Co w życiu jest realne, a co nie

Autor: 
Jan Pokrywka

Mimo że Unia Polityki Realnej nigdy u władzy nie była, a od lat dziewięćdziesiątych nie ma nawet przedstawiciela
w parlamencie, odnotować może jednak pewne znaczące sukcesy. Albowiem mimo tego, iż UPR, u władzy nie była nawet 5 minut, niektóre istotne punkty głoszonego naszego programu, kiedyś wyśmiewane i uznawane za absurdalne, dziś, nie dość, że już się z nich nie śmieją, różne takie mądrale, głównie skupione w Gazecie Wyborczej, są już zrealizowane, albo są w trakcie zaawansowanej realizacji.

UPR w latach osiemdziesiątych ogłosiła 21 postulatów naprawy państwa. W zasadzie już 15 z nich jest zrealizowanych. Nie pamiętam takiej partii politycznej, w ostatnich 20 latach, która mogłaby się pochwalić podobnym, albo choć zbliżonym wynikiem realizacji swojego programu przedwyborczego. A oto kilka przykładów.
1. Swobodny kurs złotówki do innych walut – w zasadzie, niemal spełniony.
2. Dopuszczenie na rynek polski stabilnych banków zachodnich - spełniony, choć nie w sposób jaki postulowaliśmy, tzn. nie poprzez sprzedaż banków krajowych po zaniżonej, korupcyjnej, cenie.
3. Połowicznie spełniony postulat, że wszystkie domy na mocy ustawy staną się z mocy prawa Spółkami Mieszkaniowymi; wprowadzenie wspólnot mieszkaniowych nie załatwiło do końca sprawy, ale jest to na najlepszej drodze. W tym względzie wina leży po stronie samorządów, które nie są zdolne rozwiązać problemu, do końca. Proponujemy aby wszyscy, którzy nie wykupili mieszkań, zostali uznani za właścicieli, którzy wykupili je na takich samych ulgowych warunkach, na jakich sprzedawano do tej pory mieszkania państwowe. Suma wykupu (jeśli lokator nie zechce jej uiścić) miała by zostać wpisana na hipotekę. Gmina dysponowałaby wyłącznie mieszkaniami socjalnymi dla osób poszkodowanych z przyczyn losowych.
4. Podobnie połowiczny sukces w punkcie dotyczącym prywatyzacji warsztatów, lokali sklepowych itp.
5. Prywatyzacja majątku produkcyjnego. W zasadzie dokonuje się, jednak źle, że pod przymusem braku pieniędzy w budżecie państwa i z jawnym naruszeniem zasady równych szans. Brak podstawowej sprawiedliwości.
6. Zwiększenie pensji sędziów i rozszerzenie prywatnego notariatu, i innych pokrewnych zawodów; niestety, jak dotąd nie udało się obalić zasady korporacjonizmu. Są jednak czynione wysiłki w tym kierunku.
7. Prywatyzacja lecznictwa tzw. pierwszego kontaktu, choć to zaledwie kropla w morzu koniecznej reformy służby zdrowia, ale jest.
8. Prowadzenie przedszkoli i żłobków przez osoby prywatne. Są możliwe.
9. Zniesienie ceł z niektórymi przynajmniej krajami. Tak czy siak, jednak to nastąpiło poprzez wstąpienie do UE.
10. Ciągle jeszcze niedostateczne, ale już znaczne uproszczenie i redukcja podatków; zapowiedź wprowadzenia procentowego podatku od wartości nieruchomości, choć UPR proponowała jedynie promilowy. Postulowany podatek liniowy, ułomny, ale jest wprowadzony.
11. Zniesienie podatków od spadków oraz – w coraz większej ilości gmin – od psów. Wprowadzony, i tu trzeba pochwalić socjalistyczny PiS.
12. Przekazanie w gestię organizacji pozarządowych coraz więcej zadań z zakresu spraw społecznych. Niestety, prawo nadal dopuszcza aby udział w konkursach na realizacje takich zadań brały „przybudówki” urzędowe w postaci np. OPS-ów a także urzędy jako takie. Należy traktować to jako wstęp do prywatyzacji zadań z tego zakresu. Realizacja połowicza.
13. Najważniejszy dla młodych mężczyzn: armia zawodowa w miejsce poborowej. Zrealizowane.
14. Podatek liniowy - załatwiony na etapie koncepcji. Być może wejdzie w życie w niedalekiej przyszłości.
Podane przykłady to zaledwie drobny fragment tego, co należy według programu UPR, jeszcze w Polsce zrobić. Wiele z powyższych przykładów pokazuje typowo polską niemożność, ale pozytywny ruch jest we właściwym kierunku.
Przed nami jeszcze sporo pracy. Ale jest coś, co podkreślić należy z całą mocą. Wielkim osiągnięciem UPR w ciągu minionego dwudziestolecia jest obudzenie świadomości społecznej i zupełnie inne postrzeganie otaczającej nas rzeczywistości. Jak widać, nigdy nie można z góry przesądzać, co jest realne, a co nie, bo program UPR, jak pokazało życie, jest aż nadto realny. Przypominając sobie różne przedwyborcze „makagigi”, na pozór poważnych partii politycznych, które już dawno zniknęły ze sceny politycznej, program UPR okazał się najbardziej realnym.

Wydania: