Niekoniecznie regionalia, ale na pewno uniwersalia (37)
Niedawno przeczytałam w „Newsweeku” wywiad z jednym z najpopularniejszych angielskich pisarzy – Ianem McEwanem, w związku z ukazaniem się na rynku polskim jego najnowszej książki pt. Co możemy wiedzieć. Na tyle mnie ta rozmowa i omówienie poruszanej tematyki zainteresowała, że czym prędzej ją kupiłam.
Otóż, jest to książka, można powiedzieć, futurystyczno-historyczna, bo traktuje naszą obecną rzeczywistość jako przeszłość – historię, którą bada bohater, żyjący sto lat później, w 2119 roku. Bohater jest wykładowcą na uczelni, historykiem literatury, zajmuje się okresem 1 połowy XXI wieku. Podobają mu się te czasy, podziwia powstałe wówczas odważne piśmiennictwo, istniejące wówczas księgarnie z zapełnionymi różnymi książkami. Szczególnie interesuje się poezją Francisa Blundy'ego, którym zajmuje się realizując specjalny program badawczy. Prowadząc penetracje w bibliotece, gdzie przechowywane są archiwalia, natrafia na informację o wspaniałym cyklu sonetów pt. Wieniec dla Vivien, które tenże poeta opracował w prezencie dla swej żony z okazji jej urodzin. Niestety poemat ten – opisany jako największe jego dzieło – zaginął. Nigdy nie był opublikowany, po prostu ślad po nim zniknął. Próbuje go odnaleźć, ale ... natrafia na coś, co odsłania niezwykle mroczną historię...
Parę słów, jak wygląda świat XXII wieku: po wielu wojnach nuklearnych oraz kataklizmach ekologicznych, które miały miejsce w ciągu 2 połowy XXI wieku, nie ma już Europy w tej postaci sprzed stu lat, ludność zmniejszyła się o połowę. Świat w większości zalany jest oceanami, a życie toczy się na niewielkich wysepkach. Nie ma już Anglii, nie ma kontaktu z Ameryką, trudny jest dostęp do niektórych wysepek, bo wciąż jest niebezpiecznie, działają zwalczające się gangi... Czyli nieciekawa przyszłość... No cóż, wina za ten stan spada na ludność XXI wieku (czyli m.in. na nas). To oni (my) „kretyni” widząc i wiedząc o konsekwencjach, prowadzą wojny, zwalczają ekologów i ignorują wszelkie ostrzeżenia...
Oprócz poważnej treści dotyczącej literatury, poezji, wątku ekologicznego i wątku choroby Alzheimera, jest też – jeśli ktoś lubi – wiele romansów, zdrad i ... nawet morderstwo.
Na zakończenie tego artykułu, nawiążę jeszcze do wspomnianego wyżej wywiadu z autorem, który powiedział, że w literaturze szczególnie ceni poezję, a powieść porównuje do opowiedzianej plotki.
Ian McEwan, Co możemy wiedzieć. Z angielskiego przełożył Andrzej Szulc, wydawnictwo Albatros, 2026.
Krystyna Oniszczuk-Awiżeń







