Operacja Południe 2013
W dniach 19-21 lipca br. odbył się w Bielsku-Białej XIII Międzynarodowy Zlot Pojazdów Militarnych znany bardziej pod nazwą OPERACJA POŁUDNIE 2013. To największa tego rodzaju impreza
w kraju. W tegorocznej edycji udział wzięło ponad 500 uczestników m.in. z Polski, Czech, Niemiec, Rosji a nawet Anglii. Atrakcją była jednak ponad setka różnego rodzaju maszyn wojskowych. Najstarsze pojazdy pochodziły z lat 40. ub. w., najmłodsze to słynne „hummery” w barwach irackich. Wyjątkowo atrakcją był m.in. czołg „Rudy” czyli filmowa wersja czołgu T-34/85 oraz czołg T55, który brał udział w operacji irackiej. Spotkać można było np. wyjątkowo rzadkie motocykle na gąsienicach, zresztą trudno je wszystkie wymienić. Niemałą atrakcją dla mieszkańców jak i licznych gości jest jak zawsze słynna parada główną ulicą miasta, w tym oficjalne powitanie pod bielskim zamkiem. Paradę otwierał szkocki regiment Pipes& Drums z Częstochowy, znany w Kłodzku z udziału w Dniach Twierdzy. W miejscu zgrupowania oraz na postojach można było spotkać oraz porozmawiać m.in. z amerykańskimi, brytyjskimi, niemieckimi, rosyjskimi czy polskimi żołnierzami, a wszystko za sprawą prawdziwych pasjonatów militariów. Nikogo więc nie zaskoczył widok radzieckiego generała, a tuż obok paradujących niemieckich oficerów. „Operacja Południe” jest zawsze okazją do spotkań niemałej grupy militarnych pasjonatów i wielu grup rekonstrukcyjnych z okresu ostatniej wojny.
Na paradę jak i pokazy przybyły dosłownie tłumy, bo to też jedyna szansa wsiąść np. do starego wojskowego pojazdu czy nawet nim się przejechać. Dla jednych to wspomnienia, dla innych żywa lekcja historii.
O zasięgu imprezy niech świadczą m.in. spotkane na parkingach samochody z całego kraju, w tym spotkane samochody z kłodzką rejestracją. Warto więc było wybrać się na tak niepowtarzalne widowisko, niestety na następne musimy poczekać cały rok.