Felietony
Meandry X, czyli o "świetym Bogusławie", który nieczego nie wiedział
Lokalna prasa poświęca ostatnio dokonaniom pana Burmistrza Szpytmy sporo miejsca, publikując nie tylko krytyczne artykuły, ale i wywiady z nim samym. Właśnie taki wywiad ukazał się ostatnio w „Gazecie Kłodzkiej” pod wiele znaczącym tytułem „Chce rozmawiać o kanale”.
Meandry kłodzkiej polityki, czyli czy Burmistrz kłamie?... cz. IX
Właśnie przeczytałem w „Informatorze Samorządowym Kłodzka” tygodnika „Euroregion Glacensis” z dnia 7 grudnia br. arcyciekawy artykuł pt.:„ Młynówka aferą niepłynąca” i bardzo żałuję, że autor przedstawionych w nim rewelacji nie podpisał się nawet pseudonimem, nie mówiąc o nazwisku.
Poznaj smak prawdziwej czekolady
Czekolada. To nie produkt, to cud natury. Ważne, by go nie zepsuć, nie zeszpecić, nie ograbić ze smaku i aromatu. Nie zabrać mu wspaniałej, jedwabistej konstrukcji. I pozwolić na otulenie naszego ciała fantastycznym ciepłem.
Meandry kłodzkiej polityki, czyli o historii burmistrzowania z lat 1990-1994 w zderzeniu ze współczesnością (IV)
Mój Drogi Czytelniku, jak pewnie zorientowałeś się z tytułu, rzecz traktować będzie o działaniach kolejnych burmistrzów Kłodzka Do tego rodzaju porównania stanu rzeczy sprowokowały mnie twierdzenia, że dopiero po 20 latach Kłodzko pod rządami Pana Szpytmy zaczęło się rozwijać, a ja, będąc w samorządzie kilkanaście lat, nic nie zrobiłem.
Narodowe Święto Niepodległości
Każda rocznica, a zwłaszcza dotycząca glorii w historii narodu i państwa, wzbudza u myślącego choć trochę historycznie Polaka pewną refleksję. Czy warto było się bić? O Niepodległą Najjaśniejszą Rzeczpospolitą, która jest, a przynajmniej powinna być matką wszystkich Polaków bez względu na ideologię polityczną czy wyznaniową. Polacy znani są z tego, jak kiedyś mawiał gen. Maczek (n.b.
Bystrzyca noł stres
Jak każdego dnia od roku staję nad wielkim rozkopanym placem budowy na bystrzyckiej starówce. Od stycznia do czerwca szło mozolnie a rozkopana ulica Rycerska zapowiadała kolejne zimowanie w okopach. Plac Wolności to już inna bajka. W lipcu wjechały nań wielkie maszyny i duża grupa Górali. Tak mówią o nich mieszkańcy bystrzyckiej starówki. Górale to chłopaki zadziorne.
Peryferyzacja Ziemi Kłodzkiej
Nie byłem za utworzeniem powiatów w Polsce, ale popierałem tę ideę z dwóch bardzo ważnych powodów. Po pierwsze - istniała możliwość scalenia Ziemi Kłodzkiej w ramach administracyjnych, po drugie - odłączenie się od woj. wałbrzyskiego, który, będąc „monokulturą kopalnianą”, po prostu ciągnęło w dół naszą Ziemię Kłodzką zupełnie inaczej nastawioną (na turystykę, na różnorodność).
Chcę zabrać głos w sprawie lwa...
LEW SAPERE powstał z potrzeby serca właśnie taki, nie z piernika ale z ciasta, bo to Kłodzko, a nie Toruń. To nie statuetka, to nie medal, to nie order, a sercem podziękowanie za męstwo, za odwagę bycia mądrym. SAPERE AUDE to znaczy MIEJ ODWAGĘ BYĆ MĄDRYM. Proszę zwrócić uwagę na otwartą formę takiego tytułu.
Przewodnik dla jedzących - Restauracja Casa D'oro
Wnętrze++ Ładny, dobrze utrzymany budynek, pięknie położony przy starym moście nad rzeką Nysą. No i to wszystkie zalety. Wystrój mdły, morelowo-beżowo-złoty. Oświetlenie niezłe , choć w tej kolorystyce pasteli i połyskujących ścian i sufitów jakoś mało atrakcyjne. Czysto, pusto, cicho. Na ścianie bezgłośny telewizor
Przewodnik dla jedzących - Restauracja - Pizzeria Ricardo
Wnętrze ++++ To lokal w starym ratuszu na kłodzkim rynku. Już sama lokalizacja nadaje cechy wnętrzu. Piękne sufity i ściany, imponujące stare drzwi, bar sprzed wielu lat wykonany z ciemnego drewna. Wszystko solidne i masywne. Kolory wnętrza tylko podkreślają jego dostojeństwo – stare złoto, karmin, brunatny. Ładne stoły i dość wygodne krzesła. Toalety czyste, ukryte w mrocznej wnęce.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »





