„Mszary” Agaty Kunderman – finał trylogii kłodzkiej, który zostawia czytelniczy ślad czyli Mietek Kowalcze – w cyklu „Czytane dla fabuły” (49)
Tak tak. Trylogia kłodzka Agaty Kunderman dobiega końca. „Mszary” to trzeci i ostatni tom cyklu z komisarzem Mironem Zaleskim, Laurą Rysą, Iskrą i innymi. I jak powiada autorka będzie (literacko) tęsknić za naszymi okolicami. „Mszary” to znakomite, dynamiczne kryminalne domino (użyjemy tego określenia w czasie spotkania autorskiego w dniu promocji tomu), ale to również ważne społecznie, umiejętnie wplecione w fabułę, tematy. Jakie? Nazwę dwa. Oczywiście w taki sposób, żeby „nie spalić” przyjemności ich odkrywania w trakcie lektury. Pierwszy: czy człowiek potrafi samodzielnie postawić granice zemście-odwetowi za zło, jakiego doznał? Drugi: czy potrafimy ponosić ciężar odpowiedzialności za słowo i co za tym idzie - czy umiemy dostrzec (niszczącą) siłę naszych komentarzy?
Fabuła „Mszarów” rusza z energią i dobre tempo utrzymuje do (niespodziewanego) finiszu. Komisarz Miron Zaleski od razu staje przed wieloma i to różnymi wyzwaniami. Profesjonalnymi, bo trzeba odnaleźć porwane dziecko. Osobistymi, bo bardzo trudne doświadczenia sprzed lat wracają jako element gry przestępców z nim. Rozpoczyna się więc skomplikowana gra, której reguły tak naprawdę przez długi czas narzuca jedna strona. Ta przestępcza. Fałszywe sugestie, mylące tropy, rozproszone ślady i prowokacje w mediach społecznościowych prowadzą bohatera w coraz większe bagno, w coraz głębsze „mszary”. Poszukiwania czterolatka, później kolejnej, ważnej osobiście dla Mirona osoby, to nie tylko starania dobrego policjanta, ale również osobiste trudne wyzwania. Warto za tak zbudowaną fabułą podążać. I to właśnie zemsta po latach jest motorem napędowym tej historii, motywacją działań przestępców. Owszem, możemy podziwiać precyzyjnie zaplanowaną i prowadzoną przez mścicieli rozgrywkę, ale towarzyszy nam pytanie o granice odwetu za dawne krzywdy. Kiedy pokrzywdzeni/przestępcy sięgają po najprymitywniejszą medialną broń, czyli po rozpętanie hejtu tracimy wyrozumiałość dla ich niezagojonych ran. Zaleski staje się celem konsekwentnie prowadzonej i stale rozrastającej się nagonki w sieci. Agata Kunderman podejmuje tym samym ważny temat społeczny – i robi to świadoma wielkości problemu. Niedawne badanie Uniwersytetu SWPS pokazuje, że z hejtem zetknął się co drugi internauta, a niemal co trzeci padł ofiarą obraźliwych komentarzy. Wśród osób w wieku 15–24 lata problem dotyczy aż 2/3 badanych, a 87% internautów uważa hejt za poważny problem społeczny. Trafić można i na takie dane, które podają, że ponad 80% młodzieży doświadczyło hejtu w internecie. Te liczby, owszem nie pojawiają się w „Mszarach”, nie stanowią uzupełnienia fabuły. Autorka buduje z nich wyraziste i trudne tło, a to czyni z powieściowej nagonki na komisarza Zaleskiego sferę bardzo bardzo mocno osadzoną w naszej społecznej rzeczywistości. Przeczytamy w powieści: „Dorosłego silnego człowieka jest dzisiaj łatwiej zniszczyć niż dziecko. Wystarczy trochę fantazji, internet i kilkoro pożytecznych idiotów”. Bo przecież hejt nie potrzebuje faktów, dowodów, wyników analiz, wystarczy chwytliwa sugestia. Oj, gorzka to diagnoza. Autorka nie moralizuje jednak, a tylko w Epilogu z mocą podkreśla:…„posiadanie wpływu na opinię ludzi to przede wszystkim odpowiedzialność”. Rekomendacja trzeciej części kryminałów kłodzkich Agaty Kunderman skoncentrowała się na ważnych przesłaniach o charakterze ogólniejszym, społecznym, a przecież po ten typ powieści sięgamy przede wszystkim ze względu na solidnie skonstruowaną zagadkę, na napięcie, na podążanie po fałszywych tropach zbrodni. I te cechy fabularne w „Mszarach” nie słabną ani na chwilę. Agata Kunderman po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować gęsty, duszny klimat, a Kłodzko i okolica stają się przestrzenią, w której przeszłość nieustannie domaga się rozliczenia. Twardego i jednoznacznego.
„To wspaniałe, gdy trafiamy na ten sam poziom wrażliwości i szukamy w literaturze podobnych emocji. Dziękuję, że wciąż i wciąż przyjmujecie zaproszenia do moich światów i znajdujecie w nich coś, co Was cieszy”. Trudno o lepsze autorskie podsumowanie kłodzkiej trylogii.
Agata Kunderman, Mszary. Wydawnictwo Filia, Poznań 2026.
PS
Spotkanie autorskie w środę 23 września (dzień promocji książki) od 17.30 w Papa Marco. Kawiarnia&Czytelnia, pl. B. Chrobrego 19









