Historia

Wspomnienia z zesłania (cz. 2)
Rodzina ojca była też z tych stron. Dziadek ze strony ojca też wyjechał do Ameryki, ale ponoć tam zginął bez żadnych wieści w jakich okolicznościach. Babcia chyba tam zmarła. Rodzina ojca, która przybyła na Podole do Jazłowca to: siostra Helena i bracia Stanisław i Władysław Guzikowie. Tam gdzie osiedliła się moja rodzina to Przedmieście, nazwa tymczasowa, tak mam w metryce urodzenia. Kto ich do tego namówił? Trudno zweryfikować. Można sądzić, że jakieś wiadomości docierały tam. Żyli tam Polacy, Ukraińcy i chyba Niemcy. Najmłodszy syn, Władysław Guzik, to mój przyszły ojciec. Były to lata,...
Konflikt graniczny polsko-czechosłowacki w latach 1945-1947 (cz.5)
W dniu 13 czerwca rząd polski wystosował następną, jeszcze ostrzejszą w tonie notę. Tego samego dnia wystąpił przed mikrofonami polskiego radia sekretarz stanu MSZ Vlado Clementis, informując o zamiarze wystąpienia rządu Czechosłowacji do Sprzymierzonych z propozycjami korekt granicznych w Kłodzkiem, Raciborskiem i Głubczyckiem. Oddziały czechosłowackie otrzymały rozkaz opuszczenia Raciborskiego do godziny 18.00 dnia 15 czerwca. Mimo to Warszawa tego samego dnia wystosowała pod adresem Pragi 24-godzinne ultimatum, żądając wycofania z Zaolzia czechosłowackiej administracji, policji i wojska....
Konflikt graniczny polsko-czechosłowacki w latach 1945-1947 (cz.4)
Adam Kuhnen opisuje równiez incydent, jaki wynikł z powodu lądowania zwiadowczego samolotu czeskiego typu “Storch”, który przekroczyl granice w okolicy Wałbrzycha, próbując lądować w kilku miejscach: “... po pokonaniu trzech rund wokół twierdzy kłodzkiej i po obstrzale przez żołnierzy będacych na polu gospodarstwa nastąpiło przymusowe lądowanie na obecnym czołgowisku, przy szosie prowadzącej do Nysy od strony wsi Jaszkowa Dolna. Po ogłoszonym alarmie w 27. pp na miejsce zatrzymania skierowano pluton żołnierzy celem zabezpieczenia zatrzymanego obiektu, natomiast dowódca pułku przesłał do MON-...
Jan Liwacz - twórca napisu „Arbeit...
jan_liwacz_by_ca kł._2013.jpg
Szanowni Państwo, chcieliśmy przekazać, że forumowiczom z gminy Bystrzyca Kłodzka udało się odnieść sukces historyczno-organizacyjny. Mianowicie w grudniu 2011 roku na nowo zrewitalizowanym rynku w Bystrzycy Kłodzkiej pojawiła się tablica ku pamięci p. Jana Liwacza, mistrza kowalstwa art., który po przeżyciu niemieckiego obozu śmierci w Oświęcimiu przybył do Bystrzycy Kł., gdzie mieszkał i zmarł. Znany jest z tego, że jest twórcą szyderczego napisu „Arbeit macht frei...”, w którym w wyniku akcji sabotażu i dezaprobaty odwrócił literę B i odtąd jej mały brzuszek jest na dole. Tablica na...
Z cyklu: wspomnienia z Syberii - Wspomnienia z zesłania
Trochę historii Pojawiłem się na tym świecie w marcu 1936 roku na przedmieściu Jazłowca. Podole – Kresy; ileż wspomnień, ile wzruszeń, ile tragedii. Pisali o tym: Wincenty Pol, Henryk Sienkiewicz i nie tak dawno Melchior Wańkowicz. Ziemie nadane przez Kazimierza Wielkiego rodom Buczackich i Jazłowieckich. Powstały tu osady i zamki. W Jazłowcu na skarpie powstała twierdza z kamienia, tak dobrze umocniona, że nie zdobyta nigdy przez Turków czy Tatarów. Ciągłe niepokoje, najazdy, rabunki, powodowały to, że budowano przedtem z drewna, a potem z kamienia, zamki, osady czy dwory szlacheckie, tak...
Z cyklu: wspomnienia z Syberii - Nadzieja (Polacy na Jeniseju) - cz. 3
Ich miłość umacniała się. Marian wszedł do rodziny Skorochinych. Był tam ceniony – za zgodny charakter, chęć pomocy, zaradność, uprzejme odnoszenie się do innych ludzi, a zwłaszcza do żony. Marzył o dziecku. I akurat wtedy zaczął się w ZSRR okres przemian, mówiło się o możliwości powrotu. Marian Karłowicz był w rozterce – Lidia nosiła pod sercem jego dziecko. Decydujący okazał się list od matki Mariana – zapraszała ich oboje do siebie, do rodzinnego domu. Wszyscy marzyli o spotkaniu. Jechać trzeba było przez Krasnojarsk. Odważna Lidia spakowała się i pożegnała z bliskimi. Jechała daleko -...
Konflikt graniczny polsko-czechosłowacki w latach 1945-1947 (cz. III)
Jak to się odbywało na najniższych szczeblach, mowią wpomnienia Michała Kutny (których część jest niestety nieczytelna), żołnierza 29. pułku piechoty 10. Dywizji Piechoty/. Pisze on: „... po forsownym marszu do kraju spod czeskiej Pragi I batalion zatrzymał się na kilka dni w Głuszycy, a moja drużyna CKM otrzymała zadanie ochrony obiektu byłego obozu koncentracyjnego, gdzie obecnie, bez śladu tamtych dni, znajduje się stadiom sportowy. Po penetracji terenu przez oficerów i ustaleniu granicu południowej w tym rejonie, batalion otrzymał zadanie - obstawić granicę. Moja pięcioosobowa drużyna...
Wspomnienia z Syberii - Nadzieja (Polacy na Jeniseju) - cz.2
storoz02.jpg
Mieliśmy okazję pracować ze spisami zesłańców politycznych (Polaków) w obwodzie ancifierowskim guberni jenisejskiej, którzy w roku 1866 byli pod nadzorem policji. Wśród nazwisk zesłańców natrafiliśmy na nazwiska: Michał Majewskij, Józef Ostaszewskij, Alfred Wasniewskij, Julian Mazawieckij, Władisław Cziernawskij, Karł Zielinskij, Matwiej Malinowskij. Znajdują się tutaj uwagi zapisane ręką policjantów: skąd pochodzi dana osoba, gdzie wcześniej przebywał na zesłaniu, cechy charakteru, a nawet zachowanie („Prowadził się całkiem dobrze”, „Prowadził się nagannie”). Udało się nam na przykład...
Z majowych wspomnień
maj4.jpg
1 MAJA - święto państwowe, ludzi pracy, czczone z wielkim pietyzmem przez dawne władze, szczególnie w państwach socjalistycznych. Żelaznym punktem programu był zawsze pochód organizowany przez Front Jedności Narodowej (PZPR) - miał pokazać radość, swobodę i bogactwo. Szły obowiązkowo prezentacje wszystkich zakładów i szkół wraz z przewodnią siłą narodu jakim był PZPR. Dla społeczeństwa był to wolny dzień od pracy (dawniej każda sobota była pracująca). Uroczystość poprzedzona była często czynami społecznymi (partyjnymi). Na zdjęciach w gazecie pochody 1-majowe w Kłodzku z lat 1960-1975.
Konflikt graniczny polsko-czechosłowacki w latach 1945-1947 (cz. 3)
Podobne działania podejmował również niemiecki dyrektor Okręgowych Sieci Elektrycznych. Szaber i rabunki były wówczas na Ziemiach Odzyskanych zjawiskiem powszechnym. Na południowej granicy w pierwszych tygodniach po zakończeniu wojny dodatkowo sprzyjała temu niepewność co do politycznej przyszłości tych ziem. Zdemilitaryzowani byli także lokalni dowódcy radzieccy. W Kłodzkiem polska grupa operacyjna przybyła 17 maja, lecz władzę mogła przejąć dopiero 3 czerwca. W prasie z lipca 1945 r. pojawiła się informacja, że 2 czerwca 1945 r. do Kłodzka miały wjechać 2 ciężarówki z 60. czeskimi...
Nadzieja (Polacy na Jeniseju) - cz. 1
Syberia, nazywana już w XIX wieku więzieniem bez krat, w wieku XX znów stała się dla Polaków miejscem zsyłek. Nic dziwnego, że sam dźwięk słowa „Sybir” wywołuje u Polaków skojarzenia związane z męczeństwem narodu polskiego. W Jenisejsku, na przestrzeni całej jego historii, przebywało wielu zesłańców – ludzi niewygodnych dla władz, ludzi którzy odcisnęli swoje piętno w historii miasta. W naszym mieście działają różne stowarzyszenia kulturalne i narodowościowe, w tym stowarzyszenie potomków polskich zesłańców. Ja i opiekunki niniejszej pracy jesteśmy potomkami Polaków, niegdyś zesłanych do...
Wspomnienia z okresu deportacji na Syberię w latach 1940-1946 (cz. 4)
Zaś śmierć braciszka opisałam w wierszu pod tytułem: On nie doczekał Jak dobrze pomnę tę piękną noc zrodzoną z cudu przyrody. W noc tę pogodną, śmierć nieubłagana stała u naszej zagrody. Mróz był siarczysty, cisza panowała wokół śpiącej już wioski. Księżyc na niebie roztaczał swe koło i patrzył wzrokiem beztroskim. Cisza okrutna, nieprzerwana była w ubogiej naszej chatce Główka braciszka sztywnie się skłoniła na ręce zbolałej matce. Po chwili ciszę tę słowa matczyne przerwały, One to z bólem niewypowiedzianym, głęboko w serce wnikały: „Odchodzisz synku i pozostawiasz rodzinny swój zakątek, a...
Wspomnienia z okresu deportacji na Syberię w latach 1940-1946 (cz. 3)
woroncowka cmentarz.jpg
Wkrótce jeszcze jedno nieszczęście mnie spotkało – brat Kazik został aresztowany. Otóż dokonał on kradzieży chleba, którego stale mu brakowało, był głodny, ale nie brano tego pod uwagę. Nawet młodociany wiek, miał wówczas 15 lat, nie uchronił go przed więzieniem. Został skazany na dwa lata pozbawienia wolności. Chodziłam pod gmach więzienia często, ale widzeń nie było. Pamiętam, jak raz pędzono więźniów i w tej kolumnie widziałam mojego brata. Był bardzo wymizerowany, zgarbiony, nie patrzył na nikogo, nie widział mnie. Stałam i patrzyłam, wychylając się zza muru, by mnie nie dostrzegli...
Konflikt graniczny polsko-czechosłowacki w latach 1945-1947 (cz. 2)
Wiosną w Raciborskiem, Głubczyckiem, Nyskiem i Kłodzkiem doszło do licznych incydentów. 1 maja 1945 r. do Raciborza przybyły równocześnie polska obsada starostwa oraz zmotoryzowana i uzbrojona czeska grupa operacyjna. Okres niepewności trwał do 12 maja, kiedy to miejscowy radziecki komendant wojenny po otrzymaniu rozkazu przekazania Polakom miasta i prawobrzeżnej części powiatu zmusił Czechów do opuszczenia Raciborza. Nadal jednak niejasna była przyszłość reszty powiatu. Zarówno tam, jak i w sąsiednim Głubczyckiem, pojawiły się trójkolorowe flagi. W tym samym czasie w Kłodzkiem, przy aktywnej...
Konflikt graniczny polsko-czechosłowacki w latach 1945-1947 (cz. 1)
Po II wojnie światowej Polska utraciła w sumie ok. 76 tys. km, a jej granice przesunięto 200 km na zachód. Nastąpiło olbrzymie przemieszczenie ludności na tzw. Ziemie Zachodnie i Północne. Te procesy migracyjno- terytorialne dotyczyły również Ziemi Kłodzkiej, na teren której przerzucono 10. Dywizję Piechoty ludowego Wojska Polskiego. Ziemia Kłodzka była w obrębie zainteresowań ówczesnych władz Czechosłowacji, które za wszelką cenę chciały przyłączyć ją do swego państwa. Chodziło zresztą nie tylko o korektę tej części obszrów przygranicznych na korzyść Czechosłowacji. Powojenne siły zbrojne...
Wspomnienie o śp. Marii Drozdowskiej
drozdowska-zdjęcia.jpg
Moja Ciocia urodziła się 31 stycznia 1919 r. w Jeżowem, woj. podkarpackie, na trasie Nisko-Rzeszów. Rodzice byli nauczycielami, ojciec Wilhelm ur. 1863, matka Helena ur. 1881 r. Mój dziadek miał z pierwszego małżeństwa 5 dzieci. Jego pierwsza żona Emilia zmarła nagle na „hiszpankę” w 1908 r., a w 1910 r. ożenił się z moją babcią. Dziadunio był kierownikiem szkoły zarówno w Galicji w zaborze CK, jak i w II RP do 1923 r. Zmarł w Jeżowem w dniu 7 lipca na zakażenie krwi (ołówek kopiowy), wówczas nie było ratunku. Z małżeństwa tego urodziły się dzieci: Gabriela ur. 1911 r. (nauczycielka w Liceum...
Wspomnienia z okresu deportacji na Syberię w latach 1940-1946 (cz. 2)
Po jakimś czasie zdobyliśmy oddzielną izbę z jednym oknem i małą płytą kuchenną. Zaczęła się wegetacja i ciężka praca fizyczna nie przyzwyczajonych często do niej ludzi. Głód, choroby, wyczerpanie, dziesiątkowały ludzi. Nasz malutki braciszek jakoś żył (choć doprawdy nie wiem, jak to się stało, że przetrwał tę podróż), natomiast nasz senior-dziadek, czuł się coraz gorzej. Nie mógł się zaaklimatyzować, był zupełnie załamany. Dokuczały mu różne choroby, nie mógł również znieść tej plagi owadów. Całe ciało miał pokryte ranami, bo drapał się aż do krwi. W niespełna w dwa miesiące od naszego...
Wspomnienia z okresu deportacji na Syberię w latach 1940-1946
Będąc na zesłaniu, śpiewaliśmy często tę starą, piękną, polską pieśń, która dawała nam nadzieję, że nasze cierpienia nie pójdą na marne: „Czy umrzeć nam przyjdzie wśród boju, czy w tajgach Sybiru nam gnić, z trudu naszego i znoju, Polska powstanie, by żyć!” Polskie losy na wschodzie Był rok 1939 – wrzesień. Piękna, słoneczna pogoda. Mieszkaliśmy na stacji kolejowej Perzenkówka przed Lwowem. Ojciec mój pełnił tam funkcję naczelnika stacji, matka zajmowała się dziećmi i domem. Było nas czworo, tj. mój starszy brat Kazimierz, siostra Marysia, która przebywała czasowo w Mielcu u dziadków (dzięki...
Z cyklu: wspomnienia Sybiraków (1)
Zapowiedź wydawnicza Bystrzyckie Koło Związku Sybiraków przygotowuje trzeci już tom „Wspomnień Sybiraków”. Poprzednie dwa tomu zostały bardzo dobrze przyjęte wśród mieszkańców Ziemi Kłodzkiej, uzyskały też dobre recenzje historyków, tygodników „Polityka”, „Przegląd” a także „Wiedza i Życie”, „Cracovia Leopoldis” i innych. Co najważniejsze - udało się zachować i przekazać relacje świadków i uczestników ważnych wydarzeń XX wieku, a tym samym podtrzymać i przekazać pamięć o ofiarach totalitaryzmów. Publikacja tych wspomnień wpłynęła też aktywizująco na Sybiraków poza Ziemią Kłodzką, a nawet...
Rys historyczny Domu Zakonnego Sióstr Maryi Niepokalanej w Piszkowicach
W 1912 r. Stowarzyszenie Ojczyźniane Kobiet zwróciło się do ks. proboszcza Zahltena w Piszkowicach w sprawie założenia klasztoru. Sekretarz Stowarzyszenia von Steinman życzył sobie, aby w katolickich parafiach były katolickie siostry zakonne, które zajęłyby się potrzebującymi opieki chorymi i starszymi ludźmi. Matka Generalna Cecylia 28 lutego 1912 r. otrzymała zezwolenie od kardynała Koppa na wysłanie sióstr. 17.07.1912r. pierwsze dwie siostry zostały uroczyście wprowadzone do kościoła św. Jana Chrzciciela i przyjęte przez Ks. Proboszcza, towarzyszących kapłanów i licznie zgromadzonych...
Jak Czesi uczcili 70. rocznicę Powstania Styczniowego
hist3.jpg
Czy wiecie Państwo, że w niedalekim od nas czeskim miasteczku Hradec Kralove byli internowani powstańcy polscy z 1863 r.? Przypomina nam dziś o tym fakcie p. Franciszek Dymczyński z Kłodzka. Z jego to bowiem biblioteki domowej pochodzi przedrukowany poniżej artykuł z 1934 r. "Żywe Pomniki Bohaterstwa - Ostatni z 1863 roku" zamieszczony w wydawnictwie Towarzystwa Przyjaciół Weteranów 1863 r. PODRÓŻ DO CZECHOSŁOWACJI We wrześniu 1933 nadeszło pod adresem Tow. Przyjaciół Weteranów pismo Rady Miejskiej w Hradcu Kralovem (Czechosłowacja), zapraszające weteranów na uroczystości, poświęcone...
Historia mojego domu
walecznych1.jpg
dom1.jpg
Gazeta Prowincjonalna nr 1 ze stycznia 2012 roku zainicjowała na swych łamach cykl artykułów pod hasłem „Historia pewnego domu” – temat niezwykle cenny i ważny dla historii naszego miasta. Ze wszech miar słuszna idea skłoni pewnie obywateli Kłodzka do zainteresowania się historią swoich domów, by ich przeszłość nie pozostała anonimowa. Jesteśmy bowiem spadkobiercami wielkiego dorobku ludzi, którzy tworzyli w przeszłości oblicze Kłodzka, miasta, w którym toczy się dziś nasze życie. Zachęcona inicjatywą redaktor Krystyny Oniszczuk-Awiżeń, postanowiłam podjąć temat i opisać dzieje mojego domu;...
Warszawa – było kiedyś w Kłodzku takie kino...
aurora1.jpg
Kino przy ul. Połabskiej w Kłodzku rozpoczęło swą działalność tuż po wojnie, pod koniec 1945 r. Jego pierwszym kierownikiem był Józef Urban, po nim zaś Zygmunt Paszyński (1946-1958). Do pierwszych pracowników kina należeli: bileterka Zofia Górecka (1945-1958), operatorzy W. Borcz (do 1946), J. Pałka (do 1947) i O. Mondschein (do 1961). Prasa z tego okresu informowała o bardzo dużej frekwencji w kinie, czasami zapowiadała też repertuar, np. w ostatnim tygodniu września 1947 r. wyświetlano w kinie „Konika garbuska” – baśń ludową, film produkcji radzieckiej. Program zmieniano w każdy...
Zarys historii jednostek WP na Ziemi Kłodzkiej (1)
1. Działalność 10 DP 2 Armii Wojska Polskiego Podczas II wojny światowej administrowane powiaty kłodzki i bystrzycki ucierpiały stosunkowo niewiele od działań bezpośrednich, gdyż fala natarcia wojsk radzieckich i polskich przebiegała bardziej na północ. W maju 1945 r. pojawiły się na Ziemii Kłodzkiej pierwsze pododdziały pułku piechoty, który w czasie działań wojennych wchodził w skład 10 dywizji piechoty, która wchodziła w skład 2 Armii Wojska Polskiego i podporządkowana była dowódcy I Frontu Ukraińskiego Iwana Koniewa. Większość poborowych wcielonych do jednostek dywizji pochodziła z...
I tak było - kawał historii restauracji "Pod Filarami" przy lądeckim Rynku
dom1.jpg
pod-filarami.jpg
Restauracja była własnością PSS „Społem” (Powszechniej Spółdzielni Spożywców - przyp. red.) z Bystrzycy Kłodzkiej. Przez wiele lat kierownikiem restauracji była p. Jadwiga Rączkowska a szefem kuchni Tadeusz Rączkowski pełniący również obowiązki z-cy kierownika restauracji. Oboje byli mistrzami w zawodzie kucharz. W restauracji pracowało nas dwoje, 6 kelnerów, 8 osób w kuchni + rozliczeniowa + sprzątaczka. Razem 18 osób. Organizowaliśmy wesela, dancingi, bale sylwestrowe, imprezy okolicznościowe...W restauracji „Pod Filarami” preferowano kuchnię polską. Specjalnością zakładu były flaczki...