Spotkanie z byłym więźniem obozów koncentracyjnych Ludwikiem Iszczukiewiczem

Autor: 
Paweł Drożdż

-Przyjechałem z Lwowa do Oświęcimia wagonem dla zwierząt… tak się zaczęła opowieść Ludwika Iszczukiewicza, podczas spotkania z uczniami I Liceum Ogólnokształcącego w Bystrzycy Kłodzkiej 3 czerwca 2010 r.
Pan Ludwik Iszczukiewicz urodził się we Lwowie. Został aresztowany i przewieziony do Auschwitz, potem do Buchenwaldu. Dzisiaj ma prawie 90 lat i siły, by opowiadać młodym ludziom o hitlerowskich obozach. Dowiedzieliśmy się, z jaką surowością traktowano ludzi. Równolegle z opowiadaniem oglądaliśmy pokaz slajdów, które ukazywały, jak wyglądał m.in. obóz w Buchenwaldzie oraz gdzie znajdowały się inne obozy koncentracyjne. Ludwik Iszczukiewicz w obozie zajmował się m.in. kopaniem rowów, w którym zabijano ludzi. W Buchenwaldzie zajmował się produkowaniem pocisków w starej podziemnej kopalni oraz pracował w biurze technicznym. Warunki życia były tam trochę lepsze, ponieważ był to obóz pracy, a nie zagłady. Dowiedzieliśmy się, że pracował z Czechami oraz, że mu inni pomagali przetrwać. Obóz został wyzwolony przez Amerykanów, choć przewodnicy informują teraz, że został oswobodzony w wyniku buntu, który, jak się później dowiadujemy od pana Ludwika Iszczukiewicza, nie miał miejsca. Podczas dyskusji padło wiele pytań, m.in. ile miał lat, kiedy trafił do obozu lub czy znał Jana Liwacza, twórcę napisu znad bramy głównej obozu Auschwitz. Zrozumieliśmy, że relacje historyków i pojedynczych świadków wydarzeń mogą znacznie się od siebie różnić.

Wydania: