Lądek Zdrój to nie tylko „Wojciech”. O problemach Gminy, a także o jej urokach...

Autor: 
Rozmawia z z-cą burmistrza gminy Lądek Zdrój, p. Grzegorzem Szczygłem - Mirosław Awiżeń
Katy-Bystrzyckie-2.jpg
ladek-jerzy.jpg
Radochów2.jpg

- Zacznijmy od najważniejszego – czyli wody, a raczej katastrofalnego jej braku w całej Gminie...
- Dzięki ostatnim, dość deszczowym dniom trochę tej wody przybyło. Mimo poprawy nie rezygnujemy oczywiście z zabezpieczenia na stałe w wodę naszych wsi, a także samego Lądka Zdroju. Jest to nasz niezaprzeczalny priorytet w tym roku. Każda z naszych wsi będzie miała studnię głębinową, a w sa-mym Lądku poszukujemy dostępnych ujęć wody pitnej (bo wodę leczniczą – co za ironia losu – mamy).

- Na kiedy możemy spodziewać się tych studni?
- Dopinamy sprawy związane z dokumentacją. Tej wody pitnej musimy szukać bardzo głęboko. Odwierty nawet na 80 m w głąb. W takich przypadkach „na głowie mamy” Urząd Górniczy. Potrzebne są pozwolenia, zgody, poprzedzające wiercenia badawcze...

- Zatem, kiedy realnie możemy spodziewać się, że te studnie powstaną?
- Chcemy zdążyć z tym zadaniem do sezonu zimowego tego roku. I jest to termin w miarę realny, o ile nie wystąpią jakieś inne, niespodziewane przeszkody. A ja mam nadzieję, że nic złego już nas nie zaskoczy.

- Jak wygląda gospodarka komunalna w Gminie?
- Zakład Gospodarki Komunalnej jest wciąż zakładem budżetowym. Mimo kilku prób ostatnio Rada Miejska znowu nie zgodziła się na przekształcenie zakładu w spółkę. W ten sposób pozbawiamy się możliwości pozyskania pieniędzy dla Gminy poprzez Spółkę. Z mojego punktu widzenia, szkoda że część radnych nie widzi tych zależności, bo tracimy na tym wszyscy. Gmina nie ma wielkich możliwości ubiegania się o środki zewnętrzne, z uwagi na niezbyt dużą zdolność kredytową, a przed nami priorytetowe inwestycje, jak oczyszczalnie ścieków czy przedszkole ze żłobkiem. Bez przekształcenia zakładu budżetowego w spółkę będziemy musieli wybierać między tymi inwestycjami. Obydwu obawiam się że „nie pociągniemy”.

- To na jakim etapie są te dwie inwestycje?
- Co do żłobka i przedszkola – złożyliśmy dwa wnioski (na przedszkole osobno, i osobno na żłobek – mimo, że planujemy na ten cel jeden budynek), ponieważ taka konstrukcja umożliwia nam zdobycie dofinansowania na budowę z programów UE. Co do oczyszczalni ścieków – jest to następny duży problem, którego podstawę rozwiązania stanowi wykonanie odpowiedniej dokumentacji i... technologii dla unowocześnienia obiektu..

- A kompostownia? Kiedyś ambitna inwestycja proekologiczna...
- No cóż – cały czas borykamy się z tym tworem, chcąc jak najszybciej – w myśl obowiązujących przepisów – poddać ten teren opróżnieniu i rekultywacji. To także kosztuje. Trochę szkoda, ponieważ pieniądze te, w przypadku wcześniejszego uregulowania spraw związanych z kompostownią i jej likwidacją, moglibyśmy przeznaczyć na tak potrzebne projekty i dokumetacje techniczne np. na rewitalizację systemu wodno-kanalizacyjnego, ratusza czy kościoła ewangelickiego. Te dokumenty są przecież podstawą pozwalającą nam aplikować o środki finansowe z dostępnych programów i funduszy. Tworzenie dokumentacji to czas – a tego nie mamy. I niestety – tutaj przegrywamy z innymi gminami, które takie dokumentacje posiadają i są w każdej chwili gotowe do absorpcji środków zewnętrznych. Czas nas goni – musimy nadrobić te braki dokumentacyjne i mimo wszystko zdążyć wiele uzyskać z ostatniego rozdania unijnego na lata 2014 - 2020. Uważam, że przy mobilności nas wszystkich, uda nam się pozytywnie załatwić bardzo, ale to bardzo bolące nas problemy.

- Zawsze pytam się o współpracę z Uzdrowiskiem. Co z Kinoteatrem, Amfiteatrem?
- Powiem tak – sprawa jest rozwojowa i w toku. Na chwilę obecną staramy się o przejęcie lub wieloletnie użyczenie tych obiektów, dbając przede wszystkim o tzw. interes gminy. Zarówno Dom Zdrojowy z Kinoteatrem oraz Amfiteatr wciąż są własnością Urzędu Marszałkowskiego. Aby móc odpowiednio się zająć tym tematem musimy rozwiązać też kwestię obecnych mieszkańców i najemców lokali użytkowych w tych obiektach, ponieważ chcąc aplikować o pełne dofinansowanie modernizacji budynków taki obiekt musi być „czysty”. W przypadku gminy jest to bardzo ważna kwestia. Staramy się również o przejęcie Dworca PKP w Lądku Zdroju, ponieważ mamy plan umożliwiający zatrzymanie postępującej degradacji tego ładnego kompleksu, z możliwością jego odnowy i udostępnienia na cele prospołeczne.

- A może teraz przejdziemy do „radości” - czyli pozytywów w Gminie?
- (uśmiech). Staramy się na różne sposoby uatrakcyjniać i wzbogacać naszą Gminę, z Lądkiem Zdrojem na czele. Współpracujemy z lokalnymi stowarzyszeniami. Wspólnie lub przy naszym wsparciu aplikujemy o środki unijne (już te dostępne z „nowego rozdania” ) na mikroprojekty. I choć nie zawsze wytyczne przyznawania środków na mikroprojekty pokrywają się z naszymi głównymi potrzebami, daleko nam „od załamywania rąk”...
Warto wspomnieć również o naszej wspólnej z fundacją „Równi choć Różni” z Międzygórza inicjatywie uruchomienia u nas Centrum Integracji Społecznej dotyczącej aktywizacji osób zagrożonych marginalizacją społeczną. W ramach CIS będziemy poprawiać wizerunek gminy lądeckiej oraz tworzyć możliwości aktywizacji zawodowej w dziedzinie turystyki.

- Proponuję zatem przechadzkę po Lądku Zdroju i odwiedziny innych miejscowości gminy Lądek Zdrój...
- Zacznijmy zatem od Rynku w kierunku Zdroju wzdłuż Białej Lądeckiej – mówi Grzegorz Szczygieł – pomimo wszystkich kłopotów infastrukturalnych, technicznych, Lądek się rozwija, zmienia powoli swoje oblicze na lepsze. „Wypełniamy” tak naprawdę martwą dotychczas przestrzeń między samym miastem a uzdrowiskiem. To jest „serce” Lądka Zdroju. Krok po kroku łączymy śródmieście z uzdrowiskiem szlakiem spacerowym. Poprawiamy cały czas wizerunek Wyspy Młyńskiej. W jej otoczeniu oczyściliśmy koryto Białej Bystrzyckiej, doposażając teren w nowe nasadzenia i tzw. małą architekturę z urządzeniami rekreacyjnymi.
Pójdziemy sobie dalej – w kierunku Parku 1000-lecia. Czyż może być gdziekolwiek indziej tak urokliwie (fot. str. 4)). No i krok po kroczu, tempem zupełnie spacerowym łagodnie przechodzimy do następnego parku, tym razem Parku Moniuszki i zaglądamy do Kapliczki św. Jerzego.
Górą omijamy położonego niżej „Wojciecha” i jesteśmy przy „Stawach Biskupich” (fot. str. 4). Czysto, bezpiecznie i przyjemnie. To są podstawowe walory każdego uzdrowiska wsparte różnorodnymi imprezami rozrywkowymi, kulturalnymi... I takim jest właśnie kurort Lądek Zdrój.

- A przecież wokół kurortu w Gminie jest tyle wspaniałych atrakcji, tyle prześlicznych miejscowości...
- Pewnie. Choćby wędrówka szlakiem zielonym na Borówkową, wędrówka na punkt widokowy na Trojak szlakiem niebieskim..., a przecież koniecznie trzeba odwiedzić Trzebieszowice z pałacem, Orłowiec, Skrzynkę, Lutynię i Kąty Bystrzyckie, i Radochów z Jaskinią Radochowską, czy też Konradów i Stójków.
Zapraszam serdecznie do odwiedzin Gminy Lądek Zdrój. Nawet dwóch tygodni nie starczy, by zwiedzić wszystkie ciekawe zakątki. Zapraszam serdecznie.

Wydania: