Apel do Kłodzczan

Autor: 
inf.wł.

W ramach tegorocznych 55. Dni Kłodzka zorganizowana będzie wieczornica poświęcona mieszkańcom, którzy w latach 1945 i 1946 przybyli, jako jedni z pierwszych do Kłodzka.
Nie będzie to akademia, nie uroczysta sesja Rady Miasta, ale właśnie wieczornica, na której głównym punktem programu będą nie tylko wspomnienia pierwszych mieszkańców naszego miasta, bo niektórzy przecież byli dziećmi i czasu przybycia nie pamiętają, ale wypowiedzi na temat wybranego epizodu z życia w tym pięknym mieście.
Pomimo kilku wcześniejszych prób nie udało nam się do tej pory upamiętnić tego wydarzenia. Mamy jednak nadzieję, że dzięki Państwa pomocy uda nam się to, przy okazji jubileuszowych 55. Dni Kłodzka.
Dlatego zapraszamy wszystkich, którzy mają ochotę zaangażować się w organizację wieczornicy, na spotkanie 16 marca, godz. 11.00 do Kłodzkiego Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji. Natomiast wszystkich, którzy w wyżej wymienionych latach już zamieszkiwali nasze miasto prosimy o zgłoszenie się do końca marca do p. Eweliny Ptak w godzinach urzędowania KCKSiR, nr tel. 74 867 33 64 bądź p. Leszka Majewskiego nr tel. 74 8673825/605119703. Zgłaszając się prosimy o podanie daty przybycia oraz aktualny adres zamieszkania. Spotkajmy się! Zróbmy to razem! Zadbajmy o miłą atmosferę bez zbędnych referatów, przemówień. Przekażmy dumę z niepodległości i radość z zamieszkiwania wśród przyjaciół w naszym wspaniałym Kłodzku.
Celem wprowadzenia Państwa w temat, załączamy poniżej fragment książki „Pionierskie lato” autorstwa Andrzeja Ropelewskiego, który jako jeden z pierwszych organizował zręby państwowości w Kłodzku i Polanicy Zdroju.
„Deszcz towarzyszył nam aż do Kłodzka. Kiedy jednak wjechaliśmy już do miasta, nawet strugi wody lejące się na głowy i grzbiety nie były w stanie powstrzymać nas od wychylenia się spod plandek i rozglądania się na wszystkie strony. Ze zdumieniem patrzyliśmy na domy i ulice. Żadnych zniszczeń, ani śladu wojny. Szyby w oknach, tu i ówdzie otwarte sklepy, ludzie na chodnikach. Miasto żyło, różniąc się tym ogromnie od tego wszystkiego, co widziało się od chwili opuszczenia Trzebnicy. Ktoś z nas zaczął śpiewać i po chwili cała nasza grupa huknęła ile sił w piersiach:
Marsz, marsz Polonia, marsz dzielny narodzie …”
Zapraszamy do współpracy i bardzo prosimy o przekazanie powyższego apelu innym. Pozdrawiamy
Organizatorzy

Wydania: