O rocznicy i bieżących problemach Szczytnej rozmowa z burmistrzem Markiem Szpanierem

Autor: 
Danuta Chmielarz
szczyt.jpg

Szczytna to licząca sobie 700 lat miejscowość. Od 40 lat miasto. Największe w Powiecie Kłodzkim. Centrum administracyjne dla siedmiu wsi, położonych w większości bliżej sąsiednich kurortów: Polanicy-Zdroju i Dusznik- Zdroju. Miejscowość, która z osiedla przemysłowo- rolniczego staje się miastem turystycznym, której napływowa ludność potrafiła się zintegrować i niemal od lat powojennych tworzy nowe, własne tradycje.
Miasto, które wykorzystuje swoje szanse, chociaż musi się także zmagać z trudnościami.

- Punktem kulminacyjnym obchodów 40-lecia nadania praw miejskich Szczytnej była uroczysta sesja Rady Miejskiej 4.10.2013 r. Powiedziano tam prawie wszystko, co najważniejsze. W tym dniu miało też miejsce piąte już sadzenie krokusów i dodatkowo w tym roku- drzewek. Co Pan do tych wydarzeń dopowie?
- Na pewno zmiana Szczytnej z wioski w miasto była dobrym posunięciem. W czterdziestoleciu istnienia miasta wyróżniłbym trzy okresy: 1) Lata 1973-1988 to gwałtowny skok rozwojowy; burzenie i budowanie; wychodzenie naprzeciw potrzebom chwili. 2) Lata 1990-2003 to zmiana ustrojowa, czas nauki dla wszystkich i dostosowania się do nowych warunków; wolnoamerykanka i nowe ustawy, przepisy, które trzeba było wprowadzać w życie. 3) Lata 2004-2012 to okres planowanego, systematycznego budowania, także prywatnego; wykorzystywanie nowych możliwości, jakie przyniosło Polsce wstąpienie do UE. Wszystko to złożyło się na obecny wizerunek Szczytnej i otwiera drogę do dalszych zmian. Przykładem tego, co powiedziałem, jest powstanie naszego herbu, z potrzeby chwili, Okazało się, że powinien być dostosowany do wymogów heraldycznych, zwrócono nam na to uwagę i może nawet w przyszłym roku trzeba się będzie z tym problemem zmierzyć.
Jeśli chodzi o wsie wchodzące w skład gminy, cały problem polega na tym, że nie dostajemy na ich potrzeby żadnych pieniędzy z budżetu państwa, a potrzeby te są ogromne. Musimy sobie radzić sami. Dochody wpływające ze wsi do budżetu Gminy nie są, wbrew pozorom, wystarczające na zaspokojenie nawet podstawowych potrzeb.

- Skoro wspomniał Pan o budżecie, jaka jest obecnie sytuacja budżetowa Gminy?
- Obecnie wskaźnik naszego zadłużenia wynosi około 60%. Trudno jednak powiedzieć, jak się skończy rok. Wszystko zależy od tego, czy osiągniemy planowane dochody, a te, niestety, są niższe niż zakładaliśmy. Sama huta w związku z wyburzeniem części obiektów płaci podatek mniejszy o kilkanaście tysięcy złotych. Również w sprzedaży mienia komunalnego jest zastój. Na razie mamy problemy, ale mamy płynność finansową. Trudne może być uchwalenie budżetu na przyszły rok, głównie z powodu zasad jego konstruowania. Nie znaczy to jednak, że sytuacja gminy będzie beznadziejna, chociaż będzie musiała sprostać nowym zobowiązaniom, np. dopłacanie niektórym mieszkańcom do energii elektrycznej. Poza tym budżet Gminy zależy od budżetu państwa; cięcia na górze to kłopoty na dole.

- A kiedy już mówimy o kłopotach, czy śmieciowe problemy mamy już za sobą?
- Śmieci z terenu gminy nadal wywozi firma, która wygrała przetarg – ALBA, ale podpisała umowę z nowym podwykonawcą, ZGKiM w Szczytnej. We wrześniu obniżone zostały ceny wywozu dla mieszkańców o około 14%, kolejna przewidywana obniżka będzie wynosić około 20% , szczególnie dla osób segregujących śmieci. Segregacja opłaca się bowiem i mieszkańcom, i Gminie. WIĘCEJ OSÓB SEGREGUJĄCYCH ŚMIECI, NIŻSZA CENA I MOŻLIWOŚĆ DALSZYCH OBNIŻEK.
Na dzień 30.09.2013 r. do systemu z terenu gminy zgłosiło się 5 687 osób, w tym 596 osób zadeklarowało oddawanie śmieci mieszanych, 1921- śmieci segregowanych z kompostownikiem, 3170 osób oddaje śmieci segregowane bez kompostownika. Nie jest to jeszcze ideał, ale nie jest źle. Po pierwszym kwartale zaległości w płatnościach za odbiór śmieci wynoszą około 20 000 zł. Jeśli ktoś zalega z płatnością za dwa miesiące, od listopada może się spodziewać upomnienia i wezwania do zapłaty, a procedura egzekucyjna może przewyższać dług.
Za niezgodne z umową odbieranie śmieci firmie ALBA zostaną naliczone odsetki karne.

- No i jak się mają sprawy, o których dyskutowano z przedstawicielami instytucji odpowiedzialnych za drogi, cieki wodne i bezpieczeństwo?
- Zgodnie z deklaracją prowadzone są prace porządkowe w Kamiennym Potoku, od OSP do ul. Polnej. Rozpoczęły się i mają być skończone w październiku; jest to wycinka samosiejek, regulacja i oczyszczenie dna. O pobycie w Szczytnej Inspekcji Transportu Drogowego z radarem mobilnym nic nam nie wiadomo, być może bywają, nie mają obowiązku nas o tym informować. Na drodze Duszniki- Zdrój- Łężyce- Karłów robiono pomiary geodezyjne dla dokumentacji na remont tej drogi, od pieniędzy zależą w dalszym ciągu losy innych dróg powiatowych. Być może i krajowa ósemka doczeka się wreszcie remontu, na razie nic konkretnego w tej sprawie powiedzieć nie można.

- Jeśli nie drogi, to może chociaż kolej?
- Gmina Szczytna na żadnym etapie opracowania dokumentacji uruchomienia połączenia Kłodzko- Kudowa-Zdrój nie była informowana o zakresie prac, jedyne uzgodnienia z nami dotyczyły wycinki drzew. Prace finansuje Urząd Marszałkowski ze środków unijnych i Koleje Regionalne. Obiekty w Szczytnej należą do Skarbu Państwa i są w zarządzie PKP SA, która do tej pory nie uwłaszczyła się na tym majątku. Być może dlatego stacja i peron nie zostały wzięte pod uwagę, gdy ustalano remonty sąsiednich stacji. Gmina prowadziła rozmowy z PKP o przejęciu tych obiektów, ale proponowano nam tylko ich dzierżawę. Dalsze postępowanie w tej sprawie zależy od uwłaszczenia się PKP na tym majątku. Po uruchomieniu połączenia, w Szczytnej będzie można wsiadać do pociągu. Zaproponujemy utworzenie drugiego przystanku koło ul. Handlowej. Jesteśmy skłonni postawić tam wiatę dla podróżnych. Dodać należy, że godziny i częstotliwość połączenia powinne być dostosowane zarówno do potrzeb turystów jak i mieszkańców.

- Jak widać, funkcjonowanie i dalszy rozwój miasta Szczytna zależy w dużej mierze i od tych, którzy jej gospodarzami nie są. I niewiele z tym można zrobić. Dziękuję za rozmowę.

Wydania: