Lądeckie impresje

Ziemia Kłodzka na Katowickich Targach Turystycznych
katowice 005.jpg
Na przełomie marca i kwietnia odbyły się w Katowicach Międzynarodowe Targi Turystyczne „GLOBalnie 2017”. To największe w kraju wiosenne targi tej branży z niezwykle bogatą i urozmaiconą ofertą. Tegoroczna 23 już edycja przebiegała pod hasłem – aktywnej turystyki rodzinnej. Już sama lokalizacja targów budzi podziw. Odbywają się bowiem w supernowoczesnym Centrum Kongresowym, w samym centrum miasta nieopodal słynnego Spodka. Stąd dosłownie tłumy zwiedzających. Zresztą zdaniem organizatorów – to najliczniej odwiedzana przez potencjalnych klientów tego rodzaju impreza turystyczna w kraju. W...
Lądeckie impresje (121)
Niebawem czekają nas samorządowe wybory. Jedni odejdą, przyjdą nowi, inni zapewne zostaną … samo życie. Kolejny festiwal obietnic, wielkich planów, przyrzeczeń. Ważne jednak, aby wybrać tych najlepszych z najlepszych. Tych co nie obiecują przysłowiowych gruszek na wierzbie, ale twardo stąpają po tej ziemi. Znają tę ziemię od podszewki i jej też dobro cenią szczególnie. Daleko mi do polityki, daleko do poparcie tej czy innej opcji. W wyborach samorządowych nie najważniejsza jest dana partia, ale ludzie którym powierzymy swój mandat zaufania. Wiele się zmienia na Ziemi Kłodzkiej. Jedne...
Ziemia Kłodzka na Jasnej Górze
puszczewicz1.jpg
W te sierpniowe dni Częstochowa przeżywa tradycyjne pielgrzymkowe oblężenie. Podążają bowiem w tym kierunku pątnicy z każdego niemal zakątka kraju. Najdłuższą drogę pokonują pielgrzymi z Helu, Szczecina czy Kołobrzegu / ponad 600 km/. Najliczniejsza jest z kolei pielgrzymka tarnowska, radomska czy tradycyjna warszawska oraz krakowska. Najstarsza natomiast jest pielgrzymka z Gliwic podążająca tu od 1626 r. jako wyraz wdzięczności za uratowanie miasta podczas wojny trzydziestoletniej. Najbardziej barwna jest jednak pielgrzymka góralska, zresztą każda ma swój niepowtarzalny klimat i urok. Jednak...
Agroturystyczne echa
Wielokrotnie w swoich publikacjach podejmowałem agroturystyczną tematykę. Szczególnie wiele miejsca poświęciłem gospodarstwom z kłodzkiej gminy. To na moich bowiem oczach „rodziła” się większość tutejszych gospodarstw. Tak było m.in. w Kamieńcu, Ławicy, Starkowie, Wojborzu, Starym Wielisławie czy w Żelaźnie. Widziałem często niełatwy start, cieszyły tym bardziej ich sukcesy. Moim przewodnikiem po tworzącym się dopiero agroturystycznym poletku była wtedy Mariola Huzar – zajmująca się wówczas promocją kłodzkiej gminy. Była osobą, która wyjątkowo zachęcała do tworzenia takich gospodarstw,...
Korespondencja z Czech
redakcjaGL.jpg
W ostatnim odcinku gościliśmy w jedynym poza granicami Polski zawodowym teatrze polskim w Czeskim Cieszynie. Tym razem odwiedzamy redakcję największej w Republice Czeskiej gazety Polaków – jaką jest „GŁOS LUDU”. Naszym rozmówcą jest redaktor naczelny Tomasz Wolff. - Może na wstępie przedstawimy naszym czytelnikom największą w Republice Czeskiej polską gazetę jaką jest „Głos Ludu”. - „Głos Ludu” jest jedyną gazetą codzienną dla Polaków mieszkających w Republice Czeskiej, głównie na Zaolziu. Ukazuje się od 72 lat, praktycznie cały czas w systemie: wtorek, czwartek i sobota. Kiedyś w podobnej...
Lądeckie impresje (206)
Minął kolejny rok. Z pewnym opóź-nieniem porządkuję swoją redakcyjną szufladę. Na początku dziękuję za nadesłaną książkę „Ciekawostki z dziejów Ziemi Kłodzkiej” autorstwa p. Krystyny Oniszczuk-Awiżeń. Książka nie tylko wzbogaciła moją kłodzką półkę, ale przypomniała wiele wydarzeń i wiele też osób z przedwojennych dziejów tego regionu. Wprawdzie w przeciągu ostatnich dzesięciu lat czytaliśmy o nich na łamach naszej gazety, ale wreszcie ten bogaty materiał został zawarty w jednej książkowej pozycji. Pozycja była bez wątpienia oczekiwana przez wszystkich zainteresowanych dziejami naszej...
Korespondencja z Czech...
Czy wiedzą Państwo – gdzie działa jedyny polski zawodowy teatr poza granicami kraju? Na ogół słyszę, że zapewne w Wilnie, we Lwowie, Londynie czy w Chicago. I jest w tym trochę prawdy, że wspomnę tylko Polski Teatr Ludowy we Lwowie, Teatr Polski w Wilnie czy londyńską Syrenę, Nowy czy ostatnio założony tam Teatr Pałacowy. Nie są to jednak zespoły zawodowe ze stałą bazą i działające od tylu też lat. Jedyny natomiast polski w pełni zawodowy i stały teatr poza granicami Polski działa tuż za naszą południową granicą a konkretnie w Czeskim Cieszynie. I tu też Państwa dzisiaj zapraszam. Ostatnio...
Lądeckie impresje (205)
Adrianę Duarte-Jurczyk niejednokrotnie gościliśmy w naszym cyklu. Przypomnę tylko, że Pani Adriana od wielu lat mieszka w malowniczym nadmorskim uzdrowisku Estroril nieopodal Lizbony. Pochodzi z Długopola Górnego, gdzie mieszkają jej rodzice. Od ponad 10 lat dzieli życie – jak sama twierdzi – między Portugalię a Polskę, za którą tak tęskni. To właśnie z tej tęsknoty zrodziła się książka „Tajemnica zamku Gniesz”. Po pracy w polskiej ambasadzie w Lizbonie podjęła nowe wyzwanie. Założyła i prowadzi Międzynarodowe Centrum „Moonluza” organizujące różnego rodzaju projekty w ramach turystyki...
Lądeckie impresje (204)
siewierz-2 maria.jpg
Podczas tegorocznego lata szukałem kłodzkich śladów często daleko od tej krainy. W poprzednim numerze pisałem o spotkaniu kłodzkich pielgrzymów na Jasnej Górze. Tym razem – zresztą już po raz drugi – podążam śladem kłodzkiego Bractwa Rycerskiego w jego wyprawie na Siewierz. Siewierz to urokliwe miasteczko położone w województwie śląskim, przy ruchliwej trasie łączącej Katowice z Warszawą. Dla jednym znane jest chociażby ze słynnej piosenki zespołu „Śląsk” …od Siewierza jechał wóz, malowane panny wiózł. Dla drugich znane jest ze słynnych w całym kraju wielkich jarmarków. Dla jeszcze innych to...
Lądeckie impresje (203)
puszcz1.jpg
puszcz.jpg
Ponownie goszczę w Portugalii gdzie spotykam Adrianę Jurczyk Duarte. Przypomnę tylko – pani Adriana pochodzi z Długopola Górnego, szkołę średnią ukończyła w Bystrzycy Kłodzkiej natomiast studia we Wrocławiu. Od wielu lat mieszka nieopodal Lizbony. Jest autorką książki „Tajemnica zamku Gniesz”, której akcja rozgrywa się na jej „baśniowej” Ziemi Kłodzkiej. O samej książce i jej kłodzkich spotkaniach autorskich pisałem już wcześniej. Obecnie prowadzi własną firmę a raczej instytucję o nazwie „Moonluza” znaną z wielu oryginalnych projektów i działań. Niebawem autorka wspomnianej książki ponownie...
Lądeckie impresje (202)
puszczewicz.jpg
Tradycyjnie początkiem wiosny odbywają się w Katowicach Międzynarodowe Targi Turystyki. O ile w poprzednich edycjach na ogół brakowało kłodzkiej ekipy, tym razem spotkałem ekipę Minieurolandu oraz reprezentację Lądka- Zdroju i Stronia Śląskiego. Wyjątkowo okazale prezentowało się stoisko wspomnianego MiniEurolandu, które zresztą zdobyło prestiżową targową nagrodę. Z kolei lądeckie uzdrowisko zdobyło nagrodę w konkursie „Globalny format” w kategorii folder. Była też okazja do rozmowy z Tomaszem Laskiem dyrektorem Marketingu Parku Miniatur MiniEUROLAND. - Proszę przyjąć gratulacje z racji...
Lądeckie impresje (201)
W moim cyklu goszczę dzisiaj LILĘ KUCFIR. O jej poetyckiej twórczości pisałem już przy okazji wydań kolejnych jej tomików. Od 1988 r. mieszka w Goworowie. Niespokojny duch międzyleskiej krainy. - Jak zaczęła się Twoja przygoda z poezją ? - Miłość do poezji zaszczepiła mi w podstawówce nauczycielka polskiego. Występowałam wtedy w szkolnym teatrzyku. Do dzisiaj pamiętam tamte fragmenty ballad Mickiewicza. Początki samego pisania to już szkoła średnia. Wiadomo – pierwsze wiersze o miłości. Z tamtego okresu nie zachowały się żadne wiesze, przeminęło z wiatrem a raczej uleciało z dymem. - Czy...
Lądeckie impresje (200)
Nie spodziewałem się, że dotrwam do dwusetnego odcinka. Początkowo zakładałem publikację tylko 3-4 odcinków, będących opisem wrażeń z lądeckiego uzdrowiska. Na początku tematyka faktycznie ograniczała się do samego Lądka- Zdroju. W miarę pisania i odwiedzin kolejnych „kłodzkich” miejsc tematyka objęła już cały region. Miałem wielkie szczęście, że trafiłem na swojej redakcyjnej drodze na wielu wspaniałych ludzi. Wielu z nich zostało zresztą moimi wspaniałymi przyjaciółmi. Trudno byłoby wymienić ich w jednym odcinku. Dziękuję im wszystkim za prawdziwą przyjaźń i kontakt jaki mamy do dzisiaj....
Lądeckie impresje (199)
ladeckie-imresje-1.jpg
Ostatnio przypadkowo natrafiłem na dość lakoniczną informację o ciekawej a zarazem oryginalnej inicjatywie realizowanej w Bystrzycy Kłodzkiej. Idąc tym śladem trafiłem do FUNDACJI TANDEM której przedstawicielki goszczę dzisiaj w moim odcinku. Są to panie Monika Lassota - prezes Zarządu oraz Katarzyna Karkocha-Bartoszewicz wiceprezes wspomnianej fundacji. - Może na wstępie przybliżymy naszym czytelnikom cele i założenia Fundacji Tandem. - KKB: Fundacja Tandem działa od początku 2014 r. Jesteśmy młodym zespołem, który realizuje projekty skupiające się wokół aktualnych potrzeb społecznych i...
Lądeckie impresje (198)
Jak ten czas leci… Niebawem ukaże się dwusetny już odcinek tego cyklu. Dziękuję wszystkim za poświęcony na lekturę czas .Dziękuję również za wszelkie uwagi i sugestie. To dowód, że nie trafia się w przysłowiową próżnię. To zawsze największa nagroda i satysfakcja dla autora. Często pojawiają się pytania. Skąd u mnie – osoby mieszkającej na co dzień z dala od kłodzkiej krainy – owa wyjątkowa wprost fascynacja tym zakątkiem. Jak zaczęła się moja przygoda z kłodzką gazetą? Skąd w tytule tego cyklu znalazł się właśnie Lądek-Zdrój? Kiedyś w dzieciństwie słuchałem z otwartą wprost buzią często...
Lądeckie impresje (197)
Dotarła do mnie ostatnio /dziękuję/ niezwykła książka „Czerwony Strumień 2015 – opuszczone wsie Ziemi Kłodzkiej”. Jej wydawcą jest Towarzystwo Górskie „Róża Kłodzka” z Kamieńczyka. Jak piszą już w samej przedmowie autorzy Ewa Grochowska-Maszewska, Agnieszka Latocha, Magdalena Pośpiech i Janusz Sołtysik „oddajemy monografię Czerwonego Strumienia. Wsi, której już nie ma i nigdy nie będzie. Próbowaliśmy z okruchów wspomnień, nielicznych dokumentów i relacji tych, którzy jeszcze pamiętają stworzyć ową wieś na nowo, przywrócić ją do życia w słowach, obrazach i Twojej wędrówce…”. Takich miejsc w...
Lądeckie impresje (196)
Ostatnio dwa tygodnie spędziłem w Ciechocinku. Zawsze na nogi stawiał mnie Lądek i wspaniałe zabiegi tu serwowane, ale NFZ tym razem skierował mnie do tego największego nizinnego uzdrowiska w Polsce. Podobno Śląski Oddział NFZ nie ma umowy na świadczenie tzw. leczenia ambulatoryjnego w kłodzkich uzdrowiskach. Dla mnie trochę to dziwne, bo przecież mamy do siebie znacznie bliżej. Ponadto oferta tutejszych uzdrowisk jest nie mniej bogata, praktycznie na wszystkie schorzenia. Ale zostawiam to już fachowcom od naszego profilaktycznego leczenia. Pamiętam Ciechocinek sprzed bodajże 40 lat. Wtedy...
Lądeckie impresje (195)
siewierz.jpg
Podążając śladem kłodzkich rycerzy dotarłem pod koniec lipca br. do Siewierza w woj. śląskim. Dzisiaj to prężne miasto przy trasie szybkiego ruchu łączącej Katowice z Warszawą , znane m.in. ze słynnych jarmarków czy… smakowitych pieczonych tu gęsi. Kiedyś miejscowość była stolicą możnego Księstwa Siewierskiego. W 1443 r. księstwo wraz z zamkiem i miastem wykupił od zadłużonego księcia cieszyńskiego biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki. Odtąd krakowscy biskupi przyjęli świecki tytuł książąt siewierskich a samo księstwo stało się niezależnym organizmem politycznym z własnym wojskiem, monetą...
Lądeckie impresje (194)
j-puszczewicz2.jpg
Tym razem zawędrowałem do Portugalii, gdzie spotykam panią ADRIANĘ JURCZYK- DUARTE. O autorce pisałem już kiedyś przy okazji kłodzkiej promocji jej książki „Historia Zamku Gniesz” w 2013 roku. Przypomnę tylko – pani Adriana pochodzi z Długopola Górnego. Szkołę średnią ukończyła w Bystrzycy Kłodzkiej. Jest absolwentką filologii niderlandzkiej na Uniwersytecie Wrocławskim. Od ponad 10 lat mieszka w Estoril w malowniczym nadmorskim kurorcie za zachód od Lizbony. Mieszka tam z mężem /Portugalczykiem/, córeczką oraz z … trzema psami. Dzieli życie - jak sama mówi - między Portugalią a Polskę, za...
Lądeckie impresje (193)
Ostatnio ukazał się kolejny tomik poetycki Lili Kucfir „Szkice niespieszne zmyślone”. Autorka od ponad 20 lat mieszka w Goworowie. Pracuje w miejscowej bibliotece. Pisze wiersze, maluje, zajmuje się rękodziełem. W jej dorobku poetyckim są już trzy tomiki autorskie: „Bal czy zabawa” (2008), „Na krawędzi” (2009) oraz „Pół na pół (2013) wydane przez krakowskie wydawnictwo Miniatura. Jej pojedyncze wiersze ukazywały się również w licznych antologiach (m.in. POSTscriptum, Podróże) oraz w prasie. Mniej natomiast znamy autorkę z jej malarskiej twórczości. Jej przygoda z malowaniem zaczęła się dość...
Lądeckie impresje (192)
DSCN1064.jpg
Za nami niestety już majowy weekend. Z dojazdem nie było problemów. Niektórych wystraszyły niezbyt dobre prognozy, stąd umiarkowany ruch na autostradzie i drogach do Kłodzka. Nie dotarłem niestety na Borówkową, gdzie gospodarze Lądka-Zdroju wspólnie z czeskim sąsiadem zaplanowali otwarcie sezonu turystycznego. Wybrałem jednak Polanicę, gdzie czekało na gości wiele atrakcyjnych imprez i wydarzeń. Niemałą atrakcją zwł. dla dzieci była gra miejska. Dzięki niej odkrywaliśmy na nowo wiele polanickich miejsc. Aby zdobyć symboliczną nagrodę trzeba było odpowiedzieć na wiele pytań, często dość...
Lądeckie impresje
Wracam raz jeszcze do lądeckich wrażeń i przemyśleń. W lutowym numerze lokalnych „Debat” znalazłem zapowiedź zmiany tytułu. Faktycznie nazwa „Debat” nie była zbyt trafiona. Propozycji mam wiele, ale może nie będę tu psuł zabawy samym mieszkańcom. Można np. wrócić do starej nazwy, kiedy to pismo nosiło nazwę „Wiadomości Lokalne” (w l. 1991-98). Zresztą z tym pismem zetknąłem się po raz pierwszy… na Pomorzu. Podczas wędrówki po Borach Tucholskich zatrzymałem się w Człuchowie. I tam też dość przypadkowo znalazłem owe Wiadomości na półeczce z gazetami. Okazało się, że właścicielka była na kuracji...
Lądeckie impresje (190)
Wracam jeszcze do mojego ostatniego pobytu w Lądku- Zdroju z przełomu stycznia i lutego. Ostatnim zrewitalizowanym parkiem zdrojowym był park na Wzgórzu Świętojerskim. Obecnie wprost zaprasza na romantyczne spacery. Niestety w opłakanym stanie jest wieża zegarowa, tuż za „Jerzym”. To jedna z najstarszych budowli w części zdrojowej, wzniesiona w 1580 roku. Z czasem zamontowano na niej mechanizm zegarowy. Czas a zapewne i wandale przyczynili się niestety do jej ruiny. Szkoda jednak, że tak charakterystyczny obiekt ginie wprost na naszych oczach. A swoją drogą może warto powrócić do dawnej nazwy...
Lądeckie impresje (189)
Ponownie wybieram się do Lądka-Zdroju. Tym razem korzystam z komunikacji autobusowej. Z Katowic mam dwa bezpośrednie i dość wygodne połączenia do Kłodzka. Niestety w samym Kłodzku brak zgrania z autobusem do Lądka. Np. w soboty czy w niedziele autobus relacji Kielce- Kudowa jest na miejscu ok. godz. 15.00. Niestety na kolejny autobus do Lądka musimy poczekać prawie półtora godziny. Poprzedni odjechał dosłownie 15 minut przed naszym przyjazdem. A wystarczyło tylko zmienić i to nieznacznie godzinę jego odjazdu. Warunki na przeczekanie też nie najlepsze zwł. kiedy mamy zimowe dni. Podobnych...
Lądeckie impresje (188)
Lądek-Zdrój ma nowego gospodarza. Gratuluję zarówno nowemu Burmistrzowi jak i nowo wybranej Radzie. Życzę im wytrwałości, możliwości spełnienia wyborczych obietnic oraz pokory wobec tych co powierzyli im swój lądecki los. W poprzednich odcinkach pisałem wielokrotnie o moich różnych lądeckich wątpliwościach i sugestiach. Nigdy też nie doczekałem się od poprzednich ekip wyczerpującej odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Może wrócę raz jeszcze do tych tematów. Wrzosówka - jakże cudowne i wprost magiczne miejsce, do którego wracam przy każdej okazji. Kiedyś był szalony moim zdaniem pomysł...