Dzień z życia dziennikarki
Piekiełko. Skrajność
Dlaczego tacy jesteśmy? Dlaczego nasze narodowe pieniactwo bierze górę nad rozsądkiem? Nie umiemy uszanować żałoby narodowej nawet przez tydzień. Problem mają z tym tak zwane „gadające głowy”. Po kilku dniach powróciło dobrze znane nam polityczne „piekiełko”. Na razie powoli i nieśmiało skrada się i zaczyna coraz bardziej panoszyć. Słychać już głosy krytyki pod adresem marszałka Komorowskiego, że albo podjął decyzje za szybko, albo za wolno. Że „ten” powiedział „to”, a „tamten” „tamto”. Czy naprawdę jest to nam tak potrzebne?
Kret. Plotkarz
W ostatnim czasie wiele uwagi poświęca się „kretowi”, który jakoby znajduje się w kręgach PiS. Powstała nawet teoria, że rzekomym krecikiem jest długoletni współpracownik Prezesa, wiceprezes partii - Lipiński. Prezes broni kolegi niczym lwica, a sam „oskarżony”, wydał czym prędzej oświadczenie, mówiąc, że jest to absurdalne pomówienie. Nie ma co się dziwić zdenerwowaniu Lipińskiego.
Masa. Świta
Partie dostarczają nam emocji. Przywykliśmy już do ich ekscesów, niewiele może również zdziwić nas z ich strony. Pomimo, że poznaliśmy to środowisko niemal od podszewki (dzięki wnikliwej i nader skwapliwej pracy mediów), co jakiś czas wyskakuje „coś”, dzięki czemu, odkrywamy na nowo partię i jej członków.
Co w trawie piszczy?
DŁUŻNIK - Rozwój Szczytnej od dawna budzi podziw. Jak się okazuje okupione jest to…zadłużeniem gminy.
Subiektywnie... obiektywnie? (19)
Nie jest tajemnicą, że kultura w naszym kraju „kuleje”. Coraz mniej pieniędzy przeznacza się na tę dziedzinę życia. Bardzo na tym cierpi taki gatunek literacki, jak poezja. Wystarczy spojrzeć na ilość kwartalników literackich, almanachów, czy zbiorów antologii. Pisma literackie padają jedno, po drugim.
Urżnąć. Burdel
Okres od końca listopada, do połowy grudnia jest dla mnie rokrocznie, bardzo trudny. Ogarnia mnie wtedy coś na kształt depresji. By nie „oklapnąć” całkowicie, pomaga mi powtarzana niczym mantra, jedna myśl: „już niedługo święta!”. To dla mnie swoistego rodzaju forma prozaku.
Miś. Przyjaciel
Obchodziliśmy „Światowy Dzień Pluszowego Misia”. Postanowiłam więc, ten felieton poświęcić mojemu przyjacielowi - misiowi.
Mój misiaczek Wojtuś, ma sporo latek. Dostałam go od rodziców, gdy byłam w przedszkolu. Drodzy Czytelnicy pozwolą, że nie powiem ileż to lat mu właśnie stuknęło, bo łatwo byłoby obliczyć ile ja mam wiosen. A to naprawdę mało istotne.
Zderzak. Expose
Mamy nowy rząd, konkretnie nowe „zderzaki”, jak to ładnie ujął rozpromieniony Premier. Zasadniczo Premier również powinien się przemianować i nosić miano Naczelnego Zderzaka.
Stowarzyszenie. Alternatywa
Instytucje stowarzyszeń i towarzystw, od dawna budzą moją ciekawość. Głównie intrygują mnie osoby, które wstępują w takie przybytki. Zapewne wielu z Czytelników zada pytanie: „czego to ja znowu się dopatruję?”. Ano dopatruję się. Okazuje się bowiem, że jak we wszystkim, tak i w takich zgrupowaniach, istnieje tzw.: ”drugie dno”.
Pamiątka. Niesmaczne
Każdy z nas, będąc dzieckiem przywiózł sobie z pobytu nad morzem muszelki lub bursztyny. Nie wspomnę już o kiczowatych łódeczkach przyklejonych do pseudo drewnianej podstawy.
Pamiątki zbieramy z ważnych momentów w naszym życiu. Ja na przykład jestem dumną posiadaczką kilku mlecznych zębów (własnych) oraz ślicznych różowych skarpeteczek z białą falbanką, z okresu, gdy byłam słodkim bobaskiem.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »



