Objazd z Burmistrzem po gminie Miedzylesie (cz.III)

Autor: 
Mirosław Awiżeń
Foto: 
Natalia Pryzgrodzka i arch.UMiGM
GP-Niemijów-most.jpg

Dzisiaj kończymy „zewnętrzny” objazd gminy Międzylesie. Jeszcze wrócimy do Międzylesia, aby pokazać Państwu „jego wnętrze” - czyli wyposażenia poszczególnych obiektów gminnych, a potem, w kolejnym odcinku - miejsca w gminie Międzylesie, gdzie można dobrze wypocząć, zjeść i zabawić się. Ale wracajmy do dnia dzisiejszego: podróż rozpoczynamy od „stawów młodzieżowych w Międzylesiu - kier. Dolnik...

- to takie stawy „treningowe” dla nabrania doświadczenia wędkarskiego zanim uda się na „wielkie stawy” do Szklarni. Warto zwrócić uwagę na fakt, że „Rybaczówka” została tu postawiona z odzysku po domkach dla powodzian.
I już jesteśmy w Dolniku - ta miejscowość coraz to pięknieje a wizytówką Dolnika niech będzie ta wiata autobusowa i nieukrywana duma - odbudowująca się świetlica.
Największą inwestycją w Dolniku jest kawał nowej drogi z zabezpieczonymi poboczami, ułożoną instalacją elektryczną - oczywiście wzdłuż drogi będą działki budowlane.
Drogi gminne to według mnie największe osiągnięcie - bo tam „diabeł naprawdę mówi dobranoc” - a jak stwierdził Burmistrz: tym ludziom, którzy tu mieszkają należy dopłacać za to, a nie ściągać podatki”. (To dotyczy wszystkich miejscowości dzisiaj odwiedzanych). One są cudowne, urokliwe, ale jakże ciężkie do życia „na co dzień”. Zatem sporo tu domków letniskowych „wrocławiaków” - jak ich wszystkich z całej Polski i świata określa Tomek Korczak. I już jesteśmy w Pisarach - znów nowa droga aż do cmentarza - nie trzeba od tej pory zostawiać samochodów „na dole”.
Zaglądamy do Jodłowa - to wieś, gdzie najwyżej posadowione są domy mieszkalne (całoroczne) chyba w całej Polsce - na wysokości powyżej 800 m npm.. I znów drogi gminne „nówki” a niektóre „ostro pod górę”. Uff - gdyby jeszcze droga powiatowa była w dobrym stanie ... - wzdycha Burmistrz.
W Potoczku mieszka 16 osób - i teraz też mają dojazd „asfaltówką”. Tymi nowymi drogami gminnymi wyjeżdżamy na Boboszów (naprawdę w pewnym momencie zgubiłem się i nie wiedziałem gdzie zdążamy...)
Boboszów - po powodzi - bezrobotni wykorzystani do zbudowania przepustów, bardzo solidnych, a droga główna - mur oporowy oczyszczony i spoinowany.
- Inwestycje cieszą, ale każda następna to i następny koszt utrzymania w dobrym stanie - a tego nie widać ...
- mówi Tomek Korczak . Bez dbania o to, co już jest, trudno mówić o pięknie Gminy.
W Kamieńczyku most (i to jaki!), znów równa jak stół droga gminna i plac festynowy.
Burmistrz nie ukrywa, że Kamieńczyk jest jego i rodziny ulubionym miejscem spacerów i skupienia w kościele tam stojącym.
Lesica - o zmiłowanie Pana Boga prosi droga powiatowa. A w samej Lesicy nie zmarniła się strażnica po WOP. Odnowiona, a w niej mieszkania dla ludzi.
W Niemojowie satysfakcję Burmistrzowi daje most na Dzikiej Orlicy. Polsko-czeska inicjatywa - ale pieniądze na most dali Czesi - zauważa Tomek.
Z byłego domu myśliwych (ogromnie zapuszczonego) - teraz tworzy się piękne gospodarstwo agroturystyczne - znów coś uratowane, jak też i uruchomienie świetlicy po b. OSP.
Roztoki - zawsze mi się podobały - a Burmistrz pokazał nam piękne tam zakątki - takie „uzdrowiskowe”, z naprawdę zadbanymi obejściami. Nie mówiąc już o kładce dla dzieci przez rzekę - niby nieduża rzecz, a jakże potrzebna.
No i powrót do Międzylesia.
Oprowadzał po tej części gminy burmistrz Tomasz Korczak.

Wydania: