Lądek Zdrój - rozmowa z burmistrzem Kazimierzem Szkudlarkiem
- Na początek porozmawiajmy o współpracy Gminy z podmiotami funkcjonującymi w Gminie i wywierającymi spory wpływ na jej kondycję. Zacznijmy od wojska...
- Mamy 23 Wojskowy Szpital Rehabilitacyjno-Uzdrowiskowy na ok. 400 miejsc a zatrudniający blisko 200 osób. To połowa tego, co całe uzdrowisko, ale z nieco innym profilem. Jednakże tak Uzdrowisko, jak
i Szpital Wojskowy ubiegają się o kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Współpraca szorstka, ale współpracować musimy. Wojsko to taka instytucja, która rządzi się własnymi, trochę dla cywilów mało zrozumiałymi zasadami, ale to nie przeszkadza na przykład we wspólnych działaniach promocyjnych Gminy. Przecież zależy nam na tym, aby Lądek Zdrój był „widoczny” na mapie uzdrowisk.
- Teraz Lasy Państwowe...
- Lasy Państwowe – tu muszę pochwalić Nadleśniczego. Dobrze się z nim współpracuje. Jako człowiek „stąd” czuje nasze sprawy. Choćby w sprawie utrzymania dróg – zawsze udaje się nam dojść do porozumienia w zakresie finansowania ich napraw.
- No właśnie – drogi, ale i stoki. Rozwój narciarstwa, choćby Stacji Narciarskiej w Lądku Zdroju...
- Rozbudowa Stacji Narciarskiej w Lądku Zdroju opiera się na ingerencji w lasy komunalne, a więc tu problemu z Nadleśnictwem nie ma. Ale już planowa stacja Lutynia - Wójtówka zahacza o Lasy Państwowe. Jednakże szybko się dogadaliśmy. Oczywiście nasze potrzeby nie były megawielkie, ale wypracowaliśmy consensus i zgrzeszyłbym, gdybym narzekał.
- Uzdrowisko...
- W kwestii Uzdrowiska – wszystko, co ważne dla Gminy i Uzdrowiska, dopiero przed nami. Mamy nowego właściciela Uzdrowiska, samorząd Woj. Dolnośląskiego, co niewątpliwie daje nam możliwość konkretnego rozmawiania i nawiązywania kontaktów partnerskich. Przede wszystkim, w przeciwieństwie do poprzedniego właściciela, jest z kim rozmawiać. Jest tak, że Urząd Marszałkowski przejął dwa uzdrowiska na swoim terenie: Lądek - Długopole i Szczawno - Jedlina. Nie bez znaczenia jest fakt, że uzdrowisko Szczawno-Jedlina jest blisko Wałbrzycha. No i trwa „przeciąganie liny” i kto więcej na tym zyska. Wszystkim wiadomo, że Wałbrzych „stara się odbudować”. Dlatego ważnym jest, aby była dobra współpraca Uzdrowiska z Miastem, szczególnie wtedy, kiedy będą dzielone środki z Unii Europejskiej poprzez Regionalny Program Operacyjny.
- Teraz kolej na Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa. Do nich należy przecież wiele nieruchomości, drogi...
- Tak, tak, tak. Trzeba przyznać, że to trudny partner, ale przy odrobinie zaparcia, konsekwencji można coś ugrać. Np. dogadaliśmy się
w kwestii kilku dróg w Skrzynce. Pod koniec października przejęliśmy je notarialnie. Dlaczego? – bo, oprócz dróg dostaliśmy również kasę na ich odnowienie (z gruntowych na asfaltowe). I to jest rzecz, na którą jestem zawsze chętny. Bo przejąć drogi, które przez co najmniej 10 lat nie będą generowały kosztów, to dobra rzecz dla Gminy, a więc i jej mieszkańców. „Tarmosiliśmy się” w tej sprawie trzy lata. Innych obszarów problemowych jest bardzo dużo. Agencja chętnie pozbywa się tego, czego sprzedać nie mogą. Nam chcieliby przekazywać kłopotliwy majątek typu: niezinwentaryzowany wodociąg czy zdewastowaną drogę.
- Jeszcze został nam Powiat...
- Hooo, też trudny partner, bo bez kasy, a dróg powiatowych w Gminie jest ok. 50 km, z czego ok. 80% wymaga remontu. Jednakże udało się nam wspólnie wyremontować odcinek ul. Kościuszki, a „drepczę” za remontem ul. Kłodzkiej (mam nadzieję na sfinalizowanie umowy
w przyszłym roku), która jest głównym ciągiem miasta Lądek Zdrój.
- Pozwolisz, że wrócimy do współpracy Uzdrowiska z Gminą – chodzi o Dom Zdrojowy z Kinoteatrem. Co z tym „fantem”?
- Na chwilę obecną ten obiekt jest własnością Uzdrowiska. Pojawiają się głosy, że Dom Zdrojowy wraz z amfiteatrem powinien być własnością Gminy. To byłby na chwilę obecną skarb dla nas bardzo kłopotliwy z racji środków finansowych, które trzeba by włożyć w jego remont i modernizację. Tutaj wraca temat wspólnych rozmów Prezesa Uzdrowiska i moich z właścicielami Uzdrowiska czyli Urzędem Marszałkowskim. Chodzi o finanse z RPO. Na Dom Zdrojowy Uzdrowisko ma kosztorys – to kategoria kilkunastu milionów zł. To ogromna kwota i ok. 2,5 mln zł na wykup obiektu. Z przejęciem obiektu właściwie nie byłoby kłopotów. Można by dokonać wzajemnie korzystnej zamiany... ale co dalej? 17 mln, to my nie mamy, to przecież prawie cały roczny budżet Gminy. Oczywiście wziąłbym dla Gminy Dom Zdrojowy z amfiteatrem, ale z tymi 17 mln zł na remont, przy czym i tak taka transakcja wiązałaby się z rekonstrukcją całej organizacji kultury. Trzeba by było zastanowić się nad celowością istnienia dwóch ośrodków kultury (istniejący i ten, w Domu Zdrojowym)...
- No dobrze, ale nie zapominajmy o odległościach między miastem a uzdrowiskiem. W mieście ośrodek głównie dla mieszkańców, w uzdrowisku głównie dla kuracjuszy.
- Oczywiście, że najlepiej by było mieć dwa ośrodki, ale chodzi „tylko” o finanse. Mówią, że „chcieć to móc”, ale trzeba mieć pieniądze.
- No to porozmawiajmy o sprawach bieżących, o kondycji Gminy...
- Rok całkiem przyzwoity, jak na nasze możliwości. Zrealizowaliśmy kilka ważnych inwestycji: a/ w dalszym ciągu trwa rewitalizacja Rynku, który stanowi już dzisiaj faktyczną atrakcję dla kuracjuszy. Nie tylko samo uzdrowisko, do miasta też można zaglądnąć, bo jest po co,
b/ przebudowa ul. Jadwigi w Zdroju - polepszył się dojazd do Szpitala Wojskowego i Stacji Narciarskiej,
c/ odremontowano drogi wiejskie w Trzebieszowicach i w Skrzynce,
d/ w tym roku zakończenie zagospodarowywania terenów sołeckich
w Orłowcu i Wójtówce, d/ wsparliśmy finansowo częściowy remont ul. Kościuszki.
- A co planujecie na przyszły rok, rok kończący obecną kadencję Rady i Burmistrza?
- Przyszły rok, to realizacja dwóch projektów z zapewnieniem finansowania przez Unię Europejską, czyli rewitalizacja Parku Moniuszki oraz I etap oświetlenia ulicznego w Skrzynce.
Do tego oczywiście - o czym już wspomniałem wcześniej - wspólnie ze Starostwem remont ul. Kłodzkiej. Co do dróg: we współpracy z Zarządem Dróg Wojewódzkich przedłużona zostanie ścieżka rowerowa od Strachocina do Stójkowa (oczywiście zadanie do wykonania w partnerstwie z gminą Stronie Śląskie). Szykujemy się także do remontu kilku dróg: ul. Słonecznej w Lądku, jednej drogi gminnej w Konradowie do zabudowań własności Agencji Rolnictwa... Teraz jest czas składania budżetu na przyszły rok. Spokojnie, bez fajerwerków - nie wyborczo.
- Jak spowodować, żeby Lądek Zdrój był „hitem turystycznym”?
- Bardzo trudne pytanie, ale trzeba zacząć (co zresztą nieustannie czynimy) od poczucia wszystkich mieszkańców, że żyją w cudownym miejscu. Niech każdy obywatel gminy Lądek Zdrój niesie dobrą wieść
o swojej Gminie.
Po drugie – trzeba „nagłaśniać się” na całej Ziemi Kłodzkiej i to tak, żeby każdy z mieszkańców Ziemi Kłodzkiej zapytany o uzdrowiska nie wymieniał tylko jednego bądź dwóch ale jednym tchem wszystkie – także nasz Lądek Zdrój.
Po trzecie – musimy się nagłaśniać w województwie i w Polsce
i świecie. I wykorzystać fakt, że naszym właścicielem Uzdrowiska Lądek-Długopole jest właśnie Urząd Marszałkowski. Mamy piękno – musimy je jednak jeszcze umiejętnie „sprzedać”, aby dobrze żyć.
- Czy będziesz kandydował na kolejne 4. lata burmistrzowania?
- Spróbuję...
- ... może konkretnie.
- No tak. Oczywiście.
Dziękuję za rozmowę.