BAJECZNA NOC Z ANDERSENEM
W ostatni weekend marca 2012 r. w restauracji Pod Dobrą Wróżką hotelu METRO w Boguszynie zatrzymał się duński bajkopisarz H.Ch. Andersen, w osobie p. Stanisława Longawy, wójta Gminy Kłodzko. Tę wizytę miał zapisaną w swoim bajko kalendarzu już ub.r., kiedy to w zamku w Żelaźnie z wróżką z nadmorskiego kraju wprowadził dzieci do świata baśni. I tak to się zaczęło… Pod hotelowe bramy zajechały bajkobusy z księżniczkami i książętami z Polski i Czech, dziewczynkami z zapałkami i kopciuszkami, piratami i kominiarczykami, ołowianymi żołnierzami i cesarzami. Było ich wszystkich ze 120, albo jeszcze więcej. Wróżka Alin zapisała wszystkich do swojego zaczarowanego świata.
W asyście tureckiej księżnej Stanis na salony wkroczył Andersen i rozpoczął nocne bajanie…
A potem bajka pisała się już sama… Nastąpiło otwarcie hotelowego punktu bibliotecznego, nad którym opiekę sprawuje Izabela Mucha
z Filii w Wojciechowicach. W galerii twórczości wyeksponowano obrazy namalowane przez Kazimierza Adamajtisa i Marka Kopczyka oraz kilkadziesiąt listów napisanych do kochanego pana Andersena po polski i po czesku. Główni bohaterowie bajek zaprezentowali swoje niesamowite stylizacje. Scenę opanowali aktorzy „Kopciuszka 21 wieku” w reżyserii jedynej w swoim rodzaju Dagmary Łastowskiej. Ach, co to był za ślub! Wszyscy żyli długo i szczęśliwie!
Dobra Wróżka Roma miała tej nocy pełne ręce pracy. I to Ona była temu winna, bo tak oczarowała dzieci, iż zatrzymały się przy zaczarowanym stoliczku na bardzo długo.
W ich magicznych dłoniach zagościła radosna twórczość, a jej efektem były twarzowe maski na bal u Królowej Śniegu.
O czym można marzyć, gdy ma się zaledwie siedem lat? Czy marzenia w ogóle się na coś przydają? Okazuje się, że nasze nastawienie do świata może nas zaprowadzić tam, gdzie nawet nie śmieliśmy dotrzeć... – w taki oto sposób Marcin Pałasz rozpoczął nocne warsztaty literackie na przykładzie swojej twórczości i napisanych książek. „Wszystko zaczyna się od marzeń” - książka zrobiła ogromne wrażenie na dzieciach z Polski i z Czech. Pytaniom nie było końca. C.d.n. za rok