Korespondencja z Chorzowa … KŁODZKA PREZENTACJA NA TARGACH TURYSTYCZNYCH
W przepięknej scenerii Parku Śląskiego w Chorzowie w dn. 22-24 maja br. odbyła się kolejna edycja Targów Turystyki Weekendowej „Atrakcje Regionów”. Patronat honorowy nad imprezą objęło m.in. Ministerstwo Sportu i Turystyki, Wojewoda Śląski, Marszałek Województwa Śląskiego oraz Prezydenci Katowic i Chorzowa. Z kolei patronat medialny sprawowało Radio i TVP Katowice oraz lokalne media.
Targi są zawsze doskonałą prezentacją oferty nie tylko weekendowej, jak i kompleksową prezentacją zaproszonych regionów, miast, uzdrowisk czy biur podróży. Prezentowane więc były oferty z niemal całego kraju oraz oferty naszych południowych sąsiadów.
Nie będzie przesady jeżeli powiem, że dominującą pozycję w tej prezentacji miał tym razem Dolny Śląsk, chociaż po przysłowiowych piętach deptało mu Świętokrzyskie, Łódzkie czy sami gospodarze imprezy. Ciekawą prezentację miało również Podlasie, Małopolska czy goście znad morza.
Dolny Śląsk reprezentowany był przez wystawców z Lwówka Śląskiego, Świdnicy, Jeleniej Góry i samego powiatu karkonoskiego, Osówki czy Barda. Nie wspomnę już o godnej reprezentacji Ziemi Kłodzkiej. Ziemia Kłodzka wielokrotnie już gościła z powodzeniem na wspomnianych targach. Jej stoiska cieszyły się tu zawsze dużym zainteresowaniem, o czym przekonywałem się nieraz. Pamiętam m.in. wielką prezentację Lądka wtedy jeszcze w Centrum Kongresowym w Katowicach, co odnotowały nie tylko miejscowe media. Co tym razem mnie zaskoczyło?
Stoisko Powiatu Kłodzkiego prezentujące ciekawie uroki i miejsca tego regionu. Liczne wydawnictwa promocyjne i to na coraz wyższym poziomie. Zaskoczyło pozytywnie nie tylko mnie nowe wydawnictwo „Powiat Kłodzki odkryj nas”, gdzie w przejrzysty sposób ukazano tematycznie m.in. architekturę miejską i obronną, muzea, zamki i pałace, architekturę sakralną, parki zdrojowe i uzdrowiska, atrakcje przyrodnicze czy atrakcje dla najmłodszych. Polecam ten folder wszystkim odwiedzającym kłodzki region, duży też plus dla autorów i wydawcy. Nie wspomnę już o wspaniałych zdjęciach ilustrujących ten tekst. Pewną ciekawostką była degustacja aroniowych soków z Jarkowa, którą miałem okazję ostatnio odwiedzić.
Stronie Śląskie weszło dosłownie przebojem na tutejszy rynek. Były wprawdzie pytanie o skutki ostatniej powodzi, ale taka oferta przełamała wszystkie obawy i niepokoje. Zaskoczeniem była m.in. niebanalna prezentacja Jaskini Niedźwiedziej z przechadzającym się wokół misiem. Wielka atrakcja dla dzieciaków, ale też okazja do zdjęć. Tu zawsze był tłum, współczuję tylko osobie wcielającej się w owego niedźwiadka / a dzień był wtedy wyjątkowo upalny/.
Niemniej przebojowo ukazała się na targach Bystrzyca Kłodzka, jej stoisko było zawsze oblegane. Powodzeniem cieszyły się przygotowane foldery promocyjne, w tym o podziemnej trasie turystycznej /niestety jeszcze jej nie odwiedziłem/ czy miejskiej trasie turystycznej. Szkoda tylko, że zbyt mało promocyjnie ukazano np. Muzeum Filumenistyczne, jedyną tego rodzaju placówkę w Polsce /wprawdzie w Częstochowie istnieje podobne, ale bardziej ukazujące linie produkcyjne dawnej fabryki zapałek/. Duży plus za ciekawą prezentację i sam udział. Takiej Bystrzycy nie można przecież nie odwiedzić.
Wspaniałe było również stoisko sąsiedniego Barda. Były więc pytania m.in. o bardzkie pierniki, spływ pontonowy czy miejscowe atrakcje. Wielu zwiedzających z sentymentem wspominało o odwiedzinach w sanktuarium. Pozdrowienia dla miłych pań z tego stoiska i zaproszenie do Barda.
Niemałym powodzeniem cieszył się rozdawany „Paszport turystyczny – baśniowym szlakiem pogranicza od Międzygórza do Gór Orlickich” zawierający opis kilkunastu wybranych atrakcji, ale też będący swoistą zachętą i pamiątką z tego zakątka. Wiele rodzin deklarowało już weekendowy wypad i zbieranie paszportowych pieczątek. Kiedyś pamiętam był podobny paszport kłodzki.
Targi miały wprawdzie w nazwie turystyka weekendowa, ale była to jednocześnie oferta pobytowa. Wielu odwiedzających pytało np. o ofertę kłodzkich uzdrowisk, niestety same uzdrowiska nie zaprezentowały się na tutejszych targach. Spotkałem jedynie lądecki folder, niemniej to za mało. Warto byłoby zawalczyć na śląskim rynku, tym bardziej że tak wielu o to pytało. Fakt ten wykorzystało z powodzeniem np. Busko.
Widać było że wystawcy poważnie podchodzą do tej imprezy, chociaż to już nie ten rozmach co dawniej w katowickim Centrum Kongresowym. Tutejszy rynek jest bowiem wyjątkowo chłonny na turystyczne oferty i zaproszenia. W samej aglomeracji śląskiej żyje przecież ponad 4.5 mln osób, które przy każdej okazji chcą wyrwać się na łono natury i odkryć nowe zakątki. Dojazd na Dolny Śląsk jest obecnie wyjątkowo łatwy i szybki, warto więc zawalczyć o tutejszy rynek.
z Chorzowa specjalnie dla kłodzkiej BRAMY
JANUSZ PUSZCZEWICZ






