O Kudowie na koniec 2015 roku - rozmowa z burmistrzem, Piotrem Maziarzem
- Jak „stoi” Gmina. Szczególnie w zakresie finansów?
- W tej chwili jesteśmy na etapie opracowywania projektu budżetu na 2016 rok. Na dzień dzisiejszy możemy powiedzieć, że bilans wyszedł na „zero”, czyli nasz projekt budżetu się spina. Oczywiście na bieżąco realizujemy wydatki stałe, takie jak oświata, opieka społeczna, kultura itp.
- Czy oprócz działalności bieżącej udało się Wam coś ponadto?
- Przede wszystkim udało nam się zmniejszyć zadłużenie Gminy o 2 mln złotych. Zrealizowaliśmy także inwestycje zaplanowane na ten rok w niższej kwocie, niż była na to przeznaczona kwota ryczałtowa. Mam na myśli rewitalizację ul. Kościelnej, która miała kosztować 1. 900.000,00 zł, a z przetargu uzyskaliśmy cenę o 800 tys. zł niższą.
-
... tu rodzi się pytanie o jakość wykonanych prac...
- Nie wybraliśmy firmy „kogucik”, niższa cena wynikała między innymi z dobrze dobranego terminu, w którym przeprowadzono postępowanie przetargowe – mam na myśli okres zimowy. Wiadomo, że właśnie w tym czasie wykonawcy zbierają zamówienia na cały rok. Ofert nie brakowało, także było z czego wybierać. Kolejna rzecz, którą udało nam się zrealizować, to demontaż infrastruktury grzewczo-przemysłowej na osiedlu przy ul. Łąkowej. Po bałaganie nie ma już śladu, teraz jest tam po prostu ładnie. Do najważniejszych należy także zapewnienie opieki lekarskiej do godz. 22:00. Udało się to dzięki dobrej woli Starosty Kłodzkiego, Dyrektor ZOZ Kłodzko i determinacji Rady Miejskiej. Gmina, która się rozwija, to ta która przyciąga inwestorów – potencjalnych pracodawców. My przedstawiliśmy poważnemu przedsiębiorcy z branży motoryzacyjnej trzy propozycje miejsc pod budowę zakładu.
A skoro jesteśmy w temacie terenów inwestycyjnych, to powiem, że wyłączyliśmy jednak z oferty inwestycyjnej ujęcie wody mineralnej (studnia przy ul. Łąkowej). Podsumowując, to był dobry rok także w branży turystycznej, ale i imprez było wiele. Cały czas w weekendy, święta… zawsze coś fajnego się działo.
- Przechodzimy zatem do 2016 roku.
- Stan dróg i chodników jest bolączką Kudowy, jednakże wszystkiego nie da się zrobić od razu. Na wiosnę planujemy przeprowadzić prace związane z przekładką sieci infrastrukturalnej w ciągu ul. Słonecznej. Nie można było tego przeprowadzić w sezonie letnim ze względu na prośbę i argumenty hotelarzy i restauratorów. Modernizacji wymaga droga do szkoły (ul. Norwida) – wysepka i budowa chodnika, którego tam brakuje! Natomiast na ul. Buczka dokończenia wymaga przekładanie kanalizacji i wodociągu. Nie przewidujemy w projekcie budżetu na 2016 rok podwyżki opłat lokalnych (wody i ścieków). Staramy się nie zwiększać obciążeń podatkowych naszych mieszkańców. Rok 2016 to także kolejny etap związany z przygotowywaniem się do absorpcji środków zewnętrznych z RPO (Regionalnego Programu Operacyjnego), EWT (Europejskiej Współpracy Terytorialnej) i z innych źródeł.
- Zapytam jeszcze o reaktywację domu kultury w Kudowie Zdroju.
- O centrum kultury porozmawiaj z koordynatorem tego projektu p. Wojtkiem Helińskim. Teraz powiem tyle: każde nasze działanie podporządkowane jest promocji uzdrowiska, marki „KUDOWA”. Ważne są drogi, chodniki, infrastruktura, imprezy, rozrywka, ale kolosalne znaczenie ma szeroko pojęta kultura. Dobrze jest przyjeżdżać do uzdrowiska, które tętni życiem kulturalnym.
A żeby tak było, musi być centrum kultury, usadowione fizycznie, gdzie oprócz organizacji imprez okolicznościowych trwa działalność ustawiczna, codzienna.
A teraz krótka wypowiedź p. Wojtka Helińskiego:
„Po prawie 30 latach wraca do Kudowy Zdroju Kudowskie Centrum Kultury i Sportu zlokalizowane w budynku byłego zakładowego domu kultury KZPB. Obiekt ten wrócił do zasobów Gminy w 2014 roku. Decyzję o powołaniu Kudowskiego Centrum Kultury i Sportu podjął nowo wybrany burmistrz Piotr Maziarz - i nie bez obaw - czy po tylu latach nieobecności domu kultury w Kudowie mieszkańcy po prostu nie będą go potrzebować. Obawy były płonne. Dom Kultury, jeszcze formalnie nieistniejący, tętni życiem. Już teraz ponad 100 młodych (i nie tylko) ludzi korzysta z Domu Kultury. Jestem koordynatorem tych działań, czyli takim „obrotowym”/łącznikiem pomiędzy Urzędem a mieszkańcami. Mam do zrealizowania trzy cele: 1/ najważniejszy - zorganizować stałą strukturę dla działań dzieci, młodzieży i dorosłych, 2/ wykorzystać już istniejący potencjał kulturalny naszych mieszkańców, 3/ przejąć organizację imprez ogólnomiejskich, uzdrowiskowych. Potencjał kudowian jest ogromny, co sprawdziliśmy działając w stowarzyszeniu „Fundus Glacensis”. To mieszkańcy mają kreować kulturę w Mieście”.
- W nazwie Centrum jest również i sport.
- Tak - to oczywiste, bo przecież do kultury zalicza się i też sport, imprezy sportowe jako wydarzenia kulturalne. Do naszego obiektu należy też hala sportowa i tak to jest dobrze. Dodam jeszcze, że sportowcy, rozproszeni i organizacyjnie i finansowo po różnych zakątkach Kudowy organizują się właśnie w naszym Centrum w jeden klub „Kudowiankę”, O zaletach wspólnego działania nie ma potrzeby przekonywać.