4 września 2026, godzina 17.00 w Muzeum Ziemi Kłodzkiej w Kłodzku, ul. Ignacego Łukasiewicza 4. Bilety: 35 zł.
WYKONAWCY: Oliwia Ślipek – sopran, Franciszek Gwizdowski – baryton, Jerzy Owczarz – fortepian
PROGRAM:

Stanisław Moniuszko – O, Jaśko!
Stanisław Moniuszko – Dziad i baba.
Wolfgang Amadeusz Mozart – La ci darem la mano.
Wolfgang Amadeusz Mozart – Cinque, dieci.
Emmerich Kálmán – Heia, heia, in den Bergen.
Fryderyk Chopin – Śliczny chłopiec.
Stanisław Moniuszko – Prząśniczka.
Stanisław Moniuszko – Ten zegar stary od stu lat.
Fryderyk Chopin – Hulanka.

01wieków.jpg

Wystawy, konferencje, wydawnictwa, które rocznicowo podejmowały temat 80 lat naszego trwania tutaj w niewielkim stopniu odnosiły się do sprawy „przenosin” parafii, struktur Kościołów, zasad i tradycji religijnych (notabene nie tylko katolickich) na obszary, które obecnie zamieszkujemy. I traktujemy jako rzeczywistą małą ojczyznę. Uroczystości 80 lat klarysek w Kłodzku (9 sierpnia) przypomniały, że dla pełnego obrazu procesów, które tutaj rozpoczął rok 1945 potrzebne są także badania, namysł i konkluzje w sferze wyznaniowej.

06KUBA6.jpg

Ogromny sukces pochodzącego z Kłodzka, a obecnie mieszkającego w irlandzkim Limerick, Jakuba Cielocha – 17 lipca 2026 zdobył on Pik Lenina (Szczyt Avicenny), o wysokości 7134 m n.p.m. Znajdujący się na granicy Kirgistanu i Tadżykistanu jest drugim co do wielkości szczytem Pamiru.

01Gospodinow.jpg

Zbiór opowiadań to niełatwy czytelniczy kawałek lektury. Oj, niełatwy. Dlaczego? Kolejne niewielkie fabuły, różni bohaterowie, odległe odmiany narracji. Wiadomo, to może zaburzać wygodę przyzwyczajenia, czyli spotkania z wypełnioną po brzegi i zwykle chronologicznie ułożoną fabułę powieści. Znam takich PT Czytających. Jest jednak i druga strona spotkania z opowiadaniami. Też wiadomo jaka. Przyjemna i praktyczna. Przy herbacie, kawie, przed snem je czytasz, pojedynczo, czy w niedużych dawkach, i od razu masz impuls, inspirację, sprawę do przemyślenia.

05.jpg

Założone w 2006 roku w Szczytnej Bractwo Rycerskie Matki Bożej Królowej Pokoju, działa już 20 lat. I z okazji tego jubileuszu zorganizowało piękną uroczystość w dniach 11-12 lipca.

01hana.jpg

Książka, o której parę słów chcę napisać – uzyskała w 2018 r. tytuł „Czeskiej Książki Roku – w kategorii głównej i studenckiej”. I choć nie jest to lektura wakacyjna, bo porusza bardzo ciężki temat, to polecam ją do przeczytania. Autorka – Alena Mornštajnová – to czeska prozaiczka, tłumaczka literatury angielskiej, wielokrotnie nagradzana, której książki cieszą się ogromną popularnością w Czechach. A największym uznaniem jak dotąd cieszyła się „Hana”.

02.jpg

A sprawa dotyczy tomiku wierszy pt. „Fenomen bylejakości” p. Gabrieli Szukszto. To tomik poezji dzisiaj już dorosłej kobiety. Dziś popatrzyła wspólnie z nami, na swoje życie w poezji.
- Jaka jest ta poezja?
Odpowiedziałbym: mroczna, szara bijąca w siebie.
- A dziś – zapytałem Poetki?
- Dziś już nie tak szaro, tak mgliście już nie jest.
A było:
Zamykam się
w poczuciu trędowatości
aby uniknąć prawdy
opadam na dno
morza kompleksów
tworzę iluzję
szczęścia poza
sobą

toporna melancholia
ze zdławionym przełykaniem
niepokojów

05.jpg

W weekend (25-26 VII) etatowy członek Zarządu Powiatu Kłodzkiego Robert Duma uczestniczył w obchodach jubileuszowego 25. Święta Papieru, które odbyło się w Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju. To jedno z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń kulturalnych naszego regionu, promujące wyjątkowe dziedzictwo papiernictwa i sztuki.

04.jpg

Kolejny już raz miłośnicy flamenco mieli przyjemność podziwiać na dziedzińcu Muzeum Ziemi Kłodzkiej wspaniały spektakl taneczny, w wykonaniu naszych rodzimych tancerek. To już VI Fiesta Flemenco, a wydarzenie to, stanowiące – jak co roku – podsumowanie wspólnej pracy uczennic i instruktorki grupy „La Chiribita” Moniki Ziemińskiej, odbyło się 18 lipca w sobotnie popołudnie. Gościnnie wystąpiła instruktorka i tancerka flamenco Joanna Stankiewicz z Bystrzycy Kłodzkiej.

05.jpg

I my też tam zawitaliśmy... a specjalnie na spotkania: z Jackiem Dehnelem, Krzysztofem Środą oraz na dyskusję na temat jogi, nazizmu i mrocznych ścieżek duchowości. A to wszystko miało miejsce w Teatrze Zdrojowym we wtorek 14 lipca. Tematem rozmowy z Jackiem Dehnelem była ostatnia jego książka pt. „Historie łajdackie”. Szkoda, że nie była dostępna w sprzedaży. Z chęcią kupilibyśmy, bo od czasu przeczytania „Łabędzi” polubiliśmy bardzo autora. Rozmowa zatoczyła jednak szersze kręgi, mówiono także m.in.