Dzień z życia dziennikarki

Co w trawie piszczy
NA TAPECIE Tym razem przedstawiam sylwetkę włodarza, który jest niewątpliwe najbardziej „żelaznym” dysydentem na Ziemi Kłodzkiej. Wójt Lewina Kłodzkiego – Bolesław Kędzierewicz to człowiek, który nie boi się pomówień, nie dba o to co mówią inni. We włodarzeniu przyświeca Mu jeden cel: „robię to, co chcę”. Rządzi twardą ręką. Fakt, że jest Wójtem trzecią kadencję, wskazuje na to, że lewinianie lubią takie rządy. Wójtowanie pana Kędzierewicza już przeszło do historii. Jest chyba jedynym wójtem, którego mieszkańcy powołują na urząd, po czym chcą go natychmiast z niego zdjąć. Niestety za każdym...
Ekranizacja. Przekrój
Nie przepadam za ekranizacjami znanych powieści. Uważam, że nie może udać się przeniesienie na ekran historii opisanej w książce. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że nie sposób umieścić w filmie, który ma określony budżet i musi zmieścić się w czasie, wszystkich wątków zawartych w książce. Rezygnuje się więc z tych mniej istotnych, opierając kanwę filmu tylko na najistotniejszych elementach. A przecież to właśnie drobne niuanse tworzą charakter książki i dodają jej smaczku. Dlatego bardziej przypadają mi do gustu filmy na „motywach” powieści. W przypadku, gdy wyobraźnia lekko poniesie...
Mistycyzm. Zajęcie
Wśród osób publicznych tzw. celebrytów zauważyć można nowy trend. Najbardziej widoczny jest on w wywiadach, których udzielają kolorowym pismom. Otóż okazuje się, że wszechobecny w ich życiu jest element mistycyzmu. Opowiadają z podekscytowaniem jaki na przykład to wpływ na nagranie nowej płyty miał sen, w którym głos powiedział: ”nagrywaj”. Niektórzy dzielą się z czytelnikami rewelacjami typu: „popatrzyłem na drzewo i zrozumiałem, że muszę się zmienić”, „korek na drodze, uzmysłowił mi, że powinienem poruszać się metrem”, „natchnęło mnie i teraz tworzę” itp. Skąd się te bzdury biorą?...
Oczarowywać. Alternatywa
Zastanawiałam się, czy nie wykupić już wycieczki do Egiptu lub Tunezji na rok 2020. Myśl ta, zrodziła się po wysłuchaniu emocjonującego przemówienia lidera jednej z partii. Oczarowując przyszłych wyborców dzielił się wizją wakacji w tropikach, na którą będzie stać wszystkich, gdy jego partia będzie rządzić. Pomyślałam więc sobie, że jak tak wszyscy ruszą na te wycieczki, to nie będzie miejsca. Z drugiej jednak strony, czy opłaca się tak inwestować pieniądze? Przecież już obiecywano nam drugą Japonię, a obecnie powinniśmy żyć w kwitnącej Irlandii? Przy kolejnych wyborach, czy to samorządowych...