Aktualne: Bieżące wydanie

I sesja Rady Powiatu Kłodzkiego – głosowanie nad odwołaniem starosty
02.jpg
01b.jpg
01.jpg

W poniedziałek, 5 stycznia, odbyła się I sesja Rady Powiatu Kłodzkiego. Jednym z punktów obrad było głosowanie nad odwołaniem starosty kłodzkiego.
Głosowanie miało charakter tajny. Wzięli w nim udział wszyscy radni Rady Powiatu Kłodzkiego. Za odwołaniem głosowało 14 radnych, przeciw było 5 radnych, 4 radnych wstrzymało się od głosu, 3 głosy uznano za nieważne.
W związku z tym Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk – starosta kłodzki, nie została odwołana i nadal pełni swoją funkcję, gdyż do odwołania potrzebnych było 17 głosów.
Podczas sesji Starosta Kłodzki odniosła się do swojej wieloletniej pracy na rzecz mieszkańców powiatu, podkreślając, że samorząd to przede wszystkim odpowiedzialność za ludzi i realne działania, a nie polityczne gry.
- W polityce łatwo mówić o wielkich inwestycjach, ale przez lata dla mnie najważniejsza była godność ludzi – szczególnie tych, którzy sami nie mają siły się upominać. Inwestowaliśmy w domy pomocy społecznej, szkoły, w ludzi i ich warunki pracy. To były realne decyzje, realne pieniądze i realna poprawa jakości życia mieszkańców – mówiła Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk.
Starosta przypomniała m.in. o wielomilionowych inwestycjach w DPS-y i szkoły, poprawie standardów opieki oraz znaczącym wzroście wynagrodzeń pracowników, podkreślając, że są to efekty konsekwentnej, wieloletniej pracy samorządu.
- Zmiany w samorządzie są naturalne, ale powinny odbywać się w dialogu i z myślą o mieszkańcach. Zawsze wierzyłam, że to, co warto robić dla ludzi, jest ważniejsze niż doraźne polityczne kalkulacje. Dziękując radnym za oddane głosy oraz zapowiadając dalszą konkretną pracę na rzecz powiatu i jego mieszkańców – dodała starosta.
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Folkowe brzmienia wypełniły siedzibę Bractwa Rycerskiego

3 stycznia 2026 roku w siedzibie Bractwa Rycerskiego Matki Bożej Królowej Pokoju w Szczytnej odbył się koncert muzyki folkowej w stylu irlandzkim i amerykańskim. Wystąpili Anna Dębicka (skrzypce, wokal) oraz Wojciech Maziakowski (gitara, wokal).
Sala była wypełniona do ostatniego miejsca, a publiczność bardzo gorąco przyjęła artystów. Koncertowi towarzyszyły krótkie opowieści Anny Dębickiej, która po każdym utworze przybliżała słuchaczom charakter muzyki folkowej oraz jej historyczne i kulturowe konteksty, często sięgając do dziejów Irlandii.
Wieczór zakończył się licznymi bisami, a jednym z najbardziej poruszających momentów było wykonanie irlandzkiej kolędy. Wydarzenie, zorganizowane przez Bractwo Rycerskie Matki Bożej Królowej Pokoju oraz MOK w Szczytnej, na długo pozostanie w pamięci uczestników.
>strong>Kazimierz Woroniecki

Spotkanie autorskie Bogusława Michnika: Śniłem się sobie
02-Spotkanie w MZK fot. HGrzyb.jpg
01-fotBaranowski 11.04.2025.jpg

Spotkanie w Muzeum Ziemi Kłodzkiej w Kłodzku 18 grudnia 2025 było drugą prezentacją tomu wierszy Śniłem się sobie – wcześniejsza odbyła się w maju w Klubie Muzyki i Literatury we Wrocławiu; książka ukazała się bowiem nakładem wrocławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki. Tę w Kłodzku, gdzie od dziesiątków lat jest aktywny autor, i tę wcześniejszą poprowadził Karol Maliszewski, jak się okazało, wychowanek szkoły Michnika w Kłodzkim Klubie Literackim, szkoły dobrej roboty poetyckiej i szacunku dla słowa. Spotkanie odbyło się w dzień imienin autora, na kilkanaście dni przed jubileuszem jego 80. rocznicy urodzin.. Dyrektora Muzeum Ziemi Kłodzkiej Krzysztofa Miszkiewicza nakłonił do tego Mieczysław Kowalcze, inicjator i organizator licznych wydarzeń kulturalnych, muzycznych i literackich, na Ziemi Kłodzkiej. Szlachetne współzawodnictwo między Kowalczem a Januszem Laską sprzyja umacnianiu kłodzkiej kultury, kształci młodych, formuje elity kulturalne.

Na tom składają się wiersze z okresu 1967–2024, które Karol Maliszewski zdumiony, że jego guru jeszcze pisze, wybrał z wielu, po lekturze rozproszonych utworów, publikowanych i niepublikowanych, wczesnych i tych najnowszych. Jak w posłowiu pisze Maliszewski, jest to literacka podróż przez twórczość poety, ukazująca ewolucję jego stylu, tematów oraz wrażliwości artystycznej.

Moją uwagę zwróciły wiersze najnowsze, powstałe po 2019 roku. Już sam tytuł zbioru Śniłem się sobie, zaczerpnięty z wiersza z lat 90. XX w., zapowiada je w sposób profetyczny. Są to bowiem utwory, będące wyrazem dramatycznego zwrotu dotyczącego jego przeszłości i dziedzictwa, okresu, kiedy autor będzie zadawał sobie pytania i niejako śnił o tym, kim jestem... kim byłbym... Stało się to kilka lat po wydaniu tomu Wiersze ostatnie o Matce (2013), który uświadamia, że była ona kimś bardzo ważnym w jego życiu. Także Maliszewski przypomina, że poeta opowiadał o swoich przybranych rodzicach, opisując pełne miłości i troski wychowanie. Zwrot ten był również impulsem do nowej twórczości poetyckiej, próbującej oswoić nową sytuację.

Ten dramatyczny zwrot dzieje się wtedy, gdy 75-letni mężczyzna, w wieku dość dojrzałym, dowiaduje się, że jest adoptowanym dzieckiem. Co więcej, że jego ojciec był Francuzem, a matka Niemką. I wszyscy w Ulinii koło Łeby, wiosce, w której się urodził, o tym wiedzieli, lecz nikt przez tak wiele lat nie puścił pary z ust. Społeczność zachowywała rodzinne tajemnice. Jednak, gdy zmarła matka, która go wychowała, tajemnica nie była już potrzebna, uczciwsze wręcz było wyznanie prawdy o tym, że rodzona matka była Niemką, że zostawiła go w Ulinii, zabierając tylko starsze dzieci. W tej materii możemy się tylko domyślać, tak jak czyni to autor, tych decyzji i stojących za nimi motywów i dramatów.

Nie wiadomo, kim był ojciec pierwszych dzieci Anny Ziessow: czy zginął na froncie, czy po prostu ją opuścił. Dość, że ona zakochała się we Francuzie, jeńcu wojennym i jak czytamy, zastrzelonym przez czerwonoarmistów. Pomimo tego, że był żołnierzem wojsk sojuszniczych. Czy bronił swojej kobiety lub innych niemieckich kobiet przed gwałtem? Tu każdy ma własny film, jak postępowali ci żołnierze po zdobyciu miejscowości, jak postępują teraz w Ukrainie. Dlaczego matka wyjechała bez najmłodszego syna: czy bała się o podróż niemowlęcia w transporcie, czy może nie chciała brać ze sobą tej tajemnicy, dość dokuczały jej języki wioskowych bab. To, że po wojnie osiedliła się w Gersdorfie, w powiecie budziszyńskim w Górnych Łużycach na terenie późniejszego i byłego NRD może wskazywać, że rodzina wyjechała z jednym z późniejszych transportów. Anna Ziessow wyjechała z matką Elise, zabierając do Niemiec starsze o kilka lat dzieci, Irmę i Horsta, a zostawiła Petera/Pierre’a. Czy też przeprowadzka rodziców Bogusława do Dzikowca z 14-letnim synem nie miała na celu wyjazdu z wioski, gdzie wiele osób pamiętało okres powojenny? Jak się okazało, sprawę pamiętali także dawni niemieccy mieszkańcy miejscowości. Chociaż prawda może być jeszcze zupełnie inna, nieoczekiwana nawet przez autora.

Te i inne pytania zadawał i zadaje sobie teraz Bogusław Michnik, stojąc nagle przed pytaniem, jakim mówiłby językiem, gdyby przeżył ojciec, kim byłby, gdyby zabrała go matka.

Dzięki temu, że zwrócił się z prośbą do Claudii Fredrich, przewodniczącej stowarzyszenia dawnych mieszkańców Uhlingen/Ulinii, udało mu się dotrzeć do niemieckiej rodziny matki; był już wtedy zaopatrzony w metrykę urodzenia i świadectwo adopcji. Nie żyła od dawna matka, siostra i brat, żaden członek rodziny, który pamiętałby wydarzenie z końca wojny. Jednak twórca poznał dzieci swojego przyrodniego rodzeństwa, siostrzenicę i bratanicę i dopiero wtedy zobaczył zdjęcie jego matki.

Jak pisze Karol Maliszewski w posłowiu do tomu Śniłem się sobie – to, co poniemieckie w sensie materialnego dziedzictwa dawnych niemieckich mieszkańców (opisane w książce Karoliny Kuszyk Poniemieckie z 2019 roku) staje się nagle inne, dodać można, że naraz boleśnie rzeczywiste z całą genetyczną ostrością. Bo to ja jestem poniemiecki, ale jednocześnie polski, moja Muttersprache to jednak polszczyzna, tak jak Vaterland jest tu, a nie we Francji.

Cała ta zagadkowa przeszłość i wszystkie egzystencjalne pytania są obecne w poezji Michnika.

Wyschła rodzona mowa
Zmieniły się diakryty
Stare odpadły od słów

Droga nie zawróci do Uhlingen
Rzeka Chełst
Do Gościęcina
Drzewo do korzeni

Morze nie dobije
Do brzegów w Sudetach

Poeta pisze o diakrytach, tych różnych znaczkach, kropkach i haczkach, które określają alfabet. Te öäü zastępowane ąćłń. O drodze, która nie może się cofnąć, rzece, która nie może wrócić.

Mógłby też napisać w języku matki, gdyby był jego własnym Als der Krieg zu Ende war (Kiedy wojna zbliżała się do końca) pokochali się Francuz i Niemka. Nie napisze, to dla niego obcy język.

Als der Krieg zu Ende war
Mógłbym napisać gdybym żył
W tym języku Ale język odcięty

Die abgeschnittene Zunge
I przemilczane dzieciństwo
Zapomniane ściany domu

Warto zanurzyć się w lekturze tych i innych wierszy, rzadkiej urody, oszczędnych w słowie, choć zdradzających podskórne emocje – przeżywając przy tym intelektualną przygodę (dla autora będącą przecież granicznym doświadczeniem) zamiany rodziców, przeszłości i w jakiś sposób siebie.
Henryk Grzybowski
Foto: Z. Baranowski i H. Grzybowski

Śniłem się sobie – Bogusław Michnik
001mich.jpg
01-mich.jpg

Jakoś tak – jak wróciłem na Ziemię Kłodzką w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, wtopiłem się w kulturę tego zakątka Polski który jest Nasz.. Niby taki sam jak inne ale to worek, kociołek napełniony z zewnątrz: z kresów dzisiejszej Litwy, Białorusi, Ukrainy, a także z Mazowsza, Kujaw, Kielecczyzny, Podhala, Górnego Śląska, a także reemigrantów choćby z Francji.
No i Boguś Michnik – jeden z czołowych przewodników naszego klimatu, naszej kultury. Bo i On sam był taki „z zewnątrz”, nawet o tym nie wiedząc aż do 75 roku życia. Że jest Polakiem z wychowania, urodzenia francusko-niemieckiego gdzieś na Wybrzeżu, a na Ziemię Kłodzką, dokładnie do Dzikowca zjechał jako małolatek i tu już pozostał.
Jego wieloraki wkład w kulturę naszej Ziemi Kłodzkiej jest naprawdę wszechstronny. Od administrowania kulturą poprzez realizowanie swoich pasji jak np. fotografia, rysunek (świetne karykatury – mam taką od Niego!), po poezję.
No i podczas uroczystości z okazji swoich urodzin, organizowanych 18. grudnia 2025 r. W Muzeum Ziemi Kłodzkiej zaprezentował nam jakby całe swoje życie tomem wierszy „Śniłem się sobie” pod uważną opieką redaktora tomu Karola Maliszewskiego.
Boguś recytował swoje wiersze życia. I to jak! Robił to wręcz cudownie (nie boję się tego określenia). Wcześniej czytałem Jego wiersze z tomiku o matce, ale uczciwie mówiąc nie dotarły do mnie dostatecznie głęboko. A ta recytacja to była po prostu sumienna i żarliwa spowiedź poetycka. Takiego Bogusława to ja nie znałem
Niech nam żyje – sto i więcej lat!
Mirosław Awiżeń

„Jesteśmy stąd. 80 lat obecności” – zapraszamy na wyjątkową wystawę na Twierdzy Kłodzko
05.jpg
04.jpg
03.jpg
02.jpg
01.jpg

W środę, 17 grudnia, na Twierdzy Kłodzko odbyło się uroczyste otwarcie wystawy fotografii przygotowanej z okazji 80. rocznicy przyłączenia Ziemi Kłodzkiej do Polski. Ekspozycja zatytułowana „Jesteśmy stąd. 80 lat obecności” opowiada o drodze, jaką przeszli mieszkańcy regionu – od powojennego poczucia tymczasowości do dzisiejszego przekonania, że to właśnie tutaj jest nasz dom.
Wystawę oficjalnie otworzyła Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk - starosta kłodzki, a prelekcję towarzyszącą inauguracji wygłosiła prof. Małgorzata Ruchniewicz z Uniwersytetu Wrocławskiego, przybliżając historyczne i społeczne procesy, które przez osiem dekad kształtowały Ziemię Kłodzką. W wydarzeniu uczestniczyli także Sebastian Nowak – zastępca burmistrza Kłodzka, Grzegorz Gredys - sekretarz Powiatu Kłodzkiego, samorządowcy powiatu kłodzkiego oraz mieszkańcy regionu. -Zależało nam, aby w tej rocznicy przypomnieć wydarzenia, które ukształtowały dzisiejszą Polskę. Dziś możemy być dumni z naszej lokalnej tożsamości i z małej ojczyzny, którą wspólnie zbudowaliśmy – podkreśliła starosta Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk.
Ekspozycja składa się z dwustronnych plansz, prezentujących archiwalne i współczesne fotografie z każdej z 14 gmin powiatu kłodzkiego. Zdjęcia pochodzą m.in. ze zbiorów Muzeum Ziemi Kłodzkiej w Kłodzku, Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju, Muzeum Filumenistycznego w Bystrzycy Kłodzkiej, a także z kolekcji prywatnych, bibliotek i gmin.
Wystawę „Jesteśmy stąd. 80 lat obecności” można oglądać w Wielkim Kleszczu na Twierdzy Kłodzko – w przestrzeni, która sama jest świadkiem historii i znakomicie dopełnia opowiadaną tu historię regionu.
Zapraszamy do odwiedzin, zatrzymania się na chwilę refleksji i spojrzenia na Ziemię Kłodzką z perspektywy 80 lat wspólnej obecności. Bo to miejsce – i ta opowieść – są naprawdę nasze.
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Mietek Kowalcze: z cyklu „Czytane dla fabuły” (35) – „Jako AI nie mam własnych emocji ani gustu”
01mietek-IMG_0516.jpg

Takiej odpowiedzi udzielił mi jeden z chatów GPT na pytanie o najlepszą powieść roku 2025. Uff! Zabrzmiało to, wbrew pozorom, dobrze i ze spokojem możemy kontynuować cykl (nieregularnych) rekomendacji nazwany w portalu „Czytane dla fabuły”. Bez udziału inteligencji innej niż ludzka, za to z subiektywnymi wyborami, przekonaniami, przyzwyczajeniami i sugestiami znajomych i nieznajomych.
Przejście między poprzednim i obecnym rokiem to zwykle podsumowania. Różnorodne, publiczne i prywatne. Także te robione w sferze literatury. Mamy już za sobą swoje odkrycia z dwunastu miesięcy 2025, własne typy literackich, w tym powieściowych, naj-. I to bardzo dobrze. Można się pokusić o wspólne zestawienia i rankingi. Róbcie je, bo warto. Dorzucę jedynie dodatkową propozycję – poszerzcie je o spotkania autorskie, bo to przecież nieodłączny i ważny fragment naszego rozumienia książek. Było ich nieco w naszym mieście (i w okolicy). I pozwoliły na dobrą, naturalnie ludzką, wymianę myśli.
Tyle podsumowania, bo temperatura i kierunek rozważań na przełomie lat, na tu i teraz sprawiają, że namawiam PT Czytających po sięgnięcie po myśli, które pozwolą na to, żeby to, co obserwujemy, choć trochę zrozumieć. Pozbyć się, przy okazji, kilku złudzeń. Na początku 2026 roku więc to nie będzie fabuła. Obiecuję jednocześnie, że będzie tak jeden raz. I mam nadzieję, że słowa dotrzymam.
A co chcę zarekomendować? Otóż w poszukiwaniu rozsądnych i przekonujących sugestii w odniesieniu do wojny w Ukrainie, odległych od bieżących, medialnych analiz politologicznych (i politycznie poprawnych), namawiam, żeby sięgnąć po „Drogę do niewolności” Timothy Snydera. Tak tak wiem, książka ma już kilka lat. Nie zestarzała się jednak. Już wyjaśniam. Dwa przykłady. Jeden z powodów trwałości to precyzyjne omówienie tego, skąd się bierze niepodważalna, „boska” wręcz pozycja Władmira P. Autor wskazuje konkretne źródła, opisuje procesy medialno-społeczne, analizuje, ciekawie zestawia. A my to konkretnie widzimy na zdjęciach przedstawiających mieszkańców naszego sąsiada, którzy demonstrują poparcie z plakatami w rękach z hasłem: „Kurs Putina to zbawienie Rosji”. Skoro zbawiciel, to… No właśnie! Konsekwencje takiego podejścia i przyzwolenia są takie, jak widzimy. W Ukrainie, w świecie, w naszym kraju. Drugi. Dociekliwy naukowiec dostrzega i opisuje fakty w oparciu o ich przyczyny, w tym o te, coraz bardziej lekceważone, historyczne. Zwróćcie uwagę na rolę myśli Iwana Ilijna, którym Timothy Snyder poświęca dużo uwagi i w których odnajduje źródła działań Władimira P., jego otoczenia, sposobu budowania i respektowania prawa, kontaktów z sąsiadami, wreszcie rosyjskich mediów. Wszystkiego. A my po lekturze, skorzystamy z przestróg?
I jeszcze zasadne, proste pytanie: analizy Timothy Snydera pomogą nam sięgnąć w inny sposób po fabuły? Mam prywatną odpowiedź. Do udzielenia sobie własnej PT Czytających namawiam.

PS Tomasz Różycki, bohater ważnego spotkania autorskiego w Kłodzku, przetłumaczył i wydał „Listy do Ukrainy” Jurija Andruchowycza. Zajrzyjcie.

Timothy Snyder, Droga do niewolności. Rosja, Europa, Ameryka. Tłum. Bartłomiej Pietrzyk. Wydawnictwo Znak Horyzonty, Kraków 2019.
Mietek Kowalcze

Niekoniecznie regionalia, ale na pewno uniwersalia (34) – W poszukiwaniu „korzeni”
01kogut.jpg

Kolejna pozycja z cyklu „W poszukiwaniu własnych korzeni”. „Dom pod Kogutami. Ukraińska historia rodzinna” – książka autorstwa Victorii Belim. Już sam tytuł wyjaśnia, gdzie tym razem będą poszukiwania korzeni. Autorka – pisarka, dziennikarka, tłumaczka – urodziła się w radzieckiej Ukrainie, wychowała w Chicago, obecnie zaś mieszka w Belgii. Książkę pisała po wydarzeniach w 2014 roku. Pomimo wojny postanowiła wówczas wrócić do ojczyzny, by ją zrozumieć i odkryć na nowo. Jej rodzina jest rozproszona, część wyemigrowała i mieszka poza granicami Ukrainy, różnie zresztą odnosząc się do przeszłości swej ojczyzny – np. stryj Władimir mieszkający w Tel Awiwie z nostalgią wspomina sowieckie czasy, a upadek Związku Radzieckiego uważa za jedną z większych porażek. Ale część pozostała w kraju i właśnie do swej babci Walentyny postanawia przyjechać. Ten powrót – to jednocześnie odkrywanie ojczyzny od nowa. Dzięki temu powstaje świetny obraz życia mieszkańców, tzw. „zwykłych”, w małych miejscowościach, na wsiach, którzy jakoś sobie radzą, chcą po prostu normalnie żyć, dla których najważniejszy jest rytm pór roku i w związku z tym, to... prace w ogrodzie są najważniejsze, a na pewno ważniejsze od wielkiej polityki i odkrywania historii rodzinnych...
To jedna warstwa opowieści, którą snuje autorka. Oprócz zajęć w ogrodzie u babci, Victoria ma też inny ważny cel, którym zajmuje się pomimo niechęci babci. Próbując uporządkować rzeczy po swoich przodkach, odkrywa dziennik pradziadka Serhija i jedno zadnie o Nikodimie, o którym nigdy nie słyszała. Próbuje za wszelką cenę dowiedzieć się kim był i dlaczego zniknął z historii rodzinnej jej nieznany przodek. I tu dochodzimy do tajemniczego Domu pod Kogutami. Jej rodzina zawsze omijała go szerokim łukiem, a ona zdecydowała się do niego jednak wejść. Co kryło się za drzwiami tego domu? Dom pod Kogutami to dawna siedziba KGB. To dom, który słynął z tego, że wielu już z niego nie wyszło.
Czy dowiedziała się czegoś nowego o swojej rodzinie, czy odkryła prawdę? Warto przeczytać! Ale na pewno zrozumiała, dlaczego babcia zajmowała się przede wszystkim swoim wiśniowym sadem i jak udało się przetrwać tam ludziom tak wiele tragedii XX w.
Książka powstała przed 2022 r., ale w epilogu autorka zdążyła jeszcze zamieścić swe niepokoje, smutki i refleksje dotyczące tej wojny, kiedy w lutym Rosja zaatakowała Ukrainę. Wspomniała też o śmierci babci, która zmarła w 2021 r. a książkę poświęciła jej pamięci.

Victoria Belim, Dom Pod Kogutami. Ukraińska historia rodzinna. Przełożyła Katarzyna Bażyńska-Chojnacka, Białystok 2023.
Krystyna Oniszczuk-Awiżeń

Dusznicki papier świadkiem historii
04dusz.jpg
03dusz.jpg
02dusz.jpg
01dusz.jpg

W Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju 12 grudnia 2025 r. odbył się wernisaż wystawy „Najstarsze rękopisy na papierze z Dusznik”.
Wystawa pokazuje nie tylko rynki zbytu tutejszego papieru, lecz także wyjątkową wartość samych arkuszy. W kolekcji muzeum znajduje się blisko 150 rękopisów i druków, w tym około 70 z XVII–XVIII wieku, sporządzonych na papierze wytworzonym w dusznickim młynie.
Dokumenty te przekazują historię dawnych mieszkańców Śląska i Ziemi Kłodzkiej, a także świadczą o kunszcie papierników, pokazują przemiany w technologii ręcznego wyrobu papieru, sposoby znakowania arkuszy, formaty i gatunki papieru. Analiza materiałów pozwala poznać dawną klientelę – kancelarie, urzędy, parafie, armię pruską, lokalną elitę, a nawet dwory królewskie (cesarz Rudolf II, król Fryderyk II, król Władysław IV).
Badania nad rynkami zbytu dusznickiego papieru, od Kłodzka po Pragę i Berlin, pokazują jego ponadregionalne znaczenie, co jest szczególnie istotne w kontekście starań o wpis młyna na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Inf. Izabela Mieczkowska, Dział Promocji i Wydawnictw

Ptaki w Szczytnej
03a.jpg
02.jpg
01a.jpg
01.jpg

W piątek, 5 grudnia 2025 r. w Szczytnej w siedzibie stowarzyszenia Bractwa Rycerskiego Matki Bożej Królowej Pokoju odbył się wernisaż wystawy fotograficznej autorstwa Krzysztofa i Jana Sapiehów pt. „Ptasi Raj”.
W wernisażu uczestniczyli autorzy prezentowanych prac, którzy od ponad dwudziestu lat fotografują ptaki. Ich zdjęcia od jedenastu lat publikowane są w kalendarzach ornitologicznych, wydawanych przez Fundację im. TOMASZA MORUSA. W kalendarzach tych uwiecznionych zostało ponad sto różnych gatunków ptaków.
Wystawa wcześniej prezentowana była w Kłodzku, w grudniu zaś mogli ją podziwiać mieszkańcy Szczytnej. Podczas wernisażu nie zabrakło pytań i rozmów, dotyczących sposobu „fotograficznych łowów”, czy też miejsc występowania różnych gatunków ptaków.
Warto też wspomnieć, że ubiegłorocznej edycji fotograficznej wystawy ptaków towarzyszyła też ekspozycja prac plastcznych inspirowanych zdjęciami ptaków. Powstało 49 obrazów, które także były już wystawiane na kłodzkich wystawach. W grudniu w Szczytnej wyeksponowano fotografie, natomiast prace plastyczne zostały wystawione w tym czasie w Złotym Stoku.
Inf. Krystyna i Mirosław Awiżeń

Św. Franciszek Ksawery – Patron Kłodzka
03joanna3.jpg
02joanna2.jpg
01joanna1.jpg

Spotkanie poświęcone postaci św. Franciszka Ksawerego – Patrona Kłodzka zgromadziło liczne grono miłośników historii naszego miasta. Podczas wydarzenia zaprezentowano publikację, w której rys historyczny i biogram świętego opracował Tomasz Żołnierz, część poświęconą artystycznym przedstawieniom św. Franciszka Ksawerego przygotowała Joanna Stoklasek-Michalak (historyczka sztuki), a całość została wydana przez Fundację im. Tomasza Morusa.
Na spotkaniu obecna była Joanna Stoklasek-Michalak, która z ogromnym zaangażowaniem i kompetencją opowiadała o wizerunkach świętego oraz jego przedstawieniach w sztuce. Spotkanie z wielkim wyczuciem i swadą poprowadził Janusz Laska.
Na koniec pojawił się urodzinowy tort, który był miłym i słodkim akcentem wieczoru. Było smacznie, serdecznie i niezwykle bogato poznawczo. Dziękujemy wszystkim za obecność, rozmowy i wspólnie spędzony czas!
Inf. PiMBP w Kłodzku

Sylwia Winnik gościem PiMBP w Kłodzku
03winnik3.jpg
02winnik4.jpg
01winnik1.jpg

Ostatnie w 2025 roku spotkanie autorskie w kłodzkiej bibliotece odbyło się 11 grudnia w Filii pod Pegazem. Gościem była długo oczekiwana przez Czytelników Sylwia Winnik, która promowała swoją najnowszą powieść pt. „Ocalona” oraz kolejną (czwartą) część przygód Tymka zatytułowaną „Tymek, czarny kot i zimowe sekrety zamczyska”. Spotkanie prowadziła przyjaciółka autorki – Anna Piotrowska. I to dzięki temu nietypowemu zabiegowi spotkanie było nie tylko interesujące, ale zyskało dodatkowy, bardzo osobisty, wymiar.
Obecni na spotkaniu wielbiciele twórczości Sylwii Winnik usłyszeli historię powstania „Ocalonej”, dowiedzieli się skąd i dlaczego w książce pojawiają się pewne tropy (o co chodzi m. in. z koniem i dlaczego w powieści tak ważne jest miejsce, w którym dzieje się akcja. Młodszą część publiczności autorka zachęcała do czytania „Tymka”, a na koniec opowiedziała o swoich najnowszych planach wydawniczych i zaprosiła wszystkich obecnych na imprezę Kłodzkie Anioły (15 grudnia w SP nr 3 w Kłodzku), której organizacji od kilku tygodni poświęca swój czas – gdzie zaplanowano świąteczne aukcje, licytacje, kiermasze i występy uczniów oraz oczywiście mnóstwo aniołów, a cały dochód zostanie przeznaczony na rzecz szkoły.
Natomiast biblioteka w Kłodzku zaprasza już dziś wszystkich Państwa na spotkania autorskie, wernisaże oraz inne kulturalne i edukacyjne wydarzenia w bibliotece w 2026 roku – zapowiada się ciekawie, na pewno regionalnie i mogą się Państwo spodziewać wielu wyłącznie pozytywnych niespodzianek.
Inf. PiMBP (mz)

Felieton Jana Pokrywki – styczeń 2026 r.
!jan-pokrywka.jpg

Wojna dr. Lanki
Na początku lat 90. niemiecki biol og dr Stefan Lanka zakwestionował teorię, że wirusy są przyczyną chorób zakaźnych, takich jak zapalenie wątroby, AIDS, grypa, polio, opryszczka, czy odra.
Uznał wirusy jako istotne składniki prostych form życia, które nie występują u ludzi, zwierząt czy roślin. Wskazał, że wirusy wywołujące „infekcje wirusowe” są w rzeczywistości zwykłymi cząsteczkami komórkowymi, które zostały błędnie zinterpretowane. Jego zdaniem wirusy nie mają destrukcyjnego wpływu na gospodarza, jak powszechnie się uważa.
24 listopada 2011 roku dr Lanka zamieścił na swojej stronie internetowej ogłoszenie, że ufunduje nagrodę w wysokości 100 000 euro temu, kto udowodni istnienie wirusa odry.
W styczniu 2012 roku dr David Bardens przyjął wyzwanie powołując się na 6 artykułów i poprosił dr. Lankę o przelanie 100 000 euro na swoje konto bankowe. Jednak Lanka odmówił, gdyż jego zdaniem publikacje te nie dostarczyły wystarczających dowodów. W związku z tym dr Bardens pozwał dr. Lankę do sądu. 12 marca 2015 roku Sąd Rejonowy w Ravensburgu w południowych Niemczech nakazał dr. Lance zapłatę, na co Lanka odwołał się. 16 lutego 2016 roku Wyższy Sąd Krajowy w Stuttgarcie (OLG) orzekł, że dr Bardens nie spełnił kryteriów, ponieważ nie przedstawił dowodu na istnienie wirusa odry przedstawionego w jednej z publikacji, o co poprosił dr Lanka.
1 grudnia 2016 r . Pierwszy Cywilny Senat Federalnego Trybunału Sprawiedliwości Niemiec (BGH) potwierdził orzeczenie OLG Stuttgart.
Jeden z biegłych stwierdził, że istnienie wirusa odry można wywnioskować z prac przedstawionych przez dr. Bardensa, ale nie przeprowadzono żadnych kontrolowanych eksperymentów zgodnie z międzynarodowo zdefiniowanymi zasadami praktyki naukowej. Biegły uważa ten brak za „słabość metodologiczną” tych publikacji, co więcej, żadna publikacja na temat istnienia wirusa odry, która wytrzymałaby próbę dobrej nauki, wciąż nie została wydana.
Ponadto stwierdzono, że Instytut Roberta Kocha (RKI) – najwyższy niemiecki autorytet w dziedzinie chorób zakaźnych, nie przeprowadził testów na obecność wirusa odry i nie opublikował ich wyników.

Koniec historii
Sprawa dr. Lanki to już historia, która raczej się nie powtórzy. Podobnie rzecz się ma co do wirusa Covid-19 z tym, że już nie ma dyskusji, a jego obecność stała się dogmatem. W sądach odbyły się jedynie rozprawy ułaskawiające (na ogół) nie stosujących się do bezprawnych obostrzeń, ale już lekarze nie stosujący się do wytycznych podlegają ostracyzmowi, są zawieszani lub tracą prawo wykonywanie zawodu. I to nie wskutek wyroków sądów powszechnych, lecz przez izby lekarskie, które z kolei działają na zlecenie koncernów farmaceutycznych. A wszystko przebiega tak, jak przed stuleciami w procesach o herezje.
Mamy tu trzy etapy postępowania:
I: Przedstawienie publicznie zarzutu heretykowi, że jego słowa noszą znamiona czynu zabronionego (naruszają zakaz dezinformacji).
II: Przesłuchiwanie podejrzanego tak długo, aż przyzna się do tego, że jest heretykiem.
III: Po przyznaniu się do winy heretyk musi solennie wyprzeć się swoich błędnych słów, odwołać je publicznie i złożyć samokrytykę.
Gdyby jednak hardy heretyk nie chciał wyprzeć się swych słów, nowa świecka inkwizycja do spraw walki z dezinformacją wydałaby mu nakaz milczenia oraz usunięcie wypowiedzi heretyka ze wszelkich zasobów bibliotecznych, archiwów oraz internetu, aż do pozbawienia środków do życia włącznie.
Zasada, że „Dobro pacjenta najwyższym prawem” charakteryzujące powołanie lekarza zostało zastąpione: „Dobro farmacji najwyższym prawem”. A to wezwanie charakteryzuje aptekarza.
Jaka jest przebitka pokazuje przykład grupy studentów w Sydney, która odtworzyła lek na malarię Deraprom za 2$. Firma Turing Pharmaceuticals, która kupiła nań licencję sprzedaje go za 750$. to potężna przebitka, ale to tylko przykład.
Konkluzja: czy urzędnicy lecznictwa, a więc słudzy ministra chorób i śmierci są lekarzami czy farmaceutami, a więc aptekarzami czyli sługami firm farmaceutycznych? Zważyć należy, że wielu uzurpujących sobie tytuł lekarza zarabia prowizję ze sprzedaży leków w aptece

Do czego prowadzi dyktatura urzędnicza
Ministra chorób i śmierci Leszczyna powiedziała kiedyś, że wszystkie problemy służby zdrowia znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie wiem, czy różdżka się zepsuła, czy ministra coś pokręciła z zaklęciem, bo wyszło jak w tych dowcipach o Radiu Erewań. Prawda jest bowiem taka, jak na kilku z brzegu przykładach:
-likwidowane są porodówki;
-szpital w Kielcach nie przyjmuje – brak 20 mln zł;
-przywrócone zostaną limity skierowań do lekarzy specjalistów, co nie ma sensu, gdyż zwykłe skierowania i tak nie funkcjonują, a na te wypisane na cito czas oczekiwania wynosi kilka miesięcy; -nie wyklucza się wprowadzenia skierowań super-cito;
-oddział chorych na gruźlicę nie przyjmuje pacjentów; szpital położony jest w województwie graniczącym z Ukrainą skąd importujemy gruźlicę lekooporną;
-ogłoszona rekordowa lista leków refundowanych jest fikcją; rzecz polega na tym, że szpitale najpierw muszą zapłacić za nie, a refundacja nastąpi na Świętego Nigdy; dlatego szpitale nie włączają pacjentów do tego programu;
-NFZ wydał 320 tys. zł na program „Top Model” w TVN;
-płace lekarzy pochłaniają 70% wydatków; tylko w Kaliszu 4 lekarzy zarobiło łącznie 10 mln zł rocznie, co wypada średnio na osobę 2,5 mln zł.
Nasz nie/rząd zainicjował pogadanki dla pacjentów aby mniej chodzili do lekarzy, a seniorzy korzystali z mniejszej liczby leków. W ten sposób NFZ zaoszczędzi 10 mld zł, co na niewiele się zda, bo deficyt wyniesie i tak 14 mld zł.
Za to premier Tusk oświadczył, że NFZ jest nie tylko wypłacalny, ale jest też rzetelnym płatnikiem w zakresie umów i nadwykonań nielimitowanych.
Na koniec dobra informacja: jeżeli się komuś nie podoba to nie/rząd podnieść ma wysokość zasiłku pogrzebowego do 6 tys. zł.

Dobroczynne skutki postu
Skoro nie można liczyć na państwową służbę zdrowia, trzeba o zdrowie zadbać samemu. Dziś o poście, temat skądinąd aktualny z powodu świąt.
Już Hipokrates mawiał, że jedzenie w czasie choroby to karmienie jej. Dlatego chorzy nie mają przeważnie apetytu, bo tak organizm się broni. W trakcie takiego postu uruchamiają się autofagi oczyszczając organizm z patogenów. Autofagia to m.in. proces zapobiegania nowotworom. Wiadomo, że komórki nowotworowe pojawiają się codziennie w naszych organizmach lecz mechanizmy obronne je niszczą. Autofagię najlepiej stymuluje post.
Problem w tym, że żyjemy w epoce propagandy, co widać po tzw. przekaziorach, których programy tworzą przestrzeń dla reklam. Te zaś masowo lansują np. śniadania węglowodanowe jako podstawę dnia. Ten skorumpowany przez różne korporacje system stoi w sprzeczności z faktyczną wiedzą.
O szkodliwości węglowodanów (tj. cukrów) już pisałem, teraz o tym, jak najlepiej pościć bez uczucia głodu.
Na początek dnia zamiast pieczywa i cukru można dodać do kawy odrobię masła lub oleju kokosowego. To pomaga, podobnie jak post na rosole. Ale najważniejsze to zaadoptować organizm do stylu nisko węglowodanowego. Trwa to ok. 6 tygodni, co ułatwi pobieranie energii przez przejście z glukozy do ketonów. W tym okresie (ale potem także), dobrze jest korzystać z przepisów diety ketogennej.
Możliwe też są posty przerywane 14x10, 16x8 aż po post 72 godzinny raz na 3 miesiące. A więc post przez 14 godzin, a przez 10 jedzenie, aż po 16 godzin postu i 8 godzin jedzenia. Oczywiście nie chodzi o jedzenie wszystkiego jak leci, lecz o zastosowanie diety keto. To nie tylko oczyści organizm, zredukuje wagę, ale wycofa cukrzycę typu drugiego.
Jan Pokrywka

Wieczór Poezji w Powiatowym Środowiskowym Domu Samopomocy w Kłodzku
03.jpg
02.jpg
01.jpg

Wydarzenie – „Słowo i dusza. Szekspir wiecznie żywy” – odbyło się 5 grudnia w ciepłej i artystycznej atmosferze.
Na zaproszenie Zarządu Sudeckiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych oraz kierownictwa PŚDS w wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Powiatu Kłodzkiego: Piotr Marchewka – wicestarosta kłodzki oraz Bogumił Zwardoń – dyrektor PCPR w Kłodzku.
Po artystycznych występach Wicestarosta zwrócił się do zgromadzonych, mówiąc:
Szczególne słowa podziękowania kieruję do uczestników ośrodka za piękne, pełne emocji interpretacje poezji. Dziękuję za zaproszenie i życzę wszystkim, aby nie opuszczała Was twórcza pasja i radość z obcowania ze sztuką. Kieruję też słowa uznania do kadry PŚDS za codzienne wsparcie i zaangażowanie.
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Betlejemskie Światełko Pokoju w Starostwie Powiatowym
02.jpg
01.jpg

Starostwo odwiedziła wyjątkowa delegacja – harcerki z Hufca ZHP Ziemi Kłodzkiej, które tradycyjnie przekazały Betlejemskie Światełko Pokoju na ręce Małgorzaty Jędrzejewskiej-Skrzypczyk - starosty Kłodzkiego.
Ten symboliczny gest, kontynuowany od lat, przypomina o wartościach, które łączą nas szczególnie w okresie świątecznym: pokoju, życzliwości i wspólnoty.
Światełko Pokoju to inicjatywa, która łączy miliony ludzi na całym świecie. W tym roku obchodzimy już 35. edycję tej pięknej akcji w Polsce!
Płomień zapalany w Betlejem dociera do tysięcy miejscowości, niosąc przesłanie nadziei i zgody. Tegoroczne hasło – „Pielęgnuj dobro w sobie" – to wezwanie do dbania o wartości, które czynią nas lepszymi ludźmi i budują lepszą wspólnotę.
To piękne, że młodzi ludzie kultywują tradycję i przypominają nam wszystkim o najważniejszych wartościach. Dziękujemy harcerkom za zaangażowanie i życzymy, aby światło pokoju zagościło w każdym domu!
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Spotkanie wigilijne w DPS w Podzamku
04.jpg
03.jpg
02.jpg
01.jpg

W Domu Pomocy Społecznej w Podzamku odbyło się spotkanie wigilijne, w którym – na zaproszenie dyrekcji oraz mieszkańców placówki – wziął udział Piotr Marchewka wicestarosta kłodzki, wójt Gminy Zbigniew Tur, a także Bogumił Zwardoń dyrektor PCPR.
Spotkanie miało uroczysty, świąteczny charakter. Podczas wydarzenia zaprezentowano jasełka w wykonaniu mieszkańców DPS. Po części artystycznej uczestnicy wspólnie podzielili się opłatkiem, składając sobie życzenia z okazji zbliżających się świąt.
W imieniu władz powiatu głos zabrał wicestarosta Piotr Marchewka, który złożył życzenia:
Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Państwu zdrowia, spokoju i życzliwości. Niech nadchodzący rok przyniesie bezpieczeństwo i wiele dobrych dni. Dziękuję także pracownikom DPS za codzienne zaangażowanie.
Ważnym punktem wizyty było symboliczne przekazanie kluczyków do nowego samochodu – Forda Transit Kombi, 9-miejscowego mikrobusu specjalnie przystosowanego do przewozu osób z niepełnosprawnościami, w tym poruszających się na wózkach inwalidzkich. Z pojazdu korzystać będzie około 100 osób, w tym 19 osób na wózkach inwalidzkich. Zakup ten w istotny sposób przyczyni się do poprawy jakości świadczonych usług.
Wartość samochodu wyniosła 276 664 zł. Zakup został sfinansowany ze środków PFRON (151 000 zł) oraz Powiatu Kłodzkiego (125 664 zł).
Wicestarosta, gospodarczym okiem, obejrzał również właśnie ukończony gruntowny remont schodów do budynku głównego. Projekt o wartości 139 074,23 zł otrzymał 125 005 zł dofinansowania z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Ochrona zabytków 2025”. Na ukończeniu jest także nowa oczyszczalnia ścieków.
Rok 2025 to czas ważnych inwestycji w DPS Podzamek, które realnie poprawiają warunki życia mieszkańców i usprawniają funkcjonowanie placówki.
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Spotkanie wigilijne w DPS w Nowej Rudzie
03.jpg
02.jpg
01.jpg

Dnia 18 grudnia Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk - starosta kłodzki oraz wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Kłodzkiego Małgorzata Kanecka uczestniczyły w spotkaniu wigilijnym Domu Pomocy Społecznej w Nowej Rudzie. W wydarzeniu wzięli udział również mieszkańcy innych placówek opiekuńczych z terenu powiatu, co nadało spotkaniu wyjątkowo wspólnotowy charakter.
Święta to czas bliskości, uważności na drugiego człowieka i wzajemnego szacunku. To spotkanie pięknie przypomina, jak ważne są relacje, otwartość i wspólnota – podkreśliła starosta Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk, składając mieszkańcom i pracownikom DPS serdeczne życzenia świąteczne.
Wyjątkowym momentem wydarzenia były jasełka przygotowane przez mieszkańców DPS – zaprezentowane w formie poruszającego teatru cieni, który spotkał się z ogromnym wzruszeniem i ciepłym przyjęciem. Świąteczne spotkanie dopełnił koncert zespołu Na Górze, którego twórczość w mądry i odważny sposób porusza tematy tolerancji, akceptacji i przeciwdziałania dyskryminacji.
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Nieodpłatna Pomoc Prawna w powiecie kłodzkim
01-11.jpg

Potrzebujesz pomocy prawnika?
Nie radzisz sobie z zadłużeniem?
Masz trudności w porozumieniu się z sąsiadem?
Skorzystaj z nieodpłatnej pomocy prawnej!
Osoby w trudnej sytuacji mogą znaleźć profesjonalne wsparcie w jednym z sześciu punktów w powiecie kłodzkim:
Kłodzko, Nowa Ruda, Bystrzyca Kłodzka, Stronie Śląskie, Ścinawka Średnia, Międzylesie.
Kto może otrzymać pomoc?
Każda osoba w trudnej sytuacji życiowej – w sprawach majątkowych, socjalnych, mieszkaniowych, konsumenckich, rodzinnych czy pracowniczych.
Pomoc przysługuje także osobom samozatrudnionym (prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą bez pracowników przez co najmniej 12 miesięcy) – również w sprawach związanych z ZUS, Urzędem Skarbowym czy Urzędem Pracy.
Co otrzymasz w punkcie pomocy?
-Profesjonalną pomoc prawnika, doradcy lub mediatora.
-Informację o przysługujących prawach i obowiązkach.
-Wskazanie możliwego sposobu rozwiązania problemu.
-Pomoc w sporządzeniu pism i wniosków.
Rejestracja wizyt: 74 865 75 11
Poniedziałek–piątek, godz. 7:30–15:30
Można również zapisać się online poprzez moduł zapisów publicznych NPP–NPO.
Szczegóły znajdują się w Biuletynie Informacji Publicznej Powiatu Kłodzkiego:
https://bip.powiat.klodzko.pl/1187/290/nieodplatna-pomoc-prawna-ogolne-i...
https://bip.powiat.klodzko.pl/853/291/nieodplatna-pomoc-

Wspomnienie o Warcisławie Martynowskim
01FOTO_1.jpg

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Warcisława Janusza Martynowskiego, człowieka niezwykle zasłużonego dla Ziemi Kłodzkiej, samorządowca, urbanisty, działacza opozycji demokratycznej oraz animatora życia społecznego i kulturalnego.
Uczestniczyliśmy w uroczystościach pogrzebowych, które odbyły się 13 grudnia na cmentarzu parafialnym w Lądku-Zdroju. W imieniu Powiatu Kłodzkiego w ostatnim pożegnaniu Warcisława Martynowskiego uczestniczyli: Zbigniew Łopusiewicz – przewodniczący Rady Powiatu Kłodzkiego oraz Robert Duma – wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kłodzkiego.
Warcisław Janusz Martynowski
ur. 16 maja 1945 r. w Przeworsku; zm. 10 grudnia 2025 r. w Lądku-Zdroju
Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, Wydziału Nauk Przyrodniczych (1973). Uczestnik wydarzeń Marca ’68. W latach 1982–1989 współpracownik Solidarności Walczącej oraz współorganizator jej struktur na Ziemi Kłodzkiej. W latach 1987–1989 związany z Solidarnością Polsko-Czechosłowacką.
Miał znaczący udział w organizacji Festiwalu Niezależnej Kultury Czechosłowackiej od 1989 roku, a następnie współtworzył pismo „Ziemia Kłodzka”. Od czerwca 1989 r. pełnił funkcję Przewodniczącego Komitetu Obywatelskiego Ziemi Kłodzkiej.
Zawodowo związany z planowaniem przestrzennym – w latach 1993–1996 pracował jako projektant w Regionalnym Biurze Urbanistycznym w Wałbrzychu (Pracownia w Bystrzycy Kłodzkiej), w latach 1996–1999 prowadził własną pracownię urbanistyczną, a od 1999 r. Był głównym specjalistą w Wydziale Zagospodarowania Przestrzennego Starostwa Powiatowego w Kłodzku.
Pełnił również funkcje samorządowe:
1994–1998 – członek Zarządu Rady Miasta Lądek-Zdrój
2002–2006 – radny Rady Miejskiej w Lądku-Zdroju
W 2007 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Pozostanie w naszej pamięci jako człowiek zaangażowany, odważny i oddany sprawom publicznym.
Rodzinie i Bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia
.
Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Budżet Powiatu Kłodzkiego na 2026 rok
03.jpg
02.jpg
01.jpg

Dnia 23 grudnia, podczas XV sesji Rady Powiatu Kłodzkiego, radni przyjęli budżet Powiatu Kłodzkiego na 2026 rok oraz Wieloletnią Prognozę Finansową na lata 2026-2029. To kluczowa decyzja wyznaczająca kierunek działań samorządu w najbliższych latach – z naciskiem na bezpieczeństwo mieszkańców, odbudowę po powodzi oraz zrównoważony rozwój całego powiatu.
Podczas sesji Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk - starosta kłodzki przypomniała założenia budżetu i wartości, które przyświecały jego przygotowaniu.
Starosta Kłodzki:
Przedkładając Państwu projekt budżetu na rok 2026, mam pełną świadomość, że sala ta jest miejscem ścierania się różnych wrażliwości i różnych spojrzeń na rozwój naszego powiatu. To naturalny i cenny element demokracji.
Chcę jednak dziś zaproponować Państwu perspektywę, która nas łączy, a nie dzieli – perspektywę mieszkańca naszego powiatu. Dla człowieka czekającego na przystanku na nowy autobus, dla rodzica idącego z dzieckiem po bezpiecznym chodniku, czy dla pacjenta potrzebującego sprawnego dostępu do leczenia, polityka ma znaczenie drugorzędne. Mieszkańcy nie pytają, z jakich list startowaliśmy i kto rządzi w danej gminie. Oni oczekują od nas budżetu zrównoważonego i, co najważniejsze, solidarnego.
Ten dokument jest właśnie taką propozycją. To deklaracja, że każda miejscowość i każdy mieszkaniec są dla nas równie ważni, bez względu na mapę wyborczą. W obliczu wyzwań, jakie postawił przed nami ostatni czas, logika ludzkich potrzeb musi stać się ważniejsza niż jakakolwiek logika polityczna.
To nie jest projekt przeciwko komuś – to fundament, na którym wspólnie musimy odbudować poczucie bezpieczeństwa nas wszystkich.
Mam przyjemność przedstawić Państwu historyczny projekt budżetu na 2026 rok, w którym:
-dochody powiatu wyniosą ponad 461 mln zł,
-wydatki powiatu zaplanowano na ponad 486 mln zł.
Projekt budżetu na 2026 r. oraz drugi bardzo ważny finansowy dokument, jakim jest Wieloletnia Prognoza Finansowa, zostały przekazane w ustawowym terminie, tj. w dniu 15 listopada, zarówno Państwu, jak i Regionalnej Izbie Obrachunkowej. Dokument ten zawiera wszystkie nałożone ustawą o finansach publicznych elementy.
Pragnę podkreślić, że opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej są pozytywne w zakresie:
-przedłożonego projektu uchwały budżetowej na rok 2026,
-możliwości sfinansowania przedstawionego deficytu,
-projektu uchwały w sprawie wieloletniej prognozy finansowej.
Zarząd Powiatu Kłodzkiego, opracowując ten projekt, uwzględnił wszystkie przesłanki wynikające z prognozowanych dochodów. Zabezpieczyliśmy wydatki bieżące na podstawową działalność jednostek oraz zaplanowaliśmy ambitne zadania inwestycyjne. Dzięki skutecznemu łączeniu środków własnych z zewnętrznymi, zrealizujemy inwestycje kluczowe dla naszych mieszkańców.

Najważniejsze wydatki i inwestycje:
-Edukacja i wychowanie – 183,4 mln zł
-Transport i drogi – 111,3 mln zł
-Pomoc społeczna – 62,0 mln zł
-Obrona narodowa – 4,7 mln zł
W ramach inwestycji kluczowych stawiamy na:
-Odbudowę dróg po klęskach żywiołowych – 71,0 mln zł,
-Modernizację dróg powiatowych – 16,4 mln zł,
-Zakup autobusów elektrycznych – 8,0 mln zł,
-Termomodernizację szkół, modernizację instalacji energetycznej oraz budowę boisk sportowych – 10,4 mln zł,
-Realizację zadań ochrony ludności i obrony cywilnej – 4 mln zł.

Przedstawiony projekt budżetu jest zasadny. Daje on realną możliwość prowadzenia zadań ustawowych oraz, co najważniejsze, kontynuację szeroko zakrojonej odbudowy infrastruktury drogowej po tragicznej powodzi z września 2024 roku.
W budżecie dominują wydatki na oświatę, pomoc społeczną i drogi, a znaczna część tych zadań finansowana jest z dotacji krajowych i środków unijnych.
Nasz cel jest jasny: utrzymanie stabilności finansowej przy jednoczesnym zrównoważonym rozwoju całego powiatu. Priorytetem pozostaje dla mnie inwestowanie w ludzi, infrastrukturę, nowoczesne ekologiczne rozwiązania oraz bezpieczeństwo mieszkańców.
Chcę raz jeszcze podkreślić: rzetelna dyskusja nad tymi zapisami to nasza wspólna droga do odnalezienia tego, co nas łączy. Ostatecznie to od Państwa decyzji na tej sali zależy, czy nasza wspólnota otrzyma szansę na stabilną i bezpieczną przyszłość.
Liczę na Państwa merytoryczne wsparcie, bo ta przyszłość nie ma barw partyjnych – ma twarze naszych sąsiadów i współmieszkańców. Budujmy ją wspólnie."

Budżet na 2026 rok to plan ambitny, skupiony na odbudowie infrastruktury po powodzi oraz modernizacji oświaty i transportu. Co ważne, powiat utrzymuje stabilność finansową, spełniając wszystkie wymogi ustawowe dotyczące zadłużenia.
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Test autobusu elektrycznego w powiecie kłodzkim – krok w stronę nowoczesnego transportu
03-DSC_0509.jpg
02-DSC_0481.jpg
01-DSC_0483.jpg

Starosta kłodzki Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk spotkała się z prezesem PKS Kłodzko Piotrem Piekarskim, aby podsumować tygodniowy test autobusu elektrycznego marki Scania, który w ostatnich dniach kursował na trasach powiatu kłodzkiego.
Nowoczesny, zeroemisyjny pojazd przewoził mieszkańców i jednocześnie sprawdzał swoje możliwości w wymagających, górskich warunkach regionu. Testy pozwoliły ocenić zarówno komfort podróży, jak i parametry techniczne autobusu w codziennej eksploatacji.
Przeprowadzone jazdy próbne nie były działaniem przypadkowym. To element szerszych przygotowań do planowanej inwestycji związanej z zakupem pierwszych autobusów elektrycznych do floty PKS Kłodzko. Zgodnie z założeniami, nowe pojazdy powinny pojawić się na drogach powiatu kłodzkiego na początku 2027 roku.
Realizacja projektu będzie możliwa dzięki pozyskanemu dofinansowaniu w wysokości ponad 7,2 mln zł, pochodzącemu ze środków Unii Europejskiej oraz budżetu państwa.
Inwestycja w transport zeroemisyjny to kolejny krok w stronę nowoczesnej, cichej i przyjaznej środowisku komunikacji publicznej, która realnie poprawi komfort codziennych podróży mieszkańców powiatu kłodzkiego.
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Kolejna jednostka z dużym wsparciem Powiatu Kłodzkiego
05.jpg
04.jpg
03.jpg
02.jpg
01.jpg

Zadania inwestycyjne i remontowe w Domu Pomocy Społecznej w Bystrzycy Kłodzkiej.
Kolejną placówką, w której realizowane są szeroko zakrojone prace, jest Dom Pomocy Społecznej w Bystrzycy Kłodzkiej. W 2025 roku jednostka przechodzi szereg niezbędnych remontów oraz modernizacji, w tym również prace popowodziowe, które były konieczne po ubiegłorocznych zniszczeniach. Wszystkie działania mają na celu poprawę zarówno warunków życia mieszkańców , jak i codziennej pracy personelu. Wśród najważniejszych zadań znajdują się m.in.: remont kotłowni po zalaniu, naprawa przepompowni ścieków, remont pralni, zakup wyposażenia pralni, remont pomieszczeń terapii, remont korytarza ze schodami i pomieszczeniami pomocniczymi, remont jadalni i rozdzielni posiłków, remont elewacji, remont powierzchni utwardzonych, trwa remont dachu, zakup nowego wyposażenia.
Łączna wartość inwestycji realizowanych w DPS w Bystrzycy Kłodzkiej to ponad 2,1 mln zł .
To kolejne działanie, które pokazuje, jak konsekwentnie Powiat Kłodzki inwestuje w poprawę standardów w swoich jednostkach pomocy społecznej, dbając o bezpieczeństwo, komfort i jakość życia mieszkańców oraz warunki pracy kadry.
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Podpisano umowę na remont drogi powiatowej w Bierkowicach!
01bierkowice.jpg

W Zarządzie Dróg Powiatowych w Kłodzku, w poniedziałek, 8 grudnia 2025 r., podpisano umowę z wykonawcą na realizację zadania „Przebudowa drogi powiatowej w Bierkowicach”. Inwestycja ta stanowi kontynuację modernizacji układu drogowego, obejmującego odcinek stanowiący łącznik w kierunku Wojborza o długości 1,7 km.
Przedsięwzięcie zakłada kompleksową przebudowę drogi wraz z poboczami, odwodnieniem, chodnikami, przejściem dla pieszych oraz wzmocnieniem muru oporowego. Realizacja zadania znacząco poprawi bezpieczeństwo oraz komfort jazdy mieszkańców i użytkowników tej trasy.
Wartość robót: 3,1 mln zł. Wykonawca: Serafiński Roads Sp. z o.o. Planowane zakończenie: grudzień 2026 r.
Inwestycja jest możliwa dzięki finansowaniu z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
Wicestarosta Piotr Marchewka podkreślił, że realizacja zadania w Bierkowicach stanowi ważny element poprawy infrastruktury drogowej i wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo użytkowników.
Powiat Kłodzki przypomina, że podpisano również umowę na odbudowę drogi Młynów – Ścinawica, która uległa znacznym uszkodzeniom podczas powodzi. Jeśli warunki atmosferyczne pozwolą, prace rozpoczną się jeszcze w tym roku.
Zakres robót przewiduje odtworzenie i przebudowę odcinka o długości 2,55 km, w tym wykonanie nowej nawierzchni, poboczy, naprawę przepustów i rowów, remont muru oporowego, wymianę oznakowania oraz odbudowę infrastruktury towarzyszącej. Wartość inwestycji: 7,95 mln zł (finansowanie w całości z dotacji na usuwanie skutków klęsk żywiołowych)
Wykonawca: Drogmost Sp. z o.o. Planowany termin zakończenia: październik 2026 r.
W budżecie na 2026 r. zaplanowano środki na realizację kolejnego, prawie kilometrowego odcinka w kierunku Wojborza, który będzie wykonywany przy współfinansowaniu Gminy Kłodzko.
Ponadto w 2026 r. zaplanowano środki na wykonanie dokumentacji technicznej przebudowy drogi w miejscowości Wojbórz, co umożliwi kontynuację prac w kolejnych latach.
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Posterunek Policji w Szczytnej
06.jpg
07.jpg
05.jpg
04.jpg
02.jpg
03.jpg
01.jpg

Tak! Posterunek Policji w nowym, tylko do tego celu postawionym obiekcie. Nowiuteńki, a co ważne, z obsadą 8. policjantów. Czyli z pełną obsadą! Przejeżdżałem często obok budowy. Nie było bałaganu jak czasami bywa na innych budowach. Prace były systematyczne. A efekty: proszę popatrzeć. Naprawdę bez zarzutu. No i trochę w tym zasługi gospodarzy Gminy, którzy z kiesy gminnej w sumie dołożyli się w niebagatelnej kwocie ok. pół miliona złotych, jak to powiedział burmistrz Krzysztof Żak. Zaznaczył również, że od podpisania umowy do dnia otwarcia (15.12.2025 r.) uczestniczyło w jej realizacji czterech kolejnych burmistrzów. I co ciekawsze, żaden z nich nie podważył sensowności powstania obiektu i odtworzenia posterunku Policji w Gminie Szczytna. Rzecz godna podkreślenia.
Mirosław Awiżeń

Ps. Budynek przeszklony, jasny i tak z ciekawości zapytałem któregoś z policjantów: czy nie ma obawy, że ktoś rąbnie w szybę i ta rozleci się? - O nie, te szyby są nie do zbicia, pełne bezpieczeństwo, no chyba, żeby wjechał samochód i to na pełnym gazie ... Uhmm - a i klimatyzacja też jest w każdym pomieszczeniu.

Nowy sprzęt dla bezpieczeństwa mieszkańców powiatu kłodzkiego!
02.jpg
01.jpg

Do Bazy Obwodu Drogowego w Szczytnej trafiła nowoczesna koparko-ładowarka CASE Construction 580SV, zakupiona w ramach środków z programu Ochrona Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC). To kolejny krok w stronę wzmacniania przygotowania służb powiatowych do działań w sytuacjach kryzysowych.
W przekazaniu sprzętu uczestniczył etatowy członek Zarządu Powiatu Kłodzkiego Michał Cisakowski, który wraz z pracownikami Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Zarządu Dróg Powiatowych odebrał urządzenie. Nowa maszyna została zakupiona za kwotę 565 729,79 zł.
Inwestujemy w sprzęt, który realnie zwiększa bezpieczeństwo mieszkańców i podnosi gotowość naszych służb. Każde tego typu wsparcie to większa skuteczność i sprawność działania w sytuacjach, gdy liczy się każda minuta – podkreślił Michał Cisakowski.
Nowa koparko-ładowarka będzie służyć całemu regionowi, wspierając działania kryzysowe.
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Posiedzenie Rady Seniorów Powiatu Kłodzkiego
03.jpg
02.jpg
01.jpg

10 grudnia odbyło się kolejne posiedzenie Rady Seniorów Powiatu Kłodzkiego, w którym uczestniczył Michał Cisakowski, etatowy członek Zarządu Powiatu Kłodzkiego.
Podczas spotkania przyjęto uchwałę zatwierdzającą plan pracy na 2026 rok - pełen działań integracyjnych, edukacyjnych oraz inicjatyw wzmacniających aktywność społeczną osób starszych.
Omówiono także kwestie finansowania zadań senioralnych w projekcie budżetu powiatu na 2026 r., a członkowie Rady zapoznali się z najważniejszymi założeniami powiatowych programów, które mają realnie wspierać bezpieczeństwo i aktywność seniorów w nadchodzącym roku.
Michał Cisakowski, etatowy członek Zarządu Powiatu Kłodzkiego, podkreślił:
Współpraca z Radą Seniorów to dla nas ogromna wartość. Dzięki jej pracom możemy jeszcze skuteczniej odpowiadać na potrzeby starszych mieszkańców powiatu i rozwijać działania, które budują ich komfort i poczucie bezpieczeństwa.
Na zakończenie sesji świąteczne i noworoczne życzenia złożyli przewodnicząca Rady Seniorów, pani Małgorzata Łazorko-Jańska oraz Michał Cisakowski. Spotkanie zakończyło się w ciepłej atmosferze, podkreślającej troskę o dobro seniorów w całym powiecie.
Inf. Starostwo Powiatowe w Kłodzku