W kilku zdaniach - wydarzyło się w Szczytnej

Autor: 
Danuta Chmielarz
1SAM_2108.jpg
2SAM_2229.jpg
3SAM_2289.jpg

* Ocalić od zapomnienia.
W ostatnich dniach lipca br. miał w Szczytnej miejsce wernisaż wystawy szczególnej, bo pokazującej pasje nauczyciela drohobyckiego gimnazjum, biologa i filozofa (na dodatek przyjaciela Bruna Schulza), czyli jego prace plastyczne, będące świadectwem nie tylko wrażliwości i talentu niezwykłego Mistrza, ale także pokazujące jego najbliższych, przyjaciół i świat wokół niego, świat 20-lecia międzywojennego. Także losy STEFANA STUPNICKIEGO (bo o nim mowa) były i niezwykłe, i tragiczne zarazem. Jego kilkadziesiąt prac rozrzuconych na ulicy uratowały od zniszczenia w wojennej zawierusze sąsiadki – mama i babcia organizatorki wystawy, Anny Stefaniszyn. Uratowały dla córki malarza, której nigdy nie odnalazły. Prace wędrowały razem z nimi, a po ich śmierci, opiekę nad zbiorem przejęła ich wnuczka i córka.
Wystawę przygotowała wraz z mężem – Dawidem Hadarem; oboje przybliżyli zebranym postać S. Stupnickiego i zadbali, żeby to wydarzenie pozostało w ich pamięci.
Wystawa miała miejsce w siedzibie Bractwa Rycerskiego w Szczytnej.

* Mieszkańcy Szczytnej pożegnali i powitali swojego proboszcza.
Na przełomie lipca i sierpnia wymienili się w parafii Szczytna Proboszczowie. Odszedł Piotr Lipski, przybył Jacek Wardak.
Pierwszy był w Szczytnej 10 lat. – To były dla mnie dobre lata, Spotkałem się tu z życzliwością ludzi, realizowałem swoje kapłaństwo, myślę, że pozostawię po sobie dobre wspomnienia.
Ks. Lipski dokonał remontu terenu wokół kościoła, współdziałając z UM – schodów do świątyni. Wspólnie z „Akcją Charytatywną” wspomagał najuboższych i niepełnosprawnych ( pomoc finansowa, rzeczowa i okolicznościowa – żywnościowa ), do której aktywizował mieszkańców i miejscowe sklepy. Organizował pielgrzymki z dziećmi komunijnymi do Częstochowy; w pielgrzymkach dorosłych wzięło udział łącznie kilkaset osób. Wyjeżdżano do Lichenia, Łagiewnik; na beatyfikację i kanonizację Jana Pawła Drugiego; do Ziemi Świętej, Lwowa, Wilna, Fatimy.. W czasie tegorocznej – odwiedzono sanktuaria alpejskie. W czasie tych dziesięciu lat zyskał sobie szacunek i ży-czliwość ludzi.
Na zakończenie naszej rozmowy, na pytanie: czy Mu nie żal, stwierdził: to były najlepsze lata w moim życiu. Zawsze trochę żal, gdy się odchodzi, ale nowe miejsca, to nowe wyzwania.
Drugi – przybył do Szczytnej z Austrii, gdzie przez kilkanaście lat obsługiwał parafie pod Wiedniem. - Szczytna jest dla mnie zupełnie nowym miejscem, nie licząc krótkich pobytów na Szczytniku. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Chciałbym zaznaczyć tutaj swoją obecność; pomysłów mam dużo.
Obu kapłanom życzymy powodzenia na nowej drodze życia i posługi.

* Fotografowanie to ich pasja.
21. sierpnia w siedzibie Bractwa Rycerskiego miejscowi amatorzy fotografowania zaprezentowali swoje zdjęcia, zebrane pod hasłem „Szczytna w oczach mieszkańców”. Wystawę stworzyły zdjęcia A. Stefaniszyn,
D. Jaźwieckiego, D. Chmielarz, D. Hadara, G. Parkosz, J. Szlegiera, M. Nowak, P. Rzońcy, P. Pawlaka, S. Świączkowskiej. Do przyglądania się swojej miejscowości i uwieczniania jej uroków zachęcił niektórych konkurs fotograficzny organizowany przez Urząd Miasta „Cztery Pory Roku w Szczytnej” oraz wydawany od kilku lat Kalendarz Miasta i Gminy Szczytna, innych po prostu zainteresowanie fotografią. Na wystawę przybyło mnóstwo ludzi i wszyscy byli zaskoczeni prezentowanymi pracami. – Piękne, niezwykłe, profesjonalne – to najczęściej wymawiane opinie.
Czasem warto oczami innych popatrzeć na to, czego się samemu nie dostrzega.

* 24. Wielka Feta Agroturystyczna.
Odbyła się w trzech dniach pierwszego tygodnia sierpnia i, jak zwykle, jej organizatorzy starali się, by każdy , kto w tych dniach szukał rozrywki, znalazł wtedy coś dla siebie. Było więc kilka atrakcji dla pasjonatów motoryzacji, swoje, tradycyjne już propozycje, przygotowały Lasy Państwowe, talenty, głównie artystyczne, pokazali pensjonariusze OPS-ów i zespoły ludowe. Można więc było popatrzeć, podziwiać, zjeść, wypić i jeszcze się rozerwać, Wielkim powodzeniem cieszyły się występy zespołów artystycznych, a już na pewno wszelkie rekordy popularności pobił występ zespołu DŻEM. Trochę mniejsze – występ taneczny zespołu „Senior Fit Szczytna”. W niedzielę natomiast, na skwerze przed kościołem, aby upamiętnić 100-lecie odzyskania niepodległości, posadzono dąb, a na kościelnym murze umieszczono tablicę pamiątkową. Doskonale w tych dniach bawili się zarówno mieszkańcy, jak i bardzo liczni przyjezdni. Pokaz sztucznych ogni na zakończenie był przysłowiową kropką nad i.

Wydania: