Piknik Nowej Prawicy
Nie udało się, pomimo licznych starań, utrzymać przy życiu Unii Polityki Realnej w jej dotychczasowej ideowo-moralnej kondycji. Targana licznymi w ostatnich latach wewnętrznymi walkami UPR umiera śmiercią naturalną. Czy jest to dzieło służb specjalnych, czy sterowanych przez nie różnych „pożytecznych idiotów”, czy wreszcie – efekt wybujałych ambicji zawiedzionych frustratów, bądź wszystkiego po trochu – nie wiadomo.
Nie były to działania nowe. Od lat w partii powstawały różne kliki i koterie próbujące podważyć pozycję jej założyciela – Janusza Korwina-Mikke, a tym samym przejąć w niej władzę; bezskutecznie. Do niedawna. Nacisk był silny, a pretendentów do władzy wielu. Przed ostatnimi wyborami prezydenckimi JK-M wycofał się zakładając Platformę Janusza Korwina-Mikke, przekształconą potem w Wolność i Praworządność. Mimo to, walki wewnątrz UPR nie ustały, a kolejni pretendenci raz po raz obejmowali prezesury zwołując walne zgromadzenia swoich zwolenników. O idei, programie czy choćby zwykłej przyzwoitości nie było już mowy. Rządził ten, kto pierwszy rano wstał.
W tej sytuacji reszta przywiązanych do idei członków UPR w porozumieniu z JK-M i jego WiP postanowiła założyć nową partię.
W kwietniu w Warszawie odbył się I Kongres Nowej Prawicy, w którym udział wzięło ok. 2 tys. osób z różnych środowisk prawicowych a wśród nich Korwin-Mikke, prof. Krzysztof Rybiński, poseł PJN Adam Sośnierz, Rafał Ziemkiewicz, były poseł LPR Krzysztof Bosak, były poseł PiS Artur Zawisza oraz były minister obrony narodowej Romuald Szeremietiew.
W istocie była to debata na temat sytuacji Polski teraz i w przyszłości. Korwin-Mikke proponował m.in. ograniczenie liczby urzędników, których utrzymanie pochłania większe pieniądze Polaków - poprzez podatki - niż za hitlerowskiej okupacji, zniesienia przymusu ubezpieczeń zdrowotnych, a także likwidacji podatku dochodowego, czyli CIT-u i PIT-u oraz wprowadzenia zakazu zadłużania państwa.
Prof. Rybiński krytykował premiera Donalda Tuska, który zadłuża Polskę w takim samym tempie jak Edward Gierek, zaś Sośnierz odniósł się do stylu pracy parlamentarzystów. „W tym administracyjnym ADHD nie da się połapać. Tego ludzki rozum, rozum posła nie pojmie, ile my tam rzeczy uchwalamy. Nawet nie wiemy, co uchwalamy” - powiedział. „Nie dalej jak wczoraj dowiedziałem się, że uchwaliliśmy coś, co gdybyśmy wiedzieli, co uchwalamy, bylibyśmy przeciwni.” Kongres Nowej Prawicy był pierwszym impulsem w skali ogólnopolskiej do powstania nowej prawicowej partii. Takiej partii obecnie nie ma. Platforma Obywatelska przesunęła się na lewo konkurując już z SLD, PiS zaś jest programowo lewicowy podlany „bogo-ojczyźnianym” sosem. O SLD i PSL nie ma co mówić.
W najbliższy weekend, tj. 4 i 5 czerwca w Lądku odbędzie się piknik Nowej Prawicy. W swobodnej atmosferze będzie się można spotkać i porozmawiać o programie, szansach i potrzebach nowego ugrupowania w kontekście naszych lokalnych problemów.