Platforma lewicowa

Autor: 
Jan Pokrywka

Zakończył się właśnie kolejny konwent Platformy Obywatelskiej, partii, która już nawet nie udaje prawicowej i to nie tylko z powodu personalnych transferów. Także programu. Na zjeździe nie było mowy o programie, co nie dziwi, jeśli przypomnimy sobie program sprzed lat.
Miało być „stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych.
W tzw. międzyczasie wzrósł np. VAT i inne podatki lokalne. Budżet miał zostać zrównoważony lub doprowadzony do stanu bliskiego równowagi. Tymczasem dług publiczny rośnie co minutę. Zwiększony miał zostać zakres wolności, bo „wolni ludzie, nieskrępowani zbyt wysokim podatkiem, zbyt skomplikowanymi przepisami wytwarzają coraz więcej dóbr. (…) Oni lepiej od biurokraty, od urzędu, od kolejnej ustawy, kolejnych przepisów, poradzą sobie z tym wyzwaniem. (…) Musimy dać szanse tym, którzy nie oczekują pieniędzy od państwa, oczekują więcej swobody, więcej samodzielności, więcej zaufania do ich przedsiębiorczości”. - Pozostawiam to bez komentarza.
O uproszczeniu prawa gospodarczego, podatkowego, trybu poboru składek ZUS, wprowadzeniu jednego okienka przy zakładaniu firmy, realnym skróceniu okresu sądowego egzekwowania należności – podobnie. A co z obietnicą likwidacji większości spółek z udziałem skarbu państwa oraz„przyjęciu wreszcie jawnego i otwartego naboru do rad nadzorczych i wyboru członków zarządu w drodze konkursu”?
Przypomnę, że w związku z prognozowanym starzeniem się społeczeństwa i widmem bankructwa ZUS Donald Tusk obiecywał przeznaczyć „części przychodów z prywatyzacji na istotne cele dla obywateli, w szczególności na Fundusz Rezerwy Demograficznej, nazywany przez nas „Bezpieczna emerytura”. Tymczasem „bezpieczna emerytur” to oszczędności samych emerytów.
Miały być obwodnice i autostrady „Dobre drogi z Poznania, Gdańska, Wrocławia, Białegostoku, Lublina do Warszawy to jest dzisiaj prawdziwy wymiar nowoczesnego patriotyzmu. (…) Polska odwróciła się plecami do swojego morza, bo z polskich portów nie sposób skutecznie wywieźć towary na południe, na wschód, na zachód naszego kraju. Powrót Polski nad morze wymaga przede wszystkim budowy przynajmniej niektórych dróg i autostrad /.../ Komunikacja to oczywiście nie tylko drogi, to też Poczta Polska, to też nowoczesna kolej i one też powinny świadczyć o sile i sprawności nowoczesnego państwa. (…) Pasażerowie mają prawo do czystych dworców, punktualnych szybkich pociągów, a kolejowy transport towarowy musi mieć warunki do konkurowania z innymi formami przewozu. To jest po prostu prawo obywateli do punktualności kolei i życia w czystości w miejscach publicznych.” Kto to powiedział i kiedy?
Nie zapominajmy o wzroście zatrudnienia, „potrzebie stworzenia zachęty, by czasowi migranci wracali do kraju”.
Rodzice mieli decydować jak wydać pieniądze na edukację swoich dzieci. Miały zostać ograniczone przywileje władzy, jej zbędny komfort i koszty, o korupcji nie wspominając. To tylko kilka wybranych przykładów. Ocenę ich realizacji po 4 latach rządów pozostawiam Czytelnikom.
Kto ciekaw więcej, bez trudu znajdzie w internecie.

Wydania: