Zdewaluować. Nuda
Pewna aktorka młodego pokolenia, oznajmiła w jednym z wywiadów, że pogodziła się z tym, że się starzeje. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie wiek gwiazdy-37 lat! Doprawdy, czy mając tyle lat, można w ogóle wspominać o upływającym czasie? Obecnie można i nawet należy to robić.
Nastąpiły czasy, w których wiele dotąd dobrze funkcjonujących zasad, uległo zdewaluowaniu i przeszło do lamusa. Kremy przeciw zmarszczkom reklamują nastolatki. Podążający za modą aplikują sobie botoks, czy lifting już na dwudzieste urodziny!
Chcemy wszystko przeżyć szybko, bo tak jest trendy. Chcąc być na czasie, nie możemy pozwolić sobie nawet na najmniejszy antrakt. Zostanie w tyle równa się skreśleniem nas z listy bycia „na czasie” i wykluczenie poza nawias osób wartościowych.
Obecnie w dorosłość wkraczamy już w wieku lak nastu. Wystarczy spojrzeć na współczesne gimnazjalistki. Wymalowane, w odważnych, mało co skrywających ubraniach podążają do szkoły. Wiele z nich ma stałego partnera. Inne wdają się w przygodne związki na nocnych imprezach w modnych klubach, czy dyskotekach. Najbardziej „oporne” przymuszone sytuacją ogółu, wkraczają w dorosłość lub kłamią, że wkroczyły, w duchu prosząc opatrzność, by kłamstwo nie wyszło na jaw.
Niemałym przyczynkiem do tego rodzaju zaistniałej sytuacji są sami dorośli, którzy akceptują ten stan rzeczy. Dlaczego? Bo łatwiej, bo tak trzeba, lub z bezsilności. Okazuje się, że wielu rodzicieli zmuszonych jest zaciągać kredyt na wyprawkę swojej latorośli, która poszła do gimnazjum, czy ogólniaka. Dobry laptop, IPod, modne ciuchy są konieczne w nowej szkole, by dziatwa nie wyśmiała. Gdy zaś dziecko dojeżdża do szkoły, należy zaopatrzyć w samochód, jeżeli ma rzecz jasna prawo jazdy. Dojeżdżanie autobusem to obciach.
Suknie jakie przywdziewają od kilku lat uczennice na bal maturalny, pokazują najlepiej, postępującą modę na „rozwiązłość”. Przyglądając się takiej sukni, czasem nie wiadomo, czy jej właścicielka to uczennica, czy tancerka z kabaretu.
W związku z zanieczyszczeniem klimatu, obecnie mamy dwie pory roku: zimę i lato. Przedwiośnie to hasło z encyklopedii. Podobnie jest w życiu młodego człowieka. Na skutek dziwnej mody na „przyspieszone dojrzewanie”, takie hasło jak: dzieciństwo to prehistoria.
W wieku lat trzydziestu jesteśmy wypaleni. Przeżyliśmy już wszystko, spróbowaliśmy wszystkiego. Jesteśmy zwyczajnie znudzeni. Zblazowani i zmanierowani pytamy samych siebie: i po co się tak spieszyłem?