem. Königgrätz] około 1754 r.
Wieś składa się z kościoła parafialnego, czterech dworskich folwarków, dwóch młynów i 138 innych „dymów” [domostw]. Położony niedaleko kościoła folwark, zwany z powodu znajdującego się tam okazałego budynku mieszkalnego „zamkiem”, był od najstarszych czasów zawsze w rękach panów na Ołdrzychowicach (mieli w herbie trójkąt), którzy później nabyli prawa do całej pozostałej wsi. 16 sierpnia 1609 r. Georg von Ullersdorf, ówczesny pan na tych ziemiach, popadł w czasie pobytu u swojego szwagra Wenzela von Haugwitza mieszkającego w Mielniku [niem. Melling], w słowny spór z jego bratem Bernhardem. Powodem kłótni był posiłek chrzcielny. Wynikiem sporu był pojedynek, który odbył się natychmiast w ogrodzie. Jego przebieg był tak nieszczęśliwy, iż obaj zadali sobie już przy pierwszym skrzyżowaniu szpad śmiertelne rany i wkrótce zmarli.(1)
W 1666 r. dobra te wraz ze wszystkimi przynależnościami zakupił Heinrich von Schenkendorf (miał w swoim herbie skaczącego barana). Jego syn Johann Georg zakupił także w 1699 r. od spadkobierców Johanna Carla von Klinkovsky’ego folwark położony w Niederdorf [dolna część wsi] nad rzeką Białą [Lądecką], dlatego [folwark] jeszcze dziś nazywany jest Klinkerthof. W 1744 r. dobra w Ołdrzychowicach wraz ze wszystkimi przynależnościami zostały skonfiskowane Johannowi Heinrichowi von Schenkendorfowi, wnukowi pierwszego [Heinricha von Schenkendorfa] przez pruskiego króla Fryderyka II, gdyż przeszedł on podczas drugiej wojny śląskiej na stronę Austriaków. Jego dwie siostry, z których jedna poślubiła hrabiego von Hemm ze Ścinawki Dolnej [niem. Niedersteine], druga zaś hrabiego von Vogten, zabrały go później do siebie.
Powyżej tego zamku w Ołdrzychowicach, obok domu nad strumieniem, po lewej stronie przy drodze krajowej, widać tablicę pamiątkową, umieszczoną na słupie i przypominającą o nadzwyczajnym wylewie Białej Lądeckiej 22 czerwca 1783 r., największym, jaki pamiętała ludzkość, i o wyrządzonych przez tę powódź szkodach. Tylko w tej miejscowości woda całkowicie zmyła trzy domy a liczne inne uszkodziła. Zginęło czworo ludzi. Utonęła duża liczba bydła. Ponadto wyrządziła wielkie szkody na polach uprawnych, łąkach, drogach itd. Jeszcze tu i tam natrafić można w tej miejscowości na wyraźne ślady tego spustoszenia. Łączne szkody spowodowane przez tę powódź według szacunków sądowych wyceniono na sumę 345981 talarów, 23 groszy srebrnych i 11 fenigów.(2)
W odległości 1/4 mili na północ od Ołdrzychowic leży mała miejscowość o nazwie Rogówek [niem. Werdeck]. Mieszka w niej zaledwie czterech chłopów i czterech chałupników. Pomimo tego ma ona status własnej gminy.
Pod koniec XIII w. wieś ta należała do Heinricha von Beringen, gdyż tenże podarował 29 stycznia 1300 r. te ziemie kościołowi farnemu Najświętszej Marii Panny w Kłodzku, a dokładniej rycerzom -joannitom (teraz maltańskim rycerzom) jako ówczesnym administratorom tego kościoła.(3) W 1626 r. kłodzka komturia rycerzy maltańskich wraz z kościołem parafialnym oraz wszystkimi przynależnymi dobrami i prawami została przekazana jezuitom. Rycerze maltańscy albo joannici otrzymali w zamian za to od cesarza Ferdynanda II posiadłość w Maidelburg, położoną na Morawach koło Mikulowa [niem. Nickolsburg].(4) Po rozwiązaniu zakonu jezuitów wieś Rogówek wraz z posiadłościami w Szalejowie Dolnym [niem. Niederschwedeldorf] zakupił naddyrektor górniczy hrabia von Reden.
We wsi znajduje się góra, z której można ujrzeć większą część terenów hrabstwa kłodzkiego. Ma tam swoje gospodarstwo i pola orne jeden z czterech gospodarzy, zamieszkujących tę wieś. W 1560 r. gospodarstwo to posiadał pewien Czepan [Szczepan].(5) Jednak od 1579 r. należy ono już od ponad 200 lat, do rodziny Klapper. Dlatego góra ta „od kiedy sięga pamięć ludzka” była nazywana Klappersberg [obecnie Klekotka 536 m n.p.m.]. Według ustnych przekazów, jeden z najstarszych właścicieli tej góry został w czasie wojny trzydziestoletniej zabity przez kilku szwedzkich rajtarów. W 1720 r. właścicielem tych ziem był Michael Klapper. Tenże był, podobnie jak i jego ojciec, jednocześnie sołtysem tamtejszej gminy wiejskiej. Jeden z jego braci studiował początkowo w Kłodzku, potem zaś w Ołomuńcu [niem. Olmütz]. Tam też wstąpił do służby wojskowej. Kiedy jego ojciec wykupił go z tej służby, wstąpił do klasztoru kartuzów [katolicki zakon o surowej regule] w miejscowości Bistra w Krainie [niem. Freudental in Krain] a po kilku latach został prałatem tego klasztoru. Jego portret znajduje się u właściciela tego majątku. Franz Klapper zmarł w 1785 r. a jego syn Benedikt Klapper jest obecnym właścicielem tego majątku, położonego na górze koło Rogówka. c,d,n,

Przypisy:
1 Sztambuch rodu Haugwitzów. A., s.67.
2. „Oekonomische Nachrichten einer patriotischen Gesellschaft in Schlesien”. 4. Stück, s. 60
3. Balbin, Vita venerabili Arnestii, pag. 196
4. Historia Collegii Glacensis ad anno 1626
5. Lib. Decan. Neaetii fol. 54 [Księga dekanatu Neaetiusa, fol. 54 GQ 3, s.30 tylko wzmianka o przynależności wsi Rogówek do parafii Krosnowice - uwaga W.J.D.]

W drodze z Kłodzka do Lądka - opis miejscowości wg Josepha Köglera. Część I: Żelazno i w tle... mroczna historia morderstwa
002.jpg
001.jpg

Wstęp
Zapraszamy Państwa do ciekawej lektury. Poniżej publikujemy materiał źródłowy dotyczący historii dawnego hrabstwa kłodzkiego. Jest to opracowanie wybitnego historyka Ziemi Kłodzkiej Josepha Köglera (1765-1817) pt. Fragmenty z dawnej historii hrabstwa kłodzkiego - o położonych przy drodze powiatowej z Kłodzka do Lądka miejscowościach (Żelazno, Ołdrzychowice Kłodzkie, Rogówka, Trzebieszowice, Radochów, Lądek) (tytuł w wersji oryginalnej: Fragmente aus der älteren Geschichte der Grafschaft Glatz von den an der Landstrasse von Glatz bis Landeck gelegenen Ortschaften (Neuländel, Eisersdorf, Ullersdorf, Wardeck, Klappersberg, Kunzendorf, Reyersdorf, Landeck, Oberthalheim). Rękopis opisujący miejscowości położone przy drodze z Kłodzka do Lądka powstał w 1800 r. i dedykowany był hr. Luizie von Magnis z Ołdrzychowic Kłodzkich (dawniej Ullersdorf), a inspiracją do jego powstania był przyjazd do wód lądeckich królowej Luizy, żony króla Fryderyka Wilhelma III. Większość prac Josepha Köglera pozostała w rękopisach i dopiero po jego śmierci ukazało się drukiem wiele jego opracowań, łącznie 67 pozycji, m.in. niniejszy przyczynek.
W ostatnich latach, oprócz publikacji w języku niemieckim, ukazało się też kilka cennych opracowań tego historyka w tłumaczeniu na język polski. Autorem przekładu niniejszego tekstu jest p. Włodzimierz Jan Delekta, były kłodzczanin, bibliotekoznawca, dziś mieszkaniec Hamburga w Niemczech.
Autor translacji korzystał z publikacji zamieszczonej w XIX-wiecznym kwartalniku „Vierteljahrschrift für Geschichte und Heimatkunde der Grafschaft Glatz”, t. 1, 1881/1882, s. 207-215, 305-314. Ten sam tekst zamieścił także w tomie 4 edytor J. Köglera – Richard Pohl (Joseph Kögler, Die Chronicken der Grafschaft Glatz, Modautal, t. 4, 2001, s. 15-36, z tym że nieco zmienił zapis niektórych przypisów i część z nich wprowadził wprost do głównego tekstu. Taką też wersję przyjęliśmy przy publikacji w naszej e-gazecie, gdyż jest to ułatwienie dla czytelnika. Wszelkie wyjaśnienia, uzupełnienia pochodzące od tłumacza lub redakcji – w tekście głównym lub przypisach umieszczone zostały w nawiasach kwadratowych. Nazwy miejscowości podawane są w języku polskim, a obok w nawiasach kwadratowych ich niemieckie odpowiedniki, gdy te nazwy pojawiają się w tekście po raz pierwszy.
Krystyna Oniszczuk-Awiżeń – wstęp i redakcja
Na zdjęciach: kościół w Żelaźnie i w Krosnowicach - litografia Pompejusa, poł. XIX w.
***
Autor tłumaczenia: Włodzimierz Jan Delekta
Część I: Kłodzko – Żelazno a w tle... mroczna historia morderstwa

Odległość z Kłodzka do Lądka wynosi 3 mile [1 mila pruska = ok. 7,5 km]. Na tej przestrzeni położone są, przy wiodącej tędy drodze krajowej, następujące miejscowości Neuländel, Żelazno, Ołdrzychowice i Trzebieszowice.
**
Neuländel, składający się z karczmy i kilku innych domów, jest jeszcze przedmieściem Kłodzka, od którego oddalone jest o 1/4 mili. Miejscowość ma swą nazwę [„nowy świat”] stąd, że została wybudowana na miejskim gruncie dopiero w nowszych czasach, mianowicie około 1764 r. Wcześniej stały tutaj domy przy górnym młynie, na lewym brzegu Młynówki i także były nazywane Neuländel [„nowym światem”], zostały jednak zniszczone w 1760 r., w czasach oblężenia Kłodzka.
*
W niewielkiej odległości za tą miejscowością, przy tzw. „głębokim rowie”, z prawej strony, w pobliżu drogi krajowej, znajduje się wzgórek, na którym w dawnych czasach wznosił się zamek. Jednakże w czasach wojen z Polską został całkowicie zburzony, a teren na którym wznosił się, został zaorany.(1) Miejsce to jeszcze dzisiaj nazywane jest przez okolicznych mieszkańców „Schloßberg”. Grunt należy obecnie do gospodarza z pobliskiej wsi Pilczy [niem. Piltsch – obecnie część Krosnowic].
*
Dalej w kierunku Żelazna [niem. Eisersdorf], po lewej stronie drogi krajowej znajduje się boczna droga, wiodąca do sąsiedniej wsi Marcinów [niem. Märzdorf]. Przy tej drodze, w niewielkiej odległości od drogi krajowej (na skraju dóbr, które teraz [1800 r.] należą do Antona Läufera, chłopa z Żelazna), znajduje się miejsce, w którym 9 lutego 1706 r. Johann George Wolter von Liebenfeld, pan dziedziczny w Jaszkowej Górnej [niem. Oberhannsdorf](2) został zamordowany na polecenie własnych dzieci przez pasterza jego owiec.
Wolter po śmierci swojej żony w 1702 zawarł drugi związek małżeński. Jego dorosłe już dzieci z pierwszego małżeństwa były z tego powodu niezadowolone. Kilkoro spośród nich, pod wpływem urazy, jaką żywiły z tego powodu do swego ojca, podjęły okrutną decyzję o zamordowaniu go przy najbliższej okazji.(3) Przekonały, a w końcu też przekupiły, syna ogrodnika z Marcinowa, o nazwisku Friedrich Marx, i uczyniły z niego wykonawcę morderczego zamachu. Tenże służył u ich ojca, był też przez niego do chrztu trzymany(4) a w tym czasie pasał owce na gruntach swego pana. Tegoż [Fryderyka Marxa] wysłały wcześnie z nabitym karabinem na drogę, po której, jak wiedziały, ich ojciec będzie tego dnia jechać do Kłodzka tylko w towarzystwie woźnicy o nazwisku George Gerth (którego syn o tym samym imieniu obecnie jeszcze żyje w Krosnowicach [niem. Rengersdorf]; późniejsze uzupełnienie: zmarł 22 lutego 1805 r.). Marx ukrył się w wyżej wymienionym miejscu, gdzie wówczas rosła kępa krzaków (kępą Marxa nazwane [od tego czasu]). Kiedy jego pan przybył do tego miejsca, [Fryderyk Marx] wystrzelił do niego z karabinu, nabitego trzema kulami. Dwie kule trafiły w serce Woltera, który natychmiast osunął się martwy w głąb powozu. Morderca zbiegł. Kiedy jednak później został ujęty, troje dzieci zamordowanego, najmłodszy syn Johann Heinrich i dwie córki wraz z ich służącą, uciekli, gdyż brali udział w morderstwie. Kiedy na podstawie listów gończych zostali aresztowani i wyznali wszystkie swe przestępstwa, 11 maja 1708 r. wydano wyrok. Pasterz był wleczony na skórze bydlęcej od kłodzkiego rynku do wzgórza z szubienicą. Tam odcięto mu rozpalonymi do czerwoności szczypcami oba kciuki. Potem łamano go na całej długości [ciała] kołem.(5) Najmłodszemu synowi Woltera, który załadował karabin celem zamordowania ojca, 28 listopada tegoż roku odcięto na rusztowaniu, ustawionym przed ratuszem, prawą rękę a wkrótce potem i głowę.(6) Pierwszy z nich [Marx] miał 22 lata, drugi [Johann Heinrich Wolter] 25 lat.(7) Pozostali współwinni zostali ułaskawieni. Celem upamiętnienia tego wydarzenia na miejscu, gdzie owo morderstwo miało miejsce, wzniesiono kamienny cokół. Później, kiedy silny wiatr przewrócił go, został zabrany przez właściciela tej ziemi i ustawiony przy jego domu w Żelaźnie, gdzie jeszcze stoi i obecnie, przy dolnych zabudowaniach gospodarskich przy drodze krajowej.
Kiedy tylko dotrze się drogą krajową z Kłodzka do Żelazna, ukazuje się po prawej stronie w pobliżu, dworski folwark z nowowybudowanym w 1798 r. zamkiem. Należy on właściwie do nieco dalej leżącej wsi Krosnowice, jednak ze względu na swoje położenie blisko Żelazna, jest powszechnie przypisywany do tej wsi. We wsi i w okolicach rozciąga się dolina wzdłuż drogi krajowej aż do Lądka, raz szersza, tu znowu węższa, w której leżą oprócz owego miasta, pięć dużych wsi, położonych jedna za drugą, przez które przepływa bystra rzeka Biała Lądecka [niem. Biele].
Wieś Żelazno, w starych dokumentach zwana „Eisenrichsdorf [= wieś Eisenricha] ma kościół, dwa dworskie folwarki, dwie karczmy, trzy młyny i 115 [175?](8) innych „dymów” [domostw]. Składa się ona z dwóch części. Jedna z nich należy do naddyrektora górnictwa, hrabiego von Reden, pana majątku w Szalejowie Dolnym [niem. Niederschwedeldorf] a druga, i to najważniejsza, jest własnością urzędowego radcy królewskiego, Franza Hofmanna.
Kościół w tej wsi, do którego oprócz Żelazna należy także pobliski Marcinów, był przed laty kościołem parafialnym. Od 1623 r. jest on dołączony jako kościół filialny do kościoła parafialnego w Krosnowicach i od tego czasu prawo patronatu przysługuje także suwerennemu władcy. Naprzeciw tego kościoła, na wzniesieniu, stoi stara, murowana budowla, zwana powszechnie „wieżą”. Jest własnością tutejszego wolnego sędziego. Miała tu być w dawnych czasach słodownia przy tutejszym browarze [dworskim]. 22 października 1646 r. budowla ta wraz z siedmioma innymi sąsiednimi budynkami została spalona przez Szwedów.(9) W 1725 r. znowu pokryto ją dachem i uczyniono zdolną do zamieszkania.
c.d.n.
Przypisy:
1) Na podstawie starego rękopisu.
2) W tekście publikowanym w „Vierteljahrschrift…”podana jest nazwa Marcinów Górny [Obermärzdorf]. D. Pohl, edytor tekstu w t. 4 z 2001 r., przed publikacją, korzystał z rękopisu i skorygował tę nazwę.
3) Sztambuch rodziny Haugwitzów z drzewem genealogicznym w bibliotece zamkowej w Piszkowicach A. s. 173 [biblioteka zamkowa w Piszkowicach została rozproszona w 2 połowie XIX w. Wspomniany sztambuch znajdował się pod koniec XIX w. w bibliotece ordynackiej w Psarach uwaga własna W.J.D.]
4) Księgi chrztów w Krosnowicach.
5) [Ściślej – łamanie na kole. Kara, polegająca na przywiązaniu skazanego do drewnianego koła od wozu i bicia go drągiem tak długo, aż po zgruchotaniu wszystkich kości skonał. Egzekucja mogła trwać i kilka, czasami nawet kilkanaście godzin uwaga własna W.J.D.]
6) Historia Collegii Glacensis ad annum 1708
7) Księgi chrztów w Krosnowicach.
8) [Zapis w nawiasie za publikacją D. Pohla.]
9) Relacje żyjącego wówczas mieszkańca Bystrzycy.

Krystyna Oniszczuk-Awiżeń: Wokół bitwy pod Czerwoną Górą
Bitwa5.jpg
Bitwa4.jpg
Bitwa2.jpg

Artykuł ukazał się w numerze IV Almanachu Ziemi Kłodzkiej w 2009 r.

27 grudnia 1428 roku w okolicach Kłodzka pod Czerwoną Górą (Czerwoniak – Roten Berg) stoczona została bitwa z husytami, w której poległ ostatni z rodu Piastów ziębickich, książę Jan.1) Fakt ten upamiętniają istniejące do dziś zabytki – kapliczka i malarstwo. W niniejszym artykule chciałabym je zaprezentować, jak również przypomnieć wydarzenia, które miały miejsce na naszych terenach przed 640 laty.
U schyłku drugiego dziesięciolecia XV wieku rozwinął się w Czechach wielki ruch ludowy o charakterze religijnym, społecznym i narodowym, zwany husyckim. W 1419 roku wybuchło w Pradze powstanie przeciwko obwinianemu za spalenie Jana Husa, Zygmuntowi Luksemburskiemu, który po śmierci Wacława IV odziedziczył tron czeski. Powstanie to zapoczątkowało 17-letni okres wojen husyckich.
Działania wojenne nie od razu dotknęły bezpośrednio Ziemi Kłodzkiej, niemniej jednak i ta najwcześniejsza faza była odczuwalna dla tutejszych mieszkańców. Ziemia Kłodzka znalazła się w obozie Zygmunta Luksemburskiego, który wiosną 1420 roku prowadził przez Kłodzko wyprawę krzyżową do Czech. Z jego woli w sierpniu 1421 roku nowym starostą kłodzkim został Czech, Puta z Czastolowic, od marca 1422 także pan Ziemi Kłodzkiej. Od tego czasu prowadzone były przygotowania do ewentualnych walk z husytami, którzy mieli również na Ziemi Kłodzkiej swych zwolenników, zwłaszcza wśród biedoty i najniższych warstw społecznych. Starosta kłodzki zyskał sobie szczególną sławę tępiciela husytów i najwierniejszego stronnika króla Zygmunta.
Wydarzeniom w Czechach i rozszerzaniu się ideologii husyckiej miała przeciwdziałać konfederacja zawiązana w październiku 1421 roku pod przewodnictwem biskupa wrocławskiego Konrada, a odnowiona w 1427. W skład tego sojuszu antyhusyckiego weszli oprócz Puty, książęta Jan ziębicki, Ruprecht II lubiński, Ludwik II brzesko-legnicki, Konrad Kantner oleśnicki oraz miasta Wrocław, Świdnica i Jawor.
Pierwsze najazdy wojsk husyckich na Ziemię Kłodzką miały miejsce w grudniu 1425 roku. Zaatakowane zostało wówczas miasto Radków. Jednak do walk bezpośrednich na terenie Ziemi Kłodzkiej doszło dopiero w 1428 roku. Około połowy marca tego roku husyci podjęli atak z dwóch stron. Oddziały, które przyszły od strony Nachodu zniszczyły Lewin, następnie zdobyły Duszniki. Po dłuższym oblężeniu padł zamek Homole, który przejęty został na wiele lat przez Piotra Polaka – jednego z najbardziej znanych śląskich husytów, określanego przez przeciwników mianem „złodziejskiego kruka”. Z kolei husyci, którzy przybyli przez bramę Międzyleską zniszczyli Międzylesie i zamek Szczerba, później Lądek i zamek Karpień oraz po drodze wiele ówczesnych wsi. Nie udały im się kilkakrotnie podejmowane próby zdobycia Kłodzka, podczas obrony którego wykazał się dużym bohaterstwem przeor kłodzkich augustianów, Henryk (późniejszy prepozyt).
Przez Ziemię Kłodzką odbywały się tego roku częste przemarsze wojsk husyckich na Śląsk. Husyci, dowodzeni przez jednego z głównych przywódców Prokopa Wielkiego, dotarli nawet pod Wrocław, po drodze rozgramiając w bitwie pod Nysą oddziały biskupa wrocławskiego Konrada.
W grudniu 1428 roku doszło do otwartego starcia między wojskami świdnicko-wrocławskimi a husyckimi na terenie Kłodzczyzny. Już od początku tego miesiąca husyci pod wodzą Jana Kralovca obozowali w okolicach Szalejowa, plądrując i niszcząc okoliczne wsie.
„Kacerze biwakują niedaleko Kłodzka i są w Bystrzycy, gdzie podkopali wieżę i zdobyli miasto. Nie mają oni dużej siły, tak że można by ich pokonać. Obesłałem książąt, kraj i miasta, lecz nikt nie chce powstać” – powiadamiał radę miasta Zgorzelec starosta świdnicko-jaworski. Pisząc zaś o egzekucjach dokonywanych na zwolennikach ruchu husyckiego w Kłodzku zwracał uwagę, że „...Także (mieszczanie) Kłodzka chwycili w mieście 40 zdrajców... a kat ze Świdnicy już przez 14 dni traci ich co dzień... jednak mnożą się oni coraz bardziej – uważajcie na zdradę”.2)
Tuż po świętach, 27 grudnia około godziny 17.00 rozegrała się bitwa pod Czerwoną Górą koło wsi Stary Wielisław. Na czele wojsk świdnicko-wrocławskich stał książę ziębicki Jan, który zdecydował się na atak. Pod siłą husyckiego ognia wojska śląskie poszły jednak w rozsypkę, a kontratak husytów uniemożliwił także ucieczkę oddziałów księcia Jana. Bitwa zakończyła się klęską wojsk śląskich i śmiercią ich dowódcy. Husyci również przypłacili dużą cenę za zwycięstwo, zginęli dwaj husyccy wodzowie – Wysso i Gyra. Ofiary bitwy pochowano podobno w Dolnym Szalejowie (350 poległych), Wielisławiu (250) i w Kłodzku (50). Książę Jan ziębicki pochowany został w kłodzkim kościele parafialnym.
Najazdy husyckie w latach następnych nie były już tak częste, ale jednak przynoszące kolosalne straty: w 1429 spalona została Nowa Ruda, następnie zniszczeniu uległa Bystrzyca Kłodzka, a w 1431 powtórnie Lądek. W 1432 miał miejsce powrót husytów przez Ziemię Kłodzką do Czech, po zawieszeniu broni.
W sierpniu 1436 roku Zygmunt Luksemburski dokonał uroczystego wjazdu do Pragi i okres wojen husyckich został ostatecznie zakończony.
Zwyciężyła więc katolicka Europa, a śmierć księcia Jana ziębickiego, który należał do konfederacji antyhusyckiej, brał udział w wyprawach krzyżowych prowadzonych na Czechy przez Zygmunta Luksemburskiego i wreszcie sam zginął w walce z heretykami, stała się niemal symbolem. „Tegoż [księcia Jana] niegodziwi heretycy zabili koło Kłodzka w dniu św. Jana Apostoła i Ewangelisty... „ – tak o jego śmierci zapisano w Roczniku henrykowskim.3)
Książę Jan zasłużył sobie więc na pamięć na pewno u większości ówczesnych kłodzczan.
Prawdopodobnie w niedługim czasie po wojnach husyckich, w domniemanym miejscu jego śmierci wybudowana została kapliczka, upamiętniająca to wydarzenie, na której umieszczony został chronogram: Ioannes/prInCeps/MonsterbergensIs/pro/ patrIa/Contra/hVssItas/fortIter/ pVgnans/oCCIsVs/fVIt.4)
W 1800 roku właściciel posiadłości, gdzie stała kapliczka – już wówczas zniszczona – Taddäus Lachnit zbudował na jej miejscu nową, większą i zamieścił na niej oprócz wyżej wymienionego chronogramu, także następującą inskrypcję: MCCC XXVIII am XXVII. Dezember wurde hier Herzog Johann von Münsterberg von den Hussiten getötet. Druga kapliczka przetrwała do lat 90. XIX w. Około 1893 roku została rozebrana w związku z prowadzoną wówczas na tym terenie budową linii kolejowej Kłodzko-Szczytna.
Natomiast kapliczka, która do dziś upamiętnia śmierć księcia Jana ziębickiego pochodzi z roku1904/1905. Wybudowana została w pobliżu poprzednich, z inicjatywy i fundacji Carla Müllera – właściciela majątku w dolnym Starym Wielisławiu, znanego ze swej działalności charytatywnej. Jest to budowla kamienna w stylu barokowo-manierystycznym, na rzucie kwadratu, nakryta łamanym dachem blaszanym, o spływowych połaciach, kryjącym kopułę. Autorem jej projektu oraz budowniczym był Ludwig Schneider – znany śląski architekt, działający we Wrocławiu, Katowicach, Ząbkowicach, projektant blisko 90 kościołów i kaplic, m.in. w Kopenhadze. Sklepienie kaplicy zdobi fresk, przedstawiający scenę śmierci księcia Jana w bitwie z husytami. Malowidło to zrealizował Wilhelm Wörndle – kłodzki malarz (1863-1927), autor wielu obrazów ołtarzowych w kościołach Ziemi Kłodzkiej.5) Wewnątrz kaplicy znajduje się także witraż ołtarzowy z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa na tle Jerozolimy, wykonany wg obrazu malarza z Düsseldorfu Karla (?) Lerscha jun. Na sklepieniu oraz na zewnętrznej ścianie kaplicy w tympanonie umieszczone zostały orły trzymające w szponach tarcze herbowe Ziębic, Kłodzka i Śląska. Zewnętrzną ścianę zdobi też tablica z inskrypcją, zawierającą cytowany wyżej chronogram.
Oprócz malarza Wilhelma Wörndle temat bitwy pod Czerwoną Górą i śmierci księcia Jana ziębickiego podjęli też inni kłodzcy i śląscy artyści.
Około 1894 roku monumentalny obraz o wymiarach 196 x 126 cm pt. „Bitwa pod Czerwoną Górą” namalował Robert Hauk. Autor był malarzem – amatorem, ciekawym i wszechstronnie uzdolnionym człowiekiem, którego krótką biografię warto w tym miejscu przybliżyć. Urodził się w 1837 roku w Lasówce. Ojciec jego był leśniczym. Po ukończeniu szkoły ludowej oraz kłodzkiego gimnazjum, poszedł w ślady ojca, wybierając zawód leśnika. Brał udział w wojnach 1866 i 1870/71 służąc w gwardii strzeleckiej. Pracował w Trzebieszowicach początkowo jako urzędnik leśny, potem starszy leśniczy i w końcu osiągnął najwyższy stopień nadleśniczego. W 1886 roku pożegnał się ze swym zawodem i przez kolejne blisko 10 lat pełnił funkcję sekretarza w kancelarii fundacji w Kłodzku-Skibie (Boguszyn). Zmarł 9 marca 1895 roku, mając 58 lat. Rober Hauk miał wrodzone zdolności językowe – mówił po angielsku, francusku, znał także język rosyjski, polski i włoski. Pod koniec swego życia podobno planował studia teologiczne. O tym jak wszechstronny był to człowiek, świadczą 4 różne dzieła, które mu przypisują jego biografowie. Zbudował podobno planetarium (budowlę z wydzielonymi różnymi stanowiskami do obserwacji poszczególnych planet, księżyca, słońca i nieba), był autorem szopki, wymodelowanej z gliny, którą wystawiano z okazji Świąt Bożego Narodzenia w małym kościółku w Kłodzku-Skibie, globusa o średnicy 1 m, zdobiącego bibliotekę w Cieplicach i wreszcie dużego obrazu historycznego „Bitwa pod Czerwoną Górą”. Hauk dość wcześnie zaczął rysować. Uczył się malarstwa portretowego i religijnego pod kierunkiem malarza Hieronima Richtera. Wykonał m.in. obraz ołtarzowy dla kościoła trapistów w Marianhill w Południowej Afryce. Przed namalowaniem „Bitwy pod Czerwoną Górą” Hauk przeprowadził kilkuletnie (1886-1893) studia nad uzbrojeniem husytów i rycerstwa śląskiego w praskich zbiorach militarnych. Obraz ten powstał na zamówienie i koszt ówczesnego proboszcza w Jaszkowej Dolnej i wielkiego dziekana Ernsta Mandela, który był jego pierwszym właścicielem. Po śmierci Mandela w 1901 obraz przeszedł w posiadanie wielkiego dziekana Wilhelma Hohausa w Bystrzycy Kłodzkiej, następnie zaś po śmierci tegoż został zakupiony na aukcji przez Friedricha Müllera właściciela folwarku w Zagórzu (Soritsch), który podobno bardzo chętnie i z dumą pokazywał go wszystkim zainteresowanym gościom.
Do obrazu dołączone było niegdyś objaśnienie, autorstwa samego artysty:
Walczący: a) Husyci pod wodzą Wysso i Gyra w obozowisku, b) Kłodzczanie i Ślązacy pod wodzą księcia Jana v. Münsterberg. Czas: 27 grudnia 1428, krótko po zachodzie słońca. Miejsce: północna strona Czerwonej Góry, ok. 1/2 godziny na południe od Kłodzka. Sceneria: na przodzie: Heincze von Stosch, dowódca wrocławskich i świdnickich wojsk, na lewo w tle Georg von Zettritz. Przed taborem książę Jan ziębicki w walce, trochę na prawo idący mu z pomocą mały oddział z chorągwią, pod dowództwem Nikolausa Zedliz von Alzenau. Na lewo widoczny udaremniony przez husytów odwrót części wojsk śląskich. Za taborem stojący wojacy w rezerwie. W centrum taboru przywódcy husyccy: Wysso i Gyra, prowadzący walkę. Z lewej strony w tle autor przedstawił zarys doliny Nysy i wsi Krosnowice.
Franz Albert, któremu zawdzięczamy tę informację o obrazie i jego autorze6) ubolewał, że dzieło to jest mało znane, ponieważ jest prywatną własnością. Uważał, że właściwym dla niego miejscem jest muzeum, w którym tysiące zwiedzających może go obejrzeć. Życzenie to spełniło się w drugiej połowie XX w. Po wojnie obraz został powieszony w pomieszczeniach biura Cepelii przy pl. Chrobrego 22 w Kłodzku i wisiał tam do 1968 roku, kiedy to został przekazany do zbiorów utworzonego w 1963 roku Muzeum Ziemi Kłodzkiej. Przez dłuższy czas z uwagi na skomplikowaną sytuację lokalową tej placówki przechowywany był w magazynach. W 1985 poddany został konserwacji, a po zakończeniu remontu Muzeum w 1986 wyeksponowany na stałe w holu I piętra.
Na zakończenie chciałabym jeszcze wspomnieć o dwóch dziełach mniej znanych, upamiętniających bitwę i śmierć księcia Jana ziębickiego, powstałych z okazji 500 rocznicy tego wydarzenia, tj. w 1928 roku.
Pierwsze z nich, zachowane do dziś, to malowidło zdobiące ścianę jednej z sal ratusza w Ziębicach, autorstwa malarza śląskiego Alfreda Gottwalda.7)
Drugie zaś, znane nam tylko dzięki zamieszczonej w przedwojennym czasopiśmie reprodukcji, to dzieło Franza Kunze – nauczyciela szkółki wiejskiej w Gorzanowie.8) Obraz przedstawiający temat bitwy z husytami pod Czerwoną Górą powstał jako pomoc dydaktyczna. Była to pierwsza praca z zaplanowanej wówczas serii szkolnych obrazów do ilustrowania nauki regionalnej historii.
Śmierć księcia Jana ziębickiego na polu bitwy z heretykami uczyniła z niego bohatera, ale w jego biografii są też wątki, które nam Polakom może mniej się podobają – m.in. fakt udziału w bitwie pod Grunwaldem po stronie Krzyżaków. Nie jest to jednak temat tego artykułu, a zainteresowanych tymi ciekawymi czasami, choć trudnymi, pełnymi zaskakujących zwrotów, politycznych knowań i układów, odsyłam do fachowej literatury, a także do pasjonujących powieści fantastyczno-historycznych Andrzeja Sapkowskiego, które przybliżają tę skomplikowaną ówczesną sytuację.

Przypisy:
1) Czerwona Góra – Czerwoniak (Roten Berg) – szczyt 399 m n.p.m. na granicy Kotliny Kłodzkiej i Rowu Górnej Nysy, naprzeciwko zakończenia Krowiarek, stanowi kulminację w długim grzbiecie ciągnącym się od Kamiennej Góry w Górach Bystrzyckich przez Zagajnik i Polanę aż do zbiegu Wielisławki z Bystrzycą Dusznicką i jej ujścia do Nysy Kłodzkiej. Ku północy opada łagodnie do doliny Wielisławki i Bystrzycy Dusznickiej, od południa bardzo strome, urwiste miejscami zbocze, podcina zakole Nysy Kłodzkiej, płynącej u stóp wzniesienia.
Jan ziębicki – ur. między 1370 a 1390, zm. 27 XII 1428 – książę ziębicki w latach 1410-1428. Był drugim pod względem starszeństwa synem księcia ziębickiego Bolka III i księżniczki bytomskiej Eufemii. Do 1420 r. rządy sprawował wspólnie z bratem Henrykiem.
2) Za: Historia Śląska pod red. K. Maleczyńskiego, t. I cz. II, s. 238 oraz K. Bartkiewicz, Dzieje Ziemi Kłodzkiej w wiekach średnich, s. 157.
3) Za: Dolny Śląsk. Monografia historyczna, s. 157.
4) Chronogram – zapis daty na dziele sztuki, gdzie wyróżnione graficznie litery składają się na liczbę, pisaną cyframi rzymskimi, oznaczającą datę wydarzenia, o którym mowa. W tym wypadku: 27 XII 1428.
5) Wilhelm Wörndle von Adelsfried – ur. 1863, zm. 1927 w Kłodzku. Studiował w Cesarsko-Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu oraz w Rzymie. W 1900 zamieszkał w Kłodzku. Uprawiał głównie malarstwo sakralne, malował też portrety, a pod koniec życia pejzaże, głównie akwarele. Był autorem obrazów ołtarzowych w wielu kościołach Ziemi Kłodzkiej, m.in. w Szalejowie Dolnym, Jaszkowej Dolnej, Niwie, Krosnowicach, Szczytnej, Starej Łomnicy, Wójtowicach, Drogosławiu i Kłodzku. Dla kościoła parafialnego św. Mikołaja w Nowej Rudzie namalował stacje Drogi Krzyżowej.
6) Franz Albert, Das Hauksche Kolosalbild des Gefechts am Roten Berge, w: Glatzer Heimatblätter, 1929, s. 48.
7) Alfred Gottwald – ur. 1893 w Tarnowie k. Ziębic, ukończył gimnazjum w Ząbkowicach Śląskich, potem Akademię Sztuk i Rzemiosła Artystycznego we Wrocławiu. Po I wojnie światowej pracował w Berlinie, Wrocławiu, Nysie i Bonn. Po II wojnie światowej zamieszkał w Hille (Niemcy), zm. 1971 r. Specjalizował się w malarstwie religijnym.
8) Franz Kunze – ur. 1893 w Nagodzicach k. Międzylesia – malarz. Mieszkał w Gorzanowie, był prawdopodobnie nauczycielem w tamtejszej szkole. Członek Kłodzkiej Grupy Artystycznej. Był też autorem innego obrazu poświęconego tematyce husyckiej pt. „Atak husytów na zamek Szczerba”. Malował także pejzaże – jeden z jego krajobrazów z widokiem na Nową Wieś, Michałowice i Goworów u podnóża Masywu Śnieżnika reprodukowany był w leksykonie J. Sakwerdy, Artyści Ziemi Kłodzkiej i z Ziemią Kłodzką związani... (t. I, s. 61).

Wybrana literatura:
Albert F., Rundschau: Der letzte seines Stammes. Das Hauksche Kolosalbild des Gefechts am Roten Berge. Das Husitengefechts im Anschauungsunterrichts. w: Glatzer Heimatblätter. Zeitschrift des Vereins für Glatzer Heimatkunde, R. 15., 1929, s. 47-51
Bartkiewicz K., Dzieje Ziemi Kłodzkiej w wiekach średnich, wyd. PAN 1977, s. 153-159
Dolny Śląsk. Monografia historyczna pod red. W. Wrzesińskiego, Wrocław 2006, s.114-116
Historia Śląska pod red. K. Maleczyńskiego, t. I cz. II, Wrocław-Warszawa-Kraków, wyd. Ossolińskich, 1961
Marczak P., Wojny husyckie, Warszawa, [200?]
Paul H., Die „Hussitenkapelle” in Niederwilmsdorf, w: „Die Grafschaft Glatz“, Nr 11, 1910, s. 135
Primke R., Szczerba M., Szczerba W., Wojny husyckie na Śląsku, Łużycach i Pomorzu, wyd. Technol, 2007
Sakwerda J., Artyści Ziemi Kłodzkiej i z Ziemią Kłodzką związani w latach 1800-1945, Leksykon – t. I. A-K, t. II. L-Z (z uzupełnieniami), Wrocław 2004-2005
Sapkowski A., Narreturm, Warszawa 2002, Boży bojownicy (2004), Lux perpetua (2006)

IV ALmanach Ziemi Kłodzkiej, wyd. "BRAMA", Kłodzko 2009, s. 46-53

Krystyna Oniszczuk-Awiżeń: Z DZIEJÓW KŁODZKIEJ MENNICY (1807-1813)
4moneta2.jpg
3moneta4.jpg
3moneta3.jpg

Artykuł ukazał się w numerze III Almanachu Ziemi Kłodzkiej w 2008 r.

Dzieje kłodzkiej mennicy sięgają XIII wieku. Jej funkcjonowanie z przerwami trwało do 1813 roku. Najczęściej bite były tu drobne monety obiegowe, ale w czasach prosperity emitowano także monety o wyższych nominałach - złote oraz srebrne dukaty i talary. Ostatni okres działalności kłodzkiej mennicy - stosunkowo mało spopularyzowany w literaturze - przypadł na okres wojen napoleońskich. Tematem niniejszego artykułu jest właśnie ten ostatni epizod w historii mennicy w Kłodzku. 1)
Na decyzję o założeniu mennicy w Kłodzku miała bezpośredni wpływ kapitulacja Wrocławia 5 stycznia 1807 roku. Zdecydowano wówczas, iż mennica - tak ważna dla gospodarki i strategii państwa - musi być przeniesiona. Wybrano na jej lokalizację stolicę hrabstwa kłodzkiego.
Po zamknięciu mennicy we Wrocławiu, w maju 1807 roku jej dyrektor Carl Gotthelf Lessing przesiedlił się do Kłodzka.2) Jednocześnie ewakuowany został niezbędny sprzęt, narzędzia i materiały do bicia. Od czerwca - choć w Kłodzku trwały wówczas intensywnie przygotowania do obrony twierdzy - rozpoczął się proces uruchamiania mennicy. Na jej potrzeby wydzierżawiono dom przy ul. Czeskiej nr 242 i 243, przeznaczając go na mieszkania służbowe. 1 czerwca 1807 roku gen. hr. Fryderyk Wilhelm Götzen wydał odezwę do mieszkańców Kłodzka, by dostarczali na cele mennicze przedmioty ze srebra. Już 3 czerwca kłodzki magistrat wręczył generałowi listę imienną mieszkańców Kłodzka, którzy ofiarowali na potrzeby państwa srebro. Lista zawierała także spis rzeczy oraz ich wartość.
Dostawcami srebra byli także żydowscy obywatele - Joachim Jakob Pinsk z Oleśnicy oraz bankier wrocławski Israel Beerel Frank, z którymi hrabia von Götzen zawarł 10 czerwca 1807 roku specjalny kontrakt. Natomiast 13 czerwca podpisana została umowa, na mocy której fabrykant skóry Joseph Wincke sprzedał za sumę 2 800 reichstalarów dyrektorowi mennicy C. G. Lessingowi dom nr 331 położony przed Bramą Wodną. Do połowy sierpnia trwały prace związane z uruchomieniem właśnie w tym miejscu mennicy. Produkcja monet rozpoczęła się od 19 sierpnia.
W październiku 1807 roku mennica kłodzka zaopatrzona została w specjalną instrukcję. Kolejnym krokiem było podjęcie w maju następnego roku budowy nowej szmelcowni przed Bramą Mostową.
Pierwsze wybite w Kłodzku monety Lessing wysłał 1 września 1807 roku do tajnego radcy skarbu Juliusa Eberharda Massowa, pokazując jakimi możliwościami technicznymi dysponuje. Technika monet pozostawiała wiele do życzenia, niemniej jednak to właśnie Kłodzko do końca 1808 roku, a następnie po kilkumiesięcznej przerwie do końca roku 1809 zaopatrywało armię i kraj w potrzebne pieniądze.
Pierwszym dyrektorem kłodzkiej mennicy był wspomniany już wyżej C. G. Lessing. Po nim zaś, od października 1807 roku F. W. Prätorius. 3)
Personel mennicy liczył łącznie od 10-12 osób. Oprócz dyrektora, pracował wardajn - S. Wagner, skarbnik - Ch. H. Müller, medalier - Strauss. Od grudnia 1807 roku jako medalierzy wymieniani byli też: A. Ch. Braun i I. Gube oraz jako pomocnik mincmistrza B. F. Jacob, a także kasjerzy: S. B. Rauschmann i Kahl. 4)
Roczne zarobki dyrektora mennicy wynosiły 800 reichstalarów, wardajna 600, a skarbnika 365. 5)
25 grudnia 1808 roku mennica w Kłodzku została zamknięta. Uruchomiono ją ponownie w sierpniu 1809 roku, ale tylko na pięć miesięcy.
W grudniu 1809 roku wydany został rozkaz, by srebrne dary zgromadzone na potrzeby mennicy w kłodzkim kościele parafialnym przekazać do Wrocławia, gdzie już w październiku wyznaczono na nowego dyrektora tamtejszej mennicy Christiana Friedricha Gödekinga. 6) Jednak mennica we Wrocławiu wznowiła produkcję dopiero we wrześniu 1812 roku, a do tego czasu zaopatrywano się w pieniądze jedynie w mennicy w Berlinie.
W mennicy kłodzkiej nie bito złotych monet. Wypuszczano do obiegu drobne monety srebrne i miedziane. Najczęściej były to wielokrotności krajcarów (1, 3, 9, 18) oraz małe grosze - tzw. greszle (groszyki). Od marca do maja 1808 roku bite były także: talar, 1/6 talara, a w 1809 roku 1/3 talara. Łączna wartość wybitych monet w latach 1807-1809 wynosi około 442 482 talary i 18 groszy.
Wszystkie monety pochodzące z tego okresu na rewersie miały charakterystyczny znak mincerski - literę “G” (inicjał miasta - Glatz).
Awers monety przedstawiał popiersie królewskie i tytulaturę w otoku:
FRIEDR.:WILHELM III KOENIG VON PREUSSEN. Na rewersie zaś umieszczano nominał monety, centralnie w ukoronowanej tarczy herbowej orła pruskiego lub orła brandenburskiego w locie (na krajcarach), po bokach datę emisji i u dołu literę “G”.7)
* * *
Ostatni raz uruchomiono tymczasową mennicę w Kłodzku w 1813 roku, kiedy zawirowania wojenne znów uniemożliwiły funkcjonowanie mennicy wrocławskiej.
Rozkazem z dnia 17 czerwca 1813 roku dyrektor mennicy Gödeking przeniósł się do Kłodzka, a wraz z nim cały personel mennicy. Mennica uruchomiona została w poprzednim budynku szmelcowni, leżącym przed Bramą Mostową, który w międzyczasie używany był przez komendanturę jako kuźnia. Pozyskano także dom w rynku nr 39 (prawdopodobnie na mieszkania służbowe). Pod kierunkiem Johanna Heinricha Schiemanna 8) - mistrza mincerskiego - latem 1813 roku rozpoczęto bicie monet, które trwało do początków grudnia.
W sierpniu 1813 roku jako pracowników kłodzkiej mennicy wymienia się: mistrzów mincerskich Schiemanna i Prätoriusa, wardajna Wagnera, rendanta Müllera, pomocnika mincmistrza Jacoba. Do Kłodzka skierowano także grawera Lessera, 9) aby przygotował potrzebne stemple.
Po pięciu miesiącach działania, 15 listopada 1813 roku wydany został rozkaz ponownego przeniesienia mennicy z Kłodzka do Wrocławia. Pięć dni później odwołano z Kłodzka Schiemanna, a 4 grudnia wardajn Wagner zameldował generalnemu dyrektorowi o zakończeniu bicia monet w Kłodzku. Zakończyła się też w ten sposób historia kłodzkiej mennicy. We Wrocławiu mennica rozpoczęła działalność dopiero w czerwcu 1814 roku.
Ten drugi okres bicia monet jest pełen niejasności, jeśli chodzi o identyfikację i ustalenia dokładnej proweniencji monet. O ile bowiem na monetach z pierwszego okresu pojawiała się litera G jako inicjał Kłodzka, poświadczająca ich pochodzenie, tak w 1813 roku nie stosowano tej reguły. Na monetach również bitych w Kłodzku nadal umieszczano literę B jako symbol mennicy wrocławskiej. Ponieważ jednak dokumenty potwierdzają, że od połowy 1813 roku mennica we Wrocławiu nie działała, wobec powyższego wybite wówczas monety z literą B nie mogły pochodzić stamtąd i można przypisać je Kłodzku. 10)
W 1813 roku kłodzka mennica wypuszczała do obiegu talary i 1/6 talarów. Na rewersie tych monet umieszczany był centralnie wieniec z liści dębowych, a w nim napis - w przypadku talarów:
EIN . REICHS . THALER . 1813 i znak menniczy - “B”, w otoku zaś u góry napis: VIERZEHN . EINE . FEINE . MARK., a na monecie o nominale 1/6 talara - napis:
6 EINEN THALER 1813 . B, u góry: VIER UND ACHTZIG EINE FEINE MARK.
Na awersach obowiązywał wzór stosowany w poprzednich latach.11)
Monety bite w kłodzkiej mennicy w latach 1808-1813 nie należą do powszechnie spotykanych na rynku antykwarycznym, pomimo dość znaczącej ich emisji. Niektóre z nich należą nawet do bardzo rzadkich egzemplarzy - jak np. talar z 1809 roku.
Cieszy więc fakt, że przynajmniej dwie monety z tego okresu przechowywane są w zbiorach Muzeum Ziemi Kłodzkiej. Są to monety o nominałach: 9 krajcarów z 1808 roku oraz 1/3 talara z 1809 roku.

Przypisy:
1) Dzieje mennicy w latach 1807-1813 omawia F. Albert, Die Glatzer Münze, Glatz 1932, s. 106-122;
2) Carl Gotthelf Lessing (1741-1812) - dyrektor wrocławskiej mennicy w latach 1779-1810.
3) Friedrich Wilhelm Prätorius (1753-1813) - od 1796 mincmistrz we Wrocławiu, 1807-1809 zarządzający kłodzką mennicą, potem rendant we Wrocławiu.
4) Sigmund Wagner - (1774-1850) - od 1800 wardajn we Wrocławiu, 1807-1809 w Kłodzku, 1810-1812 we Wrocławiu, 1813 ponownie w Kłodzku i od 20 listopada jako mincmistrz we Wrocławiu, od 1831 w Berlinie, na emeryturze od 1848.
Christian Heinrich Müller - (1772-1849) - w latach 1807-1813 rendant mennicy kłodzkiej, od 1831 dyrektor mennicy we Wrocławiu.
August Christian Braun (zm. 1811) - medalier w Królewcu, od grudnia 1807 w mennicy kłodzkiej, od 1810 we Wrocławiu.
Ignaz Gube - (1776-1832) - grawer-pieczątkarz, od 1807 w mennicy kłodzkiej, 1812 wrócił do mennicy wrocławskiej, gdzie został kasjerem i buchalterem.
Banjamin Ferdinand Jakob - (1778-1837) - od 1791 mincerz mennicy wrocławskiej, od 1808 pomocnik mincmistrza w Kłodzku, od maja 1810 we Wrocławiu, w 1812 w Berlinie i Wrocławiu, w 1813 ponownie w Kłodzku i od 1816 kontroler zakładowy we Wrocławiu.
Samuel Banjamin Rauschmann - od 1783 urzędnik kasowy w mennicy we Wrocławiu.
5) Albert, s. 113
6) Christian Friedrich Gödeking (ur. 1770 w Bayreuth) - znany z dużej wiedzy matematycznej i fizycznej, od 1795 kasjer w mennicy w Berlinie, od 1809 dyrektor mennicy we Wrocławiu, od 1810 asystent dyrektora generalnej mennicy w Berlinie, a od 8 grudnia 1810 jego następca, mianowany dyrektorem generalnej mennicy oficjalnie 13 stycznia1812, a od 1 kwietnia emerytowany.
7) Albert, s. 116-118
8) Johann Heinrich Schiemann - (1795-1828) - mincmistrz w Królewcu, od 27 października1812 mincmistrz we Wrocławiu, od 29 lipca 1813 w Kłodzku, od 20 listopada 1813 kontroler mennicy wrocławskiej, od lutego 1815 główny księgowy w Berlinie.
9) Karl Samuel Lesser (1781-1849) - w 1811 pomocnik medaliera Abramsona w Berlinie i od października medalier we Wrocławiu, w 1813 w Kłodzku, 1814 we Wrocławiu
10) Na monetach pruskich zamiast znaków mincerskich umieszczano zwyczajem francuskim znaki mennicze wg kolejności ustalonej w berlińskiej Izbie Skarbowej. Mennica główna w Berlinie otrzymała pierwszą literę alfabetu “A”, druga co do wielkości i zdolności produkcyjnej mennica wrocławska (która początkowo znakowała monety Fryderyka II inicjałami nazwy miasta “W” - od Wratislavia i mincerskim AHE - Adama Henryka Ehrenberga, dyrektora mennicy), po 1750 zaczęła umieszczać na monetach drugą literę alfabetu “B”. Znak ten nie ma nic wspólnego z niemiecką nazwą miasta - Breslau.
11) Albert, s. 122

Minisłowniczek
• Mincerz - pracownik mennicy, zatrudniony przy produkcji monet - sporządzaniu blankietów i tłoczeniu z nich monet, podległy mincmistrzowi.
• Mincmistrz - techniczny organizator i kierownik pracy mennicy, odpowiedzialny za bite monety.
• Rendant - poborca, zawiadujący kasą.
• Szmelcarnia (niem. Schmelze - topienie) - dział menniczy, w którym topiono metale w glinianych lub żelaznych tyglach.
• Wardajn - probierz, urzędnik menniczy, sprawdzający stemple i tłoki mennicze oraz ordynowaną stopę menniczą bitych monet poprzez kontrole stopu metalu i wagi krążków.

Literatura:
Albert F., Die Glatzer Münze, Glatz 1932
Friedersburg F., Seger H., Schlesiens Münzen und Medaillen der neueren Zeit, Breslau 1901
Mikołaczyk A., Leksykon numizmatyczny, Warszawa-Łódź 1994
Nechanický Z., Šafář O., Kladské mincovnictví, Hradec Králové 1983
Ptaszyński J., Monety z twierdzy kłodzkiej lat 1807-1809, “Biuletyn Numizmatyczny” 1970, z. 8, s. 140-142
Szwagrzyk J. A., Pieniądz na ziemiach polskich X-XX w., Wrocław 1973

III Almanach Ziemi Kłodzkiej, wyd. "BRAMA", Kłodzko 2008, s. 42-48

Grażyna Broda: Loża masońska w Kłodzku
loża10.jpg
Bohaterów Getta 056.jpg

W Kłodzku, przy ulicy Bohaterów Getta 9 (dawna nazwa ulicy – Gartenstrasse) stoi stary budynek, w którym dzisiaj mieści się Przedszkole Nr 4. Przyjrzyjmy się jaką historię i jakie tajemnice skrywają te mury.
Artykuł ukazał się w numerze 8 Almanachu Ziemi Kłodzkiej w 2013 r.

Dzieje budynku rozpoczynają się w roku 1906, kiedy to Paul Niekisch wylał fundamenty pod jego budowę. Zleceniodawcą była Kłodzka Loża Wolnomularska „Zu den drei Triangel”. („Pod Trzema Trójkątami”), a głównym wykonawcą i nadzorcą mistrz budowlany J. Schwarz. Budowlę zrealizowano zgodnie z projektem przygotowanym przez architekta z Brunschweigu G. Zeidlera. Zaprojektował ją w stylu neobarokowym, z pewnymi elementami neoklasycyzmu i zgodnie z wymogiem lóż masońskich zorientował geograficznie. W prawej bocznej części fasady zachodniej zaprojektował nadbudowę z oknem, nad nim w kole umieścił znak loży – trzy trójkąty równoboczne ułożone w piramidę.
Budynek powstał specjalnie dla wolnomularzy, dlatego zaprojektowany został z uwzględnieniem wszystkich pomieszczeń koniecznych dla masońskich spotkań i ob-rzędów.
Do budynku, na wysoki parter, prowadziły schody do tak zwanego wiatrołapu, stąd było wejście do szerokiego mniejszego korytarza, za nim był duży prostopadły przedpokój, z którego wchodziło się: po stronie prawej, od frontu, do dwóch pokoi przeznaczonych do zwykłych spotkań towarzyskich, na wprost do dużej sali jadalno-bankietowej z trzema oknami wychodzącymi na stronę południową, z tej sali było przejście do wielkiej sali balowej, po lewej stronie znajdowały się łazienki oddzielne dla mężczyzny i kobiet, dalej klatka schodowa, a za nią pomieszczenie-bufet, do którego wyciągiem dostarczano posiłki z kuchni, z tego pomieszczenia było również wejście do sali balowej.
W suterenie znajdowały się, po prawej stronie klatki schodowej pomieszczenia gospodarcze, dwie piwnice na wino, pokój na degustację tego wina, na wprost schodów było mieszkanie kasztelana loży, po lewej kuchnia, spiżarnie oraz pomieszczenie, w którym był wyciąg, nim transportowano gotowe posiłki do jadalni.
Na pierwszym piętrze po lewej stronie klatki schodowej był pokój przyjęć Mistrza, zwany też ciemnym pokojem, w którym byli przyjmowani kandydaci na wolnomularzy, po jej prawej stronie pokój urzędników loży, z niego mogli wchodzić do swojej garderoby oraz sali lożowej. Na wprost schodów znajdowało się główne pomieszczenie loży – wielka, 135 m2 sala przeznaczona dla celów rytualnych. W niej odbywały się: ceremonie inicjacyjne, ceremonie wtajemniczeń na poszczególne stopnie i inne ważniejsze spotkania Loży. W sali były dwie kolumny obudowane przesuwanymi drzwiami, które umożliwiały jej podział na dwa oddzielne pomieszczenia – jedno mniejsze od strony zachodniej z dwoma oknami: od strony zachodniej pod znakiem loży oraz drugie od strony południowej. Część sali od strony wschodniej miała jedno okno na ścianie południowej i można było do niej wejść tylko z korytarza.
Na mansardowym poddaszu znajdowało się pomieszczenie na bibliotekę, dwa pokoje do pracy oraz małe pomieszczenia po lewej stronie klatki schodowej o niesprecyzowanym przeznaczeniu. Zachodnią część budynku zajmowała wielka, 150 metrowa sala balowa, do której prowadziły osobne schody z ogrodu, od strony ul. Harcerzy (dawna Georgstrasse).
• • •
Kiedy wolnomularstwo, organizacja otoczona aurą tajemniczości, która jednych zatrważała, innych fascynowała, dotarła do Kłodzka?
W połowie lat pięćdziesiątych osiemnastego wieku w ruchu wolnomularskim powstał nowy ryt Ścisła Obserwa, jako rzekoma bezpośrednia kontynuacja templariuszy. Traktowała siebie jako zakon rycerski, wymagając od członków ślubu bezwzględnego posłuszeństwa swym zwierzchnikom. Swój cel widziała w przywróceniu dawnej świetności Zakonowi Templariuszy i odzyskaniu ich majątków, z których dochody byłyby dzielone pomiędzy jej członków. Od nich wymagano absolutnej akceptacji dogmatów chrześcijańskich i ustaw państwowych. Ścisła Obserwa miała strukturę organizacyjną silnie zhierarchizowaną. Europa była podzielona na prowincje, te na diecezje złożone z prefektur, którym podlegały komendy, czyli loże trzech pierwszych stopni – ucznia, czeladnika i mistrza.
Wielką zasługę w rozprzestrzenieniu tego rytu wolnomularstwa mieli wojskowi.
W czasie wojny siedmioletniej, w roku 1762, oficerowie, przeważnie szlacheckiego pochodzenia, założyli w Głogowie Lożę „Zu den drei Himmelkugeln” („ Pod Trzema Niebiańskimi Kulami”), była ona prefekturą Ścisłej Obserwy i miała prawo zakładania lóż komend. Powołanie nowej komendy, wymagało od założycieli, aby wśród członków nowej loży było przynajmniej siedmiu masonów zainicjowanych już wcześniej w innej loży.
To właśnie z inicjatywy Prefekta Loży Głogowskiej Chrisyiana Ernesta Friedricha Vitzthuma v. Ecksttaedta członkowie tej Loży w składzie: Friedrich Leopold Hans Ernest Graf v. Dyhrn, Jahann Ignatius Gier, Karl Benedikt v. Bremer, Wilhelm v. Capeller, Friedrich B. v. Schmitthenner, Ernest Friedrich Viktor Plümicke i Joann Neubauer powołali do życia 26 maja 1766 r. w Kłodzku Lożę „Zu den drei Triangel” („Pod Trzema Trójkątami”). Ich codzienna praca polegała na studiowaniu wiedzy tajemnej oraz badaniu historii templariuszy. W tym rycie, jako Loża córka Loży w Głogowie działa do 1798 r. Na początku 1800 r. Mistrz Loży Kriegsrat Karl Gottlieb Wilhelm Müller wraz członkami Loży w Kłodzku przeprowadzili rozmowy z pruską Grosse National Mutterloge „Zu den drei Weltkugeln” (Wielka Loża Matka „Trzech Globów”) o przyjęcie ich do tej Obediencji. W wyniku ich zabiegów, w dniu 29 maja 1800 r. Loża w Kłodzku została Lożą-córką Loży Berlińskiej, a ta pozwoliła jej na zachowanie dawnej nazwy Loży „Zu den drei Triangel”. Była lożą błękitną, mającą prawo nadawania jedynie trzech pierwszych stopni wtajemniczenia: ucznia, czeladnika i mistrza. Należała do lóż regularnych, dlatego wszyscy członkowie musieli być ludźmi wierzącymi, jednak nie przyjmowała na swoich członków Żydów. Kobiety również nie mogły zostać członkami tej Loży.
Wszystkie uroczystości rytualne, zwane obrzędowymi, formalnymi lub ceremonialnymi odbywały się w sali na pierwszym piętrze. Uczestnicy tych zgromadzeń musieli występować w strojach oficjalnych, zajmując w sali miejsce odpowiednie do swojego stopnia oraz funkcji jaką w niej sprawowali. Uroczystości odbywały się przy blasku świec, później światła i przy muzyce, bardzo często masonów, J. Haydna czy też W. A. Mozarta. Były również spotkania, wygłaszano na nich tzw. deski czyli referaty, na które zapraszano również ludzi z zewnątrz. Loże miały swoje święta, obowiązkowym dla wszystkich lóż był dzień 24 czerwca i wówczas były wydawane uroczyste bankiety. W Kłodzku odbywały się w wielkiej sali balowej z wejściem od strony ulicy Harcerskiej, uczestniczyli w nich również ludzie, którzy nie byli masonami.
Loża działała do roku 1935. Spotkanie rozwiązujące Lożę odbyło się 1 kwietnia 1935 r. w winiarni „Teuschers Weinstuben”, brali udział w nim członkowie Loży: Wiese (Mistrz Loży), Podewils (były Mistrz Loży) oraz bracia: Dyrenfurth, Klöpper, R. Langer, Naumann, Paulschn oraz Pawlik. Wybrano wówczas również likwidatora, który ostatecznie uporządkował wszystkie sprawy majątkowe Loży.
Opracowano na podstawie:
źródła:
• APWr, Akta miasta Kłodzka. Zarząd Policji Budowlanej, sygn. I/243, I/260
• APWr, Rejencja Wrocławska, sygn. 5479, 5485
literatura:
• Gerlach K., Die Freimaurer im Alten Preussen 1738-1806, Studien-Verlag, Innsbruck 2008
• Hass L., Wolnomularstwo w Europie Środkowo-Wschodniej w XVIII i XIX wieku, Ossolineum 1982
• MacNully W. K., Wolnomularstwo, sekrety, symbole masonów, ich historia i znaczenie, Warszawa 2007

VIII Almanach Ziemi Kłodzkiej, wy. "BRAMA", Kłodzko 2013, s. 28-32

Krystyna Oniszczuk-Awiżeń: Książka adresowa Ziemi Kłodzkiej z 1885/1886 r.
buch3.jpg
buch13.jpg
buch1.jpg

Adress=Buch für die Grafschaft Glatz, Regierungsbezirk Breslau. Unter theilweiser Benutzung amtlicher Quellen verfasst und herausgegeben von Franz Krieger. Erster Jahrgang. Ladenpreis broch. 2. Mark. Glatz, 1885/86. Franz Krieger’s Selbstverlag. Druck von L. Olbrich, Glatz.
Artykuł ukazał się w numerze 8 Almanachu Ziemi Kłodzkiej w 2013 r.

Dawne książki adresowe stanowią niewątpliwie cenne źródło do badań historycznych, heraldycznych, demograficznych. Szczególnie przydatne są przy opracowywaniu zagadnień związanych z życiem gospodarczym poszczególnych miast i regionów.
Ziemia Kłodzka miała także swoje książki adresowe, które służyły informacją dawnym mieszkańcom, a dla współczesnych są cennym źródłem do badań stanu gospodarki naszego regionu.
Pierwsza zachowana do dziś książka adresowa hrabstwa kłodzkiego pochodzi z przełomu lat 1885/1886. Opracowana została i wydana staraniem lokalnych wydawców i drukarzy. Jej autorem i wydawcą jest Franz Krieger, mieszkaniec Kłodzka, z zawodu pisarz. Wydrukowana została w kłodzkiej drukarni L. Olbricha. Ta stosunkowo niewielka książka, formatu 22,5 x 15 cm, licząca 164 strony numerowane i 32 nienumerowane, sprzedawana była w cenie 2 marek. Cena umiarkowana, zachęcająca do kupna, ale na pewno nie zwracająca kosztów wydania, co podkreślił we wstępie autor, który podjął się nie tylko opracowania, ale i sfinansowania tej publikacji. To całkowicie prywatne przedsięwzięcie – godne podziwu dla autora – nie mogłoby się zapewne udać, gdyby nie poparcie ważnych osobistości, dzięki którym mogły być wykorzystane przy opracowaniu źródła urzędowe. W podtytule autor zaznacza, że książka adresowa opracowana została z wykorzystaniem urzędowych źródeł, co na pewno podnosi jej wartość i uwiarygadnia pracę.
Ze wstępu dowiadujemy się jeszcze, że autor ma zamiar publikację kontynuować i drugie wydanie planuje na kolejny 1887 rok.
Książka składa się z 4 zasadniczych rozdziałów, które poprzedzone zostały alfabetycznym wykazem miejscowości wraz z określeniem ich przynależności do danego powiatu.
Ziemia Kłodzka podzielona wówczas była na trzy powiaty: kłodzki, bystrzycki i noworudzki.
Rozdział I książki Nachweis der in den Kreisen Glatz, Habelschwerdt u. Neurode befindlichen Behörden – zawiera rejestr urzędów i władz w poszczególnych powiatach. Kolejno wyszczególnione zostały następujące podmioty wraz z wykazem wszystkich ważniejszych funkcji i nazwisk osób je sprawujących : I – Armia, II – Zarząd Komunalny i Policji, III – Gospodarka Leśna, IV – Sądownictwo, V – Kościoły, VI – Zarząd Powiatu, VII – Zarząd Poczty i Telegrafu, VIII – Szkoły, IX – Urząd Stanu Cywilnego, X – Cło i Podatek, XI – Inne instytucje i ich przełożeni (głównie zakłady zdrojowe), XII – Stowarzyszenia i ich przewodniczący. Z wykazów dowiadujemy się m.in., że na czele magistratu kłodzkiego stał burmistrz Kolbe, w Lewinie burmistrzem był Zimnol, Dusznikach – Dengler, Bystrzycy Kłodzkiej – Schaffer, Lądku Zdroju – Hauptmann, Międzylesiu – Kolbe, Bolesławowie (które wówczas miało status miasta) – Gröger, Nowej Rudzie – J. Mojorke, Radkowie – P. Wenzel. Starostą powiatu kłodzkiego był Carl Freiherr v. Seherr-Thoss, powiatu bystrzyckiego – Friedrich Reichsgraf Finck von Finckenstein i powiatu noworudzkiego – hrabia von Pfeil.
Rozdział II, obszerniejszy od poprzedniego, Geschäfts=, Besitz= und Berufs=Anzeiger, to informator zawierający wykaz działających w różnych miejscowościach Ziemi Kłodzkiej zakładów rzemieślniczych, przemysłowych i handlowych.
Zastosowano tu potrójny układ alfabetyczny. Szukamy najpierw odpowiedniej specjalizacji, zawodu, a następnie miejscowości, w ramach których podane zostały nazwiska osób z dokładnym adresem. Łącznie wyszczególniono 355 zawodów, poczynając od Aeckerbesitzer (właściciele ziem), a kończąc na Zündwaarenfabrik (fabryka zapałek).
Szczególnie bogato reprezentowane były popularne zawody piekarza, rzeźnika, krawca, szewca.
W samym Kłodzku z zawodem szewskim związanych było ponad 50 osób, zaś z krawiectwem blisko 40 osób. W całym hrabstwie kłodzkim działało ponad 100 szewców, 70 krawców, 50 rzeźników i 40 piekarzy. Potrzebnymi rzemieślnikami w każdej miejscowości byli także stolarze, kowale, ślusarze i murarze. Książka wymienia 66 stolarzy, najwięcej działało w Kłodzku (13), Nowej Rudzie (9) i Dusznikach (10); 35 kowali (w Kłodzku 7, Dusznikach 5) oraz 24 ślusarzy i 15 murarzy. Liczną grupę zawodową stanowili producenci i sprzedawcy alkoholi – blisko 70 osób. Zaliczają się do tej grupy: sprzedawcy wina, właściciele winiarni, browarów, fabryk produkujących wino, rum, likiery, wódkę. W samym tylko Kłodzku funkcjonowało wówczas 5 browarów: przy obecnej ul. Łukasińskiego (browar należał do Marii Blecha), Łużyckiej (właścicel Albert Brosig), Armii Krajowej (Julius Müller), Matejki (bracia Stephan) i Spadzistej (R. Ziemmermann). Popularne było także piwo pochodzące z browarów: w Szczytnej – W. Franke, w Słupcu – E. Pelza i F. Thienelta, w Bystrzycy Kłodzkiej – J. Gebela i A. Klinke, w Lądku Zdroju – G. Schneidera, w Dusznikach Zdroju – Ch. Elsnera, Fr. Rübartscha i H. Sendlera.
Książka odnotowuje kilku fotografów: w Kłodzku działał bardzo popularny Franz Boden, a także Ernst Hahn, Alois Hübner, który miał również swój zakład w Bystrzycy Kłodzkiej i Radkowie, oprócz niego w Bystrzycy Kłodzkiej działał także znany fotograf A. Gröger, w Nowej Rudzie zaś J. Fiala i Wil-helm Obst, a w Dusznikach Zdroju – Karl Rother.
Stosunkowo niewielu było notariuszy – 3 (tylko w Kłodzku), dentystów – 7, lekarzy – 6 (wszyscy zamieszkali w Kłodzku) oraz 7 aptekarzy (2 w Kłodzku i 2 w Dusznikach, po 1 w Bystrzycy, Lewinie i Ołdrzychowicach), 7 optyków, 4 akuszerki (tylko w Kłodzku). W Dusznikach Zdroju znajdował się sklep z narzędziami chirurgicznymi.
Liczniejszą grupę osób skupiał zawód golibrodów i fryzjerów – w Kłodzku usługi te pełniło 9 osób, w Bystrzycy Kłodzkiej – 2, Lądku Zdroju – 4, Nowej Rudzie – 2, Dusznikach Zdroju – 2 i Szczytnej – 1.
Zegarmistrzostwem na terenie dawnego hrabstwa kłodzkiego zajmowały się 22 osoby, jubilerstwem zaś i złotnictwem 8 osób (w tym 3 w Kłodzku).
Dość duży popyt na swe produkty mieli kapelusznicy – na Ziemi Kłodzkiej funkcjonowało 10 fabryk kapeluszy, w tym 4 w Kłodzku, m.in. Bertholda Grosspitscha przy obecnej ul. Wojska Polskiego. Na wystawie o dziejach Kłodzka, która w grudniu 2012 r. otwarta została w Muzeum Ziemi Kłodzkiej, można obejrzeć cylinder pochodzący z tej właśnie fabryki.
Dużym popytem cieszyły się towary kolonialne. Sklepów z tym asortymentem było wówczas ponad 130, a z tytoniem i cygarami – 44. Była też wąska specjalizacja sprzedawców owoców południowych – tych zanotowano jednak zaledwie sześciu (5 w Kłodzku i 1 w Bystrzycy).
Ponad 150 osób związanych było z hotelarstwem, restauracjami i gospodami. W książce adresowej wymienieni są oczywiście tylko właściciele, a nie szeregowi pracownicy tych lokali. W hrabstwie kłodzkim funkcjonowało blisko 70 zajazdów, ponad 20 hoteli i blisko 50 restauracji i kawiarni. W samym Kłodzku były 4 hotele – dwa z nich mieściły się rynku („zum schwarzen Bär” i „Neu-Breslau”), jeden przy dzisiejszej ul. Grottgera („zum weissen Ross”) i jeden przy ul. Wojska Polskiego („zum weissen Lamm”) – 16 restauracji, 4 kawiarnie i 15 zajazdów. Liczba dość spora, ale i zapotrzebowanie na tego rodzaju rozrywkę było wówczas dość duże. W restauracjach, zajazdach odbywały się spotkania towarzystw społeczno-kulturalnych, imprezy kulturalne, zabawy i rodzinne uroczystości jubileuszowe.
W książce adresowej odnotowano kilka wypożyczalni książek: 3 w Kłodzku i 1 w Nowej Rudzie. Ich właściciele prowadzili też znane księgarnie, zakłady litograficzne i wydawnicze, jak Max Adam i Julius Hirschberg w Kłodzku oraz A. Hitschfeld w Nowej Rudzie. Działało też kilka drukarń – 4 w Kłodzku: A. Hirschfeldera oraz L. Schirmera w rynku, J. Jenknera przy obecnej ul. Łukasińskiego i L. Olbricha przy Zawiszy Czarnego (wydawca tej publikacji).
W Lądku Zdroju drukarnię prowadził H. Pautsch, w Nowej Rudzie R. Rothe, a Dusznikach R. Pohl.
Zdarzają się też zawody nietypowe, reprezentowane przez pojedyncze osoby. M.in. w Lądku Zdroju działał artysta Josef Plaschke, który odnotowany został w książce adresowej jako wykonawca obrazów – dioram z ptakami, a także budowniczy organów – Josef Lux. W Słupcu zaś mieszkał malarz historycznych obrazów – Josef Völkel, a w Kłodzku malarz krajobrazów – Carl Appelgrün i snycerz Karl Preis.
W Kłodzku działał jedyny odnotowany w książce adresowej stroiciel fortepianów, antykwariusz, a także dekarz specjalizujący się w pokryciach wież oraz właściciel omnibusa i producent walizek. W rynku zaś funkcjonował jedyny sklep z tapetami. Fabrykant produkujący worki działał w Słupcu, a handlarz wapnem w Dusznikach Zdroju. Specjalistę od rafinacji oleju znajdujemy w Radkowie, a lakiernika w Nowej Rudzie.
Rozdział III książki adresowej Alphabetischer Wohnung=Anzeiger – przedstawia alfabetyczny wykaz mieszkańców Ziemi Kłodzkiej wraz z dokładnym adresem i wykonywanym zawodem. Lista zawiera nazwiska, które pojawiają się już w części I i II (ułożone wg instytucji i wykonywanych zawodów). Według książki adresowej hrabstwo kłodzkie liczyło ponad 3330 osób dorosłych, pracujących i zarejestrowanych w ówczesnych księgach urzędowych.
W wykazie tym odnaleźć można również autora niniejszego opracowania, stąd wiemy, że był pisarzem – taki bowiem zawód podał. Niestety nie udało się ustalić jakiego typu twórczość uprawiał. Mieszkał przy ul. Czeskiej 208.
Ostatni rozdział Anzeiger für Gewerbe, Handel, Industrie und Kunst (Informator ujmujący zawody, handel, przemysł i sztukę) – to część zawierająca reklamy różnych firm, zakładów, sklepów. Ta część, opłacana przez klientów, pomogła sfinansować wydawnictwo. Bogatsi przedsiębiorcy prezentują ofertę swego zakładu czy sklepu nawet na całej stronie, większość jednak ograniczyła się do mniejszego formatu. Każda z reklam zawiera obok nazwy firmy i nazwiska właściciela, dokładne adresy oraz szczegółową ofertę usług, niejednokrotnie uatrakcyjnioną elementem graficznym, przyciągającym uwagę potencjalnego klienta.
Tak więc, jak widać, książka adresowa – ta z pozoru nieciekawa lektura – może stać się fascynującym przewodnikiem po dawnym mieście i regionie, wciągając w tę wędrówkę wszystkich miłośników przeszłości.

VIII Almanach Ziemi Kłodzkiej, wyd. "BRAMA", Kłodzko 2013, s. 18-27

Krystyna Oniszczuk-Awiżeń: Ciekawostki numizmatyczne czyli z dziejów kłodzkiej mennicy
moneta3.jpg
moneta2.jpg
moneta1.jpg

Artykuł ukazał się w numerze VI Almanachu Ziemi Kłodzkiej w 2011 r.

Już od czasów średniowiecza na terenie Ziemi Kłodzkiej w obiegu pieniężnym funkcjonowały także monety bite w kłodzkiej mennicy. Pierwsza znana kłodzka moneta pochodzi z 1426 r. Przywilej bicia drobnej monety halerzowej uzyskał ówczesny władca Kłodzka Puta z Czastolowitz od króla Zygmunta Luksemburskiego w zamian za poparcie w wojnach husyckich. Moneta ta na awersie przedstawiała monogram G (pierwsza litera nazwy miasta Glatz), na rewersie zaś lwa czeskiego.
Z przywileju menniczego korzystali także kolejni władcy Kłodzka, w tym m.in. Ulryk von Herdeck – pan Ziemi Kłodzkiej w latach 1501-1524. Przejął on władanie Ziemią Kłodzką mocą dokumentu z 5 maja 1501 r., odkupując ją za sumę 70 000 guldenów reńskich od potomków Jerzego Podiebrada – Albrechta, Jerzego i Karola.
Prawo bicia własnej drobnej monety w Kłodzku Ulryk von Hardeck uzyskał od cesarza Maksymiliana w 1507 r. Novum tego przywileju polegało na tym, że mógł na bitych przez siebie monetach umieszczać herb rodowy.
Przykładem działalności mennicy kłodzkiej z czasów Ulryka von Hardeck jest drobna moneta halerzowa, typu śląskiego, srebrna, bita dwustronnie, z około 1513 r. Na jej awersie widnieje inicjał „V” – pierwsza litera imienia Hardecka – Ulryk / Vlryk, na rewersie zaś lew czeski oraz między przednią i tylną łapą litera A. Wg niektórych badaczy litera ta prawdopodobnie pochodzi od nazwiska Abfaltersbergera, starszego rajcy miejskiego, który wzmiankowany był w Kłodzku w 1505 r. Moneta ta – niewielkich rozmiarów: średnica wynosi zaledwie 13 mm, waga zaś 0,35 gr – należy dziś do bardzo rzadko spotykanych.
Znane są także innego typu monety Hardecka pochodzące z mennicy kłodzkiej, w tym tzw. biały pieniądz kłodzki z około 1510 r., bity jednostronnie z lwem czeskim w obwódce perełkowej i napisem w otoku: VLRICH. GROF.CZV.GLOCZ.
Do niezwykle rzadkich i cennych należą floreny reńskie bite przez Ulryka von Hardeck z motywem herbu hrabstwa kłodzkiego, który pojawił się wówczas na monecie po raz pierwszy w dziejach tego regionu. Herb hrabstwa – pasy ukośne – wcześniej pojawił się na pieczęciach jeszcze za czasów Podiebradów, natomiast jako motyw na monetach wprowadzony został przez Ulryka von Hardeck. Były dwie wersje tej kłodzkiej złotej monety – znanej nam w zasadzie jedynie z literatury – jedna z datą emisji: 1512 i druga bez daty.
Na awersie tej monety widnieje Madonna w koronie z Dzieciątkiem, na tle strzelistych promieni, w otoku napis: VLRICH . GRAF . ZV . HARDEC.
Na rewersie zaś napis: MONET(a) . NOVA . AVRE(a) . GLOCZEN(SIS), centralnie herb hrabstwa, powyżej data 1512, po bokach tarczy: A-F.
W wersji bez daty na rewersie jest napis: MONET(a) . NOVA . AVRE(a) . ZV . GLOCZ, a centralnie tarcza herbowa hrabstwa kłodzkiego na tle krzyża.
Wg informacji wybitnego znawcy tego tematu, F. Alberta, jedna z tych monet w latach 30. XX w. znajdowała się zbiorach gabinetu numizmatycznego w Gotha.
W zbiorach Muzeum Ziemi Kłodzkiej w Kłodzku znajdują się niektóre z omawianych tu najstarszych monet kłodzkich, m.in. halerz Puty z Czastolowitz z 1426 r., halerz z 1513 i biały pieniądz z ok. 1510 r. Ulryka von Hardeck. Jako ciekawostkę przekazujemy także informację o funkcjonującej obecnie na twierdzy kłodzkiej mennicy, w której bite są historyczne monety. Atrakcję tę dla mieszkańców i turystów uruchomił w 2010 r. p. Piotr Wiaderny. Pierwsza bita przez niego kopia kłodzkiej monety, to właśnie halerz Ulryka von Hardeck z 1513 r.

Bibliografia:
F. Albert, Die Glatzer Münze, Glatz 1932.
Z. Nechanický, O. Šafár, Kladské mincovnictví, Hradec Králové, 1983.

VI Almanach Ziemi Kłodzkiej, wyd. "BRAMA", Kłodzko 2011, s. 60-61

Krystyna Oniszczuk-Awiżeń: Urszula – kłodzka hrabianka
dokument.jpg

Przedstawiamy na łamach „Almanachu” sylwetkę pierwszej kłodzkiej hrabianki (artykuł prezentowany był w numerze V Almanachu Ziemi Kłodzkiej w 2010 r.).

W 1459 r. 24 czerwca król Jerzy z Podiebradu podniósł Ziemię Kłodzką do godności suwerennego hrabstwa. Pierwszymi kłodzkimi hrabiami są więc przedstawiciele rodu Podiebradów. Po śmierci króla Jerzego, przy podziale ojcowizny w 1472 r., księstwo ziębickie i hrabstwo kłodzkie przypadło Henrykowi I Starszemu. Żoną księcia Henryka I Starszego i zarazem pierwszą hrabianką kłodzką, była margrabianka Urszula brandenburska z dynastii Hohenzollernów.
Urszula urodziła się 26 IX 1450 r. jako pierwsze dziecko Albrechta Achillesa Hohenzollerna, margrabiego brandenburskiego, późniejszego elektora i jego pierwszej żony Małgorzaty, córki margrafa Jakuba badeńskiego. Po śmierci matki, która zmarła 24 listopada 1457 r., wychowaniem Urszuli zajęła się druga żona Albrechta – Anna. Spośród 19. dzieci (11 dziewczynek i 8 synów) Urszula była ukochaną córeczką tatusia. Ojciec mając na względzie przyszłość swych córek, planował wydanie ich za mąż już od najwcześniejszych lat. Tylko niektóre z nich w chwili zawierania zaręczyn przekroczyły 10 lat, większość stawała się narzeczonymi w wieku 4-8 lat.
Uroczyste zaręczyny Urszuli odbyły się 25 listopada1460 r., ale decyzja o tym przedsięwzięciu zapadła rok wcześniej, w chwili, gdy miała 9 lat. Kontrakt przewidywał po dopełnieniu małżeństwa zabezpieczenie dożywocia Urszuli na Kłodzku. Miała otrzymywać rocznie na św. Michała 105 kóp groszy praskich od miasta, 100 od celników, 4 od szlifierzy, 3 od rzeźników i 3 od foluszników. Ponadto 2 sarny, 6 zajęcy od handlarzy śledzi i 6 świń od młynarzy. W maju 1466 r. margrabia Albrecht zażądał od króla Jerzego prawnego zabezpieczenia dożywocia Urszuli na Kłodzku.
Związkowi Urszuli z Henrykiem sprzeciwiał się papież Paweł II z uwagi na ciążącą klątwę na rodzie Podiebradów. Ponieważ Albrecht nie zerwał układu 15 X 1466 r. na ziemie margrabiego nałożony został interdykt. Do ślubu Urszuli jednak doszło. Odbył się w poniedziałek 9 lutego (w dzień św. Apolonii) 1467 r. w Eger (Cheb w Czechach). Informacje na temat daty ślubu są rozbieżne, niektóre źródła podają dzień 10 lutego. Urszula miała wówczas 17 lat.
Margrabia Albrecht, który kochał przepych, postarał się, by uroczystość ta była niezwykle okazała i wystawna. Orszak ślubny liczył 81 rycerzy, którzy wraz ze swymi giermkami i służbą jechali na 411 koniach. Ochmistrzynie i damy dworu jechały w dwunastu powozach. Sama narzeczona ukazała się w złotej sukni wysadzanej perłami i drogimi kamieniami, przyozdobiona w kosztowne klejnoty.
Z uwagi na obowiązującą klątwę, małżeństwo zawarte zostało bez kościelnego błogosławieństwa.
Krótko przed Bożym Narodzeniem 1467 r. Henryk z Urszulą przyjechali do Kłodzka.
Margrabianka Urszula wniosła w posagu 20 tysięcy guldenów reńskich i książęcą wyprawę. Otrzymała 200 marek srebra, powóz zaprzężony w konie, 10 krzeseł wyściełanych aksamitem, pościel, klejnoty, wśród których były klamry, opaski i pierścienie. Garderoba liczyła 3 złote i 5 aksamitnych sukni oraz trzy suknie uszyte z sukna z rękawami zdobionymi perłami, dwie szuby z aksamitu i adamaszku.
W orszaku hrabianki jechały dwie damy dworu – szlachcianki i dwóch chłopców rodu szlacheckiego, garderobiana, pokojowa, krawiec i kapłan.
Małżeństwo Urszuli z Henrykiem było udane. Księżna wydała na świat ośmioro dzieci:
Albrechta (24 VIII 1468)
Jerzego (2 X 1470)
Jana (23 VI 1472)
Małgorzatę (25 VIII 1473)
Karola I (4 V 1476)
Ludwika (23 VI 1472)
Magdalenę (25 I 1482)
Zdenę (3 VI 1482)
Dwoje z nich zmarło w wieku niemowlęcym – Jan i Ludwik.
5 sierpnia 1469 r. król Jerzy zastawił Kłodzko swej synowej, Urszuli. Hrabianka dobrze zapisała się w dziejach miasta. Była m.in. dobrodziejką klasztoru augustianów.
Po śmierci Henryka (1498 r.) owdowiała Urszula występowała w dokumentach kłodzkich zawsze na pierwszym miejscu, przed nawet już dorosłymi synami, jako dożywotnia pani hrabstwa.
5 maja 1501 r. synowie Urszuli Albrecht, Jerzy i Karol sprzedali hrabstwo kłodzkie Ulrykowi von Hardegg za sumę 70 tys. guldenów reńskich. Synowie zabezpieczyli dożywocie matki na części dochodów z miast Ziębice i Ząbkowice oraz okolicznych wsi. Pod koniec życia Urszula przebywała w klasztorze św. Katarzyny we Wrocławiu, gdzie w dzień św. Katarzyny, w sobotę 25 listopada 1508 r. zmarła w wieku 58 lat. Krótko przed śmiercią, w 1508 r. sporządziła testament, który do dziś zachował się i jest przechowywany w zbiorach Archiwum Państwowego we Wrocławiu. Urszula pochowana została w mnisim habicie 27 listopada 1508 r. w klasztorze klarysek poza murami Wrocławia. Następnie szczątki jej przeniesione zostały do kościoła bernardynów w Kłodzku, gdzie mieściło się rodowe mauzoleum Podiebradów.
Wrocławska płyta nagrobkowa, wykonana w piaskowcu prawdopodobnie na początku 1509 r., zachowała się do dziś – choć poważnie uszkodzona – i znajduje się obecnie w lapidarium Muzeum Architektury we Wrocławiu. Na płycie z herbem rodowym znajduje się inskrypcja:
„Roku Pańskiego 1508 dnia 25 listopada zmarła wysoko urodzona księżna i pani z domu margrabianka brandeburska i hrabini Kłodzka”.
Rodowe mauzoleum Podiebradów zbudowane w 1475 r. w kościele bernardynów w Kłodzku, przeniesione zostało w 1558 r. do kościoła parafialnego. Tu też 6 czerwca 1558 r. w książęcej krypcie przed ołtarzem głównym znalazły ostatecznie miejsce spoczynku szczątki Urszuli. Do 1637 r. istniała tam tumba wykonana z białego marmuru, otoczona balustradą, którą następnie jezuici zastąpili nową inskrypcyjną tablicą, wykonaną z brązu.

Literatura:
• B. Czechowicz, Zapomniany wrocławski nagrobek pierwszej hrabiny kłodzkiej, księżnej Urszuli brandenburskiej (+1508), „Wędrowiec. Wrocławskie Zeszyty Krajoznawcze”, 1995, nr 3-4, s. 11-15
• A. K. Dudek, Kościół pobernardyński tzw. obserwantów pw. Świętych Jerzego i Wojciecha (Chrystusa Króla) w Kłodzku, Kłodzko 2009, s. 26-27
• S. Głogowski, Genealogia Podiebradów, Gliwice 1997, s. 22-27
• P. Henkel, Das Grabdenkmal der Grafen von Glatz, „Glatzer Heimatblätter“, XXIX-1943, s. 115-120
• W. Hohaus, Ursula, Markgräfin von Brandenburg, Gräfin von Glatz, „Vierteljahrschrift für Geschichte und Heimatskunde der Grafschaft Glatz", Habelschwerdt 1888/89, t. VIII, s. 239-254
• J. Kögler, Chronicken der Grafschaft Glatz, Glatz 1841, s. 260
• W. Volkmer, Die Totengrüfte ind der Glatzer Pfarrkirche, „Die Grafschaft Glatz“, 1916, nr 7/8, s. 53-55

Na zdjęciu:
Dokument wystawiony przez Henryka Starszego, księcia ziębickiego, hrabiego kłodzkiego, męża hrabianki Urszuli, dot. pojednania augustianów z panami lennymi hrabstwa Kłodzko, 4 X 1475 r.
Dokument prezentowany był na wystawie "Kłodzko w średniowieczu" w Muzeum Ziemi Kłodzkiej w Kłodzku.
Pochodzi ze zbiorów parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Kłodzku.

V Almanach Ziemi Kłodzkiej - wydawnictwo "BRAMA' - Kłodzko 2010, s. 82-85