Zadyszka Nysy?
Nysa Kłodzko po trzech zwycięstwach z rzędu w lidze okręgowej przegrywa 1:2 w Pieszycach z tamtejszą Pogonią.
W 7. minucie Nysa objęła prowadzenia, gdy gospodarze trafili do własnej bramki. Futbolówkę przejął Tomasz Lisowicz, popędził prawą stroną i dośrodkował w pole karne. Tam niepilnowany obrońca Pogoni zgrywał piłkę głową do bramkarza, ale zrobił to tak niefortunnie, że ta wpadła do siatki tuż przy słupku. Gol nie podłamał gospodarzy, którzy z każdą upływającą minutą stwarzali coraz większe zagrożenie pod bramką Nysy. Kłodzczanie próbowali się odgryzać, ale osamotniony Tomasz Lisowicz nie miał wsparcia w akcjach ofensywnych. Malechę próbował zaskoczyć Paweł Cebulski, lecz uderzył tylko w boczną siatkę, a Marcin Syper mając przed sobą golkipera nie zdołał go pokonać strzałem z głowy. To wszystkie sytuacje strzeleckie, która można odnotować w tej części gry. Dodatkowo kłodzczanie w pierwszej odsłonie notowali mnóstwo niewymuszonych strat.
Więcej działo się pod bramką Borkowskiego, ale podopiecznym Sławomira Gorząda dopiero w 29. minucie udało się doprowadzić wyrównania. W poprzednich spotkaniach golkiper Nysy kilkakrotnie chronił swój zespół przed utratą goli. Tym razem bramka padła po wyraźnym błędzie Borkowskiego, który nie złapał futbolówki, a z najbliższej odległości do siatki wpakował ją niepilnowany Zbigniew Radziewicz. W 35. minucie Piotr Cal stanął przed szansą zdobycia drugiego gola, ale tym razem świetną interwencją popisał się Borkowski. Jeszcze przed przerwą kłodzki szkoleniowiec zmuszony był dokonać zmiany. Na placu gry w miejsce niedysponowanego Kowalskiego pojawił się Paweł Milewski, a dodatkowo zmianę zgłaszał Jan Borkowski.
Wydawało się, że trener Jacek Żyła wstrząsnął swoim zespołem w przerwie pojedynku, bo Nysa drugą połowę rozpoczęła z animuszem. W 47. minucie sporo problemów miał golkiper Pogoni, gdy główkował Cebulski. Niespełna 120 sekund później tym razem z głowy uderzał Marcin Syper po dośrodkowaniu Pawła Milewskiego. Gdy wydawało się, że przyjezdni zaczęli kontrolować wydarzenia na boisku to wystarczyło dwóch rywali, aby zdemontować defensywę Nysy. Zagranie z lewej strony wzdłuż bramki zakończył w 51. minucie celnym uderzeniem Daniel Kaja.
W niedzielę (19.09.) Nysa Kłodzko podejmie Górnika Boguszów-Gorce. Początek spotkania na kłodzkim stadionie o godz. 16:00.
Sponsorzy Nysy Kłodzko: Urząd Miasta Kłodzko, Optoscan, Sono Polska, Brama Gazeta Prowincjonalna, KOSiR, Drukarnia DTP, Bagietka, Bielinex, Jerzy Herberger, VFD Personel, Fortuna, JBB w Łysych, Dobosz Market, BimArt, Sexstil, Lod-Kot, Tempo, www.myfoot ballway.com - Krzysztof Gawron, Ricardo, Centrum Nauki i Biznesu Żak, Auto-Komis Mars, Perła, Mirosław Bijata - fizykoterapeuta. Odwiedzaj nas w Internecie na www.nysa.klodzko.pl
Informacji udziela prezes klubu Ryszard Kluk pod numerem telefonu 0 601-766-046.