Aktualne: Bieżące wydanie

Starostwo Kłodzkie informuje: Młodzieżowa Rada Powiatu Kłodzkiego
03_n.jpg
02_n.jpg
01_n.jpg

Dnia17 maja zostaliśmy zaproszeni do udziału w konferencji „Z nami – o nas" zorganizowaną przez Społeczny Zespół Szkolno-Przedszkolny w Kudowie-Zdroju. Nasz przewodniczący Rafał Czuczwara wraz z Pawłem Lekanem przewodniczącym Młodzieżowego Sejmiku Województwa Dolnośląskiego oraz Igorem Sławińskim przewodniczącym Młodzieżowej Rady Miejskiej Kłodzka mieli okazje opowiedzieć uczestnikom o naszej działalności oraz o tym jaki mamy wpływ na życie codzienne. Wysłuchaliśmy także bardzo ciekawych słów zaproszonych gości biorąc przy tym udział w bardzo ciekawych dyskusjach. Cieszymy się oaz jesteśmy dumni, że w naszym powiecie organizowane są takie wydarzenia, w których podkreśla się rolę młodszego pokolenia w kształtowaniu życia społecznego oraz przyszłości naszego regionu i państwa. W spotkaniu uczestniczyli również opiekunowie MRPK Michał Cisakowski i MRMK Damian Ślak.

Nabór do szkół ponadpodstawowych prowadzonych przez Powiat Kłodzki

Nabór do szkół ponadpodstawowych prowadzonych przez Powiat Kłodzki: Od 16 maja do 17 czerwca 2024 r. do godz. 15:00 uczniowie wraz z rodzicami/opiekunami będą mogli złożyć wniosek o przyjęcie do jednej ze szkół ponadpodstawowych prowadzonych przez Powiat Kłodzki. Wzorem lat ubiegłych nabór będzie się odbywał w formie elektronicznej poprzez stronę internetową. Szkoły Powiatu posiadają bogatą ofertę edukacyjną, spośród których każdy absolwent szkoły podstawowej z pewnością znajdzie tę odpowiednią dla siebie. Uczniowie, którzy wybiorą oddział przygotowania wojskowego, składają wniosek od 16 do 29 maja 2024 r.
Od 16 maja każdy kandydat po zarejestrowaniu na stronie internetowej: https://dolnoslaskie.edu.com.pl/ dokonuje wyboru maksymalnie trzech szkół Powiatu (przez szkołę należy rozumieć nie Zespół Szkół, ale konkretną szkołę np. Technikum w Zespole Szkół ….). W obrębie tych trzech szkół uczeń może wybrać dowolną liczbę oddziałów. Przy ustalaniu preferencji należy pamiętać o kolejności wyborów - od klasy, na której najbardziej kandydatowi zależy, do klasy, na której zależy mu najmniej, gdyż system pozycjonuje punkty do poszczególnych oddziałów. Kandydat, któremu wyniki pozwalałyby zostać przyjętym do kilku klas, zostanie umieszczony w tej z nich, która znajduje się najwyżej na jego liście preferencji.
Po wypełnieniu wniosku w systemie kandydat drukuje ten wniosek i podpisany przez co najmniej jednego rodzica/opiekuna prawnego składa w szkole pierwszego wyboru lub wysyła wniosek przy użyciu podpisu elektronicznego rodziców. Wniosek należy złożyć w szkole pierwszego wyboru najpóźniej do 17 czerwca 2024 r. do godz. 15:00.
Od 21 czerwca do 5 lipca do godz. 15:00 do szkoły pierwszego wyboru należy przedłożyć świadectwo ukończenia szkoły podstawowej oraz zaświadczenie o wyniku egzaminu ósmoklasisty. Od 16 maja do 16 lipca szkoły zawodowe będą wydawać skierowania na badanie lekarskie niezbędne do przyjęcia do takiej szkoły. Od 21 czerwca będzie również możliwość zmiany przez kandydata wniosku o przyjęcie do szkoły lub złożenie nowego wniosku z uwagi na zmianę szkół, do których kandyduje.
W dniu 15 lipca 2024 r. komisje rekrutacyjne szkół podadzą do publicznej wiadomości listy kandydatów zakwalifikowanych i kandydatów niezakwalifikowanych do szkoły.
Następnie, od 16 do 22 lipca uczniowie zakwalifikowani do danej szkoły będą musieli potwierdzić wolę przyjęcia w postaci przedłożenia oryginału świadectwa ukończenia szkoły i oryginału zaświadczenia o wynikach egzaminu ósmoklasisty, o ile nie zostały one złożone wcześniej, a w przypadku szkoły prowadzącej kształcenie zawodowe – także zaświadczenia lekarskiego zawierającego orzeczenie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do podjęcia praktycznej nauki zawodu. Lista kandydatów przyjętych i kandydatów nieprzyjętych będzie podana przez komisje rekrutacyjne 23 lipca do godz. 12:00.

Wieści z Gminy Nowa Ruda – cz. I
02c-FESTIWAL GÓRY LITERATURY.jpg
02b-ZLOT KLASYKÓW 1.jpg
02a-ZLOT KLASYKÓW 2.jpg
018-60 LAT KGW JUGÓW 2.jpg
017-60 LAT KGW JUGÓW 1.jpg

60 LAT KGW JUGÓW
18 maja 2024 r. Koło Gospodyń Wiejskich Jugowianie z Jugowa obchodziło 60 lat działalności na rzecz lokalnej kultury. KGW Jugowianie od lat aktywnie uczestniczą w życiu społecznym wsi Jugów i całej Gminy Nowa Ruda. Sami organizują wiele wydarzeń, ale też pozostają w gotowości do niesienia pomocy przy każdej okazji. Za to należy się szacunek i podziękowania.
Adrianna Mierzejewska, Wójt Gminy Nowa Ruda wraz z przewodniczącą Rady Gminy Nowa Ruda Bożeną Sołek-Muzyką oraz dyrektor Centrum Kultury Gminy Nowa Ruda Gabrielą Buczek-Rogińską złożyły paniom i panom z KGW najlepsze życzenia wielu sił, zdrowia i szacunku społecznego.
Życzenia złożyli także m.in.:
- radna Rady Gminy Nowa Ruda, kierownik biblioteki i przewodnicząca KGW Kulturalni Urszula Poźniak,
- dyrektor Zespół Szkół Nr 1 w Jugowie Magdalena Kazimierczak,
- koledzy i koleżanki ze społeczności Jugowa, braci górniczej i strażackiej,
- przyjaciele z Kół Gospodyń Wiejskich,
- zaproszeni goście.
W ten wyjątkowy dzień, Marek Świątek, wiceprezes Krajowego Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych, wręczył członkom KGW Legitymacje za zasługi dla Kółek Rolniczych oraz Ordery Serca Matkom Wsi.
Z rąk Wójt Gminy Nowa Ruda Adrianny Mierzejewskiej, Pani Anna Ścięgaj otrzymała także dyplom Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w uznaniu zasług dla upowszechniania kultury i integracji społeczności lokalnej. Wójt Adrianna Mierzejewska wręczyła także statuetkę dla działacza kultury - Przemysława Burnosa.
Uroczystość poprzedziła Msza Święta, podczas której wspomniano założycieli i członków koła, których nie ma już między nami, a także modlono się o Bożą opiekę dla Jugowian, którzy obecnie skupieni są wokół KGW Jugów.
Pierwsze spotkania Jugowianek odbywały się w latach pięćdziesiątych, kiedy Helena Świątek zebrała kilka kobiet, które systematycznie zaczęły się spotykać. W 1964 r. pod przewodnictwem Genowefy Biernat rozwinięto działalność na szerszą skalę. Uprawiano ogrody warzywne, organizowano kursy kroju i szycia, uczestniczono w dożynkach. Kolejnymi przewodniczącymi były: Jadwiga Fabijan, Helena Wojtkowiak, Helena Grzesik, Jadwiga Sekuła.
Obecnie przewodniczącą jest Anna Ścięgaj, a do koła należą: Teresa Grzesik, Tadeusz Grzesik, Łucja Panowicz, Elżbieta Tymska, Leokadia Makles, Tadeusz Wełyczko, Teresa Matuszewska, Mariola Czapla, Hanna Połom, Krystyna Oeser, Danuta Hmielarz, Irena Porwisz-Mor, Halina Ladyca, Sylwia Pikos, Sara Mroczkowska, muzyk Jan Głuszak.
Raz jeszcze serdecznie gratulujemy i życzymy kolejnych Jubileuszy! Cieszymy się z Waszej obecności. Pokazujecie młodym, że można działać, niezależnie od tego ile ma się lat. Pokazujecie jak można pięknie żyć, że można nie narzekać na świat, ale samemu tworzyć go lepszym.

ZLOT KLASYKÓW
W niedzielę, 12 maja boisko za Centrum Kultury w Ludwikowicach Kł. zapełniło się zabytkowymi pojazdami. Piękne, zadbane, kilkudziesięcioletnie auta były nie lada atrakcją dla dorosłych. Dzieciom również zapewniono moc atrakcji. Organizatorami wydarzenia byli: Centrum Kultury Gminy Nowa Ruda, Kłodzki Ruch Klasyków i Muzeum Pojazdów Zabytkowych w Ludwikowicach Kł.

FESTIWAL GÓRY LITERATURY
Fundacja Olgi Tokarczuk opublikowała już cały program Festiwalu Góry Literatury, który w tym roku będzie trwał od 4 do 14 lipca. Wydarzenia odbędą się m.in. na terenie Gminy Nowa Ruda. Zaplanowano spotkania dla dzieci w Bibliotece Publicznej w Dzikowcu, pasmo spotkań z autorami w Galerii Ludwikowice, warsztaty w czytelni w Centrum Kultury Gminy Nowa Ruda oraz warsztaty kulinarno-kulturoznawcze z tłumaczami literatury w Dzikowcu. Szczegółowy program na stronie Fundacji Olgi Tokarczuk.

Wieści z Gminy Nowa Ruda – cz. II
09-MAJÓWKA PRZY TUNELU 1.jpg
08-85 TYS. ZŁ NA SZKOLENIE STRAŻAKÓW.jpg
011-MAJÓWKA PRZY TUNELU 3.jpg
010-MAJÓWKA PRZY TUNELU 2.jpg

MAJÓWKA PRZY TUNELU
1 maja odbyła się już trzecia Majówka w Muzeum Przy Tunelu, organizowana przez Centrum Kultury Gminy Nowa Ruda. Licznie zgromadzonym czas umilił występ Młodzieżowego Teatru Muzycznego. W programie były także warsztaty wikliniarskie, kramiki z rękodziełem, animacje dla najmłodszych, swojskie kulinaria przygotowane przez KGW Jugów, KGW Świerki i KGW Kulturalni. Nad bezpieczeństwem czuwała OSP Świerki.

85 TYS. ZŁ NA SZKOLENIE STRAŻAKÓW
OSP Nowa Wieś Kłodzka otrzymała 85 tys. zł na realizację zadania publicznego Województwa Dolnośląskiego w zakresie poprawy bezpieczeństwa publicznego, na szkolenia dotyczące ratownictwa medycznego dla strażaków Ochotniczych Straży Pożarnych. Projekt o nazwie „Wspólnie dla bezpieczeństwa: Kurs Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy dla jednostek OSP z terenu Gminy Nowa Ruda” realizowany będzie od 1 czerwca do 30 września 2024 r. na terenie gminy.
Celem głównym projektu jest zwiększenie poziomu bezpieczeństwa mieszkańców Gminy Nowa Ruda oraz zdolności ratowniczych jednostek OSP, poprzez zakup specjalistycznego sprzętu oraz organizację kursu Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy dla 70 strażaków działających w 10 jednostkach OSP Gminy Nowa Ruda z miejscowości: Świerki, Czerwieńczyce, Sokolec, Dzikowiec, Ludwikowice Kłodzkie, Nowa Wieś Kłodzka, Bożków, Jugów, Wolibórz i Włodowice.

Wieści z Gminy Nowa Ruda – cz. IV
015-SESJA INAUGURACYJNA 3.jpg
014-SESJA INAUGURACYJNA 2.jpg
013-SESJA INAUGURACYJNA 1.jpg
012a-OSTATNIA SESJA NAJDŁUŻSZEJ KADENCJI.jpg

OSTATNIA SESJA NAJDŁUŻSZEJ KADENCJI
30 kwietnia odbyła się ostatnia sesja Rady Gminy Nowa Ruda. Podsumowując, w trakcie mijającej kadencji:
- radni podczas 72 sesji podjęli 501 uchwał,
- nastąpiła zmiana jednego radnego,
- zmieniono budynek i salę obrad Rady Gminy,
- rozpoczęto transmisję obrad na żywo,
- prowadzono sesje w trybie online,
- najdłuższa zarejestrowana sesja trwała 4 godziny i 25 minut, najkrótsza - 11 minut.
Radni obradowali od 21 listopada 2018 r. w składzie: przewodnicząca Rady Bożena Sołek-Muzyka, zastępca Janusz Ferenc, zastępca Mirosław Dziedzic, Marcin Antosik, Marek Bidziński, Mariusz Bywalec, Paweł Gargol (od 19 lipca 2020 r.), Marcin Jaliński, Kazimierz Łaba, Wacław Łukasiewicz, Janusz Maślanka, Bolesław Pietruszewski (do 16 kwietnia 2020 r.), Kamil Sawicki, Magdalena Tomkiewicz, Zbigniew Wacławik, Stanisław Wasłowicz.

SESJA INAUGURACYJNA
7 maja 2024 r. odbyła się pierwsza sesja nowego składu Rady Gminy Nowa Ruda. Sesję otworzył radny senior Ryszard Grześkowiak. Ślubowanie tego dnia złożyła Wójt Gminy Nowa Ruda Adrianna Mierzejewska oraz 13 radnych, rozpoczynając tym samym nową kadencję pracy Rady Gminy Nowa Ruda 2024-2029.
Na przewodniczącą radni wybrali Bożenę Sołek-Muzykę. Pierwszym wiceprzewodniczącym został Marek Bidziński, a drugim wiceprzewodniczącym - Paweł Gargol.
Gratulujemy i życzymy wszystkim owocnych lat pracy na rzecz Mieszkańców.

Wieści z Gminy Nowa Ruda – cz. III
06-5 LAT KGW KOSZYN 1.jpg
07-5 LAT KGW KOSZYN 2.jpg
05-PAMIĘCI KAZIMIERZA JACUKOWICZA Leon Jacukowicz.jpg
04-PAMIĘCI KAZIMIERZA JACUKOWICZA 4.jpg
02-PAMIĘCI KAZIMIERZA JACUKOWICZA 2.jpg
03-PAMIĘCI KAZIMIERZA JACUKOWICZA 3.jpg
01-PAMIĘCI KAZIMIERZA JACUKOWICZA 1.jpg

PAMIĘCI KAZIMIERZA JACUKOWICZA
W sobotę, 27 kwietnia br. odbyło się uroczyste odsłonięcie pomnika pamięci Kazimierza Jacukowicza, zasłużonego kolejarza, budowniczego kolei polskich, jednego z pierwszych polskich mieszkańców powojennych Ludwikowic Kł. Pamiątkowy kamień, którego fundatorką jest córka Ida, zlokalizowany jest przy ulicy K. Jacukowicza. Stoi tuż przy obiekcie noclegowym Leona Jacukowicza, pomysłodawcy wydarzenia.
Na scenie, obok Pana Leona, muzyka, brata Kazimierza, wystąpiła młodzież ze szkoły podstawowej w Ludwikowicach Kł. i KGW Jugowianki. Goście wysłuchali koncertów, a także mogli wziąć udział w warsztatach wikliniarskich czy ćwiczeniach na batucie.
Kazimierz Jacukowicz urodził się w 1924 r. na Wileńszczyźnie. W 1946 r. pracował w Ludwikowicach Kł. jako dyżurny ruchu. Był jednym z pierwszych polskich mieszkańców w powojennej historii wsi. W latach 1963-1967 był wicedyrektorem Centralnego Zarządu Ruchu Kolejowego, a w kolejnych dwóch latach – dyrektorem Centralnego Zarządu Utrzymania Kolei. Od 1963 do 1983 pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Komunikacji. Był wieloletnim członkiem Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji, autorem lub współautorem projektów przebudowy węzła w Poznaniu, Białymstoku, Olsztynie, obwodnicy węzła w Poznaniu oraz rozbudowy stacji i łącznic w Katowicach. Uczestniczył w wielu inwestycjach kolejowych, m.in. elektryfikacji linii kolejowych, budowy Centralnej Magistrali Kolejowej, czy dworca PKP Warszawa Centralna.
Kazimierz Jacukowicz odznaczony został m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Komendorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, odznaczeniem Zasłużony Kolejarz. Zmarł w Warszawie w 2010 r.
Leon Jacukowicz, inicjator wydarzenia odsłonięcia obelisku oraz nadania w 2017 r. nazwy ulicy w Ludwikowicach Kł. imieniem swojego brata, jest kompozytorem, tekściarzem, animatorem kultury, właścicielem Agencji Artystycznej Słoneczne Rytmy. Muzyka i śpiew są jego największą pasją. Z założonym przez siebie zespołem zagrał niezliczoną ilość koncertów, m.in. na Białorusi, w Czechach, Rosji i Stanach Zjednoczonych. Autor piosenek o charakterze lokalnym, o Ludwikowicach Kł., Włodzickiej Górze, czy Górach Sowich. Pan Leon prowadzi obiekt noclegowy w Ludwikowicach Kł. przy ul. K. Jacukowicza 1. Można tam zakupić płytę i śpiewnik z oryginalnymi piosenkami.

5 LAT KGW KOSZYN
29 kwietnia 2024 r. Koło Gospodyń Wiejskich Koszynianki z Koszyna obchodziły uroczyście pięciolecie swojej działalności. Po Mszy Świętej w intencji Koła, zaproszeni goście świętowali w pobliskiej świetlicy. Wśród zaproszonych Gości znaleźli się: Wójt Gminy Nowa Ruda Adrianna Mierzejewska, Zastępca Wójta Gminy Nowa Ruda Anna Zawiślak, Dyrektor Centrum Kultury Gminy Nowa Ruda Gabriela Buczek-Rogińska, proboszcz parafii w Bożkowie Tomasz Nuckowski, przedstawiciele Ochotniczej Straży Pożarnej w Bożkowie, Kół Gospodyń Wiejskich z Bożkowa, Czerwieńczyc, Dzikowca, Woliborza, Przygórza, Jugowa, Świerków, Krajanowa, Klubów Seniora.
Koszyn - jest górną częścią wsi Bożków, liczącą obecnie 392 mieszkańców. Od 2008 r. stanowi odrębne sołectwo. Pierwszymi powojennymi osadnikami byli górale zagórzańscy z Mszany Dolnej i okolic oraz grupa repatriantów z Francji, która zasiedliła osiedle domków górniczych. Większość mieszkańców zatrudniona była w pobliskiej kopalni. W 1946r. w Koszynie otwarta została restauracja ,,Zakopianka". Pod koniec lat czterdziestych we wsi powstała Kapela Ludowa ,,Nad potokiem", która na festiwalu folklorystycznym w Warszawie zdobyła ll miejsce. W latach siedemdziesiątych w lokalu po dawnej restauracji ,,Zakopianka" powstał Klub Rolnika. Mieszkańcy w różnym przedziale wiekowym uczestniczyli w organizowanych tam wydarzeniach, występach, odczytach. Osoby starsze chętnie przesiadywały w klubie przy filiżance kawy czy herbaty, mile spędzając czas. Pierwszym sołtysem był pierwszy Polak, który zamieszkał w Koszynie, Jan Paszeka. Sołtysami po utworzeniu sołectwa od 2008 r. byli: Zbigniew Węglarz i Waldemar Wójtowicz oraz obecna sołtys Agnieszka Ożóg.
Pierwsze Koło Gospodyń Wiejskich w Koszynie działało w latach 1979-1988. Przewodniczącą była Anna Wisła, a od 1985 r. - Ewa Wiśniewska. W ramach koła działał zespół muzyczny Koszynianie, który występował na różnych wydarzeniach. W 1986 i 1987 r. otrzymał on wyróżnienie na przeglądzie zespołów amatorskich WAZA w Wałbrzychu.
Koło Gospodyń Wiejskich Koszynianki zostało założone 29 kwietnia 2019 r. Wówczas grupa trzynastu osób: Agnieszka Ożóg (przewodnicząca Koła), Barbara Kubat, Danuta Gołaś, Anna Worek, Grażyna Biernat, Krystyna Szwedziuk, Genowefa Śmietanka, Krystyna Wodzinowska, Stanisława Lubas, Teresa Konrad, Stanisława Chorągwicka, Elżbieta Śiwka, Alicja Szybka, zrzeszyła się i zawiązała społeczną organizację mieszkańców osady Koszyn pod nazwą "Koszynianki - Cudowianki KGW". Połączyła je miłość do miejsca, ludzi, tradycji i polskiej kultury. Kołu w ich strojach przewodzi kolor czerwony. Mają własną maskotkę "Cudowiankę", która jest ich wizytówką.
Koło wystąpiło po raz pierwszy na scenie podczas festiwalu "Pierogowe Love" w Jugowie, przy akompaniamencie Piotra Bodzka. Zespół prowadzony jest wokalnie przez Renatę i Mirosława Kozik. Występy często uświetniają "Mali Bożkowiacy", prowadzeni pod kierunkiem Sabiny Szybki.
Angażują się w plecenie wianków świętojańskich, pieczenie ziemniaka, andrzejki, mikołajki. Robią dżemy, pieką ciasta i lepią pierogi. Na początku wszystko odbywało się w ich prywatnych domach. Od czasu wybudowania świetlicy w 2023 r. wyrabiają ponad tysiąc pierogów na lipcowe jugowskie święto. Wykonują palmy, potrawy i ozdoby na wystawę stołów wielkanocnych i bożonarodzeniowych. Za wieniec dożynkowy w kształcie serca Koszynianki otrzymały w ubiegłym roku nagrodę specjalną - wyjazd do wód termalnych w Lądku-Zdroju.
W świetlicy Koszynianki przygotowują uroczystą Wieczernicę Pieśni i Poezji Patriotycznej z udziałem gości i mieszkańców, Dzień Kobiet, karaoke i tańce. Biorą udział w Orszaku Trzech Króli w Jugowie, a także mają udział w działalności charytatywnej na rzecz chorych dzieci. Panie prowadzą kronikę, która w 2021 r. zdobyła wyróżnienie w konkursie "Kronikarki", organizowanym przez Centrum Archiwistyki Społecznej w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa.
"W naszym kole czujemy się jak w licznej, wspaniałej rodzinie" - podkreślały podczas uroczystości Koszynianki.
Wójt Adrianna Mierzejewska, w imieniu mieszkańców Gminy Nowa Ruda, składa Kołu Gospodyń Wiejskich Koszynianki najserdeczniejsze życzenia, kolejnych pięknych Jubileuszy, wielu sukcesów, dobrego zdrowia, radości i satysfakcji z wykonywanej funkcji oraz uznania i społecznego szacunku.

Nagrody Roku Gminy Kłodzko Ranunculus Penicillatus
04.jpg
03.jpg
02.jpg
01.jpg

Jako przewodniczący kapituły przyznającej Nagrody Roku Gminy Kłodzko Ranunculus Penicillatus, szczerze muszę przyznać, że wybór nigdy nie jest prosty. Wszyscy Państwo jesteście wyjątkowi. Gratuluję wszystkim laureatom i nominowanym. To niezwykły zaszczyt współpracować z tak wspaniałymi ludźmi – powiedział wójt Gminy Kłodzko Zbigniew Tur.
Finał 21. edycji Nagród Roku Gminy Kłodzko „Ranunculus Penicillatus” (JASKIER) odbył się 24 maja w Krosnowicach. Wyróżniono osoby i firmy, które w szczególny sposób angażują się w życie lokalnej społeczności. Jaskry przyznawane są w siedmiu kategoriach. Oto wyniki:
• kategoria „Inicjatywa / Projekt / Produkt roku” – Forum Kobiet, którego inicjatorką jest Elżbieta Ulatowska, przewodnicząca Rady Powiatowej Dolnośląskiej Izby Rolniczej. W kategorii tej nominowani też byli: Wędkarski Dzień Dziecka w Szalejowie Dolnym, którego pomysłodawcą jest Janusz Nieckarz z Polskiego Związku Wędkarskiego oraz Lawendowy Ogród w Kamieńcu, czyli „rodzinny pomysł zrodzony z miłości do kwiatów” Ewy i Eweliny Kieraś.
• kategoria „Przedsiębiorcą roku” – Spółdzielnia Rzemieślnicza Wielobranżowa z Bystrzycy Kłodzkiej, która działa od 1966 r. i uczestniczy w wielu inwestycjach w Gminie Kłodzko, a teraz buduje przedszkole w Krosnowicach. W kategorii tej nominowani też byli: Maciej Bernagiewicz i firma „Berna-Bram” z Szalejowa Górnego; Elżbieta Żółty-Bilaszewska i Sala Zabaw „Jaś”; Adam Momot i Winnica Momot i Józef Piesiak, właściciel gospodarstwa rolnego w Krosnowicach, producent kiszonek.
• kategoria „Sponsor roku” – Zdzisław Maślanka, który pracuje szklarskiej firmie „Koglass” ze Ścinawicy, produkującej szkło kryształowe, wspierającej m.in. dożynki parafialne w Wojborzu czy piknik miodowy w Żelaźnie. W kategorii tej nominowani też byli: firma Kayser Automotive Systems Kłodzko sp. z o.o. oraz Rapmet sp. z o.o.
• kategoria „Najlepsza działalność edukacyjna, kulturalna, NGO” – dwie równorzędne pierwsze nagrody: Joanna Wolańska, nauczycielka języka niemieckiego w szkole w Jaszkowej Dolnej, m.in. za projekt „Ogród zmysłów” i... zaraźliwy optymizm oraz Janusz Zajdel, opiekun dziecięcej drużyny pożarniczej w Wojciechowicach. W kategorii tej nominowani też byli: Anna Nowak, instruktorka tańca nowoczesnego, która prowadzi szkołę „Laboratorium tańca” i Tomasz Szpulak, nauczyciel z Ołdrzychowic Kłodzkich, prezes Fundacji „Nasze lepsze jutro”.
• kategoria „Społecznik / Wolontariusz roku” – Józef Pilny, emerytowany nauczyciel, który nadal angażuje się w promowanie sportu w Ołdrzychowicach Kłodzkich. W kategorii tej nominowani też byli: Zdzisław Moskaluk, który razem żoną Danutą prowadzi Placówkę Opiekuńczo-Wychowawczą w Krosnowicach; Agnieszka Jarosz, działaczka społeczna z Ołdrzychowic Kłodzkich oraz Mariusz Jastrzębski, trener UKS Akademia Piłkarska Śląska.
• kategoria „Osobowość roku” – ks. Adam Łyczkowski, od ponad 16 lat proboszcz z Krosnowic, który w 2023 r. obchodził 25-lecie kapłaństwa.
• kategoria „Złoty Jaskier za promocję” – Jonasz Lewandowski, lekkoatleta z Ołdrzychowic Kłodzkich związany z klubem „Ziemia Kłodzka”. Zdobył brązowy medal Mistrzostw Polski U18 w trójskoku.
Jaskry Specjalne zostały przyznane Wandzie Piotrowskiej z Krosnowic, Halinie Witos z Ołdrzychowic Kłodzkich, Tadeuszowi Olejnik także z Ołdrzychowic, Halinie Puk z Krosnowic, Markowi Trypka z Żelazna oraz Katarzynie Mąka-Żelazko z Kłodzka prowadzącej chór Concerto Glacensis.
Pani Katarzyna Mąka-Żelazko została też specjalnie wyróżniona przez posła Marka Chmielewskiego, który w imieniu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wręczył jej odznakę honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.
Uroczystość uświetnił występ Grupy Allez Venez, występującej w składzie Sylwia Kucała-Kołodziejczyk, Malwina Kołt i Daniel Kopeć.
Inf. Mirosław Awiżeń

Gala Kłodzkich Lwów
05.jpg
06.jpg
06a.jpg
04.jpg
03.jpg
01.jpg
02.jpg
001Bez nazwy 1.jpg

Gala Kłodzkich Lwów odbyła się w czwartek, 16 maja br. o godz. 12.00 w sali widowiskowej Kłodzkiego Ośrodka Kultury. „Kłodzkie Lwy” to nagrody przyznawane przez Burmistrza miasta Kłodzka – zainaugurowane przez Michała Piszko w tym roku, ale nawiązujące (jak sam oznajmił podczas spotkania) do wcześniejszych, przed laty przyznawanych nagród zwanych „Asami”.
Do tegorocznej, pierwszej edycji, zgłoszono blisko 40 kandydatów. Nagrody przyznano w sześciu kategoriach: kultura, edukacja, sport, turystyka, przedsiębiorczość, społecznik – osobom i instytucjom „za wybitne osiągnięcia i wkład w rozwój miasta”, w ten sposób doceniając tych, którzy budują atmosferę Kłodzka i dzięki którym miasto jest żywą, twórczą, przyjazną przestrzenią. Ostateczne decyzje w kwestii wyboru nominowanych do nagrody i zwycięzców podjęła komisja w składzie: Michał Piszko, Tomasz Lasek, Joanna Kraj- Plenkiewicz, Czesław Radwański, Mieczysław Krombach, Aleksandra Gwizdowska, Lucyna Piwowarska-Dmytrów. A oto tegoroczni laureaci:
W kategorii „Kultura”: statuetka Kłodzkiego Lwa trafiła do Katarzyny Mąki-Żelazko (założycielka i dyrygentka Kłodzkiego Chóru Kameralnego Concerto Glacensis, nauczycielka PSM I st. w Kłodzku w klasie fortepianu). Do nagrody nominowani byli także: Agata Bilińska & Roho Konar oraz Zuzanna Gałecka.
W kategorii „Edukacja”: statuetka Kłodzkiego Lwa trafiła do Agnieszki Ryszki (nauczycielka z Zespołu Szkół Społecznych). Nominowani byli także: Joanna Załucka oraz Witold Kozakowski.
W kategorii „Sport”: Lwa Kłodzkiego otrzymał Henryk Szydłowski (trener pływaczek, twórca HS Team Kłodzko). Nominowani byli również: Agnieszka Janowicz oraz Marcin Radomski.
W kategorii „Turystyka”: statuetka trafiła do właścicieli Hotelu i Restauracji „Korona”. Nominowani byli także: Marcelina Sajdak oraz Krzysztof Kaszuba.
W kategorii „Przedsiębiorczość”: statuetkę otrzymali Celestyna i Mikołaj Nowiccy prowadzący firmę „ZAGAJNIK” (sklep z roślinami tropikalnymi i egzotycznymi). Nominowani byli także: MACHELA Maciej Machela oraz restauracja NOTA BENE Wojciech Majdański.
W kategorii „Społecznik”: zwyciężyła Elżbieta Karkulewska (inicjatorka wielu ciekawych wydarzeń w wykonaniu Uniwersytetu III Wieku). Nominowani byli także: Magdalena Ptaszyńska oraz Jerzy Gara.
Organizatorzy wydarzenia: Urząd Miasta w Kłodzku oraz Kłodzki Ośrodek Kultury.
A teraz słów kilka o samej gali. Gala – to uroczystość z udziałem oficjalnych gości, mająca na celu uświetnienie ważnych wydarzeń. Imprezę tę wyróżnia przede wszystkim podniosła atmosfera, efektowna otoczka, wszechobecna elegancja, wszystko na najwyższym poziomie. Jest to wydarzenie wymagające wyjątkowej oprawy.
A tego podczas kłodzkiej gali na pewno nie zabrakło. Była bardzo podniosła i emocjonalna atmosfera, wyjątkowa, wręcz patetyczna oprawa świetlna i muzyczna (moim zdaniem jednak zbyt mocna i głośna). Wspaniałe występy artystyczne poprzedzające wręczenie nagród w wykonaniu Agaty Bilińskiej (wokal) i Roho Conar (gitara), ciekawy i niebanalny film prezentujący uroki Kłodzka wraz z uśmiechniętymi twarzami ludzi (w tym nominowanych do nagrody), a także ciekawa prezentacja nominowanych, z tym że zabrakło mi jednak przy tej filmowej prezentacji choćby dwóch zdań przybliżających ich działalność i zasługi (nie zawsze obraz przechadzającej się po mieście postaci był czytelny dla wszystkich). Galę poprowadził znakomity konferansjer Wojciech Heliński.
Gratulujemy wszystkich laureatom „Kłodzkich Lwów”, a także nominowanym do tej prestiżowej nagrody.
Krystyna Oniszczuk-Awiżeń

Starostwo Kłodzkie informuje: Obchody 80. Rocznicy Bitwy pod Monte Cassino w Kłodzku
05_n.jpg
06_n.jpg
04_n.jpg
03_n.jpg
02_n.jpg
01_n.jpg

Uroczystość z okazji 80. rocznicy bitwy o Monte Cassino odbyła się w Kłodzku 13 maja br. pod pomnikiem plut. Emila Czecha w Parku Przyjaźni Wojsk Górskich. Hejnał mariacki cztery strony świata odegrali młodzi muzycy, Aleksandra Kossak i Jakub Sadko. Ten hejnał w wykonaniu Emila Czecha zabrzmiał 18 maja 1944 w ruinach górskiego klasztoru.
Powiat Kłodzki reprezentowali Michał Cisakowski, etatowy członek Zarządu Powiatu oraz Dariusz Kłonowski, nieetatowy członek Zarządu Powiatu. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych (m.in. wicemarszałek sejmu Monika Wielichowska, radny sejmiku Adam Jaśnikowski, burmistrz Kłodzka Michał Piszko, wójt Gminy Kłodzko Zbigniew Tur), służb mundurowych, delegacje szkół, stowarzyszeń i organizacji oraz członkowie rodziny Emila Czecha.
Uroczystość uświetnił udział kompanii reprezentacyjnej 22 Karpackiego Batalionu Piechoty Górskiej. Wzruszającym momentem był Apel Poległych i salwa honorowa. Na zakończenie obecni złożyli kwiaty pod pomnikiem Emila Czecha.
Organizatorem uroczystości było Stowarzyszenie Żołnierzy i Przyjaciół Wojsk Górskich „Karpatczycy”, którego staraniem odsłonięto pomnik plutonowego Emila Czecha.

Spotkanie z poetką Moniką Taubitz
03.jpg
02.jpg
01.jpg
001.jpg

Spotkanie z Moniką Taubitz odbyło się 23 maja w Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kłodzku i była to kolejna impreza wprowadzająca w 63. Dni Kłodzka.
Monika Taubitz, to poetka i pisarka, która w latach dwutysięcznych nawiązała współpracę z Wydziałem Germanistyki Uniwersytetu Wrocławskiego, kilkakrotnie gościła na Ziemi Kłodzkiej, odwiedzając także naszą placówkę PiMBP.
Jej twórczość koncentruje się na dwóch obszarach: Śląsku, skąd wywodzi się jej rodzina i który opuściła jako mała dziewczynka w 1946 roku, oraz okolicach Jeziora Bodeńskiego, gdzie obecnie mieszka. Zarówno w poezji, jak i w prozie Moniki Taubitz odnajdujemy ślady dzieciństwa spędzonego w Borowie, Wrocławiu i Żelaźnie. Szczególnie w tomie zawierającym wybór jej wierszy „Ein Land gab mir sein Wort. Gedichte über Schlesien” (Ten kraj dał mi słowo swoje. Wiersze o Śląsku) oraz w powieści autobiograficznej Przez dziurę w płocie.
Monika Taubitz jest wyjątkową postacią, która nie tylko opisuje swoje przeżycia i losy związane ze Śląskiem, ale również aktywnie działa na rzecz przyjaznych relacji polsko-niemieckich. Jej twórczość jest ceniona zarówno w Niemczech, jak i w Polsce, gdzie zyskała uznanie w kręgach literackich i akademickich. W swoich dziełach często wraca do motywów związanych z miejscami swojego dzieciństwa, co nadaje jej utworom głęboki wymiar emocjonalny i historyczny.
Podczas spotkania w kłodzkiej bibliotece poetka sama czytała swoje wiersze, a polskie tłumaczenia interpretowali Klaudia Lutosławska-Nowak i Henryk Grzybowski. Spotkanie poprowadził Henryk Grzybowski, regionalista zaprzyjaźniony z poetką, a tłumaczyła je Lucyna Adamska-Wulicz.
Inf. PiMBP; fot. KOA

Jubileuszowe wydarzenia związane z Arnoštem z Pardubic
04.jpg
03a.jpg
02.jpg
01.jpg

2024 ogłoszony został w Kłodzku Rokiem Arnošta, w tym roku bowiem przypada 660 rocznica śmierci tej wybitnej postaci średniowiecza, związanej bardzo mocno z Kłodzkiem. Niedawno pisaliśmy, że na murach domu jezuitów można oglądać banery informujące o życiu i działalności Arnošta z Pardubic, pierwszego arcybiskupa praskiego, zmarłego w 1364 r. i pochowanego w kłodzkim kościele pw. WNMP. W maju natomiast ukazała się mała książeczka 16-stronicowa, przybliżająca biografię Arnošta, autorstwa Ireny Klimaszewskiej, ze słowem wstępnym proboszcza o. Andrzeja Migacza SJ, wydana przez Fundację im. Tomasza Morusa, przy wsparciu finansowym Urzędu Miasta Kłodzka. Nakład imponujący, bo 1000 egz., a dzięki temu że została rozdysponowana gratisowo, cel propagandowy zapewne zostanie osiągnięty. Wszyscy zainteresowani poszerzeniem swej wiedzy mogą sięgnąć do innych, wcześniejszych i bogatszych opracowań, włączając do tej listy zarówno pozycje czeskich badaczy, jak i polskie wydawnictwa, powstałe po poprzednich obchodach jubileuszowych w 2004-2005 r. organizowanych z inicjatywy Muzeum Ziemi Kłodzkiej. Warto też wspomnieć m.in. biografię Arnošta autorstwa Zdzisława Szczepaniaka (z 2004 r.) oraz bajkę dla dzieci o Arnošcie autorstwa Ireny Klimaszewskiej, wydaną dwa lata temu, również przez Fundację im. T. Morusa. Przypomnijmy, że według tej bajki, Elżbieta Karkulewska wyreżyserowała wraz z grupą seniorów z Uniwersytetu III Wieku spektakl, który był już wielokrotnie prezentowany w Kłodzku, m.in. w maju br. na dziedzińcu muzealnym. Akcja popularyzatorska jest więc sukcesywnie prowadzona z powodzeniem.
Spotkanie promocyjne wspomnianej książeczki o Arnošcie, które odbyło się 21 maja w filii PiMBP „Pod Pegazem” w Kłodzku, rozpoczęła Klaudia Lutosławska-Nowak – z-ca dyrektora PiMBP, która powitała wszystkich zebranych i zaprezentowała głównych bohaterów, tj. Irenę Klimaszewską i Janusza Laskę – wydawcę, który poprowadził rozmowę z autorką. Ważną informację przekazał podczas spotkania Mietek Kowalcze o pracach porządkowych w ogrodzie jezuitów jako miejscu spotkań, a także o kolejnych planach związanych z nagrobkiem Arnošta (rekonstrukcja) oraz wejściem do krypty – te zamiary być może będą realizowane z udziałem naukowców czeskich. Wieczór zakończył się oczywiście autografami, które wpisywała autorka licznie zebranym gościom.
(red.)

Wystawa rzeźb w Galerii Kłodzkiego Ośrodka Kultury
04.jpg
03.jpg
02.jpg
01.jpg

Ostatnimi laty sporo naoglądałem się współczesnych „instalacji”, obrazów, rzeźb...
... i nie za bardzo mi się podobały, nie byłem w stanie „wejść” w ich świat.
Natomiast tutaj dobrze się poczułem – właśnie na wystawie prac p. Magdaleny Cisło pt. „Kwiaty pustyni II” – w klimatach właśnie tych rzeźb.
Sam na sam z rzeźbami. Trudno mi je nazwać, ale jak zwał tak zwał. Podobały mi się „muszle”, podobały mi się te malutkie płaskorzeźby...
Warto odwiedzić Galerię KOK-u i obejrzeć tam takie delikatne obrazy życia.
A oto informacja o artystce:
Magdalena Cisło
Pola działań twórczych artystki to przede wszystkim rzeźba oraz rysunek. W latach 2007-2012 studiowała na Wydziale Rzeźby w Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, gdzie uzyskała dyplom z medalem Rektora ASP w pracowni prof. Bogusza Salwińskiego. Środowiskowe Studia Doktoranckie to lata 2012-2016. Pracuje na Wydziale Rzeźby w krakowskiej ASP, obecnie na stanowisku adiunkta, prowadząc Pracownię Rzeźby w Ceramice. Jest uczestniczką plenerów rzeźbiarskich, brała udział w targach, sympozjach oraz wystawach w kraju i za granicą. W swoich pracach rzeźbiarskich używa odlanych elementów ciała tworząc z nich nowe niezwykłe dzieła, w których gubi się cielesność formy. Bywa, że łączy je z metalem.
„Elementy dzieła, takie jak np. przesłanie wynikające z interpretacji użytych środków, zestawień kształtów czy barw, stanowią semantycznie wielowymiarowe wartości, których odczuwanie i odczytywanie związane jest z aktualną potrzebą i możliwościami odbiorcy. Faktem pozytywnym jest wywołanie napięcia emocjonalnego podczas kontaktu odbiorcy z dziełem. Pozwala to dziełu swobodnie oddziaływać na odbiorcę, dzięki czemu stwarza ono „otwarcie”, pozwala się „zobaczyć” i odczuć w niepowtarzalny sposób”. - Magdalena Cisło.
Wystawy indywidualne:
2020 Wystawa „Rzeźba” – Krypta u Pijarów, Kraków
2019 Wystawa „Kształty emocji II” – Fundacja Bema20, Tarnów
2019 Wystawa „Kształty emocji” – Zamek w Przegorzałach, Hotel Wolski, Kraków
2018 Wystawa „Kolaż” – Myślenicki Ośrodek Kultury i Sportu
2017 Wystawa „Introspekcje” – Myślenicki Ośrodek Kultury i Sportu
2016 Wystawa „Materia rzeźby – granice twórczych poszukiwań – Introspekcje” – Galeria Promocyjna ASP, Kraków
2013 Wystawa „Rzeźba, rysunek” – Galeria Międzynarodowego Centrum Ceramiki, Bolesławiec
Tekst i foto: Mirosław Awiżeń

„miks-tura Słów” po raz drugi – czyli Lilla Grabowska-Kaleta w Lądku Zdroju
05.jpg
04.jpg
03.jpg
02.jpg
01.jpg

Niedawno, bo 9 kwietnia odbyła się promocja tomiku poezji Lilli Grabowskiej-Kalety pt. „miks-tura Słów” w Filii pod Pegazem Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kłodzku. A 20 maja mogliśmy uczestniczyć po raz drugi w spotkaniu z Lillą, tym razem w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Lądku-Zdroju.
Było to jednak nieco odmienne spotkanie, jakby pełniejsze, bo dotyczyło nie tylko poezji, ale całego dorobku twórczego naszej kłodzczanki, która na dodatek okazało się, że nie tylko ceni słowo pisane, ale też mówione. I dzięki temu sporo dowiedzieliśmy się o niej samej. Między innymi, nawiązując do genezy swych zainteresowań i talentów, powiedziała, że skazana była na nie genetyczne… A zaczynała swoją plastyczną pasję już jako 8-miesięczne dziecię! Zainteresowania plastyczne i literackie rozwijała od dzieciństwa, ale później nastąpiła długa przerwa… i po latach odszukała znów w sobie dawne talenty i pasje. Była to naprawdę ciekawa „wiwsekcja” artystki. W Saloniku Poetyckim lądeckej biblioteki zaprezentowanych zostało kilka Jej prac, w tym m.in. portret córki oraz ciekawy obrazek, powstały z inspiracji przyjaciela – Janusza, który zasugerował, żeby Lilla stworzyła obraz z trójkątów (!) i tak powstała nowa „chemiczna tablica Mendelejewa”. Opowiedziała też jak powstał obrazek – patschwork przedstawiający fragment Kłodzka, który zdobi obecnie jedną ze ścian kłodzkiej biblioteki „Pod Pegazem”, a który stał się motywem okładki tomiku. Artystka w zasadzie jest wszechstronna – uprawia malarstwo olejne, rysunek, techniki tkackie, szydełkowe, znana jest też z wyrobu różnych gadżetów okolicznościowych. Pisze wiersze, ostatnio także prozę. By podołać tym wszystkim zajęciom, rozwijać je kreatywnie, człowiek musi mieć nie tylko wyobraźnię, ale musi być też dość uporządkowany, a Lilla taka właśnie jest, a w każdym razie takie sprawia wrażenie. Podczas potkania czytane były też Jej wiersze, te z tomiku oraz przygotowane jako niespodzianka przez Gabrielę Naporowską-Rodak, kierowniczkę biblioteki, z wybranych archiwalnych numerów „Gazety Prowincjonalnej Ziemi Kłodzkiej – BRAMA”, w której od lat drukowane były wiersze Lilli Grabowskiej-Kalety.
Dziękujemy za spotkanie i gratulujemy Artystce oraz Organizatorom spotkania.
Krystyna Oniszczuk-Awiżeń
fot: Mirosław Awiżeń

Starostwo Kłodzkie informuje: I sesja Rady Powiatu Kłodzkiego VII kadencji
03a.jpg
02a.jpg
01a.jpg

W poniedziałek 6 maja 2024 r. odbyła się I sesja Rady Powiatu Kłodzkiego, którą otworzył radny Czesław Kręcichwost.
Rada wybrała prezydium w składzie:
Zbigniew Łopusiewicz – Przewodniczący Rady Powiatu Kłodzkiego,
Małgorzata Kanecka – Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kłodzkiego,
Robert Duma – Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kłodzkiego,
oraz
Zarząd Powiatu Kłodzkiego w składzie:
Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk – Starosta Powiatu Kłodzkiego,
Piotr Marchewka – Wicestarosta Powiatu Kłodzkiego,
Michał Cisakowski – Etatowy Członek Zarządu,
Ewelina Ptak – Nieetatowy Członek Zarządu,
Dariusz Kłonowski – Nieetatowy Członek Zarządu.

Starostwo Kłodzkie informuje: Narodowy Dzień Zwycięstwa 8 maja 2024 r.
05.jpg
04.jpg
03.jpg
02.jpg
01.jpg

W uroczystości Powiat Kłodzki reprezentowali: Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk, starosta kłodzki, Zbigniew Łopusiewicz, przewodniczący Rady Powiatu, Michał Cisakowski, etatowy członek Zarządu oraz radni powiatowi.
Uroczystość zorganizowana została przez Związek Żołnierzy Wojska Polskiego w Kłodzku, Stowarzyszenie Żołnierzy i Przyjaciół Wojsk Górskich – Karpatczycy, przy wsparciu Starosty Kłodzkiego i Kłodzkiego Ośrodka Kultury.
Posterunek honorowy przy Pomniku Żołnierza Polskiego wystawili: 22 Karpacki Batalion Piechoty Górskiej oraz Grupa Historyczna 10 Sudeckiej Dywizji Piechoty Wojska Polskiego.
W obchodach uczestniczyli również Adam Jaśnikowski, radny Województwa Dolnośląskiego oraz przedstawiciele lokalnych samorządów, szkół, organizacji i stowarzyszeń.
Podczas obchodów oddano hołd polskim żołnierzom i obywatelom, którzy stracili życie podczas tego konfliktu zbrojnego. Uroczystości zakończyły się ceremonią złożenia kwiatów pod pomnikiem Żołnierza Polskiego w Parku Sybiraków.

Starostwo Kłodzkie informuje: Obchody 233. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja w Kłodzku
06=3 maja 20.jpg
07-3 maja 24.jpg
05-3 maja 18.jpg
04-3 maja 15.jpg
02-3 maja 7.jpg
03-3 maja 8.jpg
01-3 maja 4.jpg

Powiatowe i Miejskie Obchody Święta Konstytucji 3 Maja współorganizowane corocznie przez Powiat Kłodzki i Miasto Kłodzko oraz Kłodzki Ośrodek Kultury i 22 Karpacki Batalion Piechoty Górskiej rozpoczęła msza za Ojczyznę w kościele WNMP w Kłodzku. Następnie uczestnicy uroczystości prowadzeni przez kompanię honorową batalionu i poczty sztandarowe udali się na Kłodzki Skwer Kultury przy moście św. Jana.
W uroczystościach wzięli udział Monika Wielichowska, wicemarszałek sejmu, Aleksander Szwed, senator RP, przedstawiciele samorządów, służb mundurowych, instytucji państwowych i samorządowych, stowarzyszeń, przedsiębiorstw, duchowieństwa oraz mediów, a co najważniejsze liczni mieszkańcy Kłodzka i powiatu, chcący oddać hołd twórcom i obrońcom Konstytucji i wszystkim tym, którzy przez wieki czynili starania na rzecz niepodległej Rzeczypospolitej. Powiat Kłodzki wraz z Małgorzatą Jędrzejewską-Skrzypczyk, starostą, reprezentowali Piotr Marchewka, wicestarosta oraz Ryszard Niebieszczański, nieetatowy członek Zarządu Powiatu. Obecni byli także przedstawiciele Młodzieżowej Rady Powiatu.
Zebranych powitał Sebastian Nowak, wiceburmistrz Kłodzka, a okolicznościowe przemówienie wygłosiła Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk, starosta kłodzki. Przypominając znaczenie uchwalenia Konstytucji 3 Maja dla rozwoju państwowości polskiej, przywołała współczesne ważne dla naszej wolności i niepodległości wydarzenia, jak wstąpienie Polski do NATO oraz przyjęcie w poczet członków Unii Europejskiej. Jednocześnie zwróciła uwagę na zagrożenia dla wolności państw i jednostek oraz konieczność nieustannych wysiłków w ich obronie.
22 Karpacki Batalion Piechoty Górskiej reprezentował w imieniu dowódcy kapitan Adam Trela, a dowódcą uroczystości był kapitan Krzysztof Madera. Apel pamięci odczytała porucznik Ewa Gandziel. Służby mundurowe, szkoły, związki i stowarzyszenia wystawiły poczty sztandarowe, których obecność wraz z kompanią honorową decydowała o podniosłej atmosferze obchodów.
Po zakończeniu tej części uroczystości liczne delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem w Hołdzie Obrońcom Ojczyzny w Parku Sybiraków w Kłodzku.

Polanicki Klub Poetycki HELIKON – cz. I: Janusz Olearnik „Czerwcowe nastroje optymistyczne (chociaż znów te wybory…)”
00001Logotyp Helikon.jpg

Poeci wychwalają czerwiec i jego nastroje. Najpiękniej, najbardziej melodyjnie jest chyba u Gałczyńskiego w „Pieśni o nocy czerwcowej”:
„Ja jestem noc czerwcowa,
królowa jaśminowa,
zapatrzcie się w moje ręce,
wsłuchajcie się w śpiewny chód” (…)

A u Stanisława Grochowiaka w wierszu „Czerwiec” pojawiają się wybory, gdzie na te wakacje wyjechać?
„Nie oszczędza nas czerwiec. Zwiastuje wanilią
Prędki odjazd, jak trąbką naglący pocztylion.
W mapach świata szukamy: wonne lasy, może
Szczerby gór wyraziste, parujące morze?
Inny w spalin zaduchu waży: wziąć rodzinę, zawieźć
W plastry pasiek buczących, między gruszki, na wieś?” (…)

Bogusław Leśmian w wierszu „Oczy w niebiosach” postrzega czerwiec po swojemu – jako zbłąkany i śniący, ale rozkwitły.
(…) „Widzimy Czerwiec, zbłąkany wśród cieni,
Rozkwitły w nieba szafirowym skwarze
Bez drzew, bez kwiatów — a śniący w bezmiarze
O jagód leśnych padolnej czerwieni” (…)

O czerwcu można też frywolniej, tak jak Józef Birkenmajer w wierszu „Czerwiec”:
„Pachnie łączka wykoszona
i zapachem swym nas wabi.
Hej, na folwark pobiegnijmy,
tam, gdzie Kachna siano grabi!
Pachnie łączka, sianko pachnie;
idźmy płatać figle Kachnie!” (…)

Znalazłem też nastrojowy opis czerwca w wierszu Krystyny Sobocińskiej „Czerwiec” (www.marhan.pl):
„Piwoniami się czerwiec rozszalał,
krótkie noce jaśminem rozbielił,
do jeziora tyle wody nalał,
że rozkwitły tysiące grążeli.
I te łąki, te łąki nad strugą
firletkami, jaskrami upstrzone,
te irysy kwitnące tak długo,
złotą falą w sitowie wplecione.
A ja marzę, tym pięknem olśniona,
w twe ramiona wtulona bezpiecznie,
by ten czerwiec, ta kwiecista ikona
był i w zimie, w jesieni, trwał WIECZNIE!”

Na koniec tego krótkiego przeglądu czerwcowych nastrojów przywołajmy westchnienie Ani z Wyspy (Lucy M. Montgomery, „Ania z Wyspy”): „Ciekawam, jakie byłoby życie w świecie, gdzie panowałby stale czerwiec”…

Tak pięknie można by o tym czerwcu marzyć, tymczasem przyszedł czerwiec 2024, a w nim znów wybory. Pójdziemy głosować, wybierać, decydować, uczestniczyć w sprawowaniu władzy, piękne to i niełatwe. A najtrudniej wytrzymać ten jazgot przedwyborczy, niekulturalny bełkot kandydatów skonfliktowanych stronnictw: my – cacy, oni – be. Będą się tak okładali inwektywami, oskarżeniami, epitetami, nie bacząc na to, że wyborcy chcieliby usłyszeć jakiś program, konkret, realistyczną obietnicę, a nawet zobowiązanie do zmiany na lepsze, może nawet przewrotu, jak w tym wierszyku Aleksandra Fredry „Wybory”:
„Cóż oznajmi wybór bliski,
Kto najwięcej głosów skupi?
Ów rozumny, ale śliski,
Ten poczciwy, ale głupi,
Ów ubogi, ten bogaty;
Wszystko to jedno w istocie,
Biały, czarny, czy srokaty,
Musi myśleć o przewrocie,
A przewrotu nic nie wstrzyma,
Na to człowiek siły nie ma.
Bo ruch życia jest objawem,
Życie światów Boskiem prawem.
Wyznajmy zatem w pokorze,
Że inaczej być nie może.”

W czerwcu mamy wybory do Parlamentu Europejskiego, wszyscy krzyczą, że ważne, bardzo ważne, decydujące. A o czym one zadecydują? Idąc do tych wyborów, oddając swój głos, wybieramy drogę dla naszych potomnych: głosując (jakkolwiek) – jesteśmy za drogą do Europy, pełną wyzwań, ale i szans; pozostając w domu – wybieramy nasz polski grajdołek, żeby było tak jak teraz. Pierwsza droga jest trudniejsza, więc może posłuchać rady mądrego poety Zbigniewa Herberta: „Jeśli masz dwie drogi do wyboru, wybieraj zawsze drogę trudniejszą dla ciebie" (Herbert nieznany. Rozmowy. Wyd. Fundacja Zeszytów Literackich).
Szczęśliwie do końca roku nie będzie już żadnych wyborów, więc można będzie się spokojnie dalej kłócić i dzielić. Jest takie powiedzenie „pięknie się różnić”, ale my Polacy tego nie potrafimy, jak na razie. Wołam zatem z odrobiną patosu – różnijmy się pięknie i gódźmy się w sprawach najważniejszych, a słowem-kluczem dla wszystkich niechaj będzie słowo TOLERANCJA! Jak w tym sympatycznym wierszyku dziecięcym Emilii Wazner pt. „Wyspa tolerancji” (https://zspligotaksiazeca.szkolnastrona.pl/art,1313,wiersze-dzieci-o-tol...):

Kiedyś popłynę w rejs daleki,
by poznać egzotyczne kraje,
podziwiać lasy, góry, rzeki
i rajskie ptaki, jakby z bajek.
Wokół równika świat opłynę
i z Antarktydy po Arktykę,
aby odnaleźć cud- krainę,
gdzie nikt nie sięga po krytykę.
Nikt nie zna kłótni, fochów, dąsów
i zgodnie obok siebie żyją
w wesołym gwarze zabaw, pląsów
ci, co są chudzi, ci, co tyją.
Nikt rudych włosów nie wyśmiewa
piegi też nie przeszkadzają.
Dla wszystkich tutaj rosną drzewa,
dla wszystkich strumyk szemrze w gaju.
Przezwiska nie są tutaj znane,
ni zazdrość, ani też nienawiść.
Każdy szanuje twoje zdanie
i z kim chcesz, to się możesz się bawić.
Jeśli odkryję takie miejsce -
być może w czasie tych wakacji -
zaraz na mapie je umieszczę
i nazwę WYSPĄ TOLERANCJI.

Dosyć o polityce i o podziałach. Wróćmy do czerwcowych nastrojów. Przed drzwiami czeka już lato, wakacje, wypoczynek, dni takie długie, tyle słońca, dojrzewają owoce. W obliczu tego piękna nie mamy żadnego wyboru – musimy się radować, po prostu – całym czerwcem i całym sercem.

Janusz Olearnik

Polanicki Klub Poetycki HELIKON – cz. II: Wiersze spod znaku HELIKONU z czerwcową dedykacją
00001Logotyp Helikon.jpg

Walentyna Anna Kubik
***
Drzewa w różowych sukienkach
przystanęły przy rzece
przeglądają się w lustrze wody
zadziwione swą urodą pięknieją
Pod słonecznym spojrzeniem
pachną niebiańsko
*
Walentyna Anna Kubik
***
Polanico moja
pięknie ci w tych zdrojach
w kolorach pór roku
i gościach z doskoku
w fontann pióropuszach
zwiewnych jak marzenie
szumie rzeki i szepcie
czego chcieć jeszcze?
W sosen dostojnościach
świerkowych pięknościach
kwiatów w kolorach magicznych
i wszystkich ozdobach ślicznych
moja cudna Polanico!
*
Sylwia Grzybowska
Na wiosnę
budzi się nadzieja
weź parasol, kalosze, płaszcz
idź na spacer w las
natura rozkwita
zwierzęta wzywają
pomyśl, co może cię spotkać?
dźwięk, przyroda
ktoś dobry, pomocny
czas mi zajmuje
zagłębić się w myślach potrzeb
urzeczywistnić
rozmnożyć
do takiego stopnia
by móc oznajmić:
nie!
nie mam czasu na więcej
odczuć doznań
za wiele się dzieje
jestem szczęśliwa
*
Janusz Olearnik
Piosenka o dobrym śnie
Mija, znowu mija ten kolejny dzionek,
moje czyny, dobre czyny zaraz pójdą w cień.
Uciekają myśli z dziurawych kieszonek,
a w kolejce do mej głowy czeka zdrowy sen…
Mój sen pojawi się tak kolorowy,
sen, tak sen, przyniesie myśli do mej głowy,
wiem, ja wiem, na taki sen to warto czekać,
ale zawsze zanim przyjdzie – długo zwleka.
Łoże pościelone, kołdry i poduchy,
zapraszają, oczekują bohatera dnia,
a dokoła krążą te życzliwe duchy,
co pilnują, by wygodnie się zanurzyć w sen…
Mój sen pojawi się tak kolorowy,
sen, tak sen, przyniesie myśli do mej głowy,
wiem, ja wiem, na taki sen to warto czekać,
ale zawsze zanim przyjdzie – długo zwleka.
Długo tak czekałam, przyszedł sen nad ranem,
wtedy ani marzyć, ani żadne bajki śnić,
z trudem już otwieram oczy niewyspane,
żeby znowu do roboty głowa mogła być…
Bo sen pojawi się tak kolorowy,
sen, tak sen, przyniesie myśli do mej głowy,
wiem, ja wiem, na taki sen to warto czekać,
ale zawsze zanim przyjdzie – długo zwleka.
*
Jan Stypuła
Poranek
ona wciąż zapłakana
nie daje się pocieszyć
włosy ma potargane
złote spinki zabrał ukochany
pochylona w zadumie
w toń wody spogląda
wspomina silne ramiona
dotyk złotych fal
szmer komplementów
pęknięte serce
zawisło nad tonią
szloch pomieszał się z tęsknotą
resztki łez poniosła woda
wiatr potargał wspomnienia
płacząca brzoza pozostała

Historyczny opis parafii Gorzanów według Josepha Köglera – cz. I

Wstęp*
Zanim przystąpię do Köglerowskiego przedstawienia historii parafii Gorzanów, pragnąłbym przedstawić w skrócie historię tej uroczej miejscowości z jej pięknym, ostatnio odbudowywanym, zamkiem. Gorzanów [niem. Grafenort] położony jest w Rowie Górnej Nysy, na pograniczu Wysoczyzny Łomnicy i Obniżenia Bystrzycy Kłodzkiej, u stóp pasma Krowiarek. Od 1945 do roku 1954 był siedzibą samodzielnej gminy a potem, do 1972, gromady Gorzanów. Obecnie wchodzi w skład gminy Bystrzyca Kłodzka. Integralną część Gorzanowa stanowi przysiółek Muszyn [niem. Moschenhof] z zachowanym budynkiem dworskim.
Już w XII w. wznosił się tu gród obronny. Potem, na początku XIV w., pomiędzy obecnym zamkiem a kościołem, wzniesiono zamek, który został zniszczony w 1470 r., w czasie walk pomiędzy Ślązakami a królem Jerzym z Podiebradów. Resztki budowli użyto do wzniesienia obecnego zamku w Gorzanowie. Już w XIV stuleciu istniała tu parafia ze szkołą, piekarnia, młyn wodny i kuźnica. Podczas wojny trzydziestoletniej obaj współwłaściciele wsi (rodziny Raczynów i Muszynów) przeszli na szwenkfeldyzm*. Po jej zakończeniu dobra Gorzanów zostały, podobnie jak większość posiadłości innowierczych mieszkańców hrabstwa kłodzkiego, skonfiskowane przez władze cesarskie. Kilka lat później wieś zakupił hrabia von Annaberg, a trzydzieści lat później Jan von Herberstein. Jego potomkowie posiadali Gorzanów aż do XX w.
W XIX w. wieś dynamicznie rozwinęła się pod względem gospodarczym, kulturalnym i turystycznym. Funkcjonowały tu: szkoła, młyny wodne, tartaki i browar. Zamek, na którym urządzono zawodowy teatr, udostępniono dla zwiedzających. We wsi działała lokalna sekcja Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego, niezmiernie zasłużona dla rozwoju turystyki i badań nad historią tych ziem organizacja [niem. Glazer Gebirgsverein].
Zabytki
Gorzanów posiada liczne pamiątki architektoniczne, wpisane do wojewódzkiego rejestru zabytków. Na szczególną uwagę zasługuje zespół zamkowy z 1570 r., przebudowany w latach 1653-1657. Obecny wygląd uzyskał po przebudowie w XIX stuleciu.
Kiedy w roku 1970 wędrowałem po tych terenach, zamek w Gorzanowie wywarł na mnie przygnębiające wrażenie. Budowle były zaniedbane, a w pomieszczeniach zamku mieściła się przechowalnia paszy dla zwierząt. Obecnie, ten w zasadniczej bryle renesansowy obiekt, składa się z zamku właściwego, trzech ścian kurtynowych (południowa, północna i zachodnia), parku, zabudowań gospodarczych, oficyny mieszkalno-gospodarczej, oficyny przy ul. Podzamcze 7/8 oraz budynku browaru (obecnie gorzelni) przy ul. Podzamcze 12.
Drugim zabytkowym obiektem w Gorzanowie, którego historii Kögler poświęcił szczególnie dużo uwagi, jest zespół kościoła parafialnego. W jego skład wchodzi kościół parafialny pw. św. Marii Magdaleny, kaplica pw. Pana Jezusa, kaplica cmentarna „Memento mori" (pamiętaj o śmierci) i kaplica pw. św. Barbary oraz ogrodzenie kościoła wraz z jego bramami. Na uwagę zasługuje także kaplica odpustowa pw. św. Antoniego Padewskiego, wzniesiona w pierwszej połowie XVIII w.
Oprócz zamku i obiektów sakralnych wartość zabytkową posiadają: dwór Muszyn przy ul. Bystrzyckiej 8, pochodzący z 1571 r., przebudowany w 1821; dwór Raczyn przy ul. Polnej, zbudowany w 1573, przebudowany w XX w.; dom przy ul. Bystrzyckiej 1 z połowy XVIII w., przebudowany w XIX w. i dom przy ul. Kłodzkiej 1 z XIX w.
* Ta część wstępu opracowana została na podstawie publikacji:
M. Staffa (red,), Słownik geografii turystycznej Sudetów, T. 15 Kotlina Kłodzka i Rów Górnej Nysy, Wrocław 1994 oraz W. Brygier, T. Dudziak, I. Chomiak, Ziemia Kłodzka, Pruszków 2010.
* Doktryna religijna dolnośląskiego szlachcica, Kaspra Schwenkfelda (1489-1561) – W.D..
***
Po tym krótkim zarysie historii Gorzanowa i jego zabytków chciałbym przystąpić do właściwego tematu publikacji, jakim jest „Historyczny opis parafii Gorzanów", sporządzony 27 stycznia 1807 r. przez ówczesnego proboszcza parafii Krosnowice, Josepha Köglera. Podobnie jak większość publikacji tego pierwszego rzetelnego historyka Ziemi Kłodzkiej, także i to dzieło nie doczekało się publikacji za życia jego autora. Nastąpiło to dopiero 1888 r. na łamach kwartalnika historycznego, poświęconego historii hrabstwa kłodzkiego: J. Kögler, Historische Beschreibung der Pfarrerei Grafenort. Verfasst von Joseph Kögler, Kaplan zu Regensdorf. (Den 27 Januar 1807). [W:] „Vierteljahrschrift für Geschichte und Heimatkunde der Graffschaft Glatz“. Jg. VI 1887/88. Habelschwerdt 1888, s. 222-233, 329-344.
Zamieszczone w tekście przypisy pochodzą od autora opracowania czyli Köglera. Własną ingerencję w treść przyczynku ograniczyłem do zaopatrzenia go w niezbędne uzupełnienia i wyjaśnienia, zaznaczając je inicjałami: WD.
Włodzimierz Jan Delekta

**
Tłumaczenie: Włodzimierz Jan Delekta. Redakcja: Krystyna Oniszczuk-Awiżeń.
Historyczny opis parafii Gorzanów. Sporządzony przez Josepha Köglera, kapłana w Krosnowicach (27 stycznia 1807 r.)

Część 1: Udokumentowana historia i opis parafii w Gorzanowie
Parafia składa się obecnie (w 1807 r.) z gmin wiejskich Gorzanów i Mielnik [Melling] i liczyła w 1804 r łącznie 1304 ludzi(1).
I. Ogólnie o wsi Gorzanów
Wieś w najstarszych dokumentach zwie się Arnoldisdorf (łac. Arnoldi villa) a w późniejszych Arnsdorf. 28 marca 1670 r. Urząd Królewski w Kłodzku zarządził, aby wieś ta, na prośbę Johanna Friedricha, hrabiego Rzeszy von Herberstein, z zezwoleniem cesarza Leopolda I zwała się i była pisana jako Grafenort(2). Miejscowość ta, ze względu na rodzaj zabudowy, należy do najpiękniejszych w hrabstwie kłodzkim, tworzy własną gminę i posiada obecnie kościół parafialny, kaplicę dziękczynną, zamek z kaplicą, 5 dworskich folwarków(3), budynek plebanii i budynek szkolny, karczmę, dwa młyny i dwa tartaki, gospodarstwo wolnego kmiecia, 31 gospodarstw chłopów pańszczyźnianych, 154 gospodarstwa ogrodników, chłopów małorolnych i innych(4). Wśród mieszkańców znajdują się: cyrulik, kowal, piekarz, szewc, rzeźnik, piwowar, garncarz, krawiec, rzeźbiarz, bednarz, 3 stolarzy. Znajduje się tu także cegielnia. W dawnych czasach na wzgórzu Keilberg [wzgórze Klin – pomiędzy obecnym zamkiem a kościołem – W.D.] stał zamek obronny, został on jednak zburzony w 1470 r. przez Ślązaków, kiedy toczyli oni wojnę przeciw królowi Jerzemu(5).
Rozdział I: O kościele parafialnym w Gorzanowie w szczególności
Kościół stoi na wzniesieniu, zwanym Keilberg. Jest to bardzo masywna, pokryta gontem, budowla na planie krzyża. Przy niej znajduje się cmentarz, otoczony murem z dwoma wejściami. Od strony wschodniej i zachodniej tegoż [kościoła – WD] znajdują się przylegające do murów kościelnych dwie masywne kaplice, spośród których pierwsza jest pw. Franciszka Ksawerego, druga zaś pw. Świętej Barbary. Z przodu kościoła stoi masywna dzwonnica, zaopatrzona w hełm i okna widokowe. Ma ona jednak wiele pęknięć i, aby zapobiec zawaleniu się, musiano wzmocnić ją filarami ochronnymi i kotwami. Na niej wiszą obecnie 4 dzwony, spośród których największy waży 18 cetnarów a drugi 6 cetnarów(6). Oba zostały przetopione w Opawie [niem. Troppau] przez Christiana Hofmanna i poświęcone przez opata z Broumova(7), Tomasza. Czwarty, najmniejszy zwany jest powszechnie „dzwoneczkiem umierających", gdyż uderza się w niego na żądanie, wówczas, gdy konający leżą w agonii.
Odnośnie wnętrza kościoła, to ma on sklepienie kolebkowe i wielkie kaplice zarówno po stronie północnej, jak i południowej. Północna poświęcona jest Św. Annie, a południowa Św. Józefowi z Nazaretu. Następnie w tym kościele znajduje się teraz 7 ołtarzy, spośród których obecny ołtarz główny został wykonany około 1786 r. i pokryty polichromią w 1805 r. Przy północnej stronie prezbiterium znajduje się zakrystia a nad nią dostojne oratorium. Na chórze, w dwóch rzędach stoją organy piszczałkowe 16 głosowe, które zostały wykonane dopiero w 1806 r przez Johanna Kuttlera z Vidnavy [niem. Weidenau] i kosztowały 600 florenów. Także w tym kościele znajduje się zbudowana w połowie XVII stulecia kruchta(8) dla rodziny hrabiów Rzeszy Herberstein(9).
Kościół jest pw. Św. Marii Magdaleny. Dlatego też jej dzień – niedziela po 22 lipca – jest uroczyście świętowany każdego roku(10). Coroczne upamiętnienie poświęcenia tego kościoła obchodzone jest obecnie, tak jak już w 1631 r.(11) w drugą niedzielę po Michale [druga niedziela po 29 września – WD]. W XVI stuleciu było to w niedzielę po święcie Narodzin Marii Panny [w niedzielę po 8 września – WD](12).
Lenno kościelne albo prawo patronatu nad tym kościołem należało od najdawniejszych czasów, jak i nad wszystkimi kościołami Ziemi Kłodzkiej, do pana kraju. Król Jan z Czech [Jan I Luksemburski] podarował je w 1336 r. w dniu Magdaleny [22 lipca 1336 r.] stanom(13), a ponieważ Gorzanów w dawnych czasach składał się z różnych części, prawo patronatu należało wówczas do wszystkich szlacheckich właścicieli dóbr, w zależności od wielkości ich udziału. Przykładowo w roku 1560 kolatorami albo patronami byli Hans, Christoph, Georg, Heinrich von Ratschin i panowie von Moschen(14). Jednak kiedy kiedy około 1624 r. różne części dóbr w Gorzanowie (wówczas Arnsdorf) zostały połączone, prawo patronatu było wykonywane tylko przez jednego pana, mianowicie tego, który był panem całego Gorzanowa.
Tenże kościół parafialny podlega, jak wszystkie inne kościoły hrabstwa kłodzkiego, pod zwierzchność duchowną Arcybiskupstwa Praskiego. Od najdawniejszych czasów do parafii tej należała początkowo tylko sama wieś Grafenort(15). W roku 1623, podczas powszechnej banicji niekatolickich kaznodziei z hrabstwa kłodzkiego, dotychczasowa parafia w Starej Łomnicy [niem. Alt Lomnitz] wraz z wszystkimi przynależnymi wsiami, dołączona została do Gorzanowa jako filia. W 1755 r. została on niej oddzielona i otrzymała znowu swojego proboszcza(16). W 1786 r. sąsiednia wioska Mielnik została na prośby jej mieszkańców oddzielona od parafii Krosnowice [niem. Rengersdorf], do której należała od najdawniejszych czasów i ku większej wygodzie przyłączona do parafii w Gorzanowie(17). Obie gminy wiejskie, Gorzanów i Mielnik, liczyły w 1796 r. łącznie 1134 mieszkańców(18).
Zarówno czas pierwszej budowy tego kościoła, jak i jego najstarszych losów są całkowicie nieznane z powodu braku wiarygodnych świadectw, chociaż wiadomo, iż istniał on już w XIV stuleciu, gdyż w 1384 r. znajduje się Gorzanów pod nazwą Arnoldi villa w spisie ówczesnych 39 parafii hrabstwa kłodzkiego(19)
Kiedy w roku 1560 przeprowadzono w hrabstwie kłodzkim generalną wizytację kościołów, Św. Jerzy był patronem tego kościoła, który wówczas posiadał trzy ołtarze. W tym czasie znajdowały się w nim dwa srebrne, pozłacane kielichy, srebrna monstrancja, krzyż, srebrny pacyfikał i trzy dzwony(20).
Po tym czasie także i ten kościół, jak większość kościołów hrabstwa kłodzkiego, używany był od około 1570 r. do 1620 r. do odprawiania nabożeństw ewangelicko-luterańskich.
W 1631 r., podczas pierwszej wizytacji generalnej kościołów po wygnaniu luterańskich kaznodziei, w kościele tym znajdowały się trzy zbezczeszczone ołtarze, 2 dzwony, jeden srebrny, pozłacany kielich i takież cyborium [puszka na hostię](21).
W 1651 r. Johann Friedrich hrabia von Herbertstein, ówczesny pan dziedziczny Gorzanowa i założyciel obecnego majoratu, polecił wybudować kryptę(22) jako miejsce pochówku dla swojego rodu(23) a następnie na cmentarzu przykościelnym kaplicę pw. Św. Barbary.
W 1658 r. wrocławski biskup – sufragan Balthasar Liesch von Hornau konsekrował ten kościół za zezwoleniem arcybiskupa praskiego pw. św. Marii Magdaleny(24).
7 czerwca 1667 r. przy kościele utworzono bractwo dla osób obu płci, nazwane „Święta Panna z Góry Karmel"(25). Święto tytularne tegoż bractwa rozpoczyna się uroczyście w każdą niedzielę po 16 lipca.
W roku 1665 ówczesny kardynał i arcybiskup praski, Ernst von Harrach przeprowadził wizytację kościołów na terenie hrabstwa kłodzkiego. 12 czerwca przybył on do Gorzanowa. Następnego dnia konsekrował nowo wybudowaną na Górze Dębowej kaplicę dziękczynną ku czci Św. Antoniego Padewskiego, trzy ołtarze w kościele farnym oraz jeden na cmentarzu w kaplicy Św. Barbary. 15 czerwca w kaplicy zamkowej bierzmował 60 osób. 16 czerwca dokonał rekoncyliacji(26) tutejszego kościoła i cmentarza. 18 czerwca wyświęcił trzy dzwony tamtejszego kościoła, a to: duży – ku czci Jana Chrzciciela, średni – ku czci Antoniego Padewskiego a mały – ku czci Św. Teresy(27).
W 1676 r. podwyższono wieżę kościelną i zaopatrzono ją w nowy hełm oraz kulę na szczycie(28). 13 maja 1681 piorun uderzył w wieżę. Spłonęła cała konstrukcja drewniana a oba większe dzwony uległy stopieniu(29). Jeszcze tego samego dnia ludwisarz Hoffman z Opawy przetopił je w Gorzanowie a wieża została odbudowana tak, jak wyglądała przedtem(30).
W 1701 r. od strony wschodniej cmentarza, w następstwie zezwolenia konsystorza praskiego, wydanego 1 lutego, wybudowano kaplicę ku czci św. Franciszka Ksawerego(31). Została ona wyświęcona 11 sierpnia 1701 r. przez sufragana praskiego, Vitusa Seipela, urodzonego w Lądku Zdroju, który w tym czasie przeprowadzał wizytację kościołów na terenie hrabstwa kłodzkiego(32).
W roku 1708 od południowej strony kościoła wybudowano wielką kaplicę ku czci św. Józefa, a w następnym roku inną, identyczną w formie jak poprzednia, przy północnej ścianie, ku czci Świętej Rodziny(33). Jest ona obecnie powszechnie zwana kaplicą św. Anny.
9 sierpnia 1734 kościół wizytował arcybiskupi wikariusz generalny, Johann Maur. Martini, urodzony w Lewinie, któremu towarzyszył praski biskup sufragan, Rudolf, hrabia von Spork(34) i bierzmował w tym kościele.
W 1768 r. praski biskup sufragan, Johann Andreas Kaiser, przeprowadził generalną wizytację kościołów w hrabstwie kłodzkim. 26 czerwca wizytował tutejszy kościół i udzielił w nim bierzmowania. Rankiem następnego dnia udał się on do Krosnowic(35).
c.d.n.
Przypisy:
1) Wyciąg ze spisów ludności w archiwum dekanatu.
2) Kopia urzędowego nakazu w archiwum zamkowym w Gorzanowie. [Obecnie archiwum rozproszone – WD.]
3) Zwą się one: Schloßhof, Moschen- Ratschin- Seibt- i Wasserhof.
4) Jeden młyn i 1 tartak znajdują się nad Nysą a drugi nad Łomnicą. Ostatni spośród nich został wybudowany w 1752 r.
5) Beiträge zur Beschreibung Schlesiens 9. Teil s. 301.
6) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
7) Tamże.
8) Eliä Dionysos Schiel, Leichenrede auf den Joh. Friedr. Graf von Herberstein, s. 9.
9) Spoczywa w niej założyciel majoratu Joh. Friedr. hr. v. Herberstein Starszy oraz wielu innych z jego rodu.
10) O ile ten dzień sam nie jest niedzielą. Na podstawie zarządzenia papieża z 19 kwietnia 1788 r.
11) Lib. Decan. Christ. Neaetii fol. 24. [GQ/III, s. 42 – WD].
12) Lib. Decan. Hieron. Keck. Fol. 122. [GQ/III, s. 176 – WD].
13) Kopia przywileju w moim posiadaniu.
14) Lib. Dec. Neaetii fol. 24 [GQ/III, s. 42 – WD].
15) Tamże fol. 22.
16) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
17) Akta, dotyczące separacji, w archiwum parafialnym w Krosnowicach.
18) „Schlesische Provinzialblätter” August 1798 s. 162.
19) P. Balbin. in miscell. Boh. V p. 35.
20) Lib. Decan. Christ. Neaetii, fol. 24. [GQ/III, s. 42 – WD].
21) Lib. Decan. Hieron. Keck.
22) Spoczął w niej jako pierwszy jego pierworodny syn Johann Friedrich Franz, potem w 1664 r. jego pierwsza małżonka Maria Margaretha hrabina von Annaberg, jako trzecia w 1695 jego córka, Maria Theresia, zamężna hrabina von Mettich, a w 1701 r. sam fundator.
23) Mowa pogrzebowa Schrödera w dniu jego śmierci.
24) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
25) Tamże.
26) [Obrzęd liturgiczny, przywracający charakter sakralny sprofanowanym lub zdewastowanym miejscom – WD].
27) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
28) Tamże.
29) Rękopiśmienna kronika pewnego mieszkańca Bystrzycy Kłodzkiej.
30) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
31) Tamże.
32) Historia Collegii Glacenisis ad a. 1701.
33) Archiwum parafialne w Gorzanowie.
34) Tamże.
35) Tamże.

Michał Kusiak w bibliotece w Bierkowicach
04MKLEGOBIERKOWICE2024 (33).jpg
03MKLEGOBIERKOWICE2024 (21).jpg
02MKLEGOBIERKOWICE2024 (18).jpg
01MKLEGOBIERKOWICE2024 (10).jpg

W sobotę 25 maja, Filię Biblioteki Publicznej Gminy Kłodzko w Bierkowicach odwiedził Michał Kusiak wraz z niewielką częścią modeli z klocków LEGO. Pełna kolekcja liczy sobie 350 konstrukcji. Każda inna. Od najmniejszej do największej. Całość robi ogromne wrażenie.
Na spotkanie z Michałem przybyły nie tylko dzieci. Obecna była młodzież oraz dorośli mieszkańcy. Na wstępie został pokazany wywiad w domu Michała, który przeprowadził Piotr Kramnik z Telewizji Kłodzkiej. Dowiemy się m.in., że stare klocki LEGO wyprodukowane w latach siedemdziesiątych pasują do tych dzisiejszych.
W drugiej części, dyrektorka Biblioteki Mariola Huzar zadała gościowi kilka pytań, które miały na celu ośmielenie uczestników do rozmowy o pasji Michała, a także zadawania pytań tych bardziej szczegółowych. Tak też się stało.
Bliski Michałowi jest zestaw ORNITHOPTER. Jest to jeden z elementów kolekcji dla dorosłych kolekcjonerów. Budowla wyszła wraz z premierą filmu „Diuna” – część druga. W zestawie znajduje się 8 mini figurek oraz wielka latająca maszyna. Zdolna jest ona do wysunięcia podwozia oraz rozsunięcia skrzydeł nawet do rozpiętości 80 centymetrów. Skrzydła te za pomocą dźwigni na ogonie mogą zostać wprawione w ruch. Liczba klocków wynosi 1 369, więc można powiedzieć, że nawet przy składaniu będzie możliwość czerpania z tego zabawy.
Na zakończenie dwu i pół godzinnego spotkania pokazana została wizytówka filmowa Michała, który opowiada o sobie, o nauce, planach na przyszłość i wymarzonych studiach na kierunku stomatologicznym.
Inf. MH

Biblioteka w Jaszkowej Górnej – miejscem na czasie
03OTBJJ2024 (3).jpg
02OTBJJ2024 (6).jpg
01OTBJJ2024 (10).jpg

W ramach XXI Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek, Filię Biblioteki Publicznej Gminy Kłodzko w Jaszkowej Górnej odwiedziły dwie grupy dzieci „Kubusie" i „Tygryski" z Przedszkola w Jaszkowej Dolnej.
Nasi goście mieli okazję zapoznać się z biblioteką, jej zbiorami, ciekawostkami. Dla przykładu największa, najmniejsza, najcięższa książeczka itp ... Ogromnym zaskoczeniem dla dzieci było to, że biblioteka to nie tylko książki, ale także gry, puzzle i zabawki.
Działając w myśl kampanii społecznej „Mała książka – wielki człowiek", przeczytany został rozdział książki A. Milne „Kubuś Puchatek" w, którym to Kłapouchy gubi swój ogon. Przeszukaliśmy bibliotekę w poszukiwaniu ogona, a kiedy już go znaleźliśmy, każdy ochotnik mógł przykleić ogon Kłapouchemu. Dla utrudnienia zadania, dzieci miały zasłonięte oczy.
Natomiast w kartonowym pudełku ukrył się Kubuś Puchatek. Aby go zobaczyć, dzieci musiały wykonać zadania dodatkowe. Wspólnie upiekliśmy wirtualne ciasteczka, oczywiście z dużą ilością miodu. Kolejnym zadaniem było pokolorowanie zakładek do książek, a ochotnicy lubiący malowanie otrzymali również kolorowanki.
Inf. Mariola Huzar

„Mamy ze sobą wiele wspólnego” w bibliotece w Bierkowicach
03MM2024Bierkowice (6).jpg
02MM2024Bierkowice (10).jpg
01MM2024Bierkowice (8).jpg

W sobotę 11 maja do Filii Biblioteki Publicznej Gminy Kłodzko w Bierkowicach przyjechała Małgorzata Matusz z Biura Promocji Gminy Kłodzko, aby porozmawiać o polsko-czeskim projekcie „Mamy ze sobą wiele wspólnego”.
Głównym elementem projektu jest wydana w ubiegłym roku książka, której elementami są wszystkie sołectwa gminy wiejskiej Kłodzko oraz wszystkie miejscowości w Mikroregionie Bĕlá w Republice Czeskiej. W opisach znajdziemy wszystko to, co naj… w każdej wiosce, historia oparta na trzech kulturach, ich aktywni i pomysłowi mieszkańcy, a także zasoby, które pozwalają na dynamiczny rozwój.
O tym i jeszcze więcej opowiadał nasz gość, który jest autorem części polskiej. Piękne wydanie, urozmaicone dobrymi jakościowo fotografiami, a także zwięzłymi tekstami stanowi wyjątkową pozycję w bibliografii gminy.
Bierkowice mają to szczęście, że są prezentowane jako pierwsze i każdy się na nie natknie. Jak czytamy, lokalnemu życiu społecznemu ton nadaje koło gospodyń wiejskich, będące siłą sprawczą warsztatów tematycznych i lokalnych imprez. Wokół siebie skupiają dwa zespoły „Słowianki”, które śpiewają i „Roksanki”, które tańczą.
Spotkanie urozmaicone slajdami projektowymi pokazało, że aktywność gminy w pozyskiwaniu funduszy unijnych jest ogromna. Natomiast współpraca z partnerami czeskimi owocuje nieustannie.
Prelegentka i autorka wydania (kiedyś dziennikarka) ma nie tylko dar pisania, ale także łapie świetny kontakt z czytelnikami. Dziękujemy!
Inf. Mariola Huzar

Podróżowali z Mateuszem do Singapuru i Australii
05MateuszKSZG (31).jpg
04MateuszKSZG (24).jpg
03MateuszKSZG (2).jpg
02MateuszKSZG (1).jpg
01MateuszKSZG (1).jpg

W ramach XXI Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek „Biblioteka – miejsce na czasie” w dniu 10 maja 2024r. Filię Biblioteki Publicznej Gminy Kłodzko w Szalejowie Górnym odwiedził Mateusz Kubasiak – podróżnik z zamiłowania i pasji odkrywania świata.
Słuchaczami, ale nie biernymi, byli uczniowie miejscowej Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi. Spotkanie otworzyła Mariola Huzar – dyrektorka Biblioteki, przedstawiając krótką biografię zawodową gościa.
Już od pierwszych chwil, Mateusz złapał świetny kontakt z młodymi. Jego opowieść rozpoczęła się od fotoreportażu z tegorocznej podróży do Singapuru. Nie należy do największych państw świata. Wręcz przeciwnie – jest drugim co do wielkości najmniejszym krajem Azji. Mimo to cieszy się dużą popularnością wśród turystów z całego globu.
Nazwa Singapur pochodzi od dwóch sanskryckich słów – simha (lew) i pura (miasto), dlatego często określany jest Miastem Lwa. Niekwestionowany symbol Singapuru to Merlion (od słów: mer – morze, lion – lew), czyli pół ryba, pół lew. Mierzący ponad 8 metrów posąg w formie fontanny zdobi Merlion Park, skąd można podziwiać widoki na Marina Bay, biznesową dzielnicę Singapuru, pełną luksusowych apartamentów i drapaczy chmur.
Kraj ten słynie z bardzo surowego prawa. W kraju – mimo krytyki wielu światowych organizacji chroniących praw człowieka – wciąż obowiązuje kara śmierci. Za mniejsze przewinienia grozi kara chłosty. Głośno jest także o zakazie żucia gumy. Żeby ją jednak kupić na terenie Singapuru, wymagana jest... recepta. Nielegalne posiadanie gumy jest równoznaczne z mandatem w wysokości 1000 dolarów.
Cała opowieść o tym kolorowym kraju, w relacji Mateusza brzmiała interesująco i nie była przekolorowana.
Drugim miejscem, odwiedzonym w tym samym czasie była Australia, pełna tajemnic i szacunku do historii. Uczniowie otrzymali wieści z pierwszej ręki o tym kontynencie. Najwyższy szczyt kontynentu to Góra Kościuszki. Sydney nie jest stolicą. Biegają tu dzikie wielbłądy. Jest tu najdłuższy płot na świecie. Złoto w Australii odkrył Polak. Australia jest 26 razy większa od Polski. Najdłuższe pole golfowe świata znajduje się w Australii.
Piękne zdjęcia oraz krótkie, ale dosadne filmiki zrobiły dodatkowe wrażenie na słuchaczach. Takiej przyrody jak w Australii nie ma nigdzie indziej. Wielu występujących tam gatunków zwierząt nie spotkamy w żadnym innym miejscu. Trudno wskazać drugi kraj, w którym występuje tak wiele jadowitych gatunków. Także w świecie roślin niemal w nieskończoność można wymieniać australijskie endemity. Dokładnie tak, bioróżnorodność to znak rozpoznawczy tego niezwykłego kraju.
Ludzi w Australii jest ponad 20 milionów, a kangurów ponad 40 milionów. Dlatego często są traktowane jak szkodniki, nikt nie płacze jeśli jakiegoś potrąci na drodze, a w marketach można kupić mięso z kangura, które jest najtańszym mięsem w Australii. Mateusz skosztował tego mięsa i nawet smakowało bardzo dobrze.
Czas z Mateuszem upłynął szybko, a każdy wyniósł z tego spotkania dużo chęci do podróżowania.
Inf. MH

Warsztaty literacko-ortograficzne z Agnieszką Urbańską
04WarsztatyAU2024 (26).jpg
03WarsztatyAU2024 (19).jpg
02WarsztatyAU2024 (13).jpg
01WarsztatyAU2024 (16).jpg

Rozpoczęliśmy serię warsztatów literacko-ortograficznych z Agnieszką Urbańską, realizowanych w ramach projektu „8. Edycja Powiatowego Dyktanda o tytuł „Mistrza Ortografii 2024”.
W Bibliotece Publicznej Gminy Kłodzko w Ołdrzychowicach Kłodzkich pojawiło się ponad 30 uczniów z miejscowej Szkoły Podstawowej i okolic, aby przygotować się do tegorocznego Powiatowego Dyktanda, które odbędzie się w dniu 3 czerwca 2024 r. w Szkole Podstawowej im. Wł. St. Reymonta w Kłodzku. Pisanie tekstu odbędzie się w 4 kategoriach wiekowych: klasy szóste, klasy siódme, klasy ósme, szkoły średnie (max 15 osób w każdej kategorii wiekowej).
Podczas warsztatów literacko-ortograficznych, pani Agnieszka Urbańska opierała się na własnych tekstach z serii książek o Wandzi Węszynos. Na rozgrzewkę pojawił się misiu z zagadkami ortograficznymi. Niestety nie było łatwo, ale uczniowie powoli się rozkręcili.
Podczas drugiego zadania z tekstem pojawiły się zawiłości z ż i rz, u i ó, ch i h – zrobiło się „ogólnoświatowe zamieszanie”. Padło również pytanie, co musi być w historii, żeby miała charakter kryminalny?
W którymś momencie na warsztatach zrobiło się gorąco, bo trzeba było sporządzić portret psychologiczny pana Rzodkiewki – przemytnika. Pojawiło się też pytanie o znaczenie słowa „arachnofobia”? W piątek 17 maja kolejne warsztaty. Tym razem w Kłodzku.
Inf. Mariola Huzar

WIERSZE – Lilla Grabowska-Kaleta

Śnieżnik
Transcendentny świat
zapominam o bólu
ideał prostego życia
Świat natury
nadrzędne piękno
zbliżenie do Wszechświata
Duch gór
nieskrępowania wolność
Wędrowiec
filozofia życia
przeżywania Natury
niezobligowana
a Natura pozwoli czasem
*
Arnošt z Kłodzka
Wola Matki Bożej inna
Arnošt
ma intencję chwiejną
kontakt z głosem zła
twarzą Maryi
brak świętego spokoju
w Nim
Łączność z Maryjnym sercem
prowadzi mędrca
niewątpiącego ni chwilę
znak Matki Bożej
Naszej
Podłączony do najsłodszych
przenajświętszych łask
nie nadużywając troski
Matczynej cierpliwości
wszedł w gąszcz teorii
poddał praktyce
udzielał w dysputach
zaczął wcielać życie boskości
*
Samotność jest samotnością
Samotność w uśpionym
Kłodzku
zagląda wypatrując
gdzie przytulić
Okna historią
współczucie mylone z litością
samotność współczuje ludziom
przytula do nich
zostaje na jakiś czas
nie wypełni pustki
Człowiek potrzebuje człowieka
serca spragnione miłości
obdarowywać nią
Maleńkie serca – wielka rola
do spełnienia
Samotność to rozumie
krąży od drzwi do drzwi
zostaje
gdzie miłości brak
*
Kłodzko nocą
Kominy miasta
niczym patyczki cukrowej waty
smukłe z kłębkiem mgły
W przestworzach zapach
wina marmolady piwa
mieszają z oddechem
koszy na śmieci