Pamięci Henryka Wenzla

Autor: 
Henryk Grzybowski
1Wenzel Georg czb.jpg

Zmarł Georg Wenzel (1928–2023), historyk Altheide i sympatyk Polanicy, co udowodnił na różne sposoby, wydając książkę o przeszłości miejscowości Altheide oraz publikując wiadomości o dzisiejszym rozwoju polskiego uzdrowiska Polanica. W czasach kryzysu i niedoborów w Polsce, także po powodzi, organizując i pilotując dziesiątki ciężarówek z zaopatrzeniem, nie zwracając uwagi na głosy krytyczne ze środowiska „wypędzonych”. Wiele lat wspierał także finansowo ośrodek szkolno-wychowawczy sióstr józefitek i dom opieki dla kobiet w Szalejowie Górnym.
Zawsze ciekaw wiadomości z rodzinnego miasta, Ziemi Kłodzkiej i Śląska. Ze smutkiem rejestrował odejścia polaniczan, z którymi był mniej czy bardziej zaprzyjaźniony, Polaków i Niemców. Jeszcze niedawno wysłał mi zdjęcie ze spotkania z Georgiem Pohlem, przewodniczącym Związku Polaniczan.
Był wyjątkowym Altheiderem/Polaniczaninem – przywrócił zapomnianą przeszłość rodzinnego miasta i cieszył się z jej przyszłości. Georg Wenzel był jednym z tych, którzy wyraźnie mówili o przyczynie wojny i wysiedlenia ludności niemieckiej – opętaniu Niemiec przez nazistów przy szerokim poparciu zwykłych Niemców.
Urodził się w Altheide-Bad (obecnie Polanica-Zdrój) w 1928 r. Zapisy dotyczące jego przodków (o prawdopodobnym czeskim pochodzeniu) mieszkających na Ziemi Kłodzkiej pochodzą z XVII w. Jego dziadek, Josef Wenzel, szukając pracy w nowo powstającym uzdrowisku) osiedlił się w Polanicy na przełomie XIX i XX w. i zbudował zakład rzeźniczy oraz gospodę.
W Altheide Georg chodził do szkoły, stąd jako 17-latek w kwietniu 1945 roku (w końcowym okresie wojny) został powołany do Volkssturmu. Po zakończeniu wojny i wyjściu z niewoli przeżył ponowne zaaresztowanie i poddanie śledztwu, gdzie był i bity i torturowany na przesłuchaniach w areszcie UB przy ul. Łużyckiej w Kłodzku, następnie w areszcie przy ob. ul. Boh. Getta. Dzięki heroicznym staraniom matki, wycieńczony i z urazem kręgosłupa, zwolniony.
W październiku 1946 r. wraz z rodzicami i innymi rodakami został wysiedlony w głąb Niemiec. Przeżył wielką gorycz opuszczenia swego rodzinnego miasta oraz tułaczkę po zrujnowanej ojczyźnie. W Miśni za odmowę wstąpienia do socjalistycznej organizacji młodzieżowej FDJ został skierowany do pracy w kopalni uranu, co wtedy równało się wyrokowi śmierci. Znów dzięki wielkim staraniom matki opuścił radziecką strefę okupacyjną i w 1947 r. osiedlił się w Lingen. Skończył szkołę handlową i zaocznie studiując, podjął pracę w banku. Został rzeczoznawcą finansowym, dyrektorem małego banku, który pod jego kierownictwem przeżył burzliwy rozwój i stał się głównym bankiem w regionie Lingen.
Pierwszy raz odwiedził swoje strony rodzinne w 1973 r., gdy wraz z całą rodziną przyjechał do Polanicy z wycieczką autokarową altheiderów. Przeżył wiele wzruszeń i emocji przy spotkaniach ze starymi znajomymi, zauważył brak starych domów i zaniedbanie wielu innych. Może już wtedy narodziła się w nim myśl o niesieniu pomocy ludziom niezamożnym, ale przede wszystkim mieszkańcom tych terenów. Jak sam mówił, jako chrześcijanin dawno wiedział, że lekiem na zło jest odpłacanie dobrem.
Georg Wenzel stale, od pierwszego transportu tirów z żywnością w 1982 r. pomagał mieszkańcom Polanicy. Pierwsze transporty z żywnością, ubraniami kierowano dla domów dziecka (w Domaszkowie, w Szalejowie, Polanicy) oraz dla okolicznych szpitali, jeszcze przed stanem wojennym w Polsce. Zwłaszcza przed świętami Bożego Narodzenia przyjeżdżały dary dla dzieci z ośrodka szkolno-wychowawczego „Caritas”. Po powodzi w 1998 r. zorganizował pomoc rzeczową i pieniężną dla powodzian, którym Lingen wyremontowało mieszkania, dało m.in. nowe telewizory i lodówki. Dzięki niemu mieszkańcy 60-tysięcznego Lingen chętnie pomagali Polanicy. Również kościół pw. Wniebowzięcia NMP otrzymał nowe ogrzewanie.
Przy akcji pomocy dla Polski, a także później Wenzel odbierał telefony, w których rozmówcy przeświadczeni, że ktoś, kto tyle od Polaków wycierpiał, nie powinien teraz demonstrować współczucia, krytykowali go, niekiedy musiał znosić obelgi.
Georg Wenzel często gościł w mieście swojego dzieciństwa, któremu poświęcił Kronikę Polanicy, zbiór opowieści, dokumentów i zdjęć z tamtych lat – bowiem w 1991 r. opracował i wydał księgę pamiątkową Altheide/Polanicy pt. Heimatbuch. Altheide Bad, Grafschaft Glatz, w której przedstawił dzieje Polanicy od połowy XIV do połowy XX wieku, sylwetki mieszkańców, dzieje szkoły, kościołów i organizacji. W latach 1990–2017 wydawał rocznik „Altheider Weihnachtsbrief” („List Bożonarodzeniowy”), poświęcony zarówno historii, ale co ważne i doceniane przez samych Niemców, również aktualnemu życiu Polanicy. Pismo jest kopalnią wiedzy o dawnej Polanicy i Ziemi Kłodzkiej.
W październiku 1994 r. w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia NMP w Polanicy w uznaniu za 15-letnią działalność charytatywną na terenie Ziemi Kłodzkiej, Georgowi Wenzlowi wręczono wysokie odznaczenie papieskie – Krzyż Pro ecclesia et pontifice (Za zasługi dla kościoła i papieża), przyznane mu przez polskiego papieża.
Zbliżenie swoich rodaków z Polakami uznał za swoją misję dziejową i za tę działalność rząd Republiki Federalnej Niemiec odznaczył Georga Wenzla Krzyżem Zasługi RFN. Został też odznaczony za zasługi dla miasta Lingen (był tu liderem społeczności, ważnym politykiem i długoletnim przewodniczącym klubu radnych CDU) honorowym obywatelstwem tego miasta a w 1997 r. otrzymał zaszczytny tytuł Honorowego Obywatela Polanicy. W maju 2004 roku przyznano mu tytuł Honorowego Ambasadora Ziemi Kłodzkiej.
W 2006 r. był fundatorem nowego dzwonu do kościoła pw. Wniebowzięcia NMP w Polanicy oraz inicjatorem ufundowania przez dawnych mieszkańców (nie tylko ewangelików) kamienia pamiątkowego po byłym kościele ewangelickim.
Był honorowym gościem obchodów 20-lecia powstania gminy samorządowej Polanica-Zdrój w 2015 r., a także wielu innych jubileuszy, w tym odnoszących się do wydarzeń sprzed 1945 r. Na jego 90. urodziny w 2018 r. Rada Miejska na wniosek Towarzystwa Miłośników Polanicy przyznała mu szczególne odznaczenie – statuetkę Polanickiego Niedźwiedzia.
Zmarł po krótkiej chorobie 25 sierpnia 2023 r.

Wydania: