Felietony

Radni
... powinni być najlepsi spośród nas. A jak jest? Na pierwsze miejsca (premiujące) dostają się najbardziej zdeterminowani, aby „dorwać się do żłoba”. Będąc radnymi dostają „kasę” za nic nierobienie. Nie ponoszą również żadnej (praktycznie) kary, za „podnoszenie rączki” głosując tak, a nie inaczej w sprawach ważnych dla „swojego” okręgu wyborczego. Im mniej zajmują się sprawami gminy, osiedla, wsi, tym lepiej dla organu wykonawczego (wójta, burmistrza wraz z jego urzędem). No i tak jest - aby decydować o życiu gminy, o jej istotnych problemach i sensownie je rozwiązywać, wystarczy być radnym „...
Kondycja - zdrowie - figura: Jeść czy nie jeść cz. III
Witaminy Naturalne źródło witamin to przede wszystkim warzywa i owoce. Jednak w trakcie kuchennej obróbki (mycie, obieranie, krojenie, gotowanie) wiele cennych składników ulega zniszczeniu. Jednym z najbardziej nietrwałych składników jest witamina C. Może być niszczona podczas oczyszczania, rozdrabniania, gotowania warzyw i owoców - zarówno na skutek działania tlenu, jak i przez wypłukiwanie. W przypadku zielonego groszku lub kalafiora zbyt długo gotowanego w dużej ilości wody, więcej witaminy jest w wywarze, niż w ugotowanym warzywie. Suszenie warzyw i owoców zmniejsza ilość zawartej w nich...
O czasie, dlaczego go nie masz? (c.d.)
Obserwowałem dzieci ulicy z ubogich rodzin. Fajerka i kawałek zakrzywionego drutu służył za zabawkę niejednemu chłopcu. Skakanka, gra w klasy rysowane kredką na chodniku, berek, gra „w zielone”. Dzisiaj niejedno dziecko się spyta - a co to takiego? Lekkość bytu, radość z najprostszej zabawy podejmowanej mimochodem w przerwie między obowiązkami. Cechuje nas nienaturalna zachłanność i nieustające dążenie do gromadzenia czegokolwiek, uporczywego ciułania. Łykamy co się tylko da, ale nie trawimy, nie ma kiedy, nie ma na to czasu. Uważam, że nie w pełni żyjemy naszym jedynym i własnym życiem,...
Szacunek wzajemny
Poganiana tęsknotą i styczniowymi śniegami wybrałam się do Kolonii, miejsca, gdzie zamieszkało jedno z moich dzieci, ale też miejsca, gdzie zazwyczaj zachwyca mnie prawie wszystko. Tanie linie lotnicze mają to do siebie, że są nie tylko niezwykle tanie, ale też trochę kłopotliwe, z powodu niezbyt dostępnej lokalizacji lotnisk. Za kwotę niewiele większą niż cena biletu na pociąg z Kłodzka do Wrocławia i z powrotem, tyle, że do Wrocławia jedziemy ok. 2 godziny a lot na przykład do Dortmundu trwa jedną godzinę i 15 minut, można podróżować w całkiem przyzwoitych warunkach. Tym razem miałam pecha...
Warkocz żartu i powagi
Jak dobrze pamiętam to od czasu mojej ostatniej publikacji w tym właśnie miejscu, minął pełny rok. Czas długi i krótki zarazem, za to jak bardzo zmienił życie każdego z nas, nawet gazeta dokonała zmian (z tygodnika przemieniła się w miesięcznik, poważny krok – ale gratulacje, udało Wam się zachować starą formę i dobry fason!). Wracając już do mnie (nie, wcale nie jestem egoistką... chociaż, może jednak), pewne kwestie pozwoliły mi trzeźwo spojrzeć na moje życie, mimo że przez ten czas dla Was nie pisałam, nie oznacza to jednocześnie, że nie pisałam dla siebie. Prawie każdego dnia, najskrytsze...
Wojciech Grębski
Żyć należy powolutku, spowalniając dany nam czas na tym wspaniałym świecie. Wprawdzie nie przedłużymy go, ale wzbogacimy. Napełnimy wartościami wyższego rzędu. Nie każdy odczuwa taką potrzebę. Nie jest to winą ani zaletą. Taka przekazana genami konstrukcja wsparta wychowaniem i nauczaniem. Odpowiednim, lub też nie. Pluralizm całą gębą. Nikt nie przeszkadza nam dostrzec w lesie pojedyncze drzewo, inne od pozostałych. Gałąź, gałązkę, liść z jego unerwieniem. Kształty i bogactwo barw cudów przyrody. Spójrzmy uważnie na wielki kopiec mrówczy, na maleńką mrówkę zajętą taszczeniem źdźbła dla...
Kondycja - zdrowie - figura: Tym razem: jeść czy nie jeść cz. II
W poprzednim numerze miesięcznika przedstawiliśmy dwanaście grup środków spożywczych. Tym razem obiecane normy dziennego spożycia (zalecane przez specjalistów od żywienia) oraz konkretne przykłady - co czym zastąpić układając codzienny jadłospis. Poniższy zestaw dziennej racji pokarmowej opracowany został dla kobiety umiarkowanie czynnej pod względem fizycznym: I grupa - produkty zbożowe - 385 gram; II grupa - mleko i produkty mleczne - 670 gram; III grupa - jaja - 1/3 sztuki; IV grupa - mięso, wędliny, ryby - 150 gram; V grupa - masło - 30 gram; VI grupa - inne tłuszcze - 35 gram...
Przepraszam
Michał Kołt
Tak, pomyliłem się. W Kłodzku niebawem powstanie hotel. Rację miał Bogusław Szpytma, gdy na konferencji prasowej zwołanej w dniu 27.07 br. mówił: “Grunty te zostaną przekazane wyłącznie tym inwestorom, którzy notarialnie zobowiążą się do wybudowania hotelu na Ustroniu i Domu Pomocy Społecznej na Owczej Górze“. Nie przewidziałem w swojej pysze i zarozumiałości, że znajdzie się chętny, aby wydać ponad 6 milionów złotych na zakup nieruchomości, położonych między Galerią i drogą krajową nr 8. Mało tego. Nabywca, według brzmienia ogłoszenia o przetargu na sprzedaż w/w działek, “zobowiązuje się w...
Kondycja - zdrowie - figura: Tym razem - jeść czy nie jeść?
Dążąc do wymarzonej figury często łączymy aktywność fizyczną z różnego rodzaju dietami. Bądźmy jednak rozważni. Brak określonych witamin i składników w pożywieniu nie tylko utrudni osiągnięcie celu, ale przyczyni się również do wyniszczenia organizmu. Pożywienie w organizmie człowieka podlega przemianom, polegającym na rozkładzie na prostsze związki chemiczne. Część z nich po przyswojeniu zostaje wykorzystana do budowy nowych oraz odbudowy zużytych komórek, tworzenia hormonów, enzymów itp. Pozostałe łączą się z tlenem i ulegają spalaniu, a podczas tego procesu wytwarza się energia. Wartość...
O czasie, dlaczego go nie masz? c.d.
... Szybki krok, szybki, często byle jaki posiłek typu obiado-kolacja z puszki lub folii, szybkie, nerwowe spanie wiecznie niedospanego organizmu. No i jeszcze bywa szybki seks, czasem przerywany rozmową telefoniczną albo akurat przysłanym SMS-em. Boimy się być sami ze sobą. Gorączkowo szukamy telefonu komórkowego, który gdzieś się zapodział. Jest! Musi być tuż obok nas, a my w zasięgu jego sieci. Koniecznie! Bywa, że w niektórych zakątkach kraju, a zwłaszcza w górach nie ma zasięgu sieci. Telefony milczą, a nam się robi tak jakoś, powiedzmy nieszczególnie komfortowo. Uzależnienie? - to da...
Agresja
Boże Narodzenie skłania do refleksji, do zamyślenia. Mam nadzieję, że ludzi władzy, szczególnie naszej lokalnej władzy, również. Mam takie nieśmiałe życzenie – bądźcie znowu ludźmi. Miejcie wątpliwości i wahajcie się przed podejmowaniem decyzji. Dajcie mi szansę, bym z szacunkiem schylała głowę, przed Waszym Majestatem. Chętnie będę się kłaniać, pod warunkiem, że Wasze decyzje nie będą pod wpływem agresji, nienawiści, nietolerancji, a Wasi pracownicy przestaną bać się o pracę , bo mają kolegę lub teściową z niemiłym władzy nazwiskiem. Agresja (łac. aggresio – napaść) – w psychologii...
O czasie - dlaczego go nie masz?
Czas: podstawowa, niezidentyfikowana wielkość fizyczna określająca kolejność zdarzeń. W encyklopedii znajdziemy jeszcze czas gwiazdowy, połowicznego rozpadu, słoneczny, strefowy, uniwersalny i wreszcie czas życia. Nie da się wyraziście zdefiniować. Według mnie jest ustawicznym i nie mającym przerw mijaniem tylko w jedną stronę. Każdy intuicyjnie wie o co chodzi, gdy mówimy CZAS. Jeszcze nie tak dawno, może jakieś trzysta, dwieście lat temu, pod nieobecność dokładnego zegara, życie biegło trybem zwanym NATURALNYM. Ludzie robili różne rzeczy w czasie - bo wszystko się w nim dzieje - wówczas,...
Cmentarze w bolesnej pamięci
Dwadzieścia pięć lat temu, zafascynowana Ziemią Kłodzką wędrowałam po wioskach ukrytych w górskich lasach w poszukiwaniu historii tego miejsca. Kiedyś, na zdewastowanym, zarośniętym krzakami przykościelnym cmentarzu zastałam starszą panią. Pod krzyżem z resztkami kamiennej tablicy zapaliła świeczkę, przeżegnała się i pochyliła nad zarastającmi bujnym chwastem kamieniami. Ma pani tu kogoś bliskiego? - spytałam z nadzieją, że zastałam na cmentarzu jedną z nielicznych autochtonek. - A gdzie tam pani - śpiewnie zaciągając otarła oczy. - Tu same obce leżą. Jak my spod Tarnopola byli wiezieni,...
"Jego wysokość urzędnik"
Jestem obywatelem; może niedomytym, może ubranym niezbyt modnie, niezbyt inteligentnym, może nie mam obszernej i ugruntowanej wiedzy, może jestem Żydówką, a może ateistką? Pewnie jestem raczej biedna niż bogata (jak to u pasjonatów wszelkiej maści bywa); z jakiego powodu urzędniczka/ urzędnik może nie udzielić mi odpowiedzi ? Takie refleksje „napadają na mnie” w trakcie monitorowania polityki równościowej jaką prowadzić powinny jednostki samorządu terytorialnego Dolnego Śląska. Moje niezbyt precyzyjne pytania zostały przez jedne urzędy przyjęte ze zrozumieniem, bez zbędnego nadymania się....
Czas na "starszaków"
Społeczeństwo się starzeje... to znaczy my - na świecie, w Europie i w Polsce też. Właśnie powoli w wiek emerytalny wchodzi pokolenie wyżu początku lat 50. ub. wieku. A jest tego sporo... Problem seniorów staje się ważny i ważki. Zrobiło się gorąco od puchnących funduszy emerytalnych, do których dokłada się coraz mniejsza ilość pracujących.... I zauważa to również Unia Europejska proponując różnorakie formy nie tylko dłuższego zatrudniania, ale i uaktywnienia tych, którzy pobierają emerytury (renty), a do tej pory byli po prostu „spychani na boczny tor”. Okazuje się, że każdy może się jeszcze...
Moda na odchudzanie
Powszechna moda na odchudzanie, cudowne diety i wszechobecne suplementy odbiera nam cały urok z przyjemności jedzenia i ucztowania z przyjaciółmi. Ostatnio wśrod dwunastu osób na urodzinowej kolacji u znajomych aż dziewięć skubało powściągliwie pyszności na talerzach tłumacząc się odchudzaniem. Jedna z pań wygłosiła bardzo krytyczną mowę o jedzących pieczywo, co spowodowało, że jej mąż udławił się kromką fantastycznego chleba upieczonego przez gospodarza przyjęcia. Większość panów miała wisielcze nastroje a ich chudnące żony bystrym okiem i ciętym językiem pilnowały ich talerzy. Na stole...
Mój motorower
Jan Gwóźdź
Pytanie sondażowe postawione w GP „Brama” (nr 4 z 2012 r.): „Marzenia z dzieciństwa i co z tego zostało”, przywołało wspomnienie mojej przygody. Od kiedy pamiętam lubiłem jazdę pojazdami mechanicznymi (pasjonowały mnie samochody, ciągniki, motory itp.). Być może zainspirował mnie mój ojciec, który miał pasję składania z używanych części traktorków rolniczych, które następnie służyły w naszym małym gospodarstwie rolnym, czasami też tato odstępował je znajomym rolnikom. Było ich kilka. Pamiętam także, że kupiliśmy mały samochodzik ciężarowy „Lublinek”, który stał zepsuty i zniszczony w szopie...
Strach ma wielkie oczy
Kiedy byłam bardzo małą dziewczynką moja babcia opowiadała mi o Żydach schowanych w piwnicy w czasie wojny. - Jak tam wchodzili, to mieli małe dziecko a jak wychodzili, to już go nie było. Pewnie go z głodu zjedli - wzdychała ciężko, ocierając łzy fartuszkiem w kwiatki. Piwnica była na naszym podwórku, częściowo wkopana w ziemię, ledwo wystawał ceglany mur z piachu a daszek sięgał z jednej strony do samej ziemi. Schodziło się do piwnicy po kamiennych schodkach. W pierwszym pomieszczeniu stała beczka z kapustą kiszoną a niskie malutkie drzwiczki prowadziły do drugiej części, gdzie...
Odwiedziłam Kolonię
Kolonia, Cöln; za Rzymian Oppidum Ubiorum, potem CCAA czyli Colonia Claudia Ara Agrippinensium, w średniowieczu: Coellen, Kölle – to ponad milionowe miasto nad Renem, trzecie miasto Niemiec po Berlinie i Hamburgu. W dużej części miasta widać wpływy francuskiego panowania w Kolonii, a układ ulic i domów przypomina paryską dzielnicę jedenastą lub luksusową szesnastą. Miasto zarówno słynące z zabytków, jak i z wielkiego przemysłu i handlu. Zamożne, zadbane, spokojne i wygodne dla przeciętnego mieszkańca. Idąc czy jadąc ulicami Kolonii miałam wrażenie, że cała infrastruktura miasta została...
Agroturystyczne wspomnienia
Zanim rozpoczniemy kolejny turystyczny sezon proponuję wspomnieniową wędrówkę agroturystycznym szlakiem. Najczęściej trafiałem do tych na Ziemi Kłodzkiej… SPOTKANIE PIERWSZE. Do tego gospodarstwa trafiliśmy przez przypadek. Samochodem dojechaliśmy wtedy do Wojtówki, rozciągającej się wzdłuż rwącego potoku. Droga była coraz węższa. Momentami mieliśmy wrażenie, że spadniemy z wielkiej skarpy. Nie ma nawet gdzie się wycofać. Siłą rzeczy musimy jechać dalej, prosto. I tak oto jesteśmy przed agroturystyką „Kamiz”. Wstępujemy tylko z ciekawości, bowiem i tak mamy zarezerwowane noclegi w uzdrowisku...
Inne "spojrzenie" na zapach - aromaterapia
Beata Bodzek
Terapia zapachami, nazwana od niedawna, przez francuskiego chemika Rene-Maurice Gatefosse aromaterapią, towarzyszyła człowiekowi od zarania dziejów. 10 mln komórek w naszych nozdrzach reaguje bez przerwy na cząsteczki zapachowe unoszące się w powietrzu, które przenikają do wnętrza naszych organizmów. Takimi właśnie subtelnymi cząsteczkami są lotne, pachnące substancje wytwarzane przez rośliny - olejki eteryczne. Substancje te nadal nie do końca są przez nas poznane, a rola ich nie wyjaśniona. Wiemy jedynie, że powodują cyrkulację energii, mają za zadanie bronić rośliny przed szkodnikami...
Portal internetowy - Ziemia Kłodzka
W ostatnim okresie obok tradycyjnych mediów coraz większą rolę odgrywają media elektroniczne. Internet wkroczył już na dobre w nasze życie, stając się istotnym elementem naszej współczesności. Portale czy poszczególne strony internetowe nie tylko informują, ale i spełniają ważną funkcję edukacyjną, kulturalną czy promocyjną. Na Ziemi Kłodzkiej każda gmina czy miasto posiada własną stronę internetową, nie wnikam w ich poziom czy samą zawartość. Pisałem o tym przy okazji plebiscytu na najlepszą stronę tego regionu. Od ponad dziesięciu lat ważną rolę informacyjno- promocyjną spełnia w regionie...
Subiektywnie... obiektywnie? (21)
Biedniejemy! Widać to gołym okiem. To, że ubywa nam w portfelach, najlepiej można było zauważyć podczas minionych świąt Bożego Narodzenia. Tym razem półki w spożywczych sklepach nie oferowały tak dużej ilości towarów ekskluzywnych, jak w minionych latach. Pomimo, że słyszy się jakoby Polacy wyjeżdżali na świąteczne wczasy, jakoś nie zaobserwowałam wzmożonego ruchu w swoim mieście – Polanicy. Wręcz przeciwnie, okres świąteczno - noworoczny wiał w uzdrowisku pustką. Nie to co w latach ubiegłych, gdy deptak i park gęsto gromadził przyjezdnych. Niewielu z nas również uczestniczy na balach...
Noworoczne obietnice
Nastaje nam Nowy Rok. Koniecznie trzeba sobie i innym coś obiecać. Do tej pory najczęściej wyznaczałam sobie różne trudne zadania. A to, że będę codziennie ćwiczyć i schudnę o dwa rozmiary albo, że nauczę się skrupulatnie wszystko zapisywać, bo pamięć mam kiepską i zapominanie bardzo komplikuje mi życie. Nawet kiedyś obiecałam sobie, że nauczę się mówić w pewnym obcym języku, co mi wcale tak obcy nie jest. Zazwyczaj po kilku tygodniach zapominałam o obietnicach i moje życie wracało do normy. Kiepska pamięć dość szybko przynosiła ulgę dla mojego sumienia. Pewnie dobry Pan Bóg daje dar...
Subiektywnie... obiektywnie? (20)
W dwudziestym jubileuszowym odcinku „Subiektywnie...obiektywnie”, postanowiłam poruszyć temat „alkoholizmu”. Bowiem coraz większy odsetek społeczeństwa sięga po tę właśnie używkę. Z własnych obserwacji poczynionych przy okazji „wieczornych” zakupów, stwierdzam, że spora ilość społeczeństwa, nie jest w stanie zasnąć bez jednego głębszego do poduszki. Wracając do wspomnianych „wieczornych” zakupów robionych w supermarkecie. Robię je zawsze w tym samym sklepie. Stojąc w kolejce do kasy, nie sposób nie zaglądnąć do koszyków klientów. Obecność alkoholu (z reguły przysłowiowa „małpka”), wzbudziła...