Choroby nie tak bardzo cywilizacyjne?
Jak doniósł dziennik „Rzeczpospolita” „Miażdżyca nękała ludzi już 3500 lat temu w Egipcie” - taki jest wynik badań egipskich mumii. Okazuje się więc, że przed chorobami zwanymi cywilizacyjnymi nie chroniło ich ani większa aktywność fizyczna, uboższa w mięso dieta, nie palenie tytoniu, itp.
Postawmy pytanie: czy dieta starożytnych różniła się zasadniczo od obecnej? Czy błąd nie wynika z łączenia chorób serca i układu krążenia z nowoczesnym trybem życia? Zdaniem specjalistów brakuje jakiegoś elementu we współczesnym rozumieniu chorób kardiologicznych. A może ludzkość z natury jest skłonna do tych chorób lub co gorsza, nasze rozumienie diety zdrowej jest niewłaściwe?
Istnieją dwie zwalczające się szkoły. Jedna głosi szkodliwość tłuszczów zwierzęcych i białka, druga – szkodliwość węglowodanów. Niewątpliwie za dużo jemy jednego jak i drugiego. Chorobliwe tycie Amerykanów wiąże się z fast-foodami, które są po prostu węglowodanami (czyli cukrami) w ładnym opakowaniu.
Ostatnio w USA, na popularności zyskuje tzw. hipoteza paleo, zakładająca, że epidemia chorób cywilizacyjnych jest skutkiem wynalazku rolnictwa w neolicie a także niedawnej Rewolucji Przemysłowej, przez co ludzie zaczęli żyć i odżywiać się w sposób, do którego genom człowieka, ukształtowany w paleolicie, jest nieprzystosowany. Postulują powrót do tamtego sposobu życia w tym odżywiania opartego na ekosystemie. Problem w tym, że dzisiejszy ekosystem różni się od tamtego i nie jest w stanie wykarmić miliardów ludzi.
Zmian trybu życia także nie da się cofnąć. Nie da się dziś zapędzić ludzi
z powrotem do jaskiń, już choćby dlatego, że jaskiń jest zdecydowanie za mało, ale też i chętnych pewnie by szybko zabrakło. Poza tym, jesteśmy stłoczeni w sieci elektromagnetycznej i niewiele jest takich miejsc na ziemi, gdzie by nie było jej oddziaływania.
Tego nie było jeszcze sto lat temu nie mówiąc już o tysiącach. Wiele współczesnych wynalazków jest nieodzownych do życia i tego procesu nie da się wycofać. Także systemy immunologiczne naszych organizmów nie podołałyby zagrożeniom płynącym z „natury”. Dlatego przeprowadzenie eksperymentu na skalę dającą prawdopodobieństwo poprawnych odpowiedzi na powyższe kwestie również jest mało prawdopodobny.
Pozostaje nam szukać optymalnych rozwiązań w spożywaniu w miarę zdrowych produktów w skali umiarkowanej, nie zapominając o optymistycznym podejściu do świata i życia.