Felietony Jana Pokrywki

De Tocqueville wiecznie żywy. Koniec kapitalizmu?
Jan Pokrywka
Rafał A. Ziemkiewicz ogłosił, że 4 września 2013 roku, skończył się kapitalizm. To oczywiście ironia, bo żadnego kapitalizmu u nas po 1945 roku nie było, jeżeli nie liczyć kapitalizmu kompradorskiego, który w istocie jest tylko zmutowaną formą socjalizmu. RAZ-owi chodzi o przejęcie przez państwo, czyli znacjonalizowanie, identycznie jak 1946 roku, majątku prywatnego przez komunistów bolszewickich, funduszy zgromadzonych w OFE, które zakupiły pod przymusem obligacje skarbu państwa za 120 mld zł. Obligacja to nic innego jak zobowiązanie rządu, że w określonym momencie wypłaci jej posiadaczowi...
Iluzje się rozwiewają
Jan Pokrywka
Koniec mitu Na naszych oczach pada kolejny mit: taki oto, że miasto, gmina, powiat czy państwo nie może zbankrutować. Tymczasem może. Pierwszy taki – a w każdym razie na taką skalę – przykład przychodzi do nas z Ameryki, a ściślej – z kolebki tamtejszej motoryzacji - Detroit. Wniosek o upadłość miasta złożył K. Orr, od kilku miesięcy komisarz. Nie mogąc spłacić 18 mld dolarów długu, poprosił rząd federalny o ochronę przed wierzycielami. Na to się zapowiadało. Detroit, największe miasto w stanie Michigan od 60 lat chyliło się ku upadkowi, a główną przyczyną, jak podkreślił gubernator R. Snyder...
Darczyńcy i dobrodzieje
Jan Pokrywka
No i proszę, każdy kolejny dzień dowodzi, że faszyzm u nas ma się coraz lepiej. Nie chodzi tu o jakieś wybryki na uniwersytetach, bo tam, jak sama nazwa wskazuje, jest miejsce na wszystko, a więc na protesty także, ale o to, co to dokładnie oznacza. Dosłownie z włoskiego oznacza rózgi, czyli po naszemu baty, a te, jak wiadomo, pan wymierza poddanemu jak ten coś przeskrobie lub dla lepszego samopoczucia. Co prawda nasza, ale nie tylko nasza, konstytucja stanowi, że hegemonem u nas jest lud, ale niech no tylko lud weźmie sobie to do serca a już tam baty wskażą mu jego miejsce. Na szczęście lud...
O pupach, misiach i pieniądzach
Jan Pokrywka
Upupić PUP-y Kilka tygodni temu kraj obiegła wiadomość, jak to pewien urząd pracy w Lubuskiem kierował kobiety do pracy w jednej z tamtejszych agencji towarzyskich. Nie podano, czy było to skierowanie zwykłe, czy też etat refundowany przez państwo, czy też może staż w ramach podobnych refundacji. Indagowani na tę okoliczność urzędnicy nie mieli sobie nic do zarzucenia. Oferta pracy spełniała według nich wszelkie wymogi, a złożyła ją firma, której nazwa nie miała wiele wspólnego z tego typu przybytkami, choć mieszkańcy tego niedużego powiatowego miasteczka dobrze wiedzieli o co chodzi. Również...
Między długimi weekendami
Jan Pokrywka
Pierwszy majowy długi weekend chyba najbardziej rozczarował naszych polityków stron wszelakich, bo to ani na 1 maja, kiedy to lewica obchodzi „święto pracy”, ani w dniu następnym, czyli w dzień „święta flagi”, ani wreszcie 3 maja, uznawanego za „święto demokracji”, pogoda nie dopisała. Strugi deszczu i zimno skutecznie wystraszyły potencjalnych demonstrantów i manifestantów, jeśli nie liczyć niewielkich, w stosunku do spodziewanych, grup. Mit Konstytucji O ile „święto pracy” powoli pogrąża się w odmętach zapomnienia przybierając co najwyżej formy groteskowe, a „święto flagi” jako nowa...
Uszczelnianie układu
Jan Pokrywka
W jednym z wywiadów, jakich udzielili twórcy filmu „Układ zamknięty”, który opowiada o mechanizmie państwa niszczącym zwykłych obywateli, wiele miejsca poświęcono zbadaniu autentyczności opowiadanych wydarzeń. Jednego z poszkodowanych zapytano, dlaczego, jego zdaniem, urzędnicy państwowi, formalnie odpowiedzialni za utrzymanie ładu prawnego zrobili mu to, co zrobili? - Bo mogli – padła odpowiedź. Rząd może wszystko Nieżyjący już Murray Rothbard w eseju „Anatomia państwa” zdefiniował państwo jako samozwańczą organizację grupy ludzi posiadającą monopol na przemoc. Państwo bowiem może swoich...
Lewiatan zbiera siły
Jan Pokrywka
Pewnego razu do Radia Erewań zadzwonił słuchacz z pytaniem: kiedy będzie lepiej? Radio Erewań, znane z tego, że na każde pytanie odpowiada, tak uczyniło i tym razem odpowiadając, że lepiej już było. Wirtualny sukces Z jednej strony mamy sukces: rząd ustami premiera Tuska po powrocie z Brukseli oświadczył, że zdobył 105 mld euro co w przybliżeniu daje 400 mld zł. Z drugiej strony wiemy, że dług publiczny zbliżył się do biliona zł, i gdyby te pieniądze przeznaczyć na jego spłatę, bez konieczności spłaty ich samych, to byłby sukces przynajmniej połowiczny. Ale tak dobrze to nie jest, na co...
A do pieca dokładają
Jan Pokrywka
Za poprzedniej komuny ważnym elementem propagandowym był sport. Różnie to wyglądało w różnych krajach demoludów, ale zasada była podobna. Im większe sukcesy na arenie międzynarodowej, tym lepiej. Dlatego też w służbę sportu wprzęgnięto różne nauki biologiczno-chemiczne, mające prowadzić do rekordów. Stosunkowo najlepiej (choćby w przeliczeniu ilości medali na mieszkańca) wypadło to w NRD, gdzie – jak ironizowali złośliwi – prowadzono produkcję sportowych brojlerów na masową skalę. NRD już dawno nie ma ale metody wcale nie poszły w las i stosowane są w różnych, często w tych samych krajach....
Po świątecznej nirwanie
Jan Pokrywka
Po świąteczno-noworocznej nirwanie, w której pogrążył się naród po części z radości, że do zapowiadanego na 21 grudnia końca świata nie doszło, wszystko zdaje się wracać do normy. Świat nadal istnieje, gdyż jak wiadomo, prezydent Rosji – Władymir Putin – po prostu jego koniec odwołał. Skoro zrobił aż tyle, to nic dziwnego, że jest na przemian z Miedwiediewem wybierany na głowę państwa. Nowe środki grabieży Nasi przywódcy takiego aż poziomu wtajemniczenia nie osiągnęli, o ile osiągnęli jakikolwiek, poza rabowaniem własnych obywateli. Właśnie podano do wiadomości, że Inspekcja Ruchu Drogowego...
W sieci iluzji
Jan Pokrywka
Iluzje tajnych służb Nie wiadomo czy literatura naśladuje życie, czy też jest odwrotnie. Po ostatnich wydarzeniach, których bohaterem był Brunobomber, pracownik Akademii Rolniczej oskarżony o to, jakoby zgromadziwszy 4 tony nawozów sztucznych miał wyprodukować bombę, którą z kolei miał zdetonować przed sejmem w trakcie posiedzenia z udziałem prezydenta. Cała sprawa to szereg pytań rodzących wątpliwości, czy nie została aby zmontowana przez agentów ABW, którymi Brunon K. był nie dość, że otoczony, ale nawet przez nich prowadzony. Wątpliwość najważniejsza to, czy był on prowadzony nieświadomie...
Idą chłody
Jan Pokrywka
Miało być inaczej a wyszło jak zawsze. Chodzi o referendum w kwestii odwołania władz kłodzkich, które okazało się nieważne wobec braku wymaganej liczby głosujących. Polem do popisu dla socjologów jest kwestia, dlaczego tak się stało: czy są to przyczyny subiektywne, że np. ludzie nie bardzo interesują się tym co na własnych śmieciach wyprawiają ich wybrańcy i mają to głęboko gdzieś, czy też są to względy obiektywne, np. zawyżona liczba mieszkańców Kłodzka a tym samym uprawnionych do głosowania, lub że zrobiło się zimno. Może być wreszcie tak (i ku temu się skłaniam), że ludziska dojrzeli...
Pierwsze "jaskółki" nadchodzących czasów?
Jan Pokrywka
Na portalu wPolityce.pl rzuca się w oczy tytuł: „Rządzi nami moralny margines. Jak na obrazku. W jakim innym miejscu Europy można by sfotografować coś podobnego?” Poniżej zdjęcie gdańskich samorządowców z PO, odzianych w jaskrawe, żółte kamizelki, ciągnący za powróz samolot należący do Marcina P., właściciela OLT Express. Zdaniem autora „to ilustracja haniebnego szamba. Nie tylko gdańskiego”. Równi i równiejsi W tym samym czasie, gdy niezawisłe sądy i prokuratury nie mogły się zdecydować jak potraktować Marcina P., czekając, aż wyprowadzi on wszystkie w nieznanym kierunku środki z Amber Gold...
Zwycięskie porażki
Jan Pokrywka
No proszę, i jak tu nie wierzyć, że będzie dobrze, skoro już jest lepiej. Właśnie nasze drużyny piłkarskie znudziły się osiąganiem zwycięskich remisów i rozpoczęły serię zwycięskich porażek. Malkontentom, których u nas nie brakuje, to nie wystarcza i bredzą coś o zwycięskich zwycięstwach, ale, jak wiadomo, jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził, więc skoro nie ma co się lubi, trzeba lubić co się ma. A mamy po olimpiadzie 10 medali do kupy, mniej więcej tyle samo co na kilku ostatnich imprezach tego typu, a co można by określić jako stabilizację. Stabilizacja formy, czy to...
Jak państwa zdają egzamin?
Jan Pokrywka
Nie było sukcesu spor-towego, nie było też finansowego, więc zastosowano inny chwyt: państwo zdało egzamin, my zdaliśmy egzamin. Wszyscy nas chwalą za organizację Euro, więc „jest gites i ten-teges”. Tymczasem, o ile Polacy zdali ten egzamin oraz UEFA, za organizację na stadionach, to państwo już nie. Jednym kij innym marchewka Z infrastrukturą nie wyszło, jeśli nie liczyć bankructw małych firm na końcu łańcucha wykonawców, a więc tragedii ich właścicieli i pracowników. Duże firmy zniknęły z kasą ogłaszając upadłość. Gdy zdesperowani pracownicy grozili blokadą w czasie Euro, przedstawiciele...
W cieniu Euro
Jan Pokrywka
Zgodnie z przewidywaniami powoli opadają mity związane z koko koko Euro spoko. Po micie sportowego sukcesu, który tym razem miał być nadzwyczajny, a w każdym razie lepszy, skończyło się jak zawsze. Miały być zyski – zostaną straty. Jak wielkie, tego jeszcze nie wiadomo i pewnie fakty te zostaną ujawnione stopniowo i raczej przypadkowo. Już dziś wiadomo, że państwo nic na imprezie nie zarobi, koszty związane np. z budową stadionów nie zwrócą się. Całkowity przychód z tej imprezy, tak po stronie polskiej jak i ukraińskiej szacowany jest na 2,5 mld euro, ale otrzyma je UEFA, która została...
Sprzedawcy głupoty
Jan Pokrywka
Posiedzenie sejmowej komisji infrastruktury. Zdesperowany przedsiębiorca, podwykonawca budującej autostrady DSS, której wystawił faktury na 2 mln zł i nie otrzymał pieniędzy. Dla niego, jego rodziny, pracowników i ich rodzin to tragedia. Ale jest jeszcze gorzej. Urząd skarbowy żąda od niego kilkuset tys. zł od tych 2 milionów i oskarża go o oszustwa podatkowe. Mija kilka tygodni. Prasa donosi, że pracownicy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, odpowiadający za opóźnioną budowę autostrady A2 z Warszawy do Łodzi zostali nagrodzeni premiami. - To za ich wyjątkowe i ponadstandardowe...
Węgierski dylemat
Jan Pokrywka
Film Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego „Dopóki żyję. Opowieść o Węgrzech” pokazuje mało znany obraz współczesnych Węgier po objęciu rządów przez Wiktora Orbana. Tymczasem rzecz dzieje się niedaleko nas i nas w jakimś stopniu dotyczy. Dwa światy Mimo częstej zmienności planu, mamy wrażenie dwóch światów. Pierwszy określić można jako swojski, ciepły, naturalny, szczery. To świat zwykłych ludzi – Polaków i Węgrów, ludzi różnych zawodów, wieku i płci, którzy spotkali się w Budapeszcie, podczas wielotysięcznej demonstracji w słusznej sprawie: obronie polityki rządu premiera W. Orbana....
Korupcja, koncesja i inne
Jan Pokrywka
Na tegorocznych targach turystycznych Holiday World w Pradze została zaprezentowana nowa atrakcja pod nazwą „Tras korupcyjnych”. Jej autorem jest publicysta, tłumacz, dramaturg i filozof - Petr Šourek, właściciel biura podróży Corrupt Tour. Założenie jest proste: przypadki związane z korupcją opisywane są w gazetach, dlaczego więc nie umożliwić ich oglądania? Będzie to zabawne, a zarazem pouczające. Tyle tylko, że prezentowane „eksponaty” nie są porażające, przynajmniej dla nas. Wyprawa do Usti to jedna z czterech oferowanych tras. Na zwiedzających czekają: ustecka kolej linowa za 80 mln...
Parkinson po latach
Jan Pokrywka
Kiedy ponad pół wieku temu Cyryl Northcote Parkinson ogłosił swoje prawo, wydawało się, że koniec biurokratycznej hydry jest już blisko, a zadany cios – śmiertelny. Rzeczywistość okazała się inna. Administracja stale rozszerza swoje wpływy, a nazwisko Parkinsona zamiast z odkrywcą praw tym rządzących, bardziej kojarzy się z nazwą pewnej choroby. Rozrost biurokracji Kiedyś mówiono, że przed wojną, na podstawie przejeżdżających pociągów, można było regulować zegarki. Była w tym pewna przesada ale faktem jest, że wtedy to kolej była głównym środkiem transportu ludzi i towarów. Pociągi były...
O pieniądzach, jak zwykle
Jan Pokrywka
Trwa ciągle spektakl o refundacji leków zapoczątkowany nową ustawą. Potem był protest lekarzy i aptekarzy, którzy w żaden sposób nie chcą na siebie brać odpowiedzialności za skutki podwyżki cen leków o ponad 30%, co wg S. Michalkiewicza „w naszym nieszczęśliwym kraju oznacza eutanazję najstarszej i najbardziej schorowanej, a więc najbardziej obciążającej grupy ludności”. Tak nawiasem, jest to kolejny, obok próby podwyższenia wieku emerytalnego, etap rozwiązania tego społecznego problemu, co jest konsekwencją upadku zasad i podporządkowania prawa naturalnego prawu stanowionemu. Chyba tylko...
Koniec jakiego świata?
Jan Pokrywka
Oto za nami kolejne święta Bożego Narodzenia, a co za tym idzie – najkrótszy dzień w roku, który także dobiega końca. Jeśli wierzyć Majom, a ściślej – ich kalendarzowi, będą to ostatnie święta ludzkości, ponieważ ich kalendarz kończy się na dacie 21 grudnia 2012 r. Niektórzy wyciągają stąd wniosek, że wtedy nastąpi koniec świata, tyle, że owo „wtedy” nie jest do końca precyzyjne. Z pomiarami czasu, jak zresztą ze wszystkimi innymi, bywa różnie. Obok układu dziesiętnego, czyli np. metrów, mamy jardy, obok kilometrów mamy mile, a i te różne, bo są angielskie, morskie, obowiązujące kiedyś, nie...
Bez euro Europa nie zginie
Jan Pokrywka
Nie chodzi o Euro 2012, które w ramach igrzysk dla ludu odbędą się w naszym kraju lecz o walutę o tej samej nazwie, którą – jak wmawiają nam nasi umiłowani przywódcy - musimy ratować bardziej niż niepodległość. Tymczasem „Egzystencja Unii Europejskiej nie zależy od utrzymania się wspólnej waluty. Naturalnie dojdzie do ciężkiego kryzysu, jeśli nie uda się utrzymać euro, ale Europa z tego powodu nie upadnie. Europa to jest projekt polityczny. To prawda, że ów projekt również z gospodarczego punktu widzenia odniósł ogromny sukces i że euro jest tu nad wyraz ważnym instrumentem, ale euro nie było...
Siła iluzji
Jan Pokrywka
Działo się to dawno temu, w Ameryce. Rzecz dotyczy jednego ze znanych tamtejszych banków, na temat którego w lud poszła plotka o niewypłacalności. Bank obległy tłumy ludzi wypłacających swoje depozyty. Każdy bank w takiej sytuacji musiałby splajtować, także i ten, ale ktoś wymyślił sprytny fortel. Po pierwsze, zaczęto szczegółowo i bez pospiechu przestrzegać wszystkich procedur, a wobec jakiegokolwiek uchybienia, klienta odsyłano, musiał więc ustawić się w kolejce ponownie i odczekać swoje, aby, co się zdarzało, z innego powodu, zostać ponownie odesłanym. Po drugie, bank ten otrzymał z banku...
Niebezpieczne związki
Jan Pokrywka
Korupcja zawsze powstaje na styku interesów prywatnych i możliwości państwowych. Bez państwa korupcja byłaby niemożliwa. Ale nie o polityce tym razem, a o medycynie. Bo korupcja i tam ma swoje przyczółki. Coraz częściej na łamach prasy pojawiają się publikacje krytykujące państwowe instytucje medyczne – w szerokim rozumieniu – które powinny stać na straży dobra pacjentów, a które dbają o dobro własne a przede wszystkim – firm farmaceutycznych. Stało się tak od momentu upaństwowienia, czy jak kto woli – upolitycznienia ochrony zdrowia. Robert Whitaker, w książce Anatomy of Epidemic, ukazuje...
EUG: Rower na rolkach
Jan Pokrywka
Redaktor Mirosław Awiżeń uważa, że „’europejski socjalizm’ Europejskiej Unii Gospodarczej nijak się ma do socjalizmu komuny zafundowanego nam pod przewodnictwem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) w ramach Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG) - takiej „przymusowej” pomocy zrzeszającej wszystkie kraje byłej ‘demokracji ludowej’”. Różnic widzi kilka, w tym taką, że w ‘europejskim socjalizmie’ pojedynczy człowiek ma prawa niezbywalne, traktowane na równi z prawami ‘mas’. To tutaj pojedynczy człowiek nie jest podporządkowany ‘dobrobytowi mas’, choć to tutaj, w „europejskim...