Góry moje, wierchy moje...

Autor: 
Janusz Laska
fot-1.jpg

Pierwszy Rajd Spadającego Liścia został zorganizowany w 1987 roku spon-tanicznie i oddolnie przez Koło Turystyczne działające przy Szkole Podstawowej nr 17 we Wrocławiu. Wzięło w nim udział 150 uczniów i kilkunastu nauczycieli tejże szkoły. Przez trzydzieści lat zmieniła się polska turystyka, zmieniły się rajdy, zmieniła polska szkoła i jej otoczenie. Nie chcę tutaj narzekać jak jakiś staruszek lub weteran, ale „kiedyś to się chodziło po górach, nie to co dzisiaj”!
Dzisiaj spotkanie młodego turysty na szlaku to rzadkość. Ścieżki w górach zarastają, młodzi ludzie boją się chodzić
w góry, unikają związanego z tym wysiłku, nie bawi ich wędrowanie i łazęgowanie, nie chce im się oderwać od komputera i całej tej przestrzeni wirtualnej. Nie bez winy są też szkoły i nauczyciele, którzy rzadko „wyciągają” uczniów w teren, a jeżeli już, to raczej na autokarową wycieczkę do Wrocławia, Krakowa lub Bibione, a nie na błotniste szlaki Gór Bardzkich, Złotych czy Śnieżnickich. A rodzice i dziadkowie? Ilu zabiera regularnie swoje pociechy do lasu lub w góry? Jeden procent? A może mniej? Wiadomo, że „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Skoro nie proponujemy dzieciom i młodzieży szkolnej spędzania czasu w lesie i górach, to i potem, w życiu dorosłym też będą wybierali inne atrakcje. I nadal będziemy narzekać, że polskie społeczeństwo tyje (młodzież w szczególności), że jesteśmy coraz mniej sprawni ruchowo i dopada nas coraz więcej chorób, że coraz więcej młodych ludzi jest uzależnionych od telefonów komórkowych, od komputera, od gier komputerowych, od Internetu, od portali społecznościowych, a kontakty osobiste są między młodymi coraz trudniejsze, rzadsze i nieudane.
Może więc warto częściej wyciągać młodych ludzi na turystyczne wyprawy (przy okazji i my – dorośli - na tym skorzystamy), tym bardziej, że na Ziemi Kłodzkiej za darmo mamy naprawdę niesamowite krajobrazy, skalne cudeńka, leśne bogactwa i inne przyrodnicze atrakcje. Dosłownie kilka kilometrów od naszego domu możemy wejść w świat niesamowitej przyrody, której nam zazdrości 90% mieszkańców Ziemi. Przyroda sobie bez nas świetnie radzi, tylko czy my sobie bez niej damy radę?

Wydania: