Tak dla muzyki klasycznej
30. Festiwal Muzyki Kameralnej zorganizowany w ramach 49. Dni Kłodzka. Mogliśmy wysłuchać koncertu Orkiestry Kameralnej Camerata Nova, który odbył się w kościele Matki Bożej Różańcowej w Kłodzku. Jeżeli ktoś uważa, że w koncercie brali udział tylko ludzie wykształceni muzycznie i członkowie orkiestry, to się myli. Wydarzenie zgromadziło wielu ludzi, starszych i młodszych, uczniów i ludzi pracujących oraz duchownych.
Muzyka, muzyka, muzyka. Wszyscy wmawiają nam, młodzieży: „Słuchajcie muzyki klasycznej bo wasz gust jest pusty jak główka kapusty.” Ale czy tak trudno jest zrozumieć, że muzyka klasyczna przestaje nas interesować? Właściwie to w jaki sposób mamy się z nią zaprzyjaźnić, skoro nie ma okazji do jej poznania? Aczkolwiek istnieją pomysłowi burmistrzowie miast, którzy próbują wykonywać czynności, dzięki którym muzyka klasyczna może być wypromowana. Doskonałym przykładem może być występ Orkiestry Kameralnej Camerata Nova. To Orkiestra Kameralna Slavy Vorlovej z czeskiego Nachodu. Wraz z nią wystąpił Karkonoski Chór Collegium Musicum z Trutnova. W repertuarze orkiestry znalazły się utwory czeskich kompozytorów m.in. Karola Staumica. Osobiście nie znałam żadnego z kompozytorów, co może jest wynikiem tego, że nie jestem wystarczająco oczytana jeśli chodzi o kompozytorów. Cóż można powiedzieć o samym koncercie i artystach, którzy brali udział w tym przedsięwzięciu? Artyści owszem, bardzo utalentowani, perfekcyjne przygotowani, doskonali aż do przesady, oprawa koncertu bardzo przyjazna słuchaczom, same utwory nie były też najgorsze. Kompozycje były naprawdę ciekawe i wpadające w ucho, ale dla niektórych dwunastominutowy seans muzyczny jest katorgą, przez którą trzeba przejść z zaciśniętymi zębami. Trzeba również docenić zalety, które przeważały nad słabszymi stronami koncertu. Cudowną oprawą całego wydarzenia była modlitwa wszystkich zgromadzonych słuchaczy za artystów i orkiestrę pokazującą swoje umiejętności. Najbarwniejszą, a zarazem najbardziej profesjonalną wykonawczynią była Petra Machova – Canova, która we wspaniały sposób grała na wiolonczeli, co pozwalało na zatopienie się w muzyce. Koncert zakończył występ chóru Collegium Musicum, który uświetnił całe wydarzenie wykonaniem Sanctus – Theresienmesse B-dur. Osobiście 30. Festiwal Muzyki Kameralnej odbieram jako doskonałą okazję do obcowania z muzyką klasyczną, która w dzisiejszych czasach nie jest specjalnie rozchwytywana i promowana na świecie, ponieważ jest wypierana przez muzykę nowoczesną.