Mietek Kowalcze: Fabuła, listy, nadzieja (22)
Czytanie fabuł coraz bardziej traci smak głębokiej przygody, polegającej na spotkaniu z pomysłami i emocjami bohaterek/bohaterów. Spotykamy się z takimi opiniami. I tylko częściowo się z nimi zgadzam. To prawda, że fabuł dookoła tak wiele, że niełatwo znaleźć te olśniewające. Nie wszyscy też wybitni (i uznani) obdarzają nas swoim pisarskim talentem. Czyżby działał syndrom ważnej nagrody? Pozostaje więc i nabiera mocy sfera, jeszcze niedawno nie tak istotna, a mianowicie poszukiwanie fabuł dla bieżących decyzji, znalezienia ścieżek myślenia i takiego wsparcia wyobraźni, w której fikcja przerodzić się może w (dobrą) publicystykę. I to się dzieje. Dowód? Rekomendowana w tym tekście powieść nabiera takiego kierunku, bo czytamy ją w chwili mocnej dyskusji na temat kierunków życia społecznego, politycznego, ba, obyczajowego, a także w sprawie naszych wolności, w tym wolności mediów. Książkę Azar Nafisi „Czytając Lolitę w Teheranie” warto (należy) czytać i analizować łącznie z jej listami zebranymi w tomie „Czytaj niebezpiecznie”. Dlaczego tak? Powody są bardzo proste. Pierwszy: listy, pisane przez pisarkę do ojca są wyznaniem wiary irańskiej intelektualistki w znaczenie i w siłę literatury, drugi zawarty w podtytule (i w treści) zbioru: „Czytaj niebezpiecznie. Wywrotowa siła literatury na burzliwe czasy”, Przygotowani sięgamy po fabułę. Tak, tak „Czytając Lolitę w Teheranie” to fabuła. Naturalnie autobiograficzna, z jej mocnymi cechami, ale jednocześnie wielostronnie uniwersalna. Znakomicie pokazująca, jak władza mniej lub bardziej otwarcie ogranicza nasze prawa i wolności. I banalnie byłoby stwierdzić, że to wyłącznie domena Irańskiej Republiki po 1979 roku. O nie. Oczywiście, że fabuła „Czytając…” przynosi wiele obrazów państwa teokratycznego, ale one szybko uzupełniane są doświadczeniami z ustroju demokratycznego – Nazar Afisi mieszka w Stanach Zjednoczonych. Potrafi umiejętnie dostrzec (i pokazać) konteksty polityczne, które chwilami obezwładniają. I wcale nie chodzi tylko o pierwszą prezydenturę obecnego przywódcy USA. Sprowadza swoje refleksje (i sugestie) do wielu nośnych myśli, np. takiej – nadmiar ideologii sprowadza na nas natychmiast niedobór dialogu.
A jeszcze to: jesteśmy tak skupieni na naszych wrogach, prawdziwych bądź zmyślonych, że poza reagowaniem na ich ekscesy nie potrafimy robić niemal niczego innego. Co tu dodać?
Żeby rekomendacja obu książek Nazar Afisi nie była wyłącznie ponura, to podzielmy jej ufność: „Pozostaje nadzieja, że więzi, które dość mocno nadszarpnęła polityka można zastąpić nićmi porozumienia zadzierzgniętego przez wyobraźnię”. Tego sobie życzmy! Także na kolejne odcinki tego cyklu w „Bramie”.
Azar Nafisi, Czytając „Lolitę” w Teheranie, tłum. Ivonna Nowicka, Joanna Pierzchała. Wyd. Karakter 2024.
Azar Nafisi, Czytaj niebezpiecznie. Wywrotowa siła literatury na burzliwe czasy, tłum. Dawid Czech, Wyd. Karakter 2023.