Spotkanie z poetą Tomaszem Różyckim, także twórcą prozy („Złodzieje żarówek”), pokazało, że warto od czasu do czasu sięgnąć po wiersze. Dodajmy: dobre wiersze. Omawiany w czwartkowy wieczór (i świetnie czytany przez autora) tom „Hulanki&Swawole” pozwala bowiem na to coś, co jeszcze ściślej wiąże piszącego z czytającymi. Mianowicie na to, żeby umowa, jaką stale zawieramy z twórcą sięgając po książki, a dotycząca zrozumienia tego czym jest literatura wypełniła się ściślej. Pełniej.