Glaciographia

Autor: 
Henryk Grzybowski

Czy pamiętacie Państwo, jak nazywał się – kto wie czy nie najbardziej znany – kronikarz piszący o Kłodzku, Ziemi Kło-dzkiej i jej historii? Georgius Aelurius? Georg Katschker, czy Jerzy Kot? Dla ułatwienia, pochodził z Ząbkowic. Wszystkie trzy odpowiedzi są prawidłowe, choć ostatnie nazwisko to swobodna transpozycja oryginału. On sam bez zahamowań zlatynizował swoje nazwisko: Katschker – Kater/Katze (niem. kot/kotka) – łac. Aelurius. Georgius – Jerzy, syn piekarza, na uniwersytecie w Lipsku uzyskał tytuł magistra. W 1620 roku został diakonem w ewangelickim kościele św. Wacława w Kłodzku, leżącym nieopodal kłodzkiego zamku. Jednak nie dane mu było długo prowadzić działalności duszpasterskiej. Czasy były niespokojne, gdyż w 1618 roku wybuchła wojna 30-letnia. Po klęsce powstańców czeskich w bitwie pod Białą Górą oddziały cesarskie Ferdynanda II Habsburga i jednocześnie króla czeskiego (a Kłodzko i Śląsk były wtedy częścią Czech) wkroczyły do hrabstwa kłodzkiego, opanowanego przez protestanckich zwolenników księcia elektora Palatynatu Fryderyka V Wittelsbacha, zw. Królem Zimowym. Obroną dowodził hr. Thurn. Podjęto wtedy decyzję o rozbudowie fortyfikacji zamkowych, jednak na linii szańców stał właśnie kościół św. Wacława, który należało rozebrać.
W grudniu 1621 roku Katschker odprawił w nim ostatnie nabożeństwo, po czym na początku 1622 roku kościół został rozebrany. We wrześniu Kłodzko zostało oblężone przez oddziały arcykatolickich Habsburgów dowodzonych przez hr. Liechtensteina. Oblężenie zakończyło się pod koniec października honorową kapitulacją. Wojskowa załoga Kłodzka opuściła miasto i odeszła na Śląsk. Użycie artylerii spowodowało zniszczenie średniowiecznego zamku. Wrocławski architekt i fortyfikator Valentin von Säbisch zaprojektował przekształcenie go w twierdzę o narysie bastionowym. Nawiasem mówiąc, jego syn Albrecht von Säbisch 30 lat później zbudował słynne kościoły pokoju w Głogowie, Jaworze i Świdnicy.
Wróćmy do kronikarza. Katolicy wygnali z miasta protestanckich duchownych. 12 listopada 1622 roku Georg Katschker opuścił Kłodzko. Mieszkając u rodziców w ciągu dwóch lat napisał dzieło, którym zasłynął i przeszedł do historii – kronikę Ziemi Kłodzkiej – pt. Glaciographia, Oder Glätzische Chronica etc. z 1625 roku, podpisując je jako Georgius Aelurius. To kopalnia wiadomości o Kłodzku. Wydał to mając 29 lat, zmarł w 1627 roku, już jako rektor ząbkowickiego gimnazjum. Pochowano go w tamtejszym kościele Podwyższenia Krzyża Świętego, który dwa lata później zwrócono katolikom, zaś kościół spłonął po kolejnych trzech latach. Grób Aeluriusa się więc nie zachował. Kto chce wiedzieć więcej, niech poszuka książki Jacka Dębickiego Georgius Aelurius – kronikarz Ziemi Kłodzkiej. Wyd. Kłodzko–Szczytna, Oficyna Wydawnicza „Brama”, 1999.
W 2022 roku minie 400 lat od jego wypędzenia z Kłodzka, w 2025 od wydania Glaciographii, za kilka następnych od śmierci. Może warto pomysleć o upamiętnieniu tej postaci?

Wydania: