Nic się nie robi na tych ciekach
To słowa sołtysa Niwy, Romana Sobczaka, wypowiedziane na sesji Rady Miasta, skierowane do przedstawiciela Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, uzupełnione kolejnymi - „znowu bez remontu, jest problem z tym potokiem, co mam powiedzieć mieszkańcom…” Chodziło o potok Cicha, który wcale taki cichy nie jest, szczególnie po większych opadach. Podobnie zresztą jak potok Laska na ul. Bobrownickiej, Kamienny Potok płynący przez Łężyce i Szczytną, Bystrzyca Dusznicka, potok Toczek w Wolanach i szereg innych, mniejszych, których w gminie wiele, a to, jakim mogą być zagrożeniem, widzieliśmy wszyscy w roku 1998. Niektóre, najpilniejsze prace po powodzi zostały na niektórych ciekach wykonane, ale to tylko kropla w potokach potrzeb.
I ciągle się o tych potrzebach mówi, i ciągle się prosi, żąda nawet. Skutek jest zwykle ten sam. Powód ? Brak pieniędzy.
Ostatnie większe prace remontowe Zarząd Gospodarki Wodnej wykonał na odcinku Kamiennego Potoku w Szczytnej. Prace miały być kontynuowane
w roku ubiegłym, nie były. Na rok 2015 zaplanowano wykonanie w gminie Szczytna czterech zadań, najpilniejszych, z powodu braku środków wykonane ma być tylko jedno – kontynuacja prac na Kamiennym Potoku, na odcinku od K8, ul. Robotnicza, do ul. Ludowej. Pozostałe trzy przesunięto na rok przyszły.
„Z pustego i Salomon nie naleje. Nie otrzymujemy takich środków, jakich potrzebujemy – jest regres, katastrofalnie niewystarczające finansowanie”– Przedstawiciel Zarządu nie pozostawia złudzeń.
Rada Miasta po raz kolejny uchwala swoje oficjalne stanowisko w sprawie cieków na terenie gminy, wskazując w nim konieczność wykonania następujących prac: prace konserwacyjno-udrożnieniowe na Kamiennym Potoku od ul. Robotniczej do ul. Ludowej; usunięcie zadrzewień na Kamiennym Potoku, Bystrzycy Dusznickiej, potoku Toczek i Cicha; odbudowanie umocnień na potoku Laska w Szczytnej; usunięcie barszczu Sosnowskiego na K. P. na terenie Szczytnej. To już trzecie stanowisko w sprawie istotnych dla Gminy spraw, niezależnych od niej samej – było już w sprawie dróg powiatowych, w sprawie DPS-u, jest w sprawie cieków. I to już wszystko, co lokalne „władze” mogą zrobić ? Resztę zrobi… czas.