Co to jest dobra szkoła?

Autor: 
Janusz Laska

Maj to miesiąc wyborów prezydenckich. Muszę się zdecydować komu zaufać i komu chcę powierzyć prezydencki mandat na 5 lat. Ci co nie zaufają nikomu, po prostu na wybory nie pójdą.
Maj to również miesiąc ważnych wyborów dla maturzystów, którzy z przejęciem muszą się zdecydować, co i gdzie chcą dalej robić: studiować w Polsce, studiować poza granicami kraju, a może pójść do pracy najemnej lub założyć własny interes?
Ale maj to także czas bardzo trudnych wyborów dla uczniów klas trzecich gimnazjów, którzy muszą się zdecydować, gdzie pojąć naukę na poziomie szkoły średniej. Dla nastolatków mieszkających na Ziemi Kłodzkiej to szczególnie kłopotliwa decyzja, bo nie jest łatwo o dobrą szkołę w naszym regionie.
Przy tej okazji warto się dłużej zatrzymać nad tym, co to właściwie oznacza, że jakaś szkoła jest dobra?
Co to jest DOBRA SZKOŁA?
Moim zdaniem dobra szkoła powinna spełniać minimum pięć poniższych warunków.
PO PIERWSZE dobra szkoła nie jest nudna! Nie nudzą się w niej ani uczniowie, ani nauczyciele. Nuda i marazm w każdej placówce oświatowej świadczą na niekorzyść kadry pedagogicznej, która, jeżeli jest fachowa, potrafi stosować „wysokoenergetyczną dydaktykę”. A jeżeli na zajęciach jest duża energia, to nudno nie będzie. Niestety w powiecie kłodzkim zbyt wiele zajęć dydaktycznych jest nudnych. Szkoły takie nie są dobre.
PO DRUGIE dobra szkoła nie marnuje czasu! Nie marnuje czasu uczniów i nie marnuje czasu nauczycieli. Szkoła, w której ciągle odwoływane są jakieś zajęcia - nie jest dobra. Szkoła, w której zamiast porządnie prowadzonych zajęć są tzw. „okienka” - nie jest dobra. Szkoła, w której na zajęcia przychodzi zdziesiątkowana klasa – nie jest dobra. Za złą (lub dobrą) organizację planu zajęć odpowiada w szkole jej dyrektor, który potrafi (albo nie) nieobecnych nauczycieli zastąpić efektywnie. W jednej ze szkół w północno-zachodniej części powiatu kłodzkiego wybuchła afera, bo w czasie roku szkolnego nauczyciel za zgodą dyrektora szkoły wyjechał na wczasy do Egiptu (bo w lutym są tańsze) i uczniom odwołano wszystkie zajęcia tegoż nauczyciela. Nikt go nie zastępował przez czas nieobecności. Taka szkoła nie jest dobra.
PO TRZECIE w dobrej szkole istnieje gradacja ważności zajęć! Najważniejsze są zajęcia obowiązkowe, podczas których całe zespoły klasowe „przerabiają obowiązkowy materiał edukacyjny”. Na drugim miejscu są zaprogramowane na początku roku szkolne i międzyszkolne projekty edukacyjne. Na trzecim i kolejnych miejscach są zajęcia dodatkowe, koła zainteresowań, kluby, nadobowiązkowe projekty i zajęcia, etc. Szkoła, w której na lekcjach nie ma połowy uczniów, bo np. przygotowują akademię, nie jest dobra. Szkoła, w której uczniowie z nauczycielem w ramach obowiązkowych zajęć idą do kawiarni na lody, nie jest dobra. To co obowiązkowe powinno być w szkole ważniejsze od tego co dodatkowe, tak jak podczas obiadu danie główne jest ważniejsze od deseru. Niestety znam wiele szkół w powiecie kłodzkim, w których młodzież zamiast rozwijać się na lekcjach matematyki, języka polskiego czy fizyki „wędruje” w ramach różnych akcji, zawodów, akademii, projektów, etc. To nie są dobre szkoły.
PO CZWARTE dobra szkoła świetnie zna mocne i słabe strony swoich uczniów! Każdy człowiek ma jakieś mocne strony i w dobrej szkole są one szybko rozpoznawane i rozwijane, poprzez system indywidualizowania zajęć, koła zainteresowań, projekty, konkursy, etc. Każdy ma też słabe strony, które w dobrej szkole są szybko rozpoznawane i wdraża się „system naprawczy”, wspierający uczniów w niwelowaniu dysproporcji i braków. W dobrej szkole każdy uczeń „jest ważny” i ma wyraźnie wyznaczoną ścieżkę indywidualnego rozwoju. Niestety większość szkół nie radzi sobie z rozpoznawaniem mocnych i słabych stron podopiecznych i dlatego tak mocno rozwinął się w naszym kraju system korepetycji. Im większa ilość uczniów bierze korepetycje, tym gorsza szkoła. Znam w powiecie kłodzkim szkoły, w których 100% uczniów klas maturalnych bierze korepetycje z przedmiotów egzaminacyjnych. To po prostu są fatalne szkoły.
PO PIĄTE w dobrej szkole rozwijają się wszyscy: uczniowie, nauczyciele, rodzice, kadra administracyjna i techniczna! Dobra szkoła rozwija swoich uczniów opierając się na wiedzy najnowszej, a nie na takiej sprzed 20–30 lat, co sprawia, że każdy nauczyciel systematycznie dokształca się. Budowanie pedagogiki w oparciu o przestarzałe hipotezy i teorie naukowe jest zmorą polskiej (i nie tylko) oświaty. Naturalnie wiedzy naukowej nie można zdobywać w kobiecych czasopismach lub tabloidach, trzeba sięgać do prac naukowych, co w dzisiejszych czasach jest bardzo łatwe, bo większość z nich jest dostępna w Internecie na stronach uczelni i instytucji naukowych. Szkoła, w której kadra pedagogiczna realizuje programy nauczania opierając się na wiedzy sprzed 20 – 30 lat nie jest dobra.
Zanim więc dokonamy wyboru szkoły średniej, warto się popytać tu i tam, czy placówka, do której się wybieramy:
1. Nie jest nudna?
2. Nie zmarnuje naszego czasu?
3. Ma i stosuje gradację ważności zajęć dydaktycznych?
4. Uczniowie w tej placówce nie potrzebują korepetycji?
5. Nauczyciele nadążają za wiedzą naukową?
Jeżeli tak – to trafiłeś do dobrej szkoły! Czego wszystkim tegorocznym absolwentom gimnazjów w powiecie kłodzkim życzy...

Wydania: