"Jakubek" w Krosnowicach

Autor: 
Mirosław Awiżeń
krosnowice.jpg

.... jest około 16.30, sobota 24 lipca. Od południa w „Podhalance” królują dzieci... gry, zabawy, balonki, rowerki, uśmiechy... Loteria otwarta - okienko z jedzonkiem również - oczywiście nie byle jakim - ale domowym. Jestem łasuchem - tego nie ukrywam i żelaznym punktem uczestniczenia w każdej tego typu imprezie jest moje zapoznanie z „okienkiem z jedzonkiem” i wyszukiwanie tego, co MUSZĘ spróbować. Panie zapraszają - skusiłem się na placek cebulowy. Proszę o zapakowanie do redakcji dwóch kawałków (po 4 zł/szt). Panie twierdziły, że gorące to jest najwspanialsze - wierzę, ale i ciut wystudzony smakował wyśmienicie. Takiego smakołyku jeszczem nie kosztował...
Oczywiście spotkałem też p. Franciszka Piszczka - Ot, jak jestem w Krosnowicach na jakiejkowiek imprezie to na
p. Franciszka natknąć się muszę....
A za chwilę, późnym popołudniem salę „Podhalanki” wezmą w swoje posiadanie młodsi i starsi i tańcom końca widać nie będzie.

Wydania: