Niekoniecznie regionalia, ale na pewno uniwersalia (34) – W poszukiwaniu „korzeni”

01kogut.jpg

Kolejna pozycja z cyklu „W poszukiwaniu własnych korzeni”. „Dom pod Kogutami. Ukraińska historia rodzinna” – książka autorstwa Victorii Belim. Już sam tytuł wyjaśnia, gdzie tym razem będą poszukiwania korzeni. Autorka – pisarka, dziennikarka, tłumaczka – urodziła się w radzieckiej Ukrainie, wychowała w Chicago, obecnie zaś mieszka w Belgii. Książkę pisała po wydarzeniach w 2014 roku. Pomimo wojny postanowiła wówczas wrócić do ojczyzny, by ją zrozumieć i odkryć na nowo. Jej rodzina jest rozproszona, część wyemigrowała i mieszka poza granicami Ukrainy, różnie zresztą odnosząc się do przeszłości swej ojczyzny – np. stryj Władimir mieszkający w Tel Awiwie z nostalgią wspomina sowieckie czasy, a upadek Związku Radzieckiego uważa za jedną z większych porażek. Ale część pozostała w kraju i właśnie do swej babci Walentyny postanawia przyjechać. Ten powrót – to jednocześnie odkrywanie ojczyzny od nowa. Dzięki temu powstaje świetny obraz życia mieszkańców, tzw. „zwykłych”, w małych miejscowościach, na wsiach, którzy jakoś sobie radzą, chcą po prostu normalnie żyć, dla których najważniejszy jest rytm pór roku i w związku z tym, to... prace w ogrodzie są najważniejsze, a na pewno ważniejsze od wielkiej polityki i odkrywania historii rodzinnych...
To jedna warstwa opowieści, którą snuje autorka. Oprócz zajęć w ogrodzie u babci, Victoria ma też inny ważny cel, którym zajmuje się pomimo niechęci babci. Próbując uporządkować rzeczy po swoich przodkach, odkrywa dziennik pradziadka Serhija i jedno zadnie o Nikodimie, o którym nigdy nie słyszała. Próbuje za wszelką cenę dowiedzieć się kim był i dlaczego zniknął z historii rodzinnej jej nieznany przodek. I tu dochodzimy do tajemniczego Domu pod Kogutami. Jej rodzina zawsze omijała go szerokim łukiem, a ona zdecydowała się do niego jednak wejść. Co kryło się za drzwiami tego domu? Dom pod Kogutami to dawna siedziba KGB. To dom, który słynął z tego, że wielu już z niego nie wyszło.
Czy dowiedziała się czegoś nowego o swojej rodzinie, czy odkryła prawdę? Warto przeczytać! Ale na pewno zrozumiała, dlaczego babcia zajmowała się przede wszystkim swoim wiśniowym sadem i jak udało się przetrwać tam ludziom tak wiele tragedii XX w.
Książka powstała przed 2022 r., ale w epilogu autorka zdążyła jeszcze zamieścić swe niepokoje, smutki i refleksje dotyczące tej wojny, kiedy w lutym Rosja zaatakowała Ukrainę. Wspomniała też o śmierci babci, która zmarła w 2021 r. a książkę poświęciła jej pamięci.

Victoria Belim, Dom Pod Kogutami. Ukraińska historia rodzinna. Przełożyła Katarzyna Bażyńska-Chojnacka, Białystok 2023.
Krystyna Oniszczuk-Awiżeń