Literacka Polanica Helikon

Autor: 
Janusz Olearnik
Fota 1 Bociany majowe autor Jan Bubak.jpg
Fota 2 Z maja już widać wakacje.jpg
Fota 3 Trzy dmuchawce majowe.jpg

* Majowo – niemajowo
Oto przypłynął nam maj. Pojawił się pośród kasztanów kwitnących, rozsiał woń bzu, rozwinął dywany kwiatów. Wielu uważa go za najpiękniejszy miesiąc w roku. Myślę, że to dlatego, iż daje nam on eksplozję kolorów, zapachów, ciepła, uczuć, emocji, a także małą stabilność – wszystko to po zimowej smucie oraz kwietniowym niezdecydowaniu i wahaniach pogody i nastrojów. Ktoś tam śpiewał w piosence: wiosna majem wróci. Dlatego czekamy na maj. Poeta-klasyk tak pisał:
Po złotej pogodzie
Majowej i bzowej
Powoli zapada
Zmierzch także majowy.
Obudził się wietrzyk
Łagodny i miękki
I brzozom podnosi
Zielone sukienki.
Przycicha swawolnie,
Na trawę się kładzie
I czeka na księżyc
Zaplątany w sadzie.
Leopold Staff
Maj bywa wyidealizowany. Nie wszystko jest zawsze tak jak w wierszach. Dwa ostatnie maje były w cieniu epidemii, ten tegoroczny jest zakłócony wojenną zawieruchą i nieszczęściem Ukraińców. Jakoś tak niemajowo.
W głównej roli majowej jest przyroda, jeszcze młoda, a już dojrzała, zapraszająca do miłosnego figlowania. Chociaż czasem to zaproszenie pozostaje w cieniu nowego życia z internetem w roli głównej. Jak w tym wierszyku:
W tym maju umajonym
wiatr figlarz
rozwiewa sukienki
dziewczynom długonogim
jak te flagi uroczyste
kiedyś dawno temu
a chłopcy zamiast podziwiać
ten wiatr
te sukienki
te nogi
wgapieni w smartfony
szukają uciechy
w komputerowych strzelankach
lub w internetowych
zakamarkach rozpusty
i takich tam
Janusz Olearnik
Tutaj więc też raczej niemajowo. To gdzie szukać tych majowych delicji? Nie narzekajmy, wszak w tym miesiącu co parę dni mamy jakieś święto albo niezwyczajny czas. Spójrzmy: Święto Pracy (tak, tak, jest takie!), Święto Flagi Narodowej, Święto Konstytucji 3 Maja, dzień zwycięstwa (kto to jeszcze pamięta), Dzień Unii Europejskiej, trzech chłodnych ogrodników w towarzystwie zimnej Zośki, Dzień Matki, Zielone Świątki (w tym roku w czerwcu, zdarza się). Ponadto mamy jeszcze: Dzień dobrych uczynków (19 maja), Światowy dzień pszczół (20 maja), Dzień samolotów z papieru (26 maja). W żadnym miesiącu nie dzieje się tak wiele.
Ale zaraz, zaraz, czegoś tu brakuje – przecież maj to miesiąc miłości, pora zakochanych, natchnienie poetów!
Ty przychodzisz jak noc majowa,
biała noc, uśpiona w jaśminie,
i jaśminem pachną twoje słowa,
i księżycem sen srebrny płynie
Bolesław Leśmian
Maj przychodzi piękny i pachnący, przynosi dobre nastroje i uczucia.
A odchodzi jeszcze piękniejszy, zostawiając bujność zieleni i rozkosz ciepłego powietrza. Tylko jeden z majowych symboli nie pasuje do tego schematu – to żółte kwitnące mlecze szybko przechodzące w nicość dmuchawców. Najpierw podziwiamy łąki („jaki dywan żółto zielony z tych mleczów!”), potem wkurzają nas mlecze na naszych trawnikach wypielęgnowanych („no ładnie, ale to się rozsieje, trawę stłamsi, jak to powstrzymać?”), wreszcie zostają tylko dmuchawce rozdmuchiwane bezlitośnie przez wiatr i dzieciaki. Od żółtego zachwytu do puchowej nicości, tak jak z naszymi nadziejami i marzeniami. Spójrzmy na pewien epizod trzech dmuchawców…
Trzy dmuchawce się zebrały
pośród traw zieleni
i zaczęły bez skrupułów
śmiałe snuć marzenia.
Pierwszy chciałby być jak róża,
zamieszkać w wazonie;
drugi marzy o doniczce
tak jak pelargonie.
Trzeci chciałby do bukietu,
żeby tam brylować!
Oj za dużo tych ambicji...
Może zredukować?
Nie zdążyły. Powiał wietrzyk
jakby od niechcenia
i zniknęły już dmuchawce,
a z nimi – marzenia.
Taki morał się pojawia
w każdej mądrej głowie:
żeby raczej snuć marzenia
krótkoterminowe.
Janusz Olearnik
Wreszcie bzy! Maj to miesiąc bzów kolorowych i pachnących, one dopełniają te miłosne uniesienia. Bzy przekwitają, ale jeżeli wszystkie te uczucia i emocje nasycą nas w maju, to pozostanie poczucie szczęśliwości niezmierzonej, błogostan jakiś. Jak tu przeżyć pozostałe miesiące? U Agnieszki Osieckiej tak to było:
Bez pachniał bzem najczęściej
i przekwitł o swojej porze.
Zostało mi po nim szczęście
w liliowo bzowym kolorze.
Niech i nam maj przyniesie dużo szczęścia i zostawi je na dłużej.

* Wiersze
Maria Mądry - Wiosna
Idzie w przylaszczki i fiołki spowita
Na głowę wkłada koronę z pąków jabłoni
Okryte baziami ramiona wierzb do słońca wyciąga
Zagląda do okien liliowym zapachem bzu
Puszysty śnieg płatków jaśminu
Obsypuje jej smukłą kibić
Lekkimi stopami zieleni aksamit traw
Ciepłym słonecznym oddechem
Pozwala kwiatom na uśmiech
A ludziom na odtajanie zziębniętych serc
Bezwzględnie wyciągasz do niej ramiona
Niecierpliwie oczekujesz jej przyjścia
Pachnie świeżością, jest młoda, jasnozielona
Otwierasz ku niej swoje odtajałe serce
Zaczaruje cię swoim urokiem, ciepłem
I twoje serce i dusza są zatracone

Walentyna Anna Kubik - Wiatr w zdroju
Rozwydrzony hulaka
park w niski ukłon zgiął
roztańczył wszystkie drzewa
spacerowiczów w ramiona wziął
zabawił się w fryzjera
flecistę i masażystę…
słoneczną kulą w tenisa grał
wirował w piruecie
szalał jak na parkiecie
w majowy dzień

Walentyna Anna Kubik - Idylla
Obfite kwieciem drzewa
opuszczają puszyste ramiona
na huśtawki wiatru
z grzywek traw
zazdrośnie patrzą żółtookie
nabrzmiałe dumą mlecze
Niespodzianie pojawiły się
ciemne balony chmur
zwiastujące burzę
- zniewolone majem
odpłynęły

Walentyna Anna Kubik - W maju
Co roku od nowa
zdumiewa świeża pachnąca zieleń
pióropusze kwitnących drzew
z wdziękiem tańczący wiatr
we włosach przechodniów
Kwiat zachwyca twarzyczką
a poranek świeżością
skowronkowe dzwonki
flety słowików
koncerty w nabrzmiałej ciepłem łące
serenady świerszczy
i westchnienie letniej nocy

Na zdjęciach: 1. Bociany majowe (fot. Jan Bubak). 2. Z maja już widać wakacje. 3. Trzy dmuchawce majowe.

Wydania: