Nowa Ruda – miasteczko sudeckie. O rozwoju, perspektywach, możliwościach – rozmowa z p. Tomaszem Kilińskim, burmistrzem

Autor: 
Mirosław Awiżeń
n0.jpg
n1.jpg
n2.jpg
n3.jpg
n5.jpg
n4.jpg

- Jak można usytuować na mapie Ziemi Kłodzkiej, Aglomeracji Wałbrzyskiej, Woj. Dolnośląskiego a wreszcie i Polski, to nieduże miasteczko położone w Sudetach?
- Na Ziemi Kłodzkiej na pewno winno pełnić i pełni funkcję wiodącą w sferze przemysłu. I to przemysłu wysoko kwalifikowanego. Historycznie tak było i dzisiaj jest podobnie.
Strefa ekonomiczna i Noworudzki Park Przemysłowy spowodowały, że coraz więcej przedsiębiorców właśnie u nas lokuje swoją działalność gospodarczą. Dla mnie ten kierunek rozwoju był oczywisty – czyli rozwój gospodarczy, który spowodował wyciągnięcie z zapaści gospodarczej Nowej Rudy. Na miejscu kopalni powstały nowe fabryki, z najnowocześniejszymi technologiami, co pozwoliło zrewitalizować zniszczony majątek pokopalniany. Zresztą nie tylko, bo przecież i przemysł lekki (tekstylny). Dobrze, że mamy u siebie Agencję Rozwoju „Agroreg” S.A.
Drugą gałęzią naszego rozwoju jest turystyka – czyli pełna spójność naszego działania z kierunkami rozwoju Ziemi Kłodzkiej. Mamy u siebie obiekty zabytkowe, wieże widokowe, a także nowoczesną infrastrukturę, która powoduje, że przyjezdny może zatrzymać się u nas nie tylko na chwilę (przelotem), bo ma do dyspozycji i kompleks turystyczno-sportowy, ośrodek kultury, biblioteki o naprawdę wysokim standardzie wyposażenia jak i bardzo bogatej ofercie. Właśnie imprezami kulturalnymi przyciągamy turystów z zewnątrz wpisując się w krajobraz Ziemi Kłodzkiej.
Priorytetem dla nas są działania w dziedzinie ochrony środowiska, a na dzisiaj jest to zadanie bardzo trudne, choćby w zakresie zlikwidowania tzw. niskiej emisji.
Co do współpracy z Aglomeracją Wałbrzyską ... sąsiedni Wałbrzych miał takie same problemy jak my. Oczywistym zatem była i jest współpraca w zakresie zrewitalizowania, odbudowy i nakreślenia kierunków rozwoju przez nas. Przecież mając podobne problemy warto o ich zlikwidowanie podziałać wspólnie. Jak mówi p. Roman Szełemej – Nowa Ruda to tak jakby mniejszy brat Wałbrzycha.
Na bazie Aglomeracji (a może dobrym początku) zawiązaliśmy porozumienie ponad sto gmin Woj. Dolnośląskiego ulokowanych na południu województwa w obrębie Sudetów /Sudety 2030/. Tak oto w sposób łagodny przeszliśmy do usytuowania naszej pozycji w Woj. Dolnośląskim. Nasz obszar jest inny niż pozostała część województwa. Różnimy się od bogatej północy. Nie mamy zagłębia miedziowego, nie mamy takiej aglomeracji jak wrocławska, zatem wspólnie musimy „powalczyć” o większe środki finanse na nasz rozwój, na dogonienie w sferze gospodarczej bogatszą północ i środek Woj. Dolnośląskiego. Trzeba również powalczyć o lepsze skomunikowanie nas „ze światem”.

- A jak sytuuje się Nowa Ruda w Polsce?
- Jesteśmy po prostu jednym z wielu miasteczek mających swoje unikalne walory i konkretne problemy. Np. z jakością powietrza, które próbujemy sukcesywnie poprawiać. Taka jest rzeczywistość, takie są fakty. Staramy się znaleźć swoje miejsce w regionie. Współpracować z najbliższymi sąsiadami dla dobra wspólnego w ramach współpracy z gminami ościennymi (Nowa Ruda, Gmina Nowa Ruda, Radków) i Stowarzyszeniem Gmin Ziemi Kłodzkiej oraz z Aglomeracją Wałbrzyską. Niezwykle ważne jest nasze położenie przy granicy z Czechami, bardzo dobrze współpracujemy z miastem Broumov realizując wiele wspólnych przedsięwzięć na rzecz rozwoju Ziemi Noworudzko-Broumovskiej i współpracy mieszkańców obu miast.
Naszą rolą jest aktywne działanie na wszystkich tych polach, bo dają one szanse na powodzenie.

- Jesteście Państwo liderami w zakresie gospodarczym na Ziemi Kłodzkiej...
- Tak.
- A może jeszcze i w innej gałęzi?
- Na pewno w „turystyce sportowej”, bowiem dysponujemy największym kompleksem sportowo-turystycznym na Ziemi Kłodzkiej. Mamy grupy spor-towców z całej Polski. I na pewno będziemy iść dalej w tym kierunku.
- A „turystyka biznesowa”?
- Raczej nie, bowiem aby przyjmować tzw. turystów biznesowych trzeba mieć zupełnie inną bazę hotelową, hale konferencyjne na parę tysięcy miejsc jednorazowo... Pewnie, jakby się trafił taki inwestor, to przyjmiemy go chętnie. Stać nas za to na turystykę indywidualną – nieduże grupy. I tę będziemy rozwijać, bowiem tu mamy potencjał – jak już wcześniej mówiłem – przepięknego krajobrazu, zabytków, gościnności, rozrywki, kultury. I dużo miejsc noclegowych rozproszonych po całej okolicy.
Sumując: nowoczesny przemysł, turystyka to są te elementy naszego rozwoju, które mają zabezpieczyć dobre życie mieszkańców naszej Nowej Rudy.
Nasz rozwój opiera się na potężnym, lokalnym patriotyzmie. I mówię to nie z przekory, ale z długoletniego doświadczenia. Jako przykład mogę podać rozwój naszej rodzimej firmy (ZPAS) wytwarzającej produkty na najwyższym, światowym poziomie a rozwijającej się sukcesywnie na terenie obu noworudzkich gmin.
- Dziękuję za rozmowę.

Wydania: