Literacka Polanica HELIKON

Autor: 
Walentyna Anna Kubik
1HELIKON 2022 prawie w komplecie.jpg
2Grudniowa Polanica.jpg
3Lodowaty pocałunek.jpg

* TEATR POEZJI POD ANIOŁAMI – nowy pomysł spod znaku HELIKONU
Na polanickiej mapie kulturalnej pojawił się nowy projekt – to pomysł Janusza Olearnika, który w szczególny sposób próbuje realizować swoje poetyckie marzenia. Rozmawiamy z twórcą.
- Tym razem założyłeś teatr... Prywatny teatr? Skąd w ogóle taki pomysł?
- Wiem, że to małe szaleństwo, bez ekonomicznego uzasadnienia. Ale ja w ten sposób próbuję zrealizować jakąś cząstkę moich marzeń. Teatr jest tylko formą, nazwą, ale marzenia są o tym, żeby pokazywać ludziom poezję w ciekawy, atrakcyjny sposób.
- Twój teatr nosi nazwę Teatr Poezji Pod Aniołami. Ile jest w tym prawdziwego teatru, takiego przez duże T?
- Oj, to jest dość odległe od prawdziwego teatru. Trochę przypomina kabaret literacki, trochę recital albo widowisko muzyczno-poetyckie. Mój Teatr nie ma stałej siedziby, nie przedstawia klasycznych „sztuk teatralnych”, jest formą poszukiwania sposobów atrakcyjnej prezentacji poezji z wykorzystaniem muzyki i śpiewania.
- A skąd te anioły w nazwie?
- Jak wiesz, wydałem dwa lata temu tomik żartobliwych wierszy – „Anioły w świecie ludzi”. Moje anioły w tym tomiku zmagają się z problemami i zagadkami naszego ludzkiego świata, doświadczają przygód i dziwnych zdarzeń. Nie zawsze sprostają problemom, czasem są pomocne, czasem nieporadne, na ogół zabawne. Są jednak sympatyczne w tym swoim zakłopotaniu, są też przyjazne w staraniach o poprawę naszego losu. No i polubiłem te moje anioły, a wiersze stały się inspiracją dla powstania teatru i przygotowania widowiska pod tytułem takim jak ten tomik: Anioły w świecie ludzi.
- Z tego co wiem – premiera już 28 grudnia w Teatrze Zdrojowym w Polanicy-Zdroju.
- Tak, współpraca z Teatrem Zdrojowym – choć krótka, to okazała się bardzo sprawna i owocna, tam są fachowcy i ludzie życzliwi, otrzymałem wsparcie i pani dyrektor Justyny Kuban, i wszystkich ludzi z tego Teatru. Dlatego premiera dochodzi do skutku
- Powiedz, kto tworzy ten pierwszy spektakl?
- Pomysł był mój, występuję tu jako autor, reżyser, scenograf i menedżer, ale najważniejsi są artyści – to kilkuosobowa grupa amatorów, pełnych talentu i pasji, oni poświęcili wiele czasu na przygotowania. W programie jest 11 piosenek, kilkanaście wierszy, anielska scenografia, no i wspaniałe wnętrze polanickiego Teatru.
- Życzę zatem powodzenia na scenie, życzliwej publiczności i burz oklasków.
- Zobaczymy, zobaczymy, wierzę w to, co robię, ale mam pokorę dla mojego śmiałego eksperymentu. Jak się uda, to szykuję już kolejne pomysły.
- Pozwól na jeszcze jedno pytanie, „z innej beczki”. Wiem, że przyjąłeś jeszcze jedną nową rolę, zostałeś w grudniu 2022r. prezesem Klubu Literackiego HELIKON. Jak się z tym czujesz?
- Ha, ha, dotychczasowy prezes, czyli Walentyna Anna Kubik zapragnęła poszukać dla siebie tak zwanego świętego spokoju, no i ja padłem tego ofiarą, zostając jej (Twoim) następcą. Dobrze wiesz, jak to smakuje, taka koordynacja prac wielu twórców o różnych stylach i temperamentach. Nie jest to łatwe, więc traktuję tę rolę jako osobne wyzwanie. HELIKON będzie funkcjonował, będzie się rozwijał, postaram się o to. Więcej szczegółów – niebawem.
Rozmawiała Walentyna Anna Kubik

* WIERSZE

*Leszek Szczurek
Bezsenność
Nie daje spać gramofon stary
wygrywa chwile
które się mogły wydarzyć
i łopocą na wietrze
dawne myśli,
choć już za późno by marzyć
o tym co mogłoby się wyśnić.
Straszy losu zesłaniem
odległość gwiezdna
kiedyś my pojeni absurdem
i niewiarą, 
nawrotem dni jakich nikt
już nie zna
końcem marzeń, grzechem i karą.

*Janusz Olearnik
Świąteczna codzienność
Każdego poranka 
daj mi Panie kolędę,
by rozjaśnić szarość dnia. 
Niechaj też jakiś dzwon melodyjny
wezwie do świętowania codzienności.
Do tego jeszcze donośne alleluja
w podzięce za wczoraj 
i z nadzieją na dziś. 
Zamień zwyczajność w święto. 
Zamień zwyczajność w święto.
Właściwie należałoby samemu o to zadbać.

*Leszek Szczurek
Zamknięte drzwi
Jest takie miejsce
i drzwi które nigdy
nie były otwarte
zza których wydobywa się
znana melodia,
liczymy stopnie
by tu kiedyś trafić
schody prowadzą przez sen
mijamy stacje tak puste
- zapomniane już,
nie ma w nas lęku
choć strach przygląda się nam
wśród pochylonych semaforów
gdzie cienie i lustra kałuż
patrzą nam w oczy.
Wciąż się oddalamy
by tu powrócić kiedyś.

*Jan Stypuła
biały jar
wyjątkowe kwiaty
wyżej i bliżej
ku niej nadchodzą
tam tron wysoko
wśród chmur
zawieszony
władczyni krainy lodu
gwałtownie wybiega
na spotkanie
okrywa płaszczem
podlewa szkarłatem
tuli do piersi kwiaty
kwiaty nagle zastygają
pocałunek złożony
nikt się nie obudzi
cisza, cisza, cisza...
54. rocznica pamięci 19 ofiar lawiny z 1968 roku w Białym Jarze w Karkonoszach.

*Jan Stypuła
Grudniowa noc
Zatopiona w granacie
płaszczem otulona
dostojna i łagodna
w biżuterii z gwiazd
grudniowa noc
w Polanicy-Zdroju

*Walentyna Anna Kubik
Zimowy pejzaż
Chaty przycupnęły
na polach w białej pościeli
powoli zapadają w drzemkę
wieczorne zorze odpływają
na skrzydłach ptaków za horyzont
kępy wychudłych drzew
wyciągają kościste ramiona
ku niebu
powoli ciemność
pochłania wszystko

*Walentyna Anna Kubik
Śnieg
Pada śnieg
spadają gwiazdeczki
niepowtarzalne dzieła sztuki
rzeźbione w przestworzach
wyobraźnią niebiańskiego artysty
z pietyzmem tkane koronkowo
skrzą się w słońcu
wirując majestatycznie
tańczą swój nieziemski balet

*Walentyna Anna Kubik
Obrazek z pociągu
W mroźny dzień
kudłate wierzby
o krępych pniach
przysiadły nad stawem
z ostatnią modlitwą.
Zziębnięte pola
otuliły się białym płótnem
tropiąc zajęcze ślady.
Pociąg mknie
ciągnąc uparcie swój cień
podskakujący
na bruzdach kolein.
Tak czysto i jasno
aż oczy bolą.

Na zdj.: Helikon 2022 prawie w komplecie. Grudniowa Polanica i lodowaty pocałunek.

Wydania: