I znowu nad morzem...

Autor: 
Ania Kurtasz
morze.jpg

W trzeci (i ostatni) wakacyjny dzień pobytu w Gdyni pojechałam oczywiście do centrum. Odbyłam obowiązkową wizytę w Cepelii, gdzie zaopatrzyłam się w trzy nowe naparstki (które kolekcjonuję namiętnie), poszłam na spacer Skwerem Kościuszki (na którym zrobiłam masę zdjęć) oraz brzegiem morza do moich ukochanych ryb! Chodzi oczywiście o pomnik „Ryby”, odlew z metalu autorstwa Adama Smolany, tzw. Gdyńskie Rybki znajdujące się przy wejściu na Bulwar Nadmorski.
W tym roku odkryłam też nowy gdyński pomnik – „Para Kaszubów na ławce”. Gdy zatrzymaliśmy się, aby zrobić przy nim zdjęcia, życzliwy przechodzień opowiedział nam historię związaną z tym miejscem. Pomnik ulokowany jest na Placu Kaszubskim, odsłonięto go 30 września 2006 roku. Rzeźba autorstwa Adama Dawczaka-Dębickiego przedstawia parę trzymających się za ręce staruszków. Zajęci są rozmową, a mężczyzna wskazuje palcem na położony niedaleko budynek – kamienicę Jakuba Scheibe. W latach dwudziestych ubiegłego wieku Jakub był człowiekiem dość majętnym, właścicielem tej kamienicy. Nadal jednak wypływał w morze i zarzucał sieci. Na ostatniej kondygnacji domu dobudowano wysoki narożnik,
z którego rozciągał się widok aż po Półwysep Helski. Zrobiono to na prośbę żony Jakuba – Elżbiety, która wypatrywała stamtąd męża wracającego z połowu. Do historii tej nawiązuje napis na pomniku: „Jakubie, jeśli na ostatnim piętrze zbudujesz dla mnie pokoik, będę widziała, kiedy wracasz z morza. Elżbieta.” Po męczącej wędrówce ulicami Gdyni znalazł się też czas na pyszna kawę przy plaży oraz smaczny obiad w tanim barze bistro, który odkryłam dwa lata temu.
Nasyciłam się Gdynią i morzem na kolejne miesiące…
Kocham tu wracać – to jedyne miejsce poza Kłodzkiem, gdzie mogłabym żyć.

Wydania: