Aktualne: Bieżące wydanie

Felieton Jana Pokrywki (kwiecień 2025)
!jan-pokrywka.jpg

Detox metali ciężkich
Wiosną tradycyjnie oczyszczamy organizm, ale oczyszczanie z metali ciężkich nie jest kwestią sezonu, bowiem zatrucie nimi jest bardzo niebezpieczne, np. mogą wywołać nowotwory. Zatrucia nimi uniknąć trudno, znajdują się wszędzie: w wodzie, powietrzu, żywności, artykułach codziennego użytku. .
Usunąć je z organizmu można na kilka sposobów, np. poprzez odpowiednią suplementację. Do tych czynników należy popularna kolendra i chlorella, glutation, oraz witamina C. Ta ostatnia nie jest w organizmie stała, jej ilość jest zmienna w czasie, ale co ważniejsze, każdy gram nadmiarowy usuwa metale ciężkie.
Szczególnie niebezpieczna jest rtęć. Nie tylko jako toksyna. Niebezpieczne jest też jej usuwania, a to dlatego, że jony rtęci trzeba „wyrwać” z komórek, a nie tylko usunąć z krwi. Problem polega na tym, że „wyrwane” przechodzą do wątroby skąd z żółcią trafiają do jelit i tam muszą zostać z czymś związane. W przeciwnym razie z żółcią powrócą do wątroby i silnie „uderzą” w organizm.
Skutecznym sposobem usunięcia rtęci jest dwusodowa sól kwasu wersenowego (EDTA) – metoda wynaleziona przez śp. dr. A Krasickiego, stosowane w formie wlewów i chelatacji.
W USA EDTA stosuje się w formie czopków, co ma tę zaletę (poza niższym kosztem i jednak kłopotliwością zastosowania), że choć działa wolniej, to sięga aż do tkanek.
Nie można zapominać, że wlewy wraz z metalami ciężkimi usuwają minerały niezbędne do życia, stąd konieczność ich bieżącego uzupełniania.

Trzy rodzaje kultur wewnętrznych
W 1988 r. amerykański socjolog Ron Westrum przeprowadził badanie mierzące bezpieczeństwo zespołów medycznych. Założył, że kultura wewnętrzna grupy decyduje o jej skuteczności i bezpieczeństwie. Dotyczy to także innych grup, jak i całych narodów.
Westrum wskazał na trzy podstawowe rodzaje kultur: patologiczną, biurokratyczną i generatywną.
Pierwsza – patologiczna „to taka, która jest napędzana przez liderów. Motywacja pochodzi głównie ze strachu i gróźb ze strony liderów, aby osiągnąć cele”. Mamy z tym do czynienia nie tylko w zespołach medycznych, ale też w partiach politycznych, np. w POPiSie i innych organizacjach hierarchicznych.
Kultura biurokratyczna tworzy mechanizmy bezpieczeństwa za pomocą zasad i standardów. Można ich następnie użyć do ochrony członków grupy przed zagrożeniem z zewnątrz. Jednak szybko okazują się za słabe wobec wrogów zewnętrznych, a żeby można było utrzymać złudzenie trwałości kultury, zarząd organizacji kieruje je przeciwko swojemu zespołowi, kolaborując jawnie z przeciwnikami. Kultura biurokratyczna to kultura Unii Europejskiej (np. w kwestii imigracji), ale i innych organizacji, np. izb lekarskich, adwokackich, czy innych wymuszających przynależność, oraz dyktatur. Mieliśmy z tym do czynienia podczas. tzw. „pandemii”, teraz imigracji z obu kierunków.
Kultura generatywna koncentruje się na wspólnych celach. Informacje przepływają swobodnie i udostępniane są każdemu, bez względu, czy są członkami grupy, czy nie. Westrum odkrył, że zespoły medyczne posiadające kulturę generatywną, posiadały również świadomość rzeczy, które utrudniały misję i dawały każdej osobie możliwość wprowadzania zmian w celu usunięcia tych przeszkód. Pozwoliło to organizacjom na łatwe wprowadzanie długotrwałych ulepszeń systemu, aby jeszcze bardziej ulepszyć pracę zespołu.
Niestety, ta forma w obecnych czasach staje się coraz rzadsza, i jest jedną z głównych przyczyn zapaści tzw. służby zdrowia.

Tauryna – suplement długowieczności
Należyte odżywianie jest jednym z elementów zdrowia, ponieważ dostarcza organizmowi tego, czego potrzebuje. Jednym z takich składników wspomagających procesy metaboliczne jest tauryna - aminokwas niebiałkowy, czyli taki, z którego nie powstają białka. Mimo to jest bardzo ważnym związkiem. Pewne jej ilości powstają w organizmie, ale są niewystarczające, a jest potrzebna bo:
- wspomaga trawienie tłuszczu;
- chroni wątrobę przed uszkodzeniami;
- łagodzi stany zapalne;
- zapobiega uszkodzeniom oczu od promieniowania UV;
- obniża poziom trójglicerydów we krwi (o ok. 13 mg/dl);
- redukuje lekko ciśnienie tętnicze;
- pomaga utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi;
Co ważne, działa przeciwstarzeniowo przez to, że:
- chroni mitochondria przed uszkodzeniem, zaburzona praca mitochondriów przyspiesza zaś starzenie się ciała;
- zapewnia prawidłową aktywność telomerazy, czyli enzymu, który umożliwia komórkom skuteczną regenerację;
- neutralizuje wolne rodniki (ich nadmiar nasila starzenie się komórek organizmu).
Uzupełnić taurynę można na dwa sposoby: poprzez spożycie produktów bogatych w taurynę, lub dostarczając składników potrzebnych do jej produkcji.
Z produktów spożywczych ważne są: wątroba, chuda wołowina, cielęcina, jagnięcina, drób, dorsz, tuńczyk, łosoś, ostrygi.
W drugim przypadku produkcji tauryny sprzyjają:
metionina i cysteina zawarte w twarogu, jajkach, mleku, soczewicy, tofu, orzechach, płatkach owsianych i nasionach słonecznika.
- witamina B6, a więc podroby, drób, ryby, kasza gryczana, otręby pszenne, ryż brązowy, ziemniaki, orzechy włoskie.
- witamina B12: wątróbka wołowa, wieprzowa i drobiowa, chuda wołowina i wieprzowina, śledź, sardynki, makrela, ser żółty, pstrąg tęczowy, łosoś, tuńczyk, kefir, jogurt naturalny, serek wiejski, jajka.
Istnieją także preparaty z tauryną. Niemniej powinno się dostarczać ten składnik głównie wraz z pożywieniem.

Demokracja
jest współczesnym fetyszem o rzekomo starożytnym rodowodzie, co jest prawdą połowiczną. Istotnie, nazwa pochodzi z Aten i oznacza rządy ludu, ale dopiero z połowy V w. p.n.e. Wcześniej używano określeń: isonomia i isegoria. Pierwsze oznacza równouprawnienie, drugie – jednakowe dla wszystkich prawo zabierania głosu. Bez cenzury!
Dla Arystotelesa demokracja to rządy mniejszości w interesie mniejszości.
W Rzymie za czasów republiki demokracja polegała na tym, że urzędnicy wybierani byli bezpośrednio, ale piastować urzędy mogli w określonej kolejności: od najmniej ważnego do najważniejszego, od kwestury do konsulatu. Każdy urząd piastować można było tylko raz w życiu przez jedną kadencję, a pomiędzy kolejnymi musiała być kilkulecia przerwa. Urzędy były honorowe – non profit – jako służba publiczna, przy czym były one kolegialne, po 2 osoby wzajemnie się kontrolujące, a po zakończeniu kadencji urzędnicy byli rozliczani.
Dzisiejsza demokracja nie ma porównania do tych starożytnych form. Dziś kreują ją kretynki i wariaci, którzy do polityki zostali wepchnięci przez agenturę, by udawać pełnoprawnych uczestników dyskursu publicznego. A celem tego przedsięwzięcia jest paneuropejska dyktatura, z której się nie podniesiemy nawet przez lata. Demokracja europejska to wycieraczka dla totalitaryzmów.
Na przykład Unia wprowadza europejski portfel tożsamości cyfrowej (EUDI) będący aplikację przechowywania wszystkich dokumentów , od dokumentacji medycznej, przez zawodową, wykształcenia, wydatków finansowych, po kopie podpisów, odciski palców i próbki DNA. A wszystko to w telefonie, do którego dostęp mieć będą wszystkie resorty z siłowymi na czele. Czy to oznacza, że telefony będą obowiązkowe? Chyba tak, inaczej tego nie widzę, podobnie jak tej elektronicznej smyczy, którą ktoś może wedle uznania skracać bądź popuszczać, w zależności jak sobie na to zasłużymy.

Jan Pokrywka

Tomasz Duszyński ponownie w Kłodzku
05a.jpg

Tomasz Duszyński po raz kolejny sprawił, że Salonik Prasowy kłodzkiej biblioteki wypełnił się po brzegi czytelnikami jego książek. 26 marca br. w rozmowie z Martą Zilbert, dyrektor biblioteki w Kłodzku, autor opowiedział o piątej części cyklu „Glatz”, o drugiej części cyklu „Małomiasteczkowy”, o najnowszej Zuzie Wróbel oraz o wielu innych aspektach swojej twórczości.
Tomasz Duszyński, pisarz, którego czytelnicy w całej Polsce pokochali za powieść „Glatz”, która ukazała się w 2019 roku, swoją pierwszą książkę, czyli zbiór opowiadań „Produkt uboczny”, opublikował w 2007 roku. Początkowo tworzył głównie literaturę science fiction lub z pogranicza sci-fi, ale od sukcesu kłodzkiego retro-kryminału bardzo poszerzył swoje pisarskie emploi. Dziś ma na swoim koncie ponad 20 książek, wśród których znajdziemy kryminały retro i współczesne, w tym również komediowe, thrillery, książki podróżnicze i te o historii regionu strzelińskiego oraz literaturę dla dzieci i młodzieży. Oprócz powieści pisze też opowiadania, z których wiele znalazło się w różnych tematycznych czy gatunkowych antologiach.
Czytelnicy uwielbiają stworzonych przez Tomasza Duszyńskiego bohaterów oraz zawsze zaskakującą i świetnie skonstruowaną intrygę. A ponieważ autor jest także doskonałym gawędziarzem, spotkania z nim nigdy nie są nudne. Tak było również i tym razem w Kłodzku. „Grzesznik ze Strehlen” był pretekstem do poznania nieco historii Strzelina, z którego autor pochodzi, „W imię ojców” – o Ziemi Kłodzkiej i powodach, dla których pisarz do niej wraca, a druga część „Zuzy Wróbel na tropie” („Mechaniczny człowiek i szkoła złodziei”, która miała tego dnia swoją premierę!) – o przedwojennej Warszawie i kobiecych bohaterkach stworzonych przez autora.
Na koniec tradycyjnie była kolejka po autografy i pamiątkowe zdjęcia oraz dobra informacja dla miłośników „Glatz” – Tomasz Duszyński zgodził się poprowadzić również w tym roku spacer po Kłodzku śladami kapitana Kleina, wachmistrza Koschelli i kłodzkich zbrodni z początków XX wieku. Wycieczka po Kłodzku odbędzie się prawdopodobnie pod koniec czerwca – zapraszamy więc do śledzenia mediów społecznościowych kłodzkiej biblioteki.
inf. PiMBP

Spotkanie z Jackiem Świłło
04b.jpg
04a.jpg

W przeddzień Światowego Dnia Poezji, 19 marca 2025 r., miłośnicy literatury mieli okazję uczestniczyć w wyjątkowym spotkaniu z Jackiem Świłło – poetą, pisarzem i muzykiem, którego twórczość porusza i inspiruje. Wydarzenie poprowadziła Klaudia Lutosławska-Nowak, a wśród publiczności znaleźli się koledzy po piórze, sympatycy literatury oraz przyjaciele artysty.
Jacek Świłło to twórca wszechstronny – poeta, autor opowiadań, saksofonista i artysta wizualny. Jego literacki debiut przypadł na rok 2021, a od tego czasu opublikował m.in. tomik „Punkt linia płaszczyzna” (2023) oraz zbiór opowiadań „Gwiazda do oka”. W tym roku ukazał się kolejny tom jego poezji – „Zamierzch”. Wszystkie publikacje wydaje w noworudzkim wydawnictwie MaMiKo.
Świłło publikował już w latach 80. w piśmie „Za Pozwoleniem”, a jego talent został doceniony w wielu prestiżowych konkursach literackich. Zdobył m.in. II nagrodę w Konkursie Poetyckim im. Stanisława Grochowiaka (2020), Konkursie „Refleksy” (2021) i „Sprostać wierszem” (2021). Jego zbiór „Tu, w dole” (Norbertinum, 2021) został nominowany do Nagrody Poetyckiej im. K.I. Gałczyńskiego „Orfeusz”.
Podczas spotkania w Saloniku Prasowym Jacek Świłło oczarował publiczność nie tylko swoją poezją, ale i wyjątkową interpretacją własnych tekstów oraz radiowym głosem. Wieczór upłynął w atmosferze literackiej pasji, refleksji i inspirujących rozmów, pozostawiając w uczestnikach niezatarte wrażenia.
inf. PiMBP

„Górne dobra korytowskie” w opisie Josepha Köglera (cz. I) – tłum. W. Delekta; red. K. Oniszczuk-Awiżeń

Wprowadzenie
JOSEPH KÖGLER: HISTORISCHE NACHRICHTEN VON DEN IN GLATZER DISTRIKT GELEGENEN DÖRFERN: KAMNITZ, REICHENAU, LUDWIGSDÖRFEL UND DEM ENGEL- UND RÜBISCHGUT IN OBERSCHWEDELSDORF AUS DEN SOGENANNTEN KORITAUER OBERGÜTERN. AUS ALTEN URKUNDEN GESAMMELT UND DEM WOHLGEBORENEN HERRN ANTON FRANZ ALS GEGENWÄRTIGEM ERBHERRN BESAGTER GÜTER ZUM ZEICHEN DER FREUNDSCHAFT GEWIDMET VON JOSEPH KÖGLER ZUR ZEIT KAPLAN IN RENGERSDORF AM 1. JANUAR 1796.

Taki tytuł nadał prekursor nowoczesnych badań nad przeszłością Ziemi Kłodzkiej, Joseph Kögler, swojemu kolejnemu opracowaniu, poświęconemu tzw. „Górnym dobrom Korytowskim" (niem. Koritauer Obergütern). Są to: Kamieniec (niem. Kamnitz); Niwa (Reichenau); Tworów (Ludwigsdörfel) oraz dwie nieistniejące obecnie miejscowości, niegdyś samodzielne majątki, Engelgut i Rübischgut, scalone w ramach komasacji gruntów, dokonanej za czasów Wallisa, w wieś Szalejów Górny (Oberschwedelsdorf). Niektóre fakty, dotyczące historii tych miejscowości, zostały już przedstawione w poprzednich numerach gazety internetowej „Moja Brama. Okno na świat." Fakt, że w tym przyczynku powracamy do historii tych miejscowości, wiąże się ze znaną prawdą: historia to wielocząstkowa mozaika, porozrzucana w różnych, często zupełnie nieoczekiwanych, miejscach. Odnalezienie wszystkich tych cząstek i złożenie ich tak, aby tworzyły możliwie kompletną całość, jest właśnie zadaniem badaczy historii. Stąd konieczność ciągłego uzupełniania pozornie zamkniętych już tematów, do których, jakby się mogło zdawać, należy i historia naszej krainy. Temat dóbr korytowskich jest tu szczególnie jaskrawym przykładem. Archiwum zamkowe w Piszkowicach, podobnie jak i inne, okoliczne zbiory dokumentów, zostało rozproszone już w drugiej połowie XIX stulecia(1).
Materiał, zebrany i opracowany kilkadziesiąt lat wcześniej przez Köglera, ma w tej sytuacji wartość materiału źródłowego. Przetłumaczenie go i rozpowszechnienie wśród mieszkańców Ziemi Kłodzkiej jest w tej sytuacji obowiązkiem, spoczywającym na barkach tego, kto na tej ziemi się wychował i wykształcił, tym bardziej, że pełna edycja Köglerowskich prac, opracowana swego czasu przez dr. Pohla, jest dostępna tylko w nielicznych książnicach a ceny antykwaryczne niemieckich oryginałów tej edycji wahają się w granicach 100-120 € za tom i są z pewnością zbyt drogie dla przeciętnego obywatela. Tym większe słowa podziękowania należą się miłym Paniom: pani mgr. Irenie Klimaszewskiej i pani mgr. Dagmarze Kacperowskiej – pracownicom Muzeum Ziemi Kłodzkiej i Muzeum Papiernictwa w Dusznikach – które zechciały wykonać dla mnie skany z odpowiednich rozdziałów poszczególnych tomów „Wiadomości Historycznych" pióra Köglera.
Hamburg-Jenfeld wiosną 2025 roku
Włodzimierz Jan Delekta

I – KAMIENIEC (2)
Ta wieś, zwana w starych dokumentach także Kamenitz(3), leży w odległości mili od Kłodzka w kierunku północno-wschodnim i należy do parafii Piszkowice. Obecnie [tj. w roku 1796 – WJD] składa się z pańskiego folwarku, małego dziedzicznego sołectwa wielkości 9 prętów [ok. 9 ha – WJD] oraz dziewięciu gospodarstw chłopskich, 25 zagrodników i chałupników(4).
Dwaj spośród tych ostatnich, osiadli na najdalszym skraju tej wsi, należeli wcześniej do gminy wiejskiej Ruszowice (Rauschwitz) a wraz z nią do dominium Piszkowice. Jednak teraz włączono je do gminy Kamieniec a wraz z nią – do korytowskich dóbr wolnosędziowskich (niem. Koritauer Freigütern).
Cała wieś należała od najdawniejszych czasów, o których można znaleźć wiadomości, do dóbr Korytów i w następstwie miała wraz z nimi tego samego właściciela. Tylko jeden łan tejże, na którym osiedli wspomniani dwaj zagrodnicy, należała do dobra Piszkowice. W 1350 r. należała ona do Conrada von Reyne, potem [1361] do Mateusza von Pannwitza(5).
Aby więc przedstawić wszystkich właścicieli wsi, należy tutaj przytoczyć historię Korytowa.

1499 Korytów był dobrem skarbowym (Kammergut).
W 1499 r. Korytów wraz z jego przynależnościam należał do pana krainy, gdyż w tymże roku, w środę po świętym Jerzym, bracia Wojciech (Albrecht), Jerzy (George) i Karol (Carl), książęta ziębiccy i hrabiowie kłodzcy, potwierdzają szlachetnemu Janowi Haugwitzowi z Piszkowic (Hans Haugwitz von Biskowitz) [prawo posiadania – WJD] wszystkich jego dóbr, mianowicie siedziby w „Biskowitz” z folwarkiem, patronat nad kościołem i młyn tamże, dalej prawo połowu ryb w Ścinawce, a także wsie Piszkowice, Bierkowice, Ruszowice oraz łan w Kamieńcu z prawem sprawowania sądów wyższych i niższych. Ponadto zgodnie z treścią tegoż aktu zezwalają oni jemu oraz jego spadkobiercom i następnym właścicielom majątku Piszkowice na wieczność uprawiać polowanie na ich dobrach skarbowych: Korytów, Gołogłowy, Kamieniec i Niwa bez przeszkód siedem razy w roku.(6)
Prawo do polowania zostało uchylone 21 listopada 1720 po zawarciu umowy pomiędzy Antonem von Hartig z Korytowa a Franzem Antonem von Haugwitz z Piszkowic.(7)
Majątek Korytów wraz z przynależnymi do niego wsiami pozostał następnie aż do 1577 roku własnością urzędu skarbowego pana krainy.
1577 Friedrich von Falkenheyn.
Jednak w tym roku cesarz Rudolf II jako hrabia kłodzki sprzedał przez powołanych w tym celu komisarzy różne dobra skarbowe w Hrabstwie Kłodzkim celem pozyskania funduszy na wojnę z Imperium Osmańskim. Za pośrednictwem tychże komisarzy sprzedał także zgodnie z treścią listu konfirmacyjnego datowanego: Praga 30 lipca 1586 r.(8) „surowemu i honorowemu" (dem gestrengen und ehrenfesten) swojemu stolnikowi, Fryderykowi von Falkenheynowi (Friedrich von Falkenheyn und Kleinkirchen), i jego potomkom majątek Korytów i wsie: Gołogłowy, Kamieniec, Niwa i Heide warz z folwarkami, stawami, rzekami, młynami, patronatem kościelnym,prawem sprawowania sądów wyższych i niższych itp. w tych wsiach oraz parcelę leśną za Heide o obwodzie równym 165 sznurom, każdy sznur po 42 klastry (20724 m) jak i takąż parcelę, którą otrzymali od wcześniejszych królów i hrabiów kłodzkich za 8568 kop i 49,5 groszy miśnieńskich.
Tenże Fryderyk von Falkenhayn dokupił w 1580 r. folwark w Szalejowie Górnym (obecnie zwany Rübischhof, zobacz akapit III Vom Rübischgute) a około 1595 r. Górny Dwór (Oberhof) w Starym Wielisławiu do swojego dobra Korytów(9).
Ponieważ pomiędzy nim a radą i proboszczem w Kłodzku doszło do różnych nieporozumień i sporów z powodu sprawowania sądów wyższych w Heide i Niwie, zostały one uregulowane przez porozumienie wzajemne w 1590 r. i ponownie przez inne porozumienie w 1600 r. Polecił on wykarczować część lasu położoną za Polanicą, a którą nabył wraz z Korytowem i założył tam kolonię, nazwaną od jego nazwiska rodowego Falkenheyn(10)
(Falkenhain=Sokołówka) i wreszcie zmarł w sędziwym wieku w 1612 r.
1612 Seifried von Falkenheyn
Jego jedyny syn został wówczas właścicielem włości Korytów. Jeszcze w tym samym, 1612, roku sprzedał folwark w Niwie wraz ze wszystkimi osiadłymi tam poddanymi Krzysztofowi von Donigowi (Christoph von Donig) z Szalejowa Górnego (Obecnie Engelhof).(11)
13 września 1613 r. sprzedał on kłodzkim jezuitom Górny Dwór w Starym Wielisławiu oraz swoją część w Polanicy, mianowicie 4 chłopów i 7 zagrodników tamże wraz z prawami sprawowania sądów wyższych nad całą wsią za 8000 guldenów(12) i zmarł w 1617 roku nie pozostawiając spadkobierców.(13)
1617 Margareth von Rübisch
Dominium Korytów przypadło potem jego siostrze Annie Margarecie (Anna Margaretha), która początkowo była żoną cearskiego pułkownika Gottfrida von Rübischa.(14)
Kiedy tenże zginął w walce 11 listopada 1621 r. zawarła w 1629 r. związek małżeński z radcą księcia Lichtensteina o nazwisku Wenzel Adam Podstatzky von Prosnowitz i zmarła 22 marca 1622 r. bez spadkobierców.(15)
Pomiędzy pretendującymi do spadku spadkobiercami [to jest osobami, wnoszącymi prawa do spadku – uwaga dr. Pohl] toczył się długotrwały proces.(16)
Dominium Korytów popadło w międzyczasie w ówczesnych niespokojnych czasach w ruinę i było przez długi czas przymusowo administrowane (sequestiret) przez stany Hrabstwa Kłodzkiego jako dobra zastawne (Kridagut). Także ruinie uległ w tym samym czasie folwark w Kamieńcu, tak że w 1645 r. pozostało z niego jedynie kilka ruder.(17)
Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej został on odbudowany, a do posiadłości dołączono kilka opuszczonych gospodarstw chłopskich. Nazywane są one jeszcze obecnie nazwiskami swoich byłych właścicieli.
1647 Ferdinand von Fitsch
11 maja 1647 r. „Landschaft" (instytucja kredytowa właścicieli dóbr rycerskich, jak objaśnia to dr. Pohl) sprzedała majątek Korytów, pozostawiony przez szlachetną i cnotliwą panią Małgorzatę Podstatzky z domu Falkenhayn, wraz z wszystkimi przynależnymi wsiami, który przez długi czas nie posiadał prawnych właścicieli, był zarządzany przez inspektorów i służył jako zastaw pod kredyt, ze wszystkimi sądami wyższymi i niższymi, patronatem nad kościołem itp. Wolfgangowi Ferdynandowi von Fitschowi, cesarskiemu pułkownikowi i dowódcy twierdzy Kłodzko, oraz panu dziedzicznemu wsi Niwa i Engelgut w Szalejowie Górnym, za 11000 florenów. Ten zmarły w 1652 r. pozostawił dominium Korytów jako majorat swojemu synowi, Ottonowi Henrykowi (Otto Heinrich).(18)
1652 Otto Heinrich baron von Fitsch
Ten otrzymał wraz ze swoimi spadkobiercami w 1671 r. z rąk cesarza tytuł barona. W 1675 r. ustąpił on swojemu synowi, Ottnowi Ferdynandowi (Otto Ferdinand), mającemu za żonę Annę Barbarę, urodzoną baronową von Wallis, oba folwarki: Niwa i Engelshof w Szalejowie Gąrnym wraz z ich przynależnościami.
1685 Johann Isaias von Hartig
15 maja 1685 r. Otton Henryk, baron von Fitsch i jego syn, Otto Ferdynand, wraz z ich małożnkami, sprzedali, zmuszeni do tego przez długi, cesarskiemu radcy apelacyjnemu, Janowi Izajaszowi Hartwigowi (Johann Isaias von Hartig), panu dziedzicznemu na Szczytnej, za 43300 florenów dominium Korytów, a mianowicie. Korytów, Niwę, Gołogłowy, Kamieniec, Falkenhein, dwa folwarki w Szalejowie Górnym (Rübischhof i Engelhof) oraz dobro wolnosędziowskie w Gołogłowach, które Otto Ferdynand von Fitsch dokupił do tamtejszego folwarku dopiero w 1681 r. oraz spaloną karczmę w Mikowicach.(19)
Ów Jan Izajasz von Hartig zakupił 6 maja 1700 r. z zastawu Karola Klinkowskiego (Carl Klinkovsky) po wygraniu licytacji majątek Bierkowice za 13300 florenów i dołączył go do dominium Korytów.(20)
On też założył na polach folwarku Engelsdorf w Szalejowie Górnym kolonię, zwaną Ludwigsdörfe.(21).
Po zapłaceniu 10000 florenów otrzymał on od cesarza Józefa I Święcko wraz z urbarzem piwnym jako lenno, który to majątek został oddany jego synom dopiero po jego śmierci 3 stycznia 1709 r. (22)
1709 Anton baron von Hartig
Czterej synowie tegoż podzielili 25 czerwca 1709 r. dobra ojcowskie a w czasie tego podziału dominium Korytów i dobro lenne Święcko trzeciemu synowi Antoniemu baronowi von Hartigowi (Anton Freiherr von Hartig). Został on sądownie ustanowiony właścicielem tych ziem 21 listopada 1711 r.(23)
Później został on cesarskim radcą nadwornym z tytułem hrabiowskim. Zmarł w 1753 r.
1753 Anton Casimir Graf zu Hartig→1761 Georg Gnedel
Dominium Korytów przypadło potem jego synowi, Antoniemu Kazimierzowi Hartigowi (Anton Casimir von Hartig), który sprzedał je w 1761 r. Leopoldowi Gnedelowi (Leopold Gnedel), radcy handlowemu w Nowej Rudzie i panem dziedzicznym na Rathen. Tenże zmarł w 1780 r.
1787 Anton Graf von Haugwitz→1796 Anton Franz
Jego spadkobiercy sprzedali to dominium w 1787 r. wraz ze wszystkimi przynależnościami panu wyższemu urzędnikowi państwowemu (Oberamtsrat) Antoniemu hrabiemu von Haugwitzowi na Piszkowicach. Tenże sprzedał w 1796 r. część tych dóbr, mianowicie Kamieniec, Niwę, Ludwigsdörfel oraz Engeldorf i Rübischdorf w Szalejowie Górnym wraz z dwoma ogrodnikami w Polanicy jako tzw. Górne Dobra Korytowskie panu inspektorowi ds. gospodarki (Wirtschaftsinspekteur) Antonowi Franzowi, który je obecnie posiada. 15 listopada 1796 r. nastąpiło formalne przekazanie mu tego majątku a poddani złożyli mu hołd lenny (Homagium=die Huldigung).
*
Uzupełnienie sporządzone przez Josepha Köglera do rozdziału I: „O Kamieńcu"
W 1633 roku szalała tu zaraza.(24) Dziedziczne sołectwo w Kamieńcu, w starych listach zwane „sądy", posiadał w 1421 r. Merten Schatan, gdyż sprzedał je w piątek przed Szymonem i Judą w tymże roku Kilianowi von Hugewitzowi.(25) W 1593 r. posiadał je Andreas Rusche.(26) W 1593 r. posiadał je Hans Michalke a w 1608 r. Jacob Geppert,(27) który zakupił je od pierwszego [tj. Hansa Michalke – WJD] 24 kwietnia 1604 r.(28) 30 czerwca 1665 r. Otto Heinrich von Fitsch sprzedał karczmę w Kamieńcu wraz ze wszystkimi należącymi do niej polami i uprawnieniami za 200 kop Georgowi Broswitzowi. (29) 10 listopada 1790 r. Johann Georg Broswitz sprzedał to sołectwo swojemu synowi Janowi Józefowi (Johann Joseph) za 450 kop.(30) W 1806 r. na folwarku wybudowano dom mieszkalny dla właścicieli dóbr.
c.d.n.
Przypisy:

1A.J. Hoverden-Plencken,Joseph Köglers Historische Nachrichten von den Herrschaften Pischkowitz, und Coritau in der Graffschaft Glatz. Als Beitrag zur deutschen Landeskunde nach der Handschrift des Verfassers vom Jahre 1795 nebst einem Lebensbilde desselben herausgegeben durch Adrian Joseph Graf Hoverden-Plencken, Breslau 1869, s 6 [druk w wersji internetowej na portalu google book: https://books.google.de/books?id=8yA_AAAAcAAJ&printsec=frontcover&hl=de&... dostęp 04.03.2025. Zob. też Włodzimierz Jan Delekta, Zamki Hrabstwa Kłodzkiego opisane przez Josepha Köglera. Rocznik Muzeum Papiernictwa 2022 t. XVI, s. 159-180, tu s.159, przypis 2]
2[Uwaga dr Pohla: Dotąd nie opublikowany rękopis. Oryginał w zbiorach Biblioteki Archidiecezjalnej we Wrocławiu sg Koegler 49 Teil III]
3[Uwaga dr Pohla: W tekście zachowano pisownię Kemnitz, używaną przez Josepha Köglera]
4Kancelaria dominium
5[Uwaga dr. Pohla: Ältestes Mannrechtsprotokoll fol.52a. GQ V. s.83]
6Oryginał tego aktu potwierdzenia znajduje się wśród listów dobra Piszkowice w piszkowickiej bibliotece zamkowej
7Kopia aktu ugody wśród pism, dotyczącyh Korytowa tamże
8Oryginał wśród pism majątku Korytów tamże
9Archiwum kolegiaty kłodzkiej sg. K11.
10Księgi ławnicze Sokołówki
11Archiwum kolegiaty kłodzkiej sg. B.3.e.
12Tamże sg. P.11 [uwaga dr. Pohla: Kögler pisze 8000 talarów. Jednak w GQ Bd.VI H .3 s.106 nr.503 sg.P.1.a i 800 guldenów]
13Wśród pism dolnego dworu w Łomnicy (Lomnitz)
14Akta, dotyczące tego, znajdują się wśród pism dolnego dworu w Łomnicy
15Tamże.
16Akta, dotyczące tego, znajdują się wśród pism dolnego dworu w Łomnicy
17Powiadomienie dominium Korytów z 1645 r. w pismach dotyczących Korytowa
18W wiadomościach o kłodzkich dobrach rycerskich Christopha Doninga z 1661 r.
19Oryginał aktu transakcji w listach z Korytowa
20Oryginał aktu transakcji w listach z Bierkowic
21Księgi ławnicze w Niwie
22Kopia aktu kupna-sprzedaży wśród pism dotyczących Korytowa
23Oryginał aktu kupna-sprzedaży w pismach z Korytowa
24Księgi ławnicze w Kamieńcu
25W księdze miejskiej Kłodzka [1412-1466] na karcie 224 [uwaga dr. Pohla: GQ II s.115]
26Urbarium [Hrabstwa Kłodzkiego] z 1571 r. [uwaga dr. Pohla: Oryginał 1997: AP Wr. Rep. 23, sg. 1a; zob. też VJ Jg.II 1883/84, s. 59-77]
27Księgi ławnicze w Kamieńcu
28Kancelaria dominium w Szalejowie Górnym
29Tamże
30Kancelaria dominium w Szalejowie Górnym [uwaga dr. Pohla: także: księga ławnicza Kamieńca 1763-1836; 1990 w AP Wrocław, w zlikwidowanej w międzyczasie filii w Kłodzku; teraz pewno we Wrocławiu lub w Kamieńcu Ząbkowickim].

Akordeonowe Nowinki
01strona13.jpg
01strona12.jpg

W marcu odbyły się dwie poważne imprezy. Jedna to X Akordeonowy Turniej Hrabstwa Kłodzkiego, druga to XXIII Dzień Akordeonu.
W Turnieju wzięli udział uczniowie szkół muzycznych województwa dolnośląskiego, a także spoza. Oprócz uczniów brali udział dorośli w specjalnie dla nich przygotowanej kategorii IV.
Miło nam oznajmić, że z uczniów naszej szkoły laureatami zostali: Piotr Kopeć – I miejsce, Jan Bytnar – II miejsce oraz Tosia Andrzejewska i Helenka Machoś – III miejsce w kategorii pierwszej.
W kategorii trzeciej czyli tej najstarszej – Gabryś Charęza zajął III miejsce
.
Wszystkim laureatom oraz ich Rodzicom wielkie gratulacje.
W kategorii dorosłych – I miejsce zajął Tomasz Łukaszczyk, który wcześniej miał koncert w kawiarni w KOK-u.
Podczas turnieju występujących oceniało jury złożone z profesorów Akademii Muzycznych w Poznaniu, Katowicach i Kielcach.

Druga ważna impreza to XXIII Dzień Akordeonu. Zaszczycili nas obecnością: burmistrz Miasta Kłodzka – Michał Piszko, wizytator okręgu dolnośląskiego z Centrum Edukacji Artystycznej – Małgorzata Panek-Kiszczak oraz dyrektor PSM I st. – Anna Bartkiewicz.
Pani wizytator gratulowała Lilianie Stopce i Tomaszowi Brusińskiemu Jubileuszu X lecia Akordeonowego Turnieju a pani Dyrektor wręczyła podziękowania za organizację Dnia Akordeonu oraz Akordeonowego Turnieju z życzeniami dalszego ugruntowywania pozycji akordeonistyki na mapie Polski.
Pierwsza część koncertu to promocja naszych uczniów-laureatów, wystąpili: Piotr Kopeć, Jan Bytnar i Gabryś Charęza. Po występie uczniów zaprezentował się ich nauczyciel Tomasz Brusiński wykonując utwór Antonio Vivaldiego „Zima”.
W drugiej części koncertu na scenie pojawiła się Orkiestra Akordeonowa Arti Sentemo wykonując pod batutą Zbigniewa Czuryło program muzyczny od klasyki do muzyki filmowej i rozrywkowej.
Występ orkiestry zakończył się wykonaniem Marsza Radeckiego i owacjami na stojąco wszystkich słuchaczy tego niecodziennego występu
.
Tego rodzaju zespół wystąpił w ramach Dnia Akordeonu po raz pierwszy.
Liliana Stopka i Tomasz Brusiński

Wernisaż wystawy poświęconej błogosławionej rodzinie Ulmów w siedzibie Bractwa Rycerskiego MBKP w Szczytnej
02.jpg
01.jpg

W dniu 20 marca 2025 roku w siedzibie Bractwa Rycerskiego Matki Bożej Królowej Pokoju w Szczytnej odbył się uroczysty wernisaż wystawy „Samarytanie z Markowej” poświęconej błogosławionej rodzinie Ulmów – symbolowi heroicznej miłości i poświęcenia. Wydarzenie zgromadziło licznych gości, w tym przedstawicieli władz samorządowych, środowisk kulturalnych oraz mieszkańców gminy.
Uroczystość rozpoczęła się od wprowadzenia historycznego, podczas którego prelegenci przypomnieli niezwykłą historię rodziny Ulmów, która w czasie II wojny światowej poniosła męczeńską śmierć za ukrywanie Żydów. Wystawa, zorganizowana we współpracy z IPN we Wrocławiu, prezentuje unikatowe fotografie, dokumenty oraz materiały ukazujące codzienne życie Ulmów, ich odwagę i wiarę, które stały się inspiracją dla wielu osób na całym świecie.
Podczas otwarcia podkreślano znaczenie pamięci o bohaterach takich jak Ulmowie oraz ich przesłanie o miłości bliźniego i ofiarności. Zwracano uwagę na aktualność wartości, które reprezentowali błogosławieni, szczególnie w kontekście współczesnych wyzwań społecznych.
Rodzina Ulmów została beatyfikowana 10 września 2023 roku i jest symbolem chrześcijańskiego miłosierdzia oraz bohaterstwa. Dlatego określenie „Samarytanie z Markowej” podkreśla ich bezinteresowną pomoc i ofiarność.
Wystawa będzie dostępna dla zwiedzających do 5 kwietnia 2025 roku. Organizatorzy zapraszają wszystkich zainteresowanych do zapoznania się z tym wyjątkowym świadectwem odwagi i człowieczeństwa.
Kazimierz Woroniecki

Dyskusyjny Klub Książki „Do południa”
03c.jpg
03b.jpg
03a.jpg

Marcowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki „Do południa” odbyło się 3 marca 2025 roku w Centrum Aktywności Lokalnej w Kłodzku i zostało poświęcone historii polskiego kryminału. Prowadząca spotkanie, Klaudia Lutosławska-Nowak, rozpoczęła od krótkiej historii gatunku, podkreślając, że pierwsze wątki kryminalne pojawiły się już w IX-X wieku w „Księdze tysiąca i jednej nocy”. Następnie przywołała najważniejsze momenty w rozwoju światowej literatury kryminalnej, wskazując na „Morderstwo przy Rue Morgue” Edgara Allana Poego z 1841 roku jako pierwszy klasyczny utwór tego gatunku. Omówiła także postać Sherlocka Holmesa, stworzonego przez Arthura Conan Doyle’a w 1888 roku, oraz ogromną popularność twórczości Agathy Christie, której książki sprzedały się w liczbie ponad 2 miliardów egzemplarzy.
Po takim wprowadzeniu prelegentka przedstawiła prezentację na temat ogólnych trendów w polskiej literaturze kryminalnej od początków XX wieku aż do współczesności. Omówiła zmieniające się konwencje gatunkowe, pojawienie się nurtu powieści milicyjnej w okresie PRL, a także rozwój współczesnego kryminału, który przeżywa obecnie renesans – rocznie ukazuje się około 150 nowych książek. Można wyróżnić różne cykle, takie jak kryminał retro, komediowy czy ten z wyrazistym bohaterem. Ważnym wyróżnieniem dla twórców gatunku jest Nagroda Wielkiego Kalibru, przyznawana od 2004 roku dla najlepszej polskiej powieści kryminalnej lub sensacyjnej.
Spotkanie zakończyło się dyskusją na temat ulubionych książek kryminalnych uczestników oraz wpływu klasycznych i współczesnych polskich kryminałów na rozwój literatury gatunku. Wszyscy zgodzili się, że polska literatura kryminalna ma wiele do zaoferowania i warto sięgać zarówno po klasyków, jak i nowsze tytuły. Do czego i my z tego miejsca mocno zachęcamy.
Inf. PiMBP

Spotkanie z Arturem Chabrowskim
02b.jpg
02a.jpg

W PiMBP w Kłodzku, 6 marca br., na spotkanie z Arturem Chabrowskim, kłodzczaninem, pisarzem, poetą, ezoterykiem przyjechali członkowie Dyskusyjnego Klub Książki działającego przy Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Radków im. K. Estreichera.
Podczas rozmowy z Klaudią Lutosławską-Nowak autor opowiedział o swojej twórczości, inspiracjach i procesie twórczym. Następnie zaprezentował swoje utwory, czytając zarówno poezję, jak i fragmenty prozy. Spotkanie było pełne refleksji i inspirujących dyskusji – uczestnicy chętnie zadawali pytania, co stworzyło wyjątkową atmosferę literackiego dialogu.
Po spotkaniu klubowicze udali się na zwiedzanie Twierdzy Kłodzko, jednego z najważniejszych zabytków regionu. Serdecznie dziękujemy dyrekcji tego wyjątkowego miejsca za gościnność i możliwość poznania jego fascynującej historii!
Inf. PiMBP w Kłodzku

Wernisaż rysunków i malarstwa Ksawerego Biegańskiego
01e.jpg
01d.jpg
01c.jpg
01b.jpg
01a.jpg

W pierwszą marcową środę (5.03) w Saloniku Prasowym kłodzkiej biblioteki odbył się wernisaż rysunków i malarstwa Ksawerego Biegańskiego, członka Dużego Studia Plastycznego KOK-u prowadzonego przez Bogdana Wieczorka. Na początku spotkania Marta Zilbert – dyrektor biblioteki – w humorystycznym akcencie wręczyła artyście symboliczny tekturowy miecz, który ma torować mu drogę w życiu. W wydarzeniu uczestniczyli: rodzina artysty, miłośnicy sztuki, koledzy i koleżanki ze Studia, uczniowie, nauczyciele oraz grupa teatralna Dzikie Koty. Rozmowę z młodym artystą poprowadziła Klaudia Lutosławska-Nowak.
Ksawery Biegański w swojej twórczości łączy inspiracje historią sztuki z codziennymi, ulotnymi momentami. Jego prace skłaniają do refleksji i zaskakują odbiorców. Sam artysta określa siebie jako „początkującą, zbłąkaną duszę artystyczną, poszukującą swojej drogi”. Na wystawie prezentowano w przeważającej części warsztatowe prace przedstawiające martwą naturę o ciekawej kolorystyce i dojrzałej formie.
Młody artysta, tegoroczny maturzysta, intensywnie przygotowuje się do egzaminów na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, wiążąc swoją przyszłość ze sztuką. Wernisaż odbył się w ciepłej i twórczej atmosferze, która sprzyjała rozmowom o sztuce i wymianie doświadczeń, a poczęstunek przygotowany przez rodzinę dopełnił całości.
Życzymy Ksaweremu spełnienia marzeń i sukcesów na dalszej artystycznej drodze. Wystawa czynna w godzinach pracy Czytelni do 25 kwietnia 2025 roku.
Inf. PiMBP

Krok w stronę Lokalnej Organizacji Turystycznej na Ziemi Kłodzkiej – informacje Starostwa Kłodzkiego
04t.jpg
03t.jpg
02t.jpg
01t.jpg

Wydarzenie (3.03.) zostało zorganizowane przez Dolnośląską Organizację Turystyczną (DOT) przy wsparciu Powiatu Kłodzkiego i zgromadziło szerokie grono uczestników związanych z branżą turystyczną.
Silny głos w sprawie turystyki
Spotkanie otworzyli Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk, starosta kłodzki oraz Michał Cisakowski, etatowy członek Zarządu Powiatu Kłodzkiego. Obecni byli również przedstawiciele stowarzyszeń działających w regionie, samorządowcy, przedsiębiorcy, a także reprezentanci Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego i zarządu DOT.
Moderatorem wydarzenia był Jakub Feiga, dyrektor Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej, który podkreślił, że inicjatywa powołania LOT jest odpowiedzią na liczne zgłoszenia branży turystycznej i potrzeby regionu.
Dlaczego powołanie LOT jest tak istotne?
Po ubiegłorocznej powodzi potrzeba wzmocnienia promocji i wsparcia turystyki na Ziemi Kłodzkiej stała się jeszcze bardziej oczywista. LOT będzie istotnym narzędziem w odbudowie pozycji turystycznej regionu, a także w tworzeniu skutecznych strategii promocyjnych.
Stworzenie Lokalnej Organizacji Turystycznej to kolejne narzędzie w jeszcze mocniejszej promocji regionu, a spora frekwencja na dzisiejszym spotkaniu udowadnia, że jest to ważny temat. Serdecznie dziękuję za dyskusję – podkreślił Michał Cisakowski.
Kolejne kroki
Podczas spotkania omówiono kluczowe kwestie dotyczące procedury powołania LOT, jego kompetencji oraz zakresu działań. Kolejnym etapem będzie formalizacja działań oraz stworzenie podmiotu, który będzie aktywnie wspierał rozwój i promocję regionu.
Ziemia Kłodzka, ze swoim unikalnym dziedzictwem przyrodniczym i kulturowym, zasługuje na silną organizację turystyczną, która skutecznie zadba o jej promocję na szeroką skalę. Wspólna inicjatywa lokalnych władz, przedsiębiorców i organizacji branżowych to obiecujący krok ku jeszcze lepszej przyszłości turystyki w regionie.

III Konferencja „Dzieci, młodzież a zdrowie psychiczne” w Kłodzku – informacje Starostwa Kłodzkiego
05d.jpg
04d.jpg
03d.jpg
02d.jpg
01d.jpg

W I Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Chrobrego w Kłodzku odbyła się 6 marca III Konferencja z cyklu „Dzieci, młodzież a zdrowie psychiczne”, zorganizowana przez Powiatowe Centrum Psychologiczno-Pedagogiczne w Kłodzku.
Uczestników przybyłych do Auli Arnoszta powitała Magdalena Zaremba dyrektor tej placówki, a oficjalnego otwarcia wydarzenia dokonał Dariusz Kłonowski członek Zarządu Powiatu Kłodzkiego, wieloletni pedagog i dyrektor szkoły.
To już trzecia konferencja objęta Honorowym Patronatem Starosty Kłodzkiego poświęcona zdrowiu psychicznemu dzieci i młodzieży, która ma na celu zwrócenie uwagi na istniejący problem, pobudzić do refleksji i zachęcić do działania tych, którym sprawy dzieci i młodzieży są bliskie i leżą na sercu.
Wykłady, poruszały ważne tematy, m.in.: „Nie lubię poniedziałków – czyli o wypaleniu zawodowym nauczycieli” – Małgorzata Michalska, „Mózg, chemia i relacje – czyli po ludzku o tym, co neuronauka może wnieść do profilaktyki używania narkotyków i alkoholu przez młodzież” – Piotr Wieczorkowski.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność i zaangażowanie! Wspólnie możemy zrobić więcej dla zdrowia psychicznego młodych ludzi.

VIII Forum Kobiet – siła, inspiracja i harmonia! – informacje Starostwa Kłodzkiego
05f.jpg
06f.jpg
04f.jpg
03f.jpg
02f.jpg
01f.jpg

Małgorzata Jędrzejwska-Skrzypczyk – starosta kłodzki uczestniczyła w sobotę, 8 marca, w VIII Forum Kobiet, którego tegoroczne hasło brzmiało: „Kobiety w harmonii – zdrowie i siła”. To wyjątkowe wydarzenie zgromadziło kobiety pełne pasji, wiedzy i energii do działania!
W trakcie powitania gości Starosta podkreśliła ogromną rolę kobiet w budowaniu silnej, wspierającej się społeczności. Jak powiedziała: „Siła jest kobietą"
W wydarzeniu udział wzięli także m.in.: Monika Wielichowska – wicemarszałek Sejmu RP, Paweł Gancarz – marszałek Województwa Dolnośląskiego oraz Ewelina Ptak – członek Zarządu Powiatu Kłodzkiego.
Gospodarzem spotkania, które odbyło się w Domu Ludowym w Szalejowie Dolnym był Zbigniew Tur – wójt Gminy Kłodzko.
Nie zabrakło inspirujących wykładów, praktycznych warsztatów kulinarnych oraz dyskusji o tym, jak dbać o siebie i swoją przyszłość. Na zakończenie czekał nas piękny występ artystyczny.
Dziękujemy wszystkim za obecność i wspólnie spędzony Dzień Kobiet! Do zobaczenia za rok!

Dzień Kobiet – informacje Starostwa Kłodzkiego
03k.jpg
02k.jpg
01k.jpg

W sobotę 8 marca Piotr Marchewska wicestarosta kłodzki odwiedził Panie ze Stowarzyszenia na rzecz Osób Niepełnosprawnych i osobiście złożyć życzenia z okazji Dnia Kobiet.
To była wyjątkowa chwila pełna ciepła, uśmiechu i serdecznych rozmów.
W spotkaniu z okazji Dnia Kobiet uczestniczyli m. in.: Zbigniew Tur wójt Gminy Kłodzko, radny powiatowy Adam Łącki oraz Bogumił Zwardoń dyrektor PCPR.
Raz jeszcze z całego serca życzymy Wam zdrowia, radości i siły do realizacji marzeń. Wasza determinacja i zaangażowanie są inspiracją dla nas wszystkich. Niech każdy dzień przynosi Wam satysfakcję, wsparcie i wiele powodów do uśmiechu!

Z PIERWSZYM POWIEWEM WIOSNY
04.jpg
03.jpg
02.jpg
01.jpg

Przyroda budzi się dożycia, dzień staje się dłuższy, nabieramy ochoty do spacerów, rozkoszowania się otaczającym pięknem wschodzącej roślinności. Coraz słodsza zieleń cieszy nasze oczy, a śpiew ptaków syci nasze uszy przyjemnymi doznaniami.
21 marca to początek kalendarzowej wiosny, powszechnie kojarzony jest z dniem wagarowicza, zatem wolnym od szkoły. Rzeczywiście w wielu szkołach obchodzony jest w sposób inny od dni pozostałych – tradycyjnych, z nauką w roli głównej. W wielu placówkach uczniowie wraz z nauczycielami wyjeżdżają lub wychodzą na piesze wycieczki. Idą zwiedzać najbliższą okolicę, ale w ten sposób zdobywają też cenną wiedzę o miejscach, które odwiedzają, relaksują się i integrują.
Uczniowie klas IV-VII ze Szkoły Podstawowej w Krosnowicach po raz drugi wzięli udział w Rajdzie Turystycznym Żółtym Szlakiem im. Jerzego Paśki. Trasa prowadziła spod szkoły w Krosnowicach do Gorzanowa. Tam, tuż za kapliczką św. Antoniego, a właściwie pomiędzy nią a pomnikiem św. Onufrego, znajduje się wiata oraz miejsce na ognisko, gdzie miała miejsce przerwa w wędrówce. Usmażyliśmy kiełbasy, bo przecież po wyczerpującej drodze trzeba było się posilić, a później pani Agnieszka Czapowska-Lewandowska – organizatorka wyjścia, rozdała grupom uczestników zadania – krzyżówki, których rozwiązania utworzyły hasło rajdu: II Rajd Turystyczny Żółtym Szklakiem Jerzego Paśki. Po zakończonej zabawie wszyscy ustawili się do pamiątkowego zdjęcia i wyruszyli w drogę powrotną. Zatrzymywaliśmy się w ciekawych miejscach, skąd podziwiać można było panoramę Gorzanowa – to punkt widokowy zwany Kapeluszem na wysokości 447 m n.p.m. Znajduje się w paśmie górskim Krowiarki. Podziwialiśmy buki, świerki, paprocie i oczywiście śnieżyczki, które niczym dywany rozścieliły się pomiędzy dumnie stojącymi drzewami. Śpiew ptaków towarzyszył nam całą drogę.
Do szkoły wróciliśmy w doskonałych humorach, powiewem wiatru we włosach i niezapomnianymi wrażeniami. Wiosna została przywitana w sposób bardzo godny.

„Gdzie kwitnie kwiat – musi być wiosna, a gdzie jest wiosna – wszystko wkrótce zakwitnie”.

Tekst i foto: Anna Hnatów-Biela

Wieści ze Szkoły Podstawowej w Krosnowicach: START W DOROSŁOŚĆ
03.jpg
02.jpg
01.jpg

Kim zostać? Jaką szkołę wybrać? Co robić w życiu? Te i wiele innych pytań pojawia się w umysłach młodych ludzi, którzy stają przed wyborem szkoły po skończeniu szkoły podstawowej. Czerwiec zbliża się wielkimi krokami i czas do podjęcia decyzji znacznie się skraca.
Właśnie po to, by ułatwić młodzieży wybór uczęszczają oni w szkole na zajęcia doradztwa zawodowego, podczas których poznają siebie i swoje predyspozycje lepiej niż gdzie indziej.
Gdy zbliża się wiosna uczniowie wyjeżdżają też na dni otwarte do innych szkół po to, by zapoznać się z ofertą, które proponują poszczególne placówki. Uczniowie mają wtedy możliwość obejrzeć szkołę, jej zaplecze, porozmawiać z nauczycielami oraz uczniami do niej uczęszczającymi.
Czasem jest też tak, że to delegaci z danej szkoły przyjeżdżają do szkół podstawowych i zachęcają uczniów do wstąpienia w ich „szeregi”.
Do Szkoły Podstawowej do Krosnowic przyjechali przedstawiciele Kłodzkiej Szkoły Przedsiębiorczości, Zespołu Szkół Technicznych w Kłodzku oraz Liceum Ogólnokształcącego w Dusznikach Zdroju. Młodzież odwiedziła: ZST w Kłodzku, KSP w Kłodzku, RST w Polanicy Zdroju oraz Niepubliczne Liceum Ogólnokształcące Medical w Kłodzku. Niektórzy odwiedzili też Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Bożkowie. Szkoły przedstawiły bogatą ofertę profili kształcenia, zachęciły warsztatami, pokazami, zabawami i poczęstunkiem.
Wybór jest szeroki, z pewnością każdy znajdzie odpowiednią szkołę dla siebie, w której będzie się spełniał i kierunkował na przyszłość, by stać się w konsekwencji fachowcem w swoim zawodzie.
Wszystkim ósmoklasistom życzymy trafnych wyborów.
Również maluszki miały okazję odwiedzić szkoły, do których od września będą uczęszczać. Grupa najmłodszych zawitała w naszych progach wraz z rodzicami. Zwiedzili szkołę, pobawili się w różne zabawy, obejrzeli prace dzieci podziwiając w ten sposób efekty prac prowadzonych podczas zajęć.
Mamy nadzieję, że we wrześniu z uśmiechem na buzi zasilą grono uczniów Szkoły Podstawowej w Krosnowicach.
Tekst i foto: Anna Hnatów-Biela

Wiersze – Lilla Grabowska Kaleta

Prima Aprilis
W górach żyją czarodzieje
lis wypieka smakołyki
ryba z rakiem tańczy
chochliki mieszkają u Mnie
wróble uprawiają grządki
wilk owce pilnuje
żółw zaprzągł ma dwa śledzie
pchła fruwa…..
zwierzęta zaniemówią
czary wyjdą z przedmiotów….
*
Życie
Wszechświat
ziemię obraca
z pietyzmem w 12 nutach
sekretnie
Natura rośnie subtelnie
dźwiękami rozkoszując
Przypatrz światu
żyje jak My tylko raz
*
Tu i teraz
W książkach szukam
Ciebie
od lat
nieobecny obecny
zawsze w drodze
*
Niezrozumienie
Mówię nie słuchają
Milknę
Chcę rozwiązać problem
nie słuchają
mają większe
Milknę
Jestem cierpliwa
Milknę
Z dumą wokół opowiadają
O danej Mi pomocy
Marzę by w tej walce
Mi nie przeszkadzali
*
Prośba Matki
Spojrzeć w oczy nienarodzonemu
Świat mógłby potrwać
Kilka miesięcy
Aż zima minie
Wiosna rozkwitnie
Gdyby wszystko mogło
Trochę potrwać
By pokazać dziecku
Piękno świata
*
Jesteśmy
Życie ucieka
cenny czas
uczucia bezcenne
doceniaj co daje świat
Kochaj tu i teraz
Masz czyjąś obecność
słowo
Jesteśmy bogactwem
wzajem dla siebie
szukaj w sercu
tego nie kupisz
*
Stroje Zachodu
Bezsensowna półnagość
obrażająca dobry smak
widocznych estetycznych niedostatków
Seksualna chorobliwość
bezwstyd ekshibicjonizmu
bezsilna prowokacja
śmiesznych zakusów
relacji obu płci czynione
tanimi łatwymi.
Otyłe muszą zagłodzić na śmierć
tudzież
Bezlitośnie brzydko wyglądają
przeobrażone kobiety
w rodzaj niezgrabnych chłopców…
Tworząc hermafrodytę
eksperyment z koedukacją
upodabniając do siebie obie płcie
Miast podkreślić różnice.

Lilla Grabowska Kaleta

Artur Chabrowski: Oddaleniec

Oddalone obrazy przeszłości, czymże są dla człowieka? Niczym. A człowiek – miało brzmieć dumnie. Odchodzi do wysp szczęśliwych przez bramę w trumnie. Każdy wyraz, każde słowo cedzi przez zaciśnięty uśmiech. Kiedyś to miało jeszcze jakiś sens. Ukryty, lecz jednak dowodził szybszego serca bicia i ciekawości.
A teraz oddala się coraz bardziej do bramy śmierci. Zapomniany przez żywych. Żyją oni jednak nie dla sprawy, nie dla wybawienia z ciągłego natłoku spraw, by zaangażować się w coś o wiele lepszego – nie wiedzą, że za miesiąc, może dwa – sami będą oddaleni.
Pewnego razu zaciśnięty uśmiech wycedzony przez zęby nie wystarczy.
Staną się pomnikami natury – gównem rzec można, wchłanianym przez rośliny, a potem zwierzęta. Nie zdają sobie sprawy z zapomnienia póki mają świadomość istnienia.
Gdyby ktoś jak ja życie miał ciągle obsrane grinchem, dawno by wylądował na wieczność do zakładu zamkniętego. Z żółtymi papierami – niezniszczalnymi. Co z tego, że spalisz je, gdy wszyscy będą wiedzieć kim jesteś? A ja się trzymam jak brzytwy na oceanie ognia grinchu i trwam w świadomości, że żyję i mogę nadal oddychać grinch mając za nic. Bo tylko tak można przetrwać ciągłe znęcanie się sumienia nad człowiekiem.
Rzec można, że życie jest jak bezpieka, która rani swoimi przeszkodami. Nigdy nie wiadomo co się stanie. Co wydarzy się w twym życiu, gdy będziesz nie przygotowany na nagłe zmiany. A czasem jest jak ten obraz, który się oddala. Powoli, minuta za minutą, godzina za godziną. Miesiąc, rok, wieczność. Nie ma końca w punkcie, w którym się znajduje obecnie świadomość, lecz ją samą można tak poruszyć, że miesiąc, rok, czy nawet wieczność będzie jak chwila ulotna, a obraz tak bardzo oddalony wróci na miejsce.
Artur Chabrowski

Fraszki Piotra Stankiewicza

Jajko*
Kiedy się zbliża okres świąt
Porządkujemy za kątem kąt
I byle młokos czy podfruwajka
Życzą nam „wesołego jajka”
Żądać od jajka wciąż wesołości?
Jajko ma pecha! Jajko się złości!
Zbyt szybko jeździ, jak batman mknie
Lecz jajko dużo o życiu wie.
Ludzie się boją, że się potłucze
Ja się od jajka wciąż czegoś uczę
Pogoda ducha, entuzjazm jajka
To nawet lepsze, niż dostać lajka
Kiedy chcesz życie zacząć od nowa
Zacznij od jajka, czyli ab ovo

*wiersz satyryczny. Nawiązuje do księdza jezuity Mirosława JAJKO
*
Boks zbliża
Lecą: prosty i sierpowy
doszedł podbródkowy
- Trzymaj gardę tato, trzymaj!
Sport zbliża do syna
Presja duża, kibicują
córka, szwagier z żoną
lecz końcówki nie pamiętam
Bowiem mnie... liczono
*
zamiast esperanto
- manto

Dostał od rodziców
na kurs esperanto
Kupił sprej
Po ścianach maział
No i dostał manto
*
Jak u pani Dulskiej
Niektórzy, co mają sąsiadów
za miedzą
To tylko tym żyją
„Co ludzie powiedzą”
*
Aby znaleźć – trzeba szukać
Trzeba znaleźć trochę czasu
By na grzyby iść do lasu
A tak mówiąc między nami
Z Panem Bogiem jak z grzybami
*
Prośba pewnego poety
Piszę wiersz z potrzeby
Piszę, często za żarcie
Nie skazujcie więc proszę
Poety na wymarcie
*
Na artystę skromnego
Słowa o swoim geniuszu
Puszcza on mimo uszu.

Piotr Stankiewicz

Horoskop na kwiecień 2025 r.

*Baran
Już niedługo wszystko wróci do normy i będzie jak dawniej. A więc nie zamartwiaj się już więcej, bo i tak nie przyspieszysz tego procesu. Zajmij się lepiej swoim otoczeniem, by było bardziej przyjazne dla Ciebie. To na pewno zaskutkuje pozytywnie.
*Byk
Kiedy ostatni raz byłeś w kinie lub teatrze? No właśnie, zrób sobie taki rachunek sumienia... Przecież to Twoje ulubione rozrywki, a Ty co? Zapomniałeś już jaka to dla Ciebie przyjemność, relaks i reset ze wszystkich kłopotów?
*Bliźnięta
Już nie możesz wytrzymać? Wcześniej myślałeś „byle do wiosny”. Już jest!! I tak się z tego powodu cieszysz, że zapomniałeś po co Ci ta pora roku. Zima przecież też nie była taka straszna. A więc do roboty – wiosna przyszła a Ty rób to co planowałeś.
*Rak
Strasznie rozleniuchowałeś się. Zaczęło się od świąt i tak poleciało... minął już jeden cały kwartał tego roku. To i dosyć będzie tego marazmu. Obudź się! Przegapisz wszystkie uroki tej wiosny, a i też wszystkie możliwości jakie dają te dłuższe już dni.
*Lew
Zawsze wszystko chcesz sam zrobić, zaplanować i zrealizować. A co z resztą rodziny? Zawsze liczą na Ciebie i zgadzają się na Twe propozycje, ale... czasami trzeba uzgodnić, porozmawiać i dopuścić innych do planowania. To na pewno doda świeżości.
*Panna
Przyzwyczaiłaś się Panno, że wystarczy Ci siedzieć przed komputerem i rozmawiać tą drogą ze znajomymi. To było dobre może zimą, ale teraz musisz wyjść z domu, spotkać się i porozmawiać z przyjaciółmi w plenerze – wyjdzie Ci to na pewno na zdrowie.
*Waga
Coraz bardziej stajesz się samodzielna Wago. Cieszy Cię to bardzo. Ale czasami chyba cicho marzysz o tym, by ktoś się Tobą zaopiekował. Zaufaj więc swoim bliskim, oni są tylko czekają na taki moment, by Ci pomóc i utulić.
*Skorpion
Były takie dni, że „mogłeś góry przenosić”, a teraz czasami czujesz, że brak Ci kompletnie siły. To przesilenie wiosenne szybko minie i wrócą siły, by „przenosić góry”. A Ty jak zwykle ze zdwojoną energią pokonasz wszystko i wszystkich.
*Strzelec
Kwiecień dla Ciebie będzie dość sympatyczny. Trochę nowości, ale całkiem pozytywnych. A z tradycyjnych kwietniowych spraw, to czeka Cię jak zwykle trochę pracy w ogródku. Ale to lubisz, a więc to będzie sama przyjemność.
*Koziorożec
Cieszysz się, że to dopiero kwiecień, bo potem czekają Cię trochę trudniejsze miesiące. A więc ciesz się ogródkiem, słońcem, spotkaniami przy kawce, spacerami itd. Nie zapomnij jednak także o zobowiązaniach swoich i postaraj się z nich wywiązać.
*Wodnik
Kwiecień może zacząć się niezbyt przyjemnie, ale przyniesie też dobre efekty i miłe wiadomości, szczególnie w kwestii zdrowia. Tak więc trzeba uzbroić się w cierpliwość i pozytywne myślenie. A potem wzmocnić siły i ... do roboty.
*Ryby
„Kwiecień plecień poprzeplata...” i to nie tylko w kwestii pogody... ale ogólnie: będzie dobrze, wesoło i ...pracowicie. Tak... tak, czekają Cię różne niespodziewane zajęcia i trochę mniej czasu na inne przyjemności.