Felietony Jana Pokrywki
Biblioteka elementem postępu
Już wiadomo, że mianowanie dyrektora na czas choroby to wynalazek kłodzki i warto pomyśleć, czy by tego nie opatentować. Rzecz ma swoje dalsze konsekwencje, rzecz jasna, nie tylko w kwestii naszej kłodzkiej biblioteki, ale tak w ogóle.
Zamieszanie wokół biblioteki
A mówi się, że „nasza chata z kraja”, ot taka prowincja, a tu proszę. Nasz Burmistrz dokazał rzeczy wielkiej, nie tylko na skalę krajową ale światową, a kto wie, czy nie na wszechświatową. Pomysł powinien być zapisany złotymi zgłoskami gdzie trzeba a nasz ukochany włodarz nominowany do jakiejś nagrody. Bo czy ktoś słyszał, aby gdziekolwiek na miejsce chorego dyrektora mianowano innego? Nigdzie!
Reprezentować interesy społeczności lokalnej - rozmowa z Janem Pokrywką
Gazeta Prowincjonalna: Kandyduje Pan do sejmiku województwa z listy Unii Polityki Realnej. Jak to wytłumaczyć, skoro zawsze krytykował Pan ten szczebel samorządowy?
Pseudo prywatyzacja ZUK
Zespół Uzdrowisk Kłodzkich ma zostać sprywatyzowany, a nowym właścicielem ma zostać Fundusz Inwestycyjny KGHM.
W zasadzie powinienem być zadowolony, gdyż od lat postuluję prywatyzację całej tzw. służby zdrowia, która ze służbą niewiele już ma wspólnego a oznacza bardziej ogromną maszynę biurokratyczną ukrytą pod rożnymi nazwami, mając coraz mniej wspólnego ze zdrowiem, a coraz bardziej z przymusem i grabieżą, ale nie jestem.
Z kilku powodów.
Po pierwsze
Reformy w szklance wody
Gdyby referaty premiera Donalda Tuska oraz ministra finansów Jacka Rostowskiego nt. reform finansów publicznych państwa wygłoszone zostały jesienią, 2007 r., a więc tuż po wyborach, przynajmniej jakieś pozory zostałyby zachowane. Bo przecież, przypomnę, to pod tym m.in. hasłem Platforma doszła do władzy. Dziś, po niemal 2,5 roku władzy, a więc bliżej końca niż początku, brzmi to groteskowo, a i groźnie zarazem, albowiem niewiele w referacie konkretów, a cel jest widoczny: państwu coraz bardziej doskwiera brak pieniędzy.
Nowe rozdanie polityczne
Całkiem niespodziewanie, na skutek tragicznej katastrofy pod Smoleńskiem, Polska znalazła się w osobliwej sytuacji politycznej. Platforma Obywatelska posiadła pełnię władzy: parlamentarnej, rządowej i prezydenckiej.
Co prawda, p. o. prezydenta – marszałek sejmu zgodnie z zapisami konstytucji, przejął jego obowiązki tylko na dwa miesiące, niemniej jednak nie jest tajemnicą, że jest on, Bronisław Komorowski, głównym faworytem wyborów, zwłaszcza po śmierci dwóch rywali.
Bez euro Europa nie zginie
Nie chodzi o Euro 2012, które w ramach igrzysk dla ludu odbędą się w naszym kraju lecz o walutę o tej samej nazwie, którą – jak wmawiają nam nasi umiłowani przywódcy - musimy ratować bardziej niż niepodległość.
Siła iluzji
Działo się to dawno temu, w Ameryce. Rzecz dotyczy jednego ze znanych tamtejszych banków, na temat którego w lud poszła plotka o niewypłacalności. Bank obległy tłumy ludzi wypłacających swoje depozyty. Każdy bank w takiej sytuacji musiałby splajtować, także i ten, ale ktoś wymyślił sprytny fortel.
Niebezpieczne związki
Korupcja zawsze powstaje na styku interesów prywatnych i możliwości państwowych. Bez państwa korupcja byłaby niemożliwa. Ale nie o polityce tym razem, a o medycynie. Bo korupcja i tam ma swoje przyczółki.
EUG: Rower na rolkach
Redaktor Mirosław Awiżeń uważa, że „’europejski socjalizm’ Europejskiej Unii Gospodarczej nijak się ma do socjalizmu komuny zafundowanego nam pod przewodnictwem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) w ramach Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG) - takiej „przymusowej” pomocy zrzeszającej wszystkie kraje byłej ‘demokracji ludowej’”.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »



