Literacka Polanica - Helikon: promocja książki Walentyny Anny Kubik, polanickiej poetki i malarki
8 lutego 2019 r. w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Polanicy-Zdroju, nastrojowo przygotowana sala, wypełniła się gośćmi z okazji promocji książki Walentyny Anny Kubik pt. Koraliki słów, polanickiej poetki i malarki, mieszkającej od ponad czterech lat w Polanicy-Zdroju. Imprezę zaszczyciły swoją obecnością: zastępca burmistrza Agata Winnicka oraz Anna Maria Stępek z Rady Miasta, także mieszkańcy Polanicy i okolic wraz z kuracjuszami. Gości powitała dyr. Biblioteki Iwona Mokrzanowska, prezes Towarzystwa Miłośników Polanicy Edward Wojciechowski i prowadzący imprezę Janusz Olearnik – polanicki poeta i wrocławski naukowiec. Spotkanie miało charakter promocyjny książki autorki, także poetycko-muzyczny, wieczór umilał grą na keyboardzie młody polanicki muzyk Wojtek Walasek (pisze wiersze, tworzy do nich muzykę – nagradzany na konkursach), podkładał tło muzyczne do czytanych wierszy poetki, prezentował się w przerywnikach oraz w mini recitalu.
Akcentem wieczoru była książka pt. Koraliki słów Walentyny Anny, pod redakcją Janusza Olearnika – wrocławskiego profesora. Książka zawiera poezję, zdjęcia, także zdjęcia obrazów malowanych przez autorkę oraz wpisy rodziny, przyjaciół, krytyka literackiego – Anny Andrych. W książce jest wiele informacji o autorce i jej twórczości. W wierszach części pierwszej zawarte są Tajemnice ludzi i miejsc, w części drugiej Polanickie impresje (wiersze o Polanicy), część trzecia Obrazy malowane słowem – wiersze pisane obrazem, część czwarta Smaki i smaczki życia w przyprawie filozoficznej, a wszystko ilustrowane zdjęciami obrazów malowanych przez autorkę. Okładkę zdobi malownicze zdjęcie anioła – obrazu namalowanego przez autorkę – skrzydlaty anioł niosący dziecko do nieba.
Oprócz recytacji wierszy, muzyki, był również wyświetlany krótki filmik prezentujący osobę i twórczość Walentyny Anny. Nowością było też czytanie wierszy przez widownię, co okazało się ciekawym eksperymentem. Na zakończenie autorka podpisywała książki, a uczestnicy kontynuowali interesujące rozmowy przy poczęstunku. A oto prolog napisany przez redaktora książki.
PROLOG
Oto jest Twórca – naturalny, wrażliwy, skromny, wielobarwny, polanicki – Walentyna Anna Kubik. Szukająca spełnienia, a nie taniego rozgłosu. Szukająca codziennego piękna, a nie zmysłowych eksplozji. Szukająca ciepła uczuć, a nie zwyczajowego chłodnego przekazu.
Walentyna Anna wyraża się słowem i obrazem, posiadając nadzwyczajną zdolność łączenia tych środków. Jako poetka – pisze obrazami, tworzy wiersze, z których wyłaniają się kształty i kolory, a czytelnik czyta i postrzega: to co piękne i co nieładne, to co łagodne i to co gwałtowne, szarość i eksplozje barw, słońce i deszcz, zieloność łąk i błękit nieba. Jako malarka – pokazuje rzeczywistość piękną, choć naturalną, treści jej obrazów łatwo nazwać i zrozumieć, wyrazić słowem. Tak splatają się słowa i obrazy. Do tego dochodzą też czyny i owoce z nich wyrastające. I to już tak trwa czterdzieści lat!!!
To dlatego powstała ta książka – żeby pokazać Twórcę i bogactwo Jej duszy, przypomnieć Jej talenty, zastygnąć na chwilę w jubileuszowym roku 2018, nad wierszami, przy obrazach, zadumać się nad tajemnicami ludzi i miejsc, przywołać polanickie impresje, zrozumieć obrazy malowane słowem i wiersze pisane obrazem, spróbować smaków i smaczków życia w przyprawie filozoficznej. To wszystko zmieściło się na kartach kolorowego tomiku.
Jest to na pewno dzieło polanickie. Walentyna Anna – choć dopiero od paru lat – to jednak jest i zapewne pozostanie Polaniczanką z całej duszy, a jej deklaracją są wiersze o przyrodzie i klimatach tego Miasta. Trzeba też tu przywołać zużyte słowo „zaangażowanie” – to jest Jej najbardziej widoczna cecha, którą widać, gdy pracowicie biega za polanickimi sprawami.
W tej książce Walentyna Anna spogląda wstecz, za siebie i pokazuje najważniejsze ze swoich dokonań, takie jest prawo, a nawet obowiązek Jubilata. Porusza się też po współczesności, bo większość wierszy to utwory nowe, wyrażające dzisiejszy stan Jej duszy. A czy Walentyna Anna patrzy w przyszłość, a jeżeli tak, to co tam dostrzega, co nam chce przekazać? Owszem, spogląda też przed siebie, a przekazuje to i owo między wierszami, trzeba je więc przeczytać, zanurzyć się wśród koralików słów, poślizgać po pięciolinii uczuć, poczuć i słońce, i deszcz, i resztę życia pokazaną w wierszach w tej książce.
Janusz Olearnik, polanicki poeta i wrocławski naukowiec
**
*Polanicki obrazek
Spadają liście deszczem szczerozłotym
nostalgicznie migocą w słońcu
pachną
na ławce człowiek pogrążony w myślach
przegląda kartki życia
dni piękne
gorzkie
zwyczajne
cieszy się
żałuje
zapala światełko nadziei
spostrzega rozświetlony park
*Nocna piosenka
Nocą gdy gwiazdy zabłysną srebrzyście
i niebo oddycha rytmem ziemskich zdarzeń
księżyc się uśmiechnie ucałuje liście
drzew w parku i doda marzeń
ze źródła napije się łyk Wielkiej Pieniawy
tchem tajemniczym rozpromieni twarz
zatańczy po górach zaśpiewa piosenkę
o szczęściu i spełnionych snach
*Oczekiwanie
Pachnie deszczem burza wisi nad miastem
milkną ptaki
tylko gdzieś uparcie rzęzi piła elektryczna
mniej samochodów na Warszawskiej
gdzie zwykle płyną nieprzerwanym
strumieniem
Polanica czeka na tęczę